Avalon » Serie komiksowe » Exiles » Exiles #41

Exiles #41

Exiles #41

"A Nocturne's Tale" - Part 1

Postacie
  • * Nocturne
  • * Nightcrawler, Wolverine, Shadowcat, Thunderbird, Phoenix, Armageddon
    * Moira MacTaggert
    * Lucien, Warlock, Keiko, Truddy i inni młodzi mutanci
    * Apocalypse
    * Cyclops i jego Bractwo
Cytat

Talia: "Uncle Logan never forgave himself. He's so somber now. Grim."
Kitty: "You mean as opposed to the happy-go-lucky, laugh-a-minute, champion-of-optimism Wolverine?"

Streszczenie

"Na czym skończyłam? Ach, tak. Sporo się zmieniło w tym czasie. Naprawdę, to było coś wielkiego w skali zmian i spadło na nas wszystko naraz. Ale mogę ci powiedzieć, kiedy to się zaczęło i to dokładnie. To był czwartek. Apocalypse znowu coś wymyślił. Mogliśmy to przewidzieć. Rozwalił kilka budynków w centrum i ustawił tam jedną ze swoich wielkich machin. Zakłócacz czasowy, czy coś takiego. Nie mam pojęcia, jak chciał tym podbić świat, ale poza tym wszystko było po staremu: on podbija świat, my go ratujemy. Na szczęście syn Apocalypse'a - Armageddon (a czego spodziewaliście się po dzieciaku faceta imieniem Apocalypse?) - zdecydował się przejść na naszą stronę. W tej chwili, kiedy Poxy [takie zdrobnienie od Apocalypse - Gil] unieruchomił Phoenix jakimś rozpraszającym energię czymś, ta dodatkowa siła nam się przydała. Cóż, Shadowcat, Nightcrawler, Nocturne i Thunderbird nie byli oddziałem wzbudzającym strach w sercach wrogów..."


Zaczynając swoją opowieść, Talia przypomina sobie scenę bitwy, która rozegrała się kiedyś w jej rzeczywistości. Apocalypse toczy pojedynek ze swoim synem, podczas gdy X-Men zbierają siły. Phoenix i Thunderbird są chwilowo wyłączeni z walki, więc jedynymi zdolnymi do ataku są Shadowcat, Nightcrawler i Nocturne.


Apocalypse przyznaje, że telekinetyczne zdolności, które Armageddon odziedziczył po matce, są imponujące, lecz niewystarczające, po czym odrzuca go potężnym ciosem. Chociaż Kurt próbuje ją powstrzymać, T.J. atakuje przeciwnika, skacząc i rażąc hex-boltami. Ale ona również otrzymuje cios, który posyła ją prosto w ramiona ojca, który od razu zaczyna ją pouczać. Kate jednak przyznaje, że była to całkiem niezła akcja. W tej chwili dociera do nich przekaz telepatyczny, który każe wszystkim zaatakować Apocalypse'a, podczas gdy Kate ma zniszczyć jego zakłócacz czasowy. Tak też się dzieje: wszyscy rzucają się na wroga, podczas gdy Shadowcat przebija się przez pole siłowe, chroniące maszynę. Apocalypse szybko pozbywa się przeciwników i próbuje ją powstrzymać, ale na drodze staje mu Phoenix, która właśnie przepaliła rozpraszacz energii i zamierza wyładować swoją złość na niedoszłym władcy świata.


"No tak, zapomniałam... Phoenix Force zajmowała teraz pustą skorupę Colossusa [ale wciąż jest podobna do Jean - Gil]. Widzisz, Colossus poświęcił się, żeby uratować swoją siostrę, kiedy jej wymiar, Limbo... Rany, nasze życie wygląda jak telenowela!"


Po eksplozji wywołanej przez Phoenix, mija chwila, zanim bohaterowie się pozbierają. Apocalypse zniknął, a głos w głowach informuje, że Kate była w maszynie w chwili wybuchu. Wszyscy rzucają się na pomoc, ale zamiast Kate w gruzowisku odnajdują młodziutką Kitty w starym kostiumie. Psychiczna projekcja Logana mówi, że pola siłowe w okolicy opadły i zaraz zjawi się policja, więc pora znikać.


Już w Instytucie, Kurt i Logan dyskutują o tym, co się wydarzyło. Wolverine podejrzewa, że w chwili wybuchu zakłócacz czasowy zadziałał i wysłał Kate w przeszłość, zamieniając miejscami z jej młodszym odpowiednikiem, który dopiero co przybył do Szkoły. Ale jeśli tak się stało, dlaczego nikt nie pamięta pojawienia się Kate w przeszłości, a jaj samej nie ma tutaj o wiele lat starszej? Kurt twierdzi, że mogła zostać przeniesiona do innej rzeczywistości. Logan proponuje, żeby Moira wykonała pełen zestaw testów. W tym samym czasie, na ekranie w tle, Thunderbird ogląda wiadomości, w których przed chwilą informowano o akcji X-Men, a teraz o misji Avangers w Południowej Ameryce. Wzmianka o Scarlet Witch odwraca uwagę Kurta. Logan mówi, że powinni umieścić Kitty wśród młodszych studentów, żeby poczuła się swobodniej. Reporterka wiadomości komentuje amatorski materiał, w którym były lider X-Men - Cyclops - prowadzi grupę mutantów, nazywając ich nowym wcieleniem Bractwa Złych Mutantów. Dawni towarzysze zastanawiają się nad jego motywami, tylko zdenerwowany James wybiera prysznic zamiast dyskusji.


