Avalon » Serie komiksowe » Speaker for the Dead » Speaker for the Dead #4

Speaker for the Dead #4

Postacie
Zapowiedź

Gwiezdy Kongres odciął planetę Lusitanię. Ender ma jednak plan, by ocalić mieszkańcow Milagre i Prosiaczki.

Cytat

Ela: "He didn't win our affection, mother, he won our trust."
Novinha: "All in four days. Something I haven't done in a lifetime."

Streszczenie

Andrew naciska burmistrz Bosquinhę, by wstrzymała się jeszcze z decyzją o aresztowaniu Mira i Ouandy. Kobieta stwierdza, że ma związane ręce. Para stanie przed trybunałem, a mieszkańcy Milagre zostaną ewakuowani z Lusitanii, tak jak mówi prawo Kongresu. Andrew jest jednak nieugięty - prosi o kilka godzin, w czasie których dowiedzie, że zerwanie połączenia ansiblem i rebelia przeciw Kongresowi to jedyna decyzja, jaką mogą teraz podjąć. Burmistrz daje mu godzinę.

Kiedy Ender zaczyna działać, Jane w końcu przerywa milczenie. Ten bardzo się z tego cieszy i próbuje ją przeprosić za kilkusekundowe zerwanie kontaktu. Jane przypomina mu jednak, ze on funkcjonuje z taką szybkością, że jego marne sekundy trwały dla niej tyle, co dla niego całe życie. Ender przyznaje, że tego nie przemyślał, ale Jane nie chce słuchać przeprosin. Ma za to pomysł, jak odciąć od nich Gwiezdny Kongres, nie odcinając Lusitanii od reszty Stu Światów. Dla niej, która żyje w sieci ansibli, taka sztuczka nie powinna być zbyt trudna.

Andrew spotyka się z Elą. Dziewczyna przyznaje, że dobrze zrobił mówiąc prawdę, ale i tak jest zszokowana rewelacjami o życiu swojej matki. Nie może też przeboleć takiego końca związku Mira i Ouandy, chociaż wie, że lepiej by dowiedzieli się  swoim pokrewieństwie teraz, niż po tym, jak zaznają fizycznej bliskości lub wezmą ślub. Ender prosi Elę, by przekazała coś swojej matce.

Dziewczyna odnajduje Novinhę daleko poza zabudowaniami. Przekazuje jej prośbę Mówcy, by spotkała się z nim, biskupem i burmistrz. By powiedziała o descoladzie. Novinha jest przepełniona goryczą, że obcy w ciągu czterech dni zbliżył się do jej dzieci bardziej, niż ona przez całe życie. Nie jest jednak zaskoczona, po podczas gdy ona karmiła ich tajemnicami, on przyniósł im prawdę. Bolesną, ale i wyzwalającą. Dlatego mimo swojego bólu pójdzie na spotkanie. I ma nadzieję, że Ela wie, że na swój sposób, bardzo ją kocha.

Zdruzgotany Miro stoi przed ogrodzeniem. W języku ojców wzywa prosiaczki, by powiedzieć im, co się stało. Prosiaczki są zdania, że Mówca wszystko naprawi, a tymczasem Miro może się ukryć pomiędzy nimi. Chłopak tłumaczy, że nie może przejść przez włączone ogrodzenie. Obcy są zdezorientowani. Nie rozumieją, dlaczego Miro musi zostać wewnątrz ogrodzenia, kiedy trawa rośnie po obu jego stronach. W końcu uzmysławiają sobie, że Miro nie wie o jej właściwościach, dlatego jeden z nich zrywa garść trawy capim i przeżuwając ją przechodzi przez ogrodzenie. Tłumaczy, że nada odczuwa ból, ale zamyka się w swej drzewnej jaźni i jest w stanie go ignorować. Prosiaczki już wielokrotnie tym sposobem dostawały się do Milagre.

Spotkanie u biskupa. Andrew tłumaczy, że to nie Miro i Ouanda pierwsi złamali nakazy Kongresu, ale już Libo zaczął uczyć je rolnictwa. Najistotniejszym jest jednak, co zrobi Kongres, kiedy odczyta dane o descoladzie z plików Novinhy, które pobrali w momencie nałożenia na kolonię stanu wyjątkowego. Biskup nie rozumie, co descolada ma do rzeczy, kiedy już dawno ją zneutralizowano. Na pytanie odpowiada Novinha, która właśnie dotarła na miejsce. Wirus nadal jest w każdej komórce każdego organizmu żyjącego na Lusitanii. Lek, który stworzyli, uniemożliwia mu jedynie dobranie się do materiału genetycznego nosiciela. A to oznacza, że Kongres nie może ich ewakuować, bo zakaziliby każdy ekosystem. Z ich punktu widzenia, jedyne wyjście to sterylizacja całej planety. Co więcej, lata wcześniej Pipo odkrył coś, co Novinha zrozumiała całkiem niedawno. Że na Lusitanii każdy natywny organizm jest zależny od descolady. To dzięki wirusowi powstały parowania roślina-zwierzę, takie jak prosiczki-drzewa czy trawa capim-węże wodne. Bez descolady cała planeta umrze.

Przy ogrodzeniu Miro decyduje się ukryć wśród prosiaczków. Jeden z obcych biegnie po Ouandę, a on zaczyna przechodzić przez siatkę. Ból jest potworny, ale chłopakowi wydaje się, że go kontroluje. Do chwili, kiedy włazi na szczyt ogrodzenia i traci z bólu przytomność. Jeden z prosiaczków szybko sprowadza go na ziemię, ale Miro jest w agonii. Obcy decydują się nie sadzić go, lecz poprosić o pomoc Mówcę. Jeden z nich rzuca się na poszukiwania.

Tymczasem Novinha kontynuuje wykład. Descolada nie zapewnia symbiozy roślinom i zwierzętom. Sprawia, że jedno staje się drugim. Po śmierci prosiaczek staje się drzewem. Rzuca to nowe światło na morderstwa Pipa i Liba – obcy musieli myśleć, że pomagają swoim dobroczyńcom przejść do następnego życia. Wszyscy już rozumieją konieczność sprzeciwienia się Kongresowi. Andrew wyjawia im plan Jane, ale zanim mogą go przedyskutować do pokoju wpada prosiaczek i prosi Mówcę, by poszedł za nim, bo Miro umiera.

Autor: Hotaru

Galeria numeru

Speaker for the Dead #4 Speaker for the Dead #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.