Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #36

Deadpool #36

Deadpool #36

"Chapter X" - Verse Three

Postacie
Cytat

Sprzedawca: "I'm all out of black spandex. I can custom order you something - 375 and up..."
Deadpool: "Whatcha got for fifty bucks?"
Sprzedawca: "A hearty laugh."

Streszczenie

Przed chwilą Deadpool uwolnił się ze zbiornika i chwycił naukowca, który uwięził jego i Śmierć, za gardło. Ponieważ ten bardzo chciał usłyszeć jakąś ciekawą odpowiedź, Wade streszcza mu swój życiorys, aż do tego momentu. Doktor zaczyna się szarpać i odrywa mu przy tym rękę. Po chwili także nogi Wilsona znikają, zamieniając się w luźną masę komórkową. Naukowiec mówi, że nie jest jego wrogiem i na dowód wręcza mu nowy kombinezon, który pomoże mu utrzymać spójność ciała. Przedstawia się jako "Irrelevant" [tak przynajmniej interpretuje to Deadpool - Gil] i twierdzi, że jest to początek jego nowego życia.


Wade przypomina sobie, jak zdobył swój pierwszy kostium: Wszedł do sklepu z przebraniami na Halloween i spytał, co może dostać za pięćdziesiąt dolców. Sprzedawca wygrzebał na zapleczu kilka ciuszków z odrzutu, z których Wilson wybrał sobie czarno-czerwony spandex, którym podobno pogardził Spider-Man. To właśnie przez ten kostium zwrócił na niego uwagę Kingpin, a potem też Bullseye. To prowadzi nas do zakończenia opowieści o ich pojedynku. [sprzed dwóch numerów - Gil] Otóż Bullseye wcale nie zamierzał rozwalić Deadpoolowi czerepu. Przygotował sobie zatruty spinacz do papieru i wystrzelił go z gumki. Wilson jednak zdołał go odbić tak, że trafił Poindextera w szyję, a wtedy ten, odruchowo, strzelił mu w głowę z karabinu. Obu zabrały karetki, ale gdy tylko doszli do siebie zabawa rozpoczęła się na nowo, bo Bullseye zabił załogę swojej karetki i próbował staranować drugi samochód. Deadpool musiał zaryzykować swoją posadę i zamiast zabić przeciwnika, uszkodził własny ambulans, żeby nie wjechać w grupę przechodniów. Spóźnił się jednak o kilka sekund, bo dachujący samochód eksplodował. Jego załoga i kilku przechodniów zginęło. Potem Kingpin go wyrzucił, właśnie za to, że próbował ocalić tych ludzi.


Teraz dla odmiany, doktor chce, żeby opowiedział mu o swoim dzieciństwie. Wade zaczyna więc mówić, chociaż niechętnie. Nigdy nie znał swojego ojca, mieszkał w ubogiej dzielnicy, kiwał się z lokalnymi chuliganami, a wieczorami matka go tłukła. Jednak te wyznania nie sprawiły, że lepiej się poczuł, w przeciwieństwie do nowego kombinezonu. Doktor wyjaśnia, że nie musi nosić go przez cały czas, a jedynie przez godzinę dziennie, w przeciwnym razie, jego ciało znowu straci spójność. Deadpool jest wdzięczny, ale chciałby, żeby naukowiec pomógł mu sprawdzić jeszcze jedną teorię. To mówiąc, rozbija mu głowię o zbiornik, a ponieważ przeżył uderzenie, znaczy to, że naprawdę udało mu się uwięzić Śmierć. Zaczyna więc demolować laboratorium i w końcu uwalnia ją, jednak Śmierć wygląda na... martwą. Postanawia więc zabrać ją stąd, mimo protestów doktorka, który podejrzanie się uśmiecha, kiedy oboje znikają.


Niosąc Śmierć na rękach w trakcie ucieczki, Wilson przypomina sobie pierwsze miesiące po ucieczce z Weapon X. Nie miał nic do roboty, nie miał w życiu celu, siedział tylko przed telewizorem i zjadał wszystko co wpadło mu w ręce [nie wyłączając nietoperzy - Gil]. Pewnego wieczoru zobaczył policjantów goniących bandytę i uznał, że z tego można by wyciągnąć niezły szmal. Zajął się więc projektowaniem strojów dla złoczyńców i praniem ich. Wciąż jednak czegoś mu w życiu brakowało, więc wrócił do domu, by dowiedzieć się, kim był jego ojciec. Kolejne starcie z matką rozstrzygnął przez nokaut i wtedy widział ją po raz ostatni.


Pora jednak przerwać tą wzruszającą opowieść, bo właśnie wydostali się z kryjówki tajemniczego naukowca i Wade ujrzał przed sobą Ziemię... na niebie. To znaczy, ze ich gospodarz musiał być kimś więcej, niż wygląda, skoro udało mu się uwięzić Śmierć i zamknąć oboje w jakimś innym wymiarze. Szybko ma okazję spytać o to osobiście, bo właśnie odnalazł ich doktorek. Ponieważ Wilson domaga się odpowiedzi, udziela mu jej, ukazując swoją prawdziwą postać. "Doktor Irrelevant" to w rzeczywistości Loki, który twierdzi, że jest ojcem Wilsona.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #36

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.