Avalon » Serie komiksowe » Silver Surfer - Requiem » Silver Surfer - Requiem #1

Silver Surfer - Requiem #1

Silver Surfer - Requiem #1

Part one: "Kyrie"

Postacie
Zapowiedź

Przez długie lata, Norrin Radd surfował poprzez galaktykę, odkrywając mrok między gwiazdami, będąc świadkiem powstań i upadków ogromnych cywilizacji. Teraz, jego droga ma dobiec końca. Wszystko zaczyna się od plamy na honorze. Plamy, która będzie rozprzestrzeniać się, dopóki Norrin Radd przestanie istnieć. Póki co, Silver Surfer podejmuje ostatnią wyprawę -- do celu, który zawsze mu się wymykał. Jego podróż zaczyna się tam, gdzie rozpoczęła się kiedyś.

Cytat

Ben do Surfera: "Yeah, what brings ya to the city? I mean other than the bagles, the pizza, the babes..."

Sue: "Ben..."

Ben: "...the museums, the opera, the fall fashions..."

Streszczenie

Gdzieś w odległym zakątku Wszechświata, Silver Surfer stoi na swojej desce i przygląda się kosmicznemu huraganowi. Monumentalne zjawisko rozciąga się na wiele lat świetlnych i sieje spustoszenie na przestrzeni parseków, pochłaniając gwiazdy i planety na swojej drodze. Norrin Radd niejedno już widział, ale przygląda mu się z fascynacją dziecka. Widzi w nim niekończący się cykl narodzin i śmierci. Widzi w nim światło oświetlające drogę do domu. Czuje, że to jego wezwanie do domu, bo czuje także, że jego światło gaśnie.

 

Baxter Building. Thing jak zwykle dźwiga jakieś machiny, podczas gdy Reed wpatruje się w mikroskop. Dopiero informacja, że w jednej z maszyn coś dymi przykuwa jego uwagę, ale okazuje się to kolejnym żartem Bena. Grimm zauważa, że Richards jest ostatnio rozkojarzony i sugeruje, żeby oderwał się na jakiś czas od badań. A tak w ogóle, skoro może się cały rozciągać, to dlaczego nie siądzie wygodnie w fotelu i nie wyciągnie oczu, żeby móc jednocześnie patrzeć w mikroskop. Zanim Reed udzieli odpowiedzi, wtrąca się Johnny, który mówi, że kiedyś tak zrobił, ale Sue to widziała i zabroniła mu powtarzać. Reed stwierdza, że któregoś dnia musi zamontować zamek w drzwiach laboratorium, żeby mieć święty spokój. Johnny rozumie aluzję i oświadcza, że może sobie pójść, ale gdy zbliża się do okna, zauważa coś, co każe mu natychmiast zawołać Richardsa. Silver Surfer wisi w milczeniu za oknem.

 

Po chwili, cała grupa wybiega na taras, aby przywitać się ze starym znajomym. Surfer jednak nie reaguje na gadaninę Bena, tylko prosi Reeda o rozmowę na osobności. Pozwala również Sue zostać, ale prosi, aby pozostali wyszli. Kiedy zbliżają się do drzwi, Johnny obraca się i widzi, że jego siostra właśnie usłyszała coś, co ją zaszokowało.

 

Wieczorem, Ben i Johnny spotykają się znowu przy wejściu do salonu. Grimm pyta, czy już wiadomo o co chodzi, ale Johnny wie tylko tyle, że kiedy natknął się na Susan niosącą jedzenie Reedowi, płakała jakby coś się stało. Thing pyta, czy chodziło o Surfera, ale w odpowiedzi dostaje tylko "nie wiem".

 

Tymczasem w laboratorium, Silver Surfer wciąż jest przypięty do jakiejś skomplikowane aparatury diagnostycznej. Sue stoi z boku z posępną miną, podczas gdy Reed wpatruje się w ekran monitora i stwierdza, że da pewności chce zrobić kolejny test. Surfer zgadza się, choć badanie wyraźnie sprawia mu ból.

 

Sue przysnęła w końcu, a kiedy Reed budzi ją, okazuje się, że jest już ranek. Godzinę temu skończyli testy, ale wyniki są wciąż takie same i nic więcej nie da się zrobić, bo siły i technologia, dzięki którym powstał Silver Surfer przewyższają zdolności pojmowania nawet Reeda Richardsa. Zostaje mu tylko gniew. Susan pociesza go, że na pewno zrobił wszystko, co było w jego mocy i pyta, czy Surfer już wie. Reed potwierdza.

 

Norrin Radd stoi przed szerokim oknem i spoglądając na miasto w dole, wspomina dzień w którym Galactus nawiedził jego rodzimą planetę. Miał tylko jedną szansę, aby ocalić swój świat i wykorzystał ją. Przekonał Galactus, że istnieją niezamieszkane światy, które może konsumować i zaoferował siebie do roli herolda, który będzie wyszukiwał je dla niego. Wtedy umarł Norrin Radd, a narodził się Silver Surfer. Pozbawiony pamięci i sumienia służył wiernie swojemu panu, doprowadzając do zagłady światów, cywilizacji i niezliczonych miliardów istnień. Kiedy jednak przybył na Ziemię, spotkał tu ludzi, którzy tak jak on niegdyś sprzeciwili się Galactusowi i walczyli z nim siłą ducha i niezwykłego uporu. To pomogło mu się przebudzić. Zwrócił się przeciwko swojemu panu i zapłacił za to, ale dzięki temu odzyskał duszę. Kolejne lata spędził podróżując po Wszechświecie i próbując odpokutować za swoje czyny. Nie czuje, że mu się udało, ale nie żałuje niczego. Wracając do rzeczywistości, dochodzi do wniosku, że skoro Richards był świadkiem odrodzenia Norrina Radda, to nic dziwnego, że jest z nim w skrajnie odmiennej sytuacji.

 

Jakiś czas później, spotyka się na tarasie z Reedem i Sue. Dziękuje im za całą pomoc  i oświadcza, ze chce odejść. Najpierw zamierza jeszcze raz zwiedzić Ziemię - swój drugi dom, a potem spróbuje odnaleźć ten pierwszy - Zenn-La. Prosi, żeby nie smucili się z jego powodu, bo sam jest szczęśliwy, że mógł tyle przeżyć, będąc sobą i właśnie im to zawdzięcza. Po krótkim pożegnaniu, wskakuje na swoją deskę i oddala się.

 

Później. Skoro Surfer odleciał, Ben może wreszcie spytać wprost, skąd te wszystkie sekrety i o czym rozmawiali. Reed opowiada mu wiec o rozmowie w laboratorium, podczas której oświadczył Silver Surferowi, że powłoka, w którą został zmienione jego ciało, zaczyna wykazywać oznaki zmęczenia materiału, co wkrótce może się przenieść również na układ nerwowy. Zacznie się od zawrotów głowy, spadków mocy i omdleń, ale ostatecznie doprowadzi to do zatrzymania pracy organów wewnętrznych. Według jego obliczeń, potrwa to około trzech tygodni. Wtedy, Surfer odpowiedział, że słyszał o motylach, które żyją tylko jeden dzień, a zatem czas, który mu pozostał jest czasem życia kilku pokoleń. To błogosławieństwo, z którego zamierza skorzystać.

 

Lecąc pośród chmur, Silver Surfer powtarza sobie w myślach wciąż tą samą sentencję: Podróżowałem przez galaktyki i widziałem więcej niż ktokolwiek w ciągu setek żyć. A teraz umieram.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Silver Surfer - Requiem #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.