Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #44

Deadpool #44

Deadpool #44

"Cat Trap" - part 1: "Wakanda Merc Are You?"

Postacie
Cytat

Deadpool: "You of all people should know what I mean, Shulkie"
She-Hulk: "The name is Jennifer, and why?"
Deadpool: "Why are you named Jennifer? Coulf it be 'Jennifer' is Greek for 'large green broad'?"

Streszczenie

Skupcie się, bo przenosimy się na chwilę do obcego świata. Minęło trochę czasu od kiedy król T'Challa, władca Wakandy wyszedł ze śpiączki. Wciąż jednak był za słaby, by przejąć władzę, więc niejaki dr Tambak zbudował dla niego techno-dżunglę - labirynt bez wyjścia, ukryty pod stolicą państwa, skąd teraz król sprawował swe rządy, podłączony do centralnego systemu. Robił to sprawnie i przez pewien czas jego kraj należał do najlepiej prosperujących, lecz niedawno nastąpiło załamanie gospodarki. Stało się to, kiedy król podjął wyzwanie Killmongera i rozwiązał rząd, powracając do systemu plemiennego. Potem powrócił do swojej techno-dżungli, wyrzekając się roli Black Panther. Teraz, z pomocą swojego przyjaciela i ministra komunikacji - Taku - próbuje odnaleźć wspólniczkę swojego wroga, zabójczynię imieniem Malice [ale nie tą, którą znamy z X-Men - Gil]. Ponieważ Killmonger powrócił zza grobu, jest wysoce prawdopodobne, że wróciła również ona, a ponieważ pojawiła się w wizjach VooDoo, należy ją odnaleźć. Taku zgadza się i proponuje zasięgnięcie pomocy N'Jadaki, który przebywa teraz w rezydencji. Przy okazji informuje, że Iron Man próbuje się skontaktować z władcą, lecz ten ignoruje go, gdyż człowiek, którego poszukuje Stark już nie istnieje.


W innej części świata, a konkretnie - w tajnej kryjówce pod dzielnicą Soho w Nowym Jorku, Deadpool grozi pistoletem pacynce. Jej właścicielem jest szalony wielebny Michalel al-haji Achebe, który przez pewien czas rządził Wakandą, ale zniknął kiedy powrócił Black Panther i nikt nie widział go przez wiele miesięcy, aż do teraz, kiedy wparował do mieszkania naszej wesołej trójki. Rozpoznaje go Titania, ale to nie zmienia faktu, że Constrictor zamierza podziurawić wielebnego. Ten jednak szybko go obezwładnia i ujawnia, że wie o nich wszystko, od sumy, jak wpłynęła ostatnio na konto Deadpoola, po mroczną tajemnicę Skeeter. W tej sytuacji Wade po prostu pyta, kogo trzeba sprzątnąć, a wtedy Achebe wyjaśnia, że nie chce nikogo zabijać, lecz tylko odzyskać swoje ukochane zwierzątko - cętkowaną panterę, która została wywieziona do Ameryki na sprzedaż. Wilson znowu podejrzewa pułapkę, ale śmiertelne groźby nie przynoszą skutku. Natomiast kiedy wielebny oferuje się zapłacić każdą cenę, nagle staje się skłonny do rozmów i z góry uprzedza, że chce zatrzymać pacynkę.


Okazuje się, że Wade miał dobrego nosa, bo kocur wcale nie należy do Achebe, ale do Erika Killmongera, aktualnego obrońcy Wakandy, noszącego teraz pseudonim Black Panther. W tej chwili on i młody członek Avengers, znany jako Triathlon, bawią się kotem na trawniku rezydencji grupy, oczekując aż bohaterowie zdecydują się, czy powinni traktować nowego obrońcę Wakandy jak wroga, czy jak sojusznika.. Problem polega na tym, że konflikt między Killmongerem a T'Challą miał charakter wewnątrz plemienny i nie bardzo wiadomo, jak z nim postąpić.


Tego właśnie dotyczy rozmowa między Tonym Starkiem a Goliathem i Wasp. Z jednej strony znali wcześniej Erika jako przeciwnika poprzedniego Black Panther, ale z drugiej strony, nie można się skontaktować z T'Challą, żeby cokolwiek w tej sprawie potwierdzić. Sytuacja wydaje się patowa, więc Wasp proponuje na razie zostawić go w spokoju, a w tym czasie Iron Man spróbuje skontaktować się z T'Challą osobiście.


Wkrótce w rezydencji zjawia się osobnik łudząco podobny do Thoma Cruza, który twierdzi, że reprezentuje rządową agencję kontroli zwierząt egzotycznych. Jennifer Walters wpuszcza go i pozwala zbadać panterę, zapewniając przy tym, że zwierzę jest zupełnie niegroźne i zdrowe. Black Panther protestuje, twierdząc, ze kot należy do niego i jest objęty immunitetem dyplomatycznym, ale tym czasem Deadpool przyczepia coś do obroży pantery i ta zostaje teleportowana, wraz z Triathlonem, który akurat jej dotykał. Zadowolony z siebie, dopiero po chwili zauważa, że otaczają go Avengers i próbuje się wykpić, jednak ma bardzo marne szanse.


W zaparkowanej pod bramą rezydencji furgonetce, Constrictor próbuje wyciągnąć od Titanii, na czym polega ten jej mroczny sekret. Jego dociekania przerywa Achebe. Domaga się ciszy, bo ich ciągłe gadanie nie pozwala mu skoncentrować się na jednoczesnym obmyślaniu planu, obserwowaniu połączeń z Wakandą i oglądaniu telenoweli. Straszy, że jeśli się nie zamkną nie poda im numeru konta Deadpoola, żeby mogli je wyczyścić. A tymczasem, musi uruchomić specjalne łącze i wykonać drugi krok w swoim szatańskim planie.


Stark właśnie zamierza zrezygnować z prób kontaktu z Wakandą, kiedy nadchodzi odpowiedź. Achebe używa komputera by podszyć się pod T'Challę i pyta, dlaczego Iron Man tak nachalnie próbuje się z nim skontaktować. Ten wyjaśnia, że chodzi o Killmongera i jego miejsce w Avengers oraz o pewne sporne złoża. Fałszywy T'Challa zgadza się na wszystko, byle tylko Stark przestał do niego wydzwaniać. Ta rozmowa wydała się Iron Manowi na tyle dziwna, że postanowił powiadomić o tym resztę grupy. Połączenie odebrał jednak lokaj Jarvis, informując, że Avengers są teraz zajęci.


Zajęło ich oczywiście starcie z Deadpoolem na trawniku. Black Panther chętnie zabiłby go na miejscu, ale Wasp powstrzymuje go przed tym, ostrzegając, że wtedy nie odnajdą Triathlona i jego pantery. Wade dzielnie stawia czoła całej grupie, narzekając przy tym, że musi walczyć z rezerwowym składem, przez co czuje się niedoceniony. Jego wspólnicy w ty czasie wciąż rozprawiają o swoich problemach. Frank nie może przeboleć, że Titania ma przed nimi tajemnice