Avalon » Serie komiksowe » Exiles » Exiles #31

Exiles #31

Exiles #31

"Avengers Forever" - part 1

Postacie
Cytat

Sasquatch: "It bothers me so much to do this to you Avengers, but I just keep reminding myself, that you suck blood and sleep in coffins! Just like record company executives! If I met them, I'd give them the same!"

Streszczenie

W pilnie strzeżonej placówce, trwa właśnie rutynowy obchód. Kiedy tylko patrol znika za rogiem, Wasp informuje swoich towarzyszy, że droga jest wolna. Po chwili z szybu wentylacyjnego wychodzą inni Avengers. Upewniają się, że są we właściwym miejscu. Zamierzają załatwić sprawę po cichu, ale właśnie w tej chwili zostają nakryci przez patrol. Captain America kpi sobie z przeciwników - jest pewien, że nie mogą im nic zrobić.


Strażnicy otwierają ogień, ale ich broń na nic się zdaje przeciwko nadludzkim zdolnościom intruzów. Próbują wezwać posiłki, ale systemy alarmowe nie działają. Jeden z żołnierzy postanawia sięgnąć po ostatnie zabezpieczenie, jakim jest... krucyfiks. Drżącą dłonią kieruje go ku napastnikom, ale tarcza Kapitana, wytrąca mu krzyż z ręki. Dowódca Avengers domyśla się, że mają też pod ręką wodę święconą, czosnek, albo osikowy kołek. Niestety, aby któraś z tych rzeczy zadziałała, muszą być użyte z bliska. Postanawia więc zbliżyć się do ofiary, obnażając wampirze kły.


W tej samej chwili Polaris kąsa jednego z żołnierzy, szydząc, że tacy twardziele zawsze piszczą jak dziewczynki. Jego krew tryska na znak SHIELD na ścianie.


W kafejce internetowej w San Francisco, Morph właśnie odkrył prawdę o Avengers. O dziwo, nie musiał nawet włamywać się do ich systemu, bo w Sieci istnieje sporo fanowskich stron poświęconych wampirom Avengers. Calvin zgaduje, że odpowiedzialnym za ten stan musi być Baron Blood, z którym walczył kiedyś Captain America. Morph potwierdza, a ponieważ nie wszyscy wiedzą, o co chodzi, podaje szczegóły:


Baron Blood był jednym ze starożytnych wampirów. Podczas Drugiej Wojny Światowej współpracował z Trzecią Rzeszą i wielokrotnie walczył z Invaders [grupa superbohaterów walcząca po stronie Aliantów - Gil]. Po wojnie kilka raz starł się z Kapitanem i jego brytyjskim odpowiednikiem - Union Jackiem. W tej rzeczywistości Cap nie założył kolczugi, która uratowałaby go przed ukąszeniem Barona. Symbol Ameryki stał się jednym z dzieci nocy, a w rok później zabił swego stwórcę, aby po nim przejąć schedę Króla Wampirów.


Calvin twierdzi, że ich zadaniem jest niedopuszczenie do zniewolenia całego miasta przy pomocy jakiegoś zaklęcia Króla Wampirów. Mariko sugeruje, że warto by odnaleźć Union Jacka, który mógłby wspomóc ich w walce z wampirami. Morph szuka informacji w Sieci, a tymczasem Iliana chce poznać plan działania. Wyraźnie poirytowany Mimic twierdzi, że cokolwiek zrobią, nie będą nikogo zabijać. Magic odpiera, że robiła tylko, co do niej należy, na co Calvin zarzuca jej zbytnią brutalność i wylicza przykłady: prawie zabiła Moirę MacTaggert, okaleczyła syna Black Panther i być może odpowiada za śmierć wielu młodych Morlocków. Iliana ma tylko jeden argument: dzięki temu zakończyli misje. Jednak Mimic twierdzi, że jest zbyt okrutna i do tego zbyt leniwa, żeby szukać innego wyjścia. Jako przywódca rozkazuje jej zaprzestać takiego zachowania. Panna Rasputin próbuje przejednać go swoimi kobiecymi wdziękami, ale to tylko bardziej denerwuje Rankina, więc próbuje tej samej sztuczki z Mariko - również bez skutku.


