Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 3 » Incredible Hulk vol. 3 #85

Incredible Hulk vol. 3 #85

Incredible Hulk vol. 3 #85

"Terra Incognita" - part 3

Postacie
Cytat

Hulk: "HULK SMASH PUNY PAPERWORK!!!!"

Streszczenie

Sydney. Dzielnica portowa. Dwóm ubranym w zbroje żołnierzom A.I.M. w końcu udało się złapać uciekiniera. Chłopak z wytatuowaną tarczą Kapitana Ameryki na przedramieniu stara się wyrwać, mówi że przecież nic nie zrobił, jednak nie daje to żadnego rezultatu: zostaje skuty. Na pytanie co się stało z dziewczyną, która mu towarzyszyła nie odpowiada. Zmienia temat mówiąc, że przecież Australia to wolny kraj. Tamci przytakują, lecz dodają, że zgłosił się na ochotnika, by pomóc jej taką pozostać. Więzień chce rozmawiać z Hulkiem lub z Brucem Bannerem. Prośba zostaje zbyta i cała trójka rusza w kierunku centrum miasta.


Unosząc się na powierzchni wody rudowłosa dziewczyna obserwuje oddalającą się grupę. Stwierdza, że Jon - bo tak ma na imię chłopak- nie musi się martwić: zielony gigant go uratuje.


Tymczasem. Gabinet prezydenta. Hulk jest zajęty dobitnym wyrażaniem swojej niechęci wobec papierkowej roboty. Na szczęście to tylko zły sen.


Noc. Bruce i Monica leżą w łóżku. Mężczyzna nie jest z siebie zadowolony - co by było gdyby nie powstrzymał się i naprawdę stracił kontrolę na widok tych wszystkich papierów. Kobieta stara się go uspokoić, jednak nie udaje jej się: Banner mówi, że przemianę może wywołać nawet coś tak idiotycznego jak obtarty palec. Dr Rappacini mówi, że rozumie, ale widząc, że towarzysz nie ma zamiaru przestać całuje go. Bruce jest zdziwiony - czuje się przy niej bezpiecznie, zupełnie tak jakby już się kiedyś spotkali. Monica potwierdza jego przypuszczenia - mieli w college'u jednonocną przygodę, gdy odwiedzała w USA swoją przyjaciółkę Susan Jacobson. Banner miał niezbyt dobrą opinię - właśnie takich lubiła-, poza tym była młoda, głupia i oboje tego dnia wypili zbyt dużo. Widząc, że mężczyźnie coś zaczyna świtać, prosi, by jej nie przepraszał - wspólnie rządzą Australią, utworzyli na niej największy azyl dla ludzkich uchodźców. Pyta czy w porównaniu z tym wszystkim roztrząsanie przeszłości nie wydaje się Bruce'owi stratą czasu.


Nazajutrz. Rudowłosa dziewczyna wychodzi po drabinie na molo. Ledwie zdążyła chwilę odetchnąć, a już została schwytana przez dwójkę żołnierzy A.I.M., którzy nakazują jej by nie stawiała oporu i poszła z nimi. Ktoś zza pleców pyta co zrobiła ta dziewczyna. Jeden ze zbrojnych nie wie z kim ma do czynienia, jednak drugi mówi, żeby się zamknął - to Scorpion. Armiści tłumaczą, że kobieta może być niebezpieczna i musi zostać odtransportowana. Córka Dr Rappacini stwierdza, że ona się nią zajmie. Słysząc jakieś wątpliwości ponawia pytanie, tym razem z pięścią rozświetloną zielonym blaskiem. Żołnierze w pełni się zgadzają.


Kajuta statku Thasanee. Ocalona dziewczyna jest wstrząśnięta, udaje jej się wyjąkać podziękowania. Scorpion mówi, że powinna się cieszyć, iż dzisiaj tak wcześnie wybrała się na ryby, poza tym wyglądała tak marnie, że musiała wziąć jej stronę. Zwraca uwagę, że rudowłosa jest przemoczona. Ta nie zwraca na to uwagi - dla niej najważniejsze jest, że "oni" zabrali Jonny'ego. Mówili, że szukają obiektów do rutynowych badań medycznych. Obiecali dobrą zapłatę. Ona i Jonny właśnie przybyli, nie mieli gdzie się zatrzymać. Oferta wydawała się uczciwa. W tym momencie nie wytrzymuje napięcia i zaczyna łkać tuląc się do Thasanee, ale pomylili się: ludzie zaczęli znikać. Starali się uciec, lecz oni złapali jej towarzysza i zabrali go. Prosi o odnalezienie Jona i informuje o tatuażu na ręce. Scorpion obiecuje, że wszystko będzie dobrze i odnajdzie go.


