Avalon » Serie komiksowe » Incredible Hulk vol. 3 » Incredible Hulk vol. 3 #83

Incredible Hulk vol. 3 #83

Incredible Hulk vol. 3 #83

"Terra Incognita" part 1

Postacie
Cytat

Matka: "Internment camps, or worse ? The Australian equivalent of The Final Solution ?"
Scorpion: "The what ?"
Matka: "God save us from american schools. I should never left you there to be educated."

Streszczenie

Wioska Aborygenów. Szaman stwierdza, że Człowiek o Dwóch Umysłach medytował długo i dogłębnie, pokonując tym samym pierwszy krok do Krainy Snów. Mag podróżował z nim i widział to co on. Objawiony został im jego totem - wąż, któremu przypisywane jest zło. W rzeczywistości jednak reprezentuje pęd do wiedzy: kiedy zrzuca skórę, jest podobny do człowieka porzucającego wcześniejsze pomysły w miarę jak przychodzą mu do głowy kolejne. Można określić gdzie zwierzę było po tym co zostawiło za sobą. Jest pewny swoich czynów, może atakować na wiele sposobów, a zlekceważony potrafi być zabójczy. Gdy szaman opowiada, kobieta maluje gada, który przebiega od prawej ręki, przez klatkę piersiową, kończąc na lewej; farba trafia także na twarz mężczyzny. Pada pytanie, czy jest zadowolony ze swojego totemu. Człowiek odpowiada, że to bez znaczenia, jest taki jaki jest. Przed nim płonie ognisko, dookoła którego stłoczeni są czarnoskórzy tubylcy. Cień Człowieka o Dwóch Umysłach padający na skałę jest dużo postawniejszy od niego i spogląda na wszystko zielonymi oczami. Starzec mówi dalej: nauczył się wiele i jest na ścieżce, która prowadzi do stania się Prawdziwym Człowiekiem; niech kontynuuje wędrówkę nią. Biały przerywa mu, pytając czy pojawił się jakiś problem. Szaman mówi, by posłuchał używając serca. Posłuchał intruzów, którzy nadejdą. Mężczyzna zamyka oczy, ale po chwili zdumiony otwiera je - jest ich bardzo wielu.


Obóz uchodźców. Scorpion, z twarzą zasłoniętą chustą, rozmawia przez wideofon umieszczony na ręce z matką. Stwierdza, że nie mogli dokonać tego ludzie. Prawdziwi ludzie znają opresję i podobnie jak oni - uniknęli jej, co sprawia, że mają taki sam cel. Tubylcy nie wiedzą jednak, że obława nadciąga, co z pewnością skończy się źle. Córka, uważa, że sytuacja w ich obozie jest dobra: ludzie są wyczerpani, ale są tutaj, mimo że przybyli na północ z miejsc tak odległych jak Sydney. Matka, będąca na pokładzie łodzi podwodnej w Zatoce Carpentaria, odpowiada, że jeżeli terror mutantów będzie trwał, to napłyną tam ludzie z jeszcze bardziej oddalonych miejsc. Prosi o sprawozdanie. W odpowiedzi słyszy, że jest ich tu ponad trzystu, a wszędzie przebieg wydarzeń jest schematyczny: ludzie są traktowani jak obywatele niższej kategorii i dyskryminowani. Jednak rząd australijski wymyślił jeszcze jedną rzecz - obozy koncntracyjne. Dziewczyna mówi, że matka miała rację karząc jej udać się tutaj, bo pokazała ludziom, że nie muszą padać przed mutantami na kolana. Nagle Scorpion wyczuwa drgania gruntu, jednak to nie trzęsienie ziemi - mają towarzystwo. Jeden z uchodźców - Adam - jest zdziwiony, sądził bowiem, iż na razie zadowolą się tym co zrobili do tej pory. Dziewczyna stwierdza, że oprawcy nie dadzą im spokoju póki będą żywi. Chce załatwić to tutaj, jednak spanikowany tłum rzuca się do ucieczki. Adam odpowiada ojcu, że to nie czas na rozsądek, lecz na walkę. Przywódca żołnierzy, rozkazuje by w imieniu gubernatora poddali się i nie zmuszali ich do użycia broni. W odpowiedzi uciekinierzy zaczynają strzelać.


Biały pyta czy starzec będzie nim gardził, gdy wyzwoli się jego drugi umysł, ten którego jeszcze nie widział. Szaman odpowiada, że jest jednym z nich, jednym z Prawdziwych Ludzi. Pogardzanie nim, było by równoznaczne z pogardzaniem samym sobą. Otworzył się przed nimi, a to najważniejsze. Poza tym wrogowie wtargnęli do jednego ze świętych miejsc aborygenów, a to jest niedopuszczalne.