Morph informuje towarzyszy, że właśnie odnalazł aktualnego Union Jacka. Jest nim Kenneth Crichton, wnuk lorda Falswortha, który pełnił tę rolę w czasie Wojny. Niestety przeszedł on na "rentę", po walce z Kapitanem i mieszka teraz w rodzinnej posiadłości w Anglii. Calvin prosi o numer telefonu.


W Anglii panuje noc, kiedy Kenneth Crichton rozmawia z Rankinem, jednocześnie przeszukując swoją obszerną bibliotekę. Okazuje się, że wie o akcji Avengers sprzed kilku dni: z placówki SHIELD ukradli starożytny totem, którego właściwości pozwolą rzucić zaklęcie Macodibe. Zaklęcie to pozwoli Królowi Wampirów podporządkować sobie blisko milion ludzi, zmieniając ich w jego bezwolne sługi. Wymaga to jednak odpowiedniego miejsca i czasu. Tym miejscem jest San Francisco, a odpowiedni czas to najbliższa pełnia księżyca, która wypada właśnie dziś. Mimic próbuje prosić o pomoc w walce, ale Crichton odpowiada, że Captain dawno temu zabił Union Jacka. Kiedy to mówi, widzimy w całości jego poparzoną do połowy twarz.


Exiles pakują w pośpiechu kołki i wodę święconą, aby zdążyć przed wschodem księżyca. Plan zakłada kradzież totemu lub zabicie Króla Wampirów. Zdaniem Iliany można zrobić jedno i drugie...


Avengers są już w mieście i odnaleźli miejsce, gdzie przed tysiąc dwustu laty znajdowała się świątynia mrocznego boga - Kolocka. Chociaż świątyni dawno już nie ma, to miejsce zachowało swoje magiczne właściwości.


Falcon zastanawia się, od czego zacząć? Chyba przydałby się ołtarz ofiarny, więc Polaris oferuje się go zbudować, jeśli tylko może być metalowy. Zanim jednak dokończy zdanie, jej serce przebija kołek, wystrzelony z kuszy Iliany. Mimic jest wściekły, ale nie ma czasu na kłótnie, Exiles ruszają do ataku.


Sasquatch atakuje Falcona, a Morph próbuje złapać Wasp. Mimic staje do walki z Kapitanem. Ten bierze go za Rankina z tej rzeczywistości - kryminalistę, najemnika, ale Calvin szybko wyprowadza go z błędu. Gigant Man chwyta Sunfire, ale ona szybko uwalnia się, rozpalając swój atomowy płomień. Po chwili jednak zostaje trafiona strzałą Hawkeye. Na niego z kolei rzuca się Magic, lecz nie wzięła pod uwagę zwiększonej siły wampira i zostaje szybko ogłuszona. Heather jest atakowana jednocześnie przez Falcona i Gigant Mana. Twierdzi że, poziom walki obniża się, po czym rozwala dach i wszyscy troje spadają na niższe kondygnacje.


Hawkeye atakuje ranną Mariko i gryzie ją w szyję. W tej samej chwili zostaje przebity kołkiem przez Nocturne. Talia próbuje ocucić przyjaciółkę, ale ta nie reaguje, widać tylko, że ma mocno zwężone źrenice.


Mimic i Kapitan walczą nadal, jednocześnie tocząc potyczkę słowną. Cap nazywa swego przeciwnika głupcem, skoro ważył się podjąć walkę z Królem Wampirów, którego boją się nawet najwięksi bohaterowie tego świata. Rankin przyznaje mu rację. Przez szacunek, jaki żywił do Kapitana, miał nadzieję, że uda się to zakończyć inaczej, ale teraz nie widzi wyboru. Szanował go jako człowieka, ale teraz stał się potworem.


Jednym cięciem pazurów, odcina głowę Kapitana od tułowia. Ten pada na chwilę, lecz zaraz podnosi się, zakłada głowę na miejsce i uśmiecha się, wyzywając Calvina, by spróbował jeszcze raz.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Exiles #31

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.