W innym miejscu Talia oprowadza Kitty po Instytucie, opowiadając historię grupy. Dowiadujemy się, że Wolverine pod kontrolą Shadow Kinga zabił Xaviera, ale został przy tym prawie całkowicie sparaliżowany. Wybaczyli mu wszyscy, oprócz Cyclopsa, który odszedł po śmierci Jean Grey. Teraz Logan kieruje szkołą - jak twierdzi T.J. - głównie z poczucia winy, bo sam nigdy sobie nie wybaczył.


Zbliżając się do laboratorium, przechodzą obok pomieszczenia mutanta imieniem Lucien, który pokazuje Talii zrobiony przez siebie model Black Birda. Kitty jest lekko przestraszona, bo Lucien wygląda jak promieniujący energią szkielet. Rozmowę przerywa im Moira MacTaggert, która zaprasza Kitty do med-labu na niezbędne testy. Uspokaja ją, mówiąc, że jej pacjentom zazwyczaj nie dzieje się krzywda, ale Kitty martwi się teraz czymś innym: pyta, czy wróci do domu?


"Ciotka Moira powiedziała to co trzeba, żeby dać jej nadzieję. Obiecała, że jakoś zdołamy odesłać ją do domu. Szkoda, że nie wiedziała, jak puste były te obietnice. Kitty nie wróciła do siebie i nigdy już nie widziałam cioci Kate. To znaczy, zanim odeszłam..."


Armageddon długo stał samotnie w przydzielonej mu kwaterze, wpatrując się w za małe łóżko, które zdawało się być symbolem tego, jak bardzo tu nie pasuje. Kiedy Kurt wszedł do pokoju, mógł wreszcie dać wyraz swoim wątpliwościom. Mówi, że źle się czuje z tym, że zdradził ojca i sprzymierzył się z jego wrogami, i że te wszystkie zmiany zdają się prowadzić go donikąd. Kurt pociesza go, podkreślając, że dokonał własnego wyboru. Poza tym, każdy tutaj kiedyś czuł się niedopasowany. Częścią marzenia Xaviera jest jednak ofiarowanie domu i rodziny, tym którzy są zagubieni.


Po zakończeniu testów, Kitty pyta T.J. o Luciena. Talia mówi, że kiedyś wyglądał normalnie. Jego mocą jest przyjmowanie na siebie cudzych cierpień, ran i chorób, które potem w jakiś sposób usuwał. Potem uratował świat, absorbując cały Legacy Virus, którego jednak nie mógł się pozbyć. Od tej pory tak wygląda i musi siedzieć w tym specjalnym pomieszczeniu. W tej chwili wpadają na Jamesa, który właśnie wyszedł spod prysznica. Kitty jest nim zachwycona i komentuje jego "śliczny tyłeczek", co wyraźnie irytuje T.J. Obie docierają do pomieszczeń dla studentów, gdzie banda zmutowanych dzieciaków bawi się w najlepsze, urządzając bijatykę z użyciem mocy. Kitty jest zdziwiona, bo w jej czasach nie było tylu młodych uczniów. Talia prowadzi ją do pokoju, a na pożegnanie Kitty z płaczem stwierdza, że chce wrócić do domu.


Logan, jak co noc śni swój koszmar, w którym zabija Xaviera. Kiedy się budzi, zauważa Phoenix, stojącą koło łóżka i każe jej się wynosić. Ona mówi, ze czuje pustkę, odkąd nie dzieli ciała z żywym ludzkim nosicielem, dlatego przyciągają ją jego silne emocje. Logan wie, że mogłaby naprawić jego ciało, dlaczego więc nie chce poprosić, by to zrobiła? Jak długo ma trwać jego pokuta? W odpowiedzi słyszy tylko stanowcze "wynoś się", więc w milczeniu przenika przez dach, by zniknąć na długi czas.


Następnego ranka Talia trenuje w Sali Ćwiczeń. Trochę się zamyśliła, więc robot zdołał ją przygwoździć do ściany, szybko jednak uwalnia się i niszczy go. To jednak nie podoba się Kurtowi, który zarzuca jej, że nie traktuje sesji poważnie i nie przestrzega instrukcji. Talii w końcu puszczają nerwy i krzyczy, że ojciec cały czas próbował ją kształtować na swoje podobieństwo, a ona wreszcie chciałaby być sobą. Wychodzi z Sali, szybko przebiera się i szykuje do opuszczenia Instytutu. W ostatniej chwili dogania ją Kitty i prosi, żeby zabrała ją ze sobą. T.J. zgadza się i wyjeżdżają razem.


Później Kurt rozmawia o tym zajściu z Loganem. Przyznaje, że mógł przesadzić, i że Talia mogła mieć rację. Chciał ją dobrze przygotować na wszystko, co może ją spotkać, ale może rzeczywiście przesadził. Logan przyznaje, że za bardzo naciskał, nie zauważając, że Talia zgadza się na to, żeby go zadowolić. Rozmowę przerywa im wybuch. Przez rozwaloną ścianę wchodzi Cyclops, ogłaszając, że wrócił do domu. Za nim stoi Bractwo.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Exiles #41

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.