Korzystający z unoszących się nad ziemią skuterów żołnierze paraliżują kolejnych ludzi. Człowiek O Dwóch Umysłach, który staje nad brzegiem jeziora z bumerangiem w ręku prosi, by opuścili święte miejsce Plemienia Prawdziwych Ludzi. Jeden z żołnierzy zgadza się z nim - mają dokładne wytyczne, które zakazują angażowanie w działania aborygenów. Dowódca polemizuje - on nie jest tubylcem, choć bardzo chciałby nim zostać. Pyta co się stanie jeżeli nie odejdą. Mężczyzna rzuca bumerangiem. Odbija się on jednak od przezroczystej sfery utworzonej przez żołnierza. Ma na imię Unus i potrafi osłonić się tarczą nie do przebicia. Ciosem ręki wpycha mężczyznę do wody. Po chwili podpływają do niego, wygłodniałe krokodyle, wybudzone pluskiem wody. Unus przypomina sobie, iż gdzieś już widział tą twarz, choć teraz to już bez znaczenia. Na powierzchni wody pojawiają się bąbelki powietrza, a w chwilę później w fontannie wody wyłania się zielony potwór, Drugi Umysł. Szybko pozbywa się pouczepianych aligatorów miotając nimi w kierunku wojskowych. Jedynym pozostałym jest dowódca - potrzeba czegoś więcej niż kilku latających jaszczurek, aby przebić jego pole siłowe. Zapytany, czy go słyszy, Hulk mówi, by posłuchał tego i klaszcze w dłonie. Ogłuszony Unus w ostatniej chwili ponownie tworzy osłonę. Potwór jednak potężnym kopniakiem posyła go w powietrze.


Scorpion, atakując kolejne oddziały, pyta jak ci ludzie mogą zdradzać swoją rasę i służyć mutantom. Jeden z żołnierzy, chwilowo ją unieruchamiając, odpiera pytaniem, co ludzkość zrobiła dla niego. Poza tym, większośc ludzi na jego miejscu zrobiła by to samo. Kobieta szybko eliminuje przeciwnika korzystając ze swych zdolności. Mówi, iż nie dość, że był zdrajcą to jeszcze strasznie przynudzał. Niedobitki uchodźców zarządzają odwrót. Kobieta unosi wzrok i już wie dlaczego - celuje w nią olbrzymi robot zza którego wyłaniają się kolejni żołnierze, wspierani czołgami. W mecha uderza rozpędzony Unus, a po chwili w tumult wskakuje wściekły Hulk, atakując tych, którzy ośmielili się wtargnąć na teren jego ludzi.


Matka Scorpion - Dr. Rappacini - obserwując wszystko przez wideofon, mówi jednemu z załogantów, aby przygotował pojazd do lotu. Nie przyjmuje żadnych wytłumaczeń - Bóg właśnie obdarował ich błogosławieństwem. Półtonowym, napromieniowanym, szarym błogosławieństwem, a ona nie ma zamiaru przepuścić takiej okazji. Ludzie szyko się uwijają i po chwili jednoosobowy samolot jest już w powietrzu.


Centrum dowodzenia żołnierzy. Dowództwo obserwuje przebieg wydarzeń na telebimach. Pyro jest zaniepokojony. Gubernator Exodus stara się go uspokoić, co tylko jeszcze bardziej go irytuje. Wytyka mu, iż ma prawo być zdenerwowany - on już spotkał kiedyś Hulka. Poza tym Magneto wyraźnie podkreślił, żeby nie wkraczać na teren Aborygenów, jednak rozkaz został ominięty i teraz ma za swoje. Zdenerwowany rozmówca, rzuca Pyro na ścianę. Jeden z ludzi, który stał na jego torze lotu miga tak, by Pyro nie trafił w niego. Wściekły Exodus stwierdza, że stało się to co przewidywał: tolerowanie jakiejkolwiek formy ludzkiego życia może zasiać ziarno buntu. Teraz Australia pokazała, że jest nadzieja, co stanie się wzorem dla innych. To nieuniknione.


Doktor Rappacini przedstawia zielonemu olbrzymowi, jej córkę. Wyjaśnia, że są z organizacji A.I.M. [Advanced Idea Mechanics - dop. Spence], która jest jedyną nadzieją ludzkości. Nie pozwolą na to, by przewidywania, że w ciągu maksymalnie dwóch stuleci ludzie zostaną wytępieni jak Dodo się spełniły. Hulk paruje, stwierdzając, iż świat jakoś sobie bez tego ptaka poradził. Nie otrzymuje odpowiedzi. Zjawia się ojciec Adama mówiąc, że nie może znaleźć chłopaka; najwidoczniej został porwany przez wojskowych. Monica chce powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, bo teraz mają asa w rękawie. Nie kończy jednak zdania, widząc jak monstrum wraca spowrotem w busz.


Formacja skalna Red Rocks. Szaman stwierdza, że dziwna jest rywalizacja dwóch umysłów, w chwili gdy osoba z którą walczymy jesteśmy my sami. Banner nie zgadza się, jadnak starzec mówi dalej: plemię chciałoby, aby ruszył z tamtymi, wyplenił zło, uratował dziecko, zmienił rzeczy. To nie jest trudna decyzja - objawiło mu się to w czasie Snu. W źrenicy Bruce'a pojawia się obraz Magneto. Szaman mówi, że teraz żyją w trakcie snu, który w rzeczywistości nie istnieje. To jest nienatutalne, a Matka Ziemia usuwa wszystko co takie jest. Czarnoskóry, wspomina o "ukradzonej generacji" - dzieciah tubylców, które zostały zabrane rodzicom, by zakończyć istnienie wolnych Aborygenów. On sam stracił w ten sposób dwóch synów. Podobnie może zostać mu odebrany i biały mężczyzna, ale on to zrozumie, gdyż w końcu taka jest wola Ziemi. Człowiek O Dwóch Umysłach odpowiada, iż on także będzie za nim tęsknił i że nigdzie nie był tak szczęśliwy jak tu. Tubylec odchodząc stwiedza, że będzie wiedział jak odnaleźć drogę i być może jest to czas, aby Wąż rozpoczął swą wędrówkę ku przebudzeniu, a wtedy używając wzoku zdecyduje co jest dla niego najlepsze.

Autor: Spence

Galeria numeru

Incredible Hulk vol. 3 #83

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.