Avalon » Serie komiksowe » Annihilation: Heralds Of Galactus » Annihilation: Heralds Of Galactus #2

Annihilation: Heralds Of Galactus #2

Annihilation: Heralds Of Galactus #2

&&& "Afterburn", "Brother's Keeper"

Postacie
Cytat

Firelord: "This ends now. Surrender or death. The choice is yours."
Władca Omina Prime: "The Firelord... I am not impressed. You have no authority here, spawn of Galactus. These territories were ceded to The Wave by treaty. This world is my by sovereign decree.
Firelord: "Perhaps I did not make myself clear. Surrender or die where you stand."

Streszczenie

"Wojna nigdy się nie kończy."

Tak jest przynajmniej dla Firelorda, który ściga i likwiduje pozostałych przy życiu członków elity armii Annihilusa. Sami nazywają siebie Centurionami, lecz dla byłego herolda są zwykłymi zbrodniarzami wojennymi. Nie mogą pozostawać bezkarni, nawet jeśli na mocy porozumienia pokojowego władają teraz własnymi terytoriami. Gdyby nie zniszczenie Nova Corps, światy te znalazłyby się pewnie pod ich opieką. Dopóki jednak Korpus nie zostanie odbudowany, wymierzeniem sprawiedliwości Centurionom zajmie się Firelord.

Na planecie Omina Prime jeden z Centurionów Smyt stwierdza, że jest miło zaskoczony uległością mieszkańców i ich szybkim pogodzeniem się z nową władzą. Chwali swoją mądrość, która kazała mu wybrać dla siebie właśnie ten świat, a grono tubylczych pochlebców kwiecistymi peanami potwierdza jego słowa. Nie wszyscy pośród zebranych są tak przyjaźnie nastawieni. Grupa spiskowców czeka na odpowiedni moment, by zlikwidować nowego władcę Omina Prime. Zostają jednak zdemaskowani przez ochronę i okazuje się, że nie są mieszkańcami planety, lecz zbuntowanymi Centurionami, którym nie podobają się obecne porządki. Wywiązuje się walka, podczas której jednak szala zwycięstwa dość szybko zaczyna przechylać się na stronę władcy planety. Wówczas niespodziewanie dla wszystkich nad ich głowami pojawia się Firelord, pod groźbą śmierci każąc wszystkim natychmiast się poddać. Na władcy Omina Prime groźby te nie robią wrażenia. Zasłania się postanowieniami rozejmu, które jednak nie robią wrażenia na ex-heroldzie. Centurion wydaje więc rozkaz ataku. Kwestionuje go dowódca zamachowców Hybalea, lecz zostaje natychmiast uciszony przez władcę planety. Firelord traci cierpliwość i brutalnie rozprawia się z atakującymi go, a na koniec likwiduje protestującego władcę Omina Prime. Kiedy ma zamiar uczynić to samo z zamachowcami, ich przywódca błaga go o litość. Tłumaczy, że należą do grupy Centurionów, którzy nie są lojalni wobec Ravenousa. Pełni wstydu bronią dobrego imienia Centurionów, szukając teraz sprawiedliwości wobec reszty swoich dawnych pobratymców, którzy stali się przestępcami wojennymi. Słysząc to, Firelord zaczyna się zastanawiać nad oszczędzeniem ich.

Później, w przestrzeni kosmicznej poza Omina Prime ex-herold Galactusa zapowiada unoszącym się na odłamku asteroidy zbuntowanym Centurionom, że to nie jest jeszcze koniec. Jeśli wkroczą ponownie na poprzednią ścieżkę, zostaną zgładzeni. Hybalea stwierdza, że wszystko to było winą wojny i ich ślepego oddania dla Annihilusa. Firelord oznajmia im, że obchodzi go teraz tylko to, co będą robić od tej pory i nie chce żałować tej decyzji. Zmiana ich postępowania nie ściąga z nich brzemienia winy za niewinną krew, jaka jest na ich rękach tak samo, jak on sam pomimo opuszczenia Galactusa nie jest zwolniony z odpowiedzialności za niewinnych, którzy przez niego zginęli, gdy był heroldem. To jednak nie zapewnia im jego przychylności. Jeśli nie będą postępować dobrze, zginą.

"Wojna nigdy się nie kończy.

Wojna trwa dalej, chociażby w pamięci... A pamięć jest bezlitosna.

W ślad za wojną musi podążać odpowiedzialność. Będzie wyegzekwowana.

Jestem Firelord, niegdyś herold pożerającego światy Galactusa, dzierżący moc kosmiczną, i, tak długo jak będzie to potrzebne...

...będę bezlitosny."