Gabinet prezydenta. Upewniwszy się, że jest to ostatnie w tym tygodniu spotkanie Bruce prosi, by doradcy zaczynali. Australii doskwiera problem, spowodowany niedawnymi wydarzeniami - nie ma już budynków, w których mogliby mieszkać ciągle napływający ludzie. Można uniemożliwić dalszą imigrację lub - jeżeli ludzie wyrazili by zgodę - zasiedlić tereny dotychczas niezamieszkane - co jednak pociągnęło by za sobą ryzyko utraty życia przez osiedleńców. Monica Rappacini przyznaje rację przedmówcom. Banner mówi, że nie ma mowy o wkraczaniu na terytorium Aborygenów. Widzi natomiast rozwiązanie - wśród przybyszów muszą być budowniczowie, architekci i ludzie o podobnych umiejętnościach. Wystarczy nakazać im budowę nowych domów. Jeden z doradców przerywa - wprawdzie zgadza się, lecz jest jeden problem: surowce muszą być importowane z innych krajów, na czele których stoją mutanci, a oni "nie będą chętne do współpracy". Bruce stwierdza, że jeszcze się okaże - wzywa Adama i prosi, by przygotował notatkę i rozesłał ją do każdego ośrodka rządowego na świecie. Ma zawierać: " współpracujcie z nami w każdej sytuacji, albo Hulk zniszczy" i do tego kilka standartowych formułek. Obecni w pokoju przechodzą do kolejnego zaplanowanego punktu. Zielony gigant jest uwielbiany przez ludzi, jest symbolem siły i potęgi w obliczu dominacji mutantów. Jego widok przypomina ludziom kto tu rządzi. Przeczuwając do czego zmierza Banner przerywa i pyta czy dla fanów fajerwerków odpalą bombę atomową. Obecni starają się wybąkać coś na usprawiedliwienie. Nie zwarzając na to doktor kontynuuje wątek - Hulk nie występuje na zawołanie trzy razy dziennie; on jest ukryty, lecz gdy wychodzi na wierzch ludzie krwawią, a budynki się walą. Stojąc przy otwartych drzwiach pyta czy zrozumieli, że on nie jest częścią przedstawienia, on jest po prostu Hulkiem. Doradcy przytakują. Bruce trzaska drzwiami - spotkanie odwołane. Idąc korytarzam zadaje sobie pytanie w co dał się uwikłać. Przechodzi obok posągu Aborygena, który nagle przemawia: "Sen. Nie będzie trwał wiecznie. Ale może spowodować wiele zniszczeń w trakcie swego trwania. Ludzie znikają, Człowieku O Dwóch Umysłach. Jak możesz nie słyszeć ich krzyków?" Banner obraca się jednak rzeźba milczy. Tymczasem woła go Scorpion - sądzi, że mają sytuację alarmową.


Później. Centrum naboru. Przebrani Bruce i Thasanee chcą zapisać się na ochotnika do badań. Wszelkie ich pytania dotyczące tego jak mają wyglądać, na czym będą polegać są zbywane. Nie widząc sensu dalszego ciągnięcia rozmowy Scorpion ogłusza żołnierza i przystępują do poszukiwania czegoś podejrzanego - dokumentów, lub ukrytych przejść do sekretnych laboratoriów. W dokumentach nic nie ma więc dziewczyna radzi by Banner sprawdził blat biurka od spodu. W końcu palec trafia na przycisk i otwiera wejście, akurat tam gdzie opierała się Scorpion. Bruce szybko zbiega po schodach by sprawdzić czy towarzyszce nic się nie stało. Wszystko jest dobrze. Jego uwagę zwraca stukot na końcu korytarza. Gdy dostrzegają co się dzieje wszystko staje się jasne - w gigantycznej hali tysiące ludzi tworzy cyborgi, podobne do Adama. Ich obecność szybko zostaje dostrzeżona i na platformie obok pary pojawiają roboty. Banner widzi tylko jedno wyjście: prosi, by dziewczyna chwilę zatrzymała towarzystwo, po czym zeskakuje na właściwy poziom w locie przemieniając się.

Jedna z maszyn trzyma w żelaznym uścisku Scorpion. Ta patrzy na jego przedramię - tatuaż w kształcie tarczy Kapitana Ameryki. Przerzucając Jona, przeprasza go.


Zielony gigant demoluje cyborgi, nie zważając na ostrzał z broni maszynowej. Sytuację stara się uratować Dr Isaacs. Prosi, by wyłączono syrenę, a wszystkie jednostki odsunęły się, po czym pyta co potwór tutaj robi. Z balkonu wykrzykuje odpowiedź Thasanee - zanim nastąpiła przemiana Banner zauważył masową produkcję żołnierzy. Doktor odpowiada cierpliwie na pytania - mutanci się nie zatrzymają, a oni muszą jakoś bronić swej ziemi przed najazdem. Hulk stwierdza, że nienawidzi armii. Isaacs ciągnie dalej, Dr Rappacini stwierdziła, że będzie najlepiej jeżeli na razie utrzymają to w tajemnicy. Nie wie dlaczego, trzeba by ją o to zapytać.


Obserwująca sytuacją na monitorach Monica stwierdza, że mają poważny problem.

Autor: Spence

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 3 #85

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.