Scenariusz: Keith Giffen
Rysunki: Andrea Di Vito

"Brother's Keeper"

Postacie:
* Silver Surfer, Galactus
* Tenebrous, Aegis
* w retrospekcji: Antiphon, Brio, Diableri

Kiedy Wszechświat był młody, królował w nim chaos. Było tam piękno, lecz było to piękno pustki, bezkształtne i niezamierzone. Kosmiczna harmonia wymagała pojawienia się porządku, który zbalansowałby chaos. Powstał więc porządek, a potem celowość. Musieli zaistnieć również opiekunowie tego wszystkiego, powstali więc, mając za zadanie utrzymywać kosmiczną harmonię. Początkowo nie mieli własnej woli ani świadomości, mieli jednak zadanie - służbę Wszechświatowi. Kiedy jednak przybył do nich Galactus, Pierwotni Bogowie określili już się imionami, a to, co na początku było celem, wyewoluowało w świadomość. Był pośród nich Antiphon, który miał za zadanie monitorować harmonię Wszechświata; Brio, opiekująca się młodymi jeszcze formami życia; Diableri, pan chaosu; Aegis, eliminująca wszelkie rozbieżności i wypaczenia Wszechświata; Tenebrous, opiekujący się ciemną, żyjącą materią spajającą cały kosmos. Pierwotni Bogowie troszczyli się o młody Wszechświat, jednak nastała pora, gdy ich zadania zostały wykonane, a ich rola powoli się zmniejszała. Diableri nie chciał na to pozwolić i postanowił przekształcić kosmos według swojego projektu. Dołączyła do niego część Pierwotnych Bogów, przede wszystkim zaś Tenebrous i Aegis. Stanęli wówczas do walki ze swymi pobratymcami, lecz ostatecznie interwencja Galactusa przyniosła koniec wojny. Z jego ręki zginął Diableri i dzięki niemu w Kyln uwięzieni zostali Tenebrous i Aegis.

Galactus kończy swą opowieść. Silver Surfer słyszy, że pośród uwolnionych po zniszczeniu Kyln, pradawnego więzienia, zasilanego przez źródło energii, które zrodziło Pradawnych Bogów, najgroźniejsi są właśnie Tenebrous i Aegis, muszą być więc powstrzymani za wszelką cenę. Herold przyjmuje zadanie od swego pana i wyrusza na ich poszukiwanie.

Aegis i Tenebrous zastanawiają się nad tym, jak bardzo zmienił się Wszechświat. Nie podoba im się to, postanawiają więc na powrót wprowadzić swój porządek. Są też ciekawi, czy z Pierwotnych Bogów przetrwał ktoś oprócz nich.

Surfer przemierza przestrzeń kosmiczną, tropiąc ślady energii Aegis i Tenebrousa. Przez chwilę udaje mu się ich namierzyć, jednak poruszają się tak szybko, że momentalnie gubi ich ślad. Wola Galactusa musi być jednak wykonana i jego herold nie spocznie, póki nie wypełni swego zadania.

Pierwotni Bogowie przeszukują pozostałości po Kyln. Udaje się im znaleźć martwego Antiphona, co dziwi Aegis, gdyż Wszystkowidzący pozostawał neutralny podczas ich wojny. Bogini zastanawia się, co zrobią, jeśli okażą się ostatnimi ze swoich. Tenebrous stwierdza, że tak czy inaczej, muszą przywrócić dawny porządek we Wszechświecie. Z oddali obserwuje ich Surfer, właśnie przybyły do Kyln. Postanawia wezwać Galactusa, a zanim on przybędzie, powstrzymać ich za wszelką cenę przed ucieczką. Atakuje ich i wywiązuje się walka, jednak pomimo, że daje z siebie wszystko, nie jest w stanie zwyciężyć z ich mocą. W końcu przestają go katować, zostawiając, by umarł wskutek odniesionych ran. Zmasakrowany Surfer uzmysławia sobie, że znajdują się wszyscy tuż obok źródła energii, z którego zrodzili się Pierwotni Bogowie. Jako, że potrafi przewodzić kosmiczną energię, decyduje się na desperacki krok. Transmituje energię ze źródła wprost na przeciwników, co sprawia, że zostają przez nie wciągnięci i giną w nim. Zakończywszy swe dzieło, bliski śmierci Surfer pada na swą deskę. W samą porę przybywa jednak Galactus. Dumny ze swego herolda postanawia nie pozwolić mu umrzeć i przywraca mu siły. Surfer odzyskując przytomność pyta, co z Tenebrousem i Aegis. Jego pan odpowiada jedynie, że Wszechświat ich odrzucił. Pyta herolda, co więcej chciałby wiedzieć. Ten odpowiada pytaniem o to, co Galactus ma zamiar mu powiedzieć. On jednak oznajmia, że czuje głód i jest to wszystko, co herold powinien wiedzieć. Odlatując na poszukiwanie światów, które nasycą Galactusa, Surfer stwierdza, że tak naprawdę nie ma potrzeby, by wiedzieć coś więcej, liczy się tylko wola jego pana.

Autor: Jaro

Galeria numeru

Annihilation: Heralds Of Galactus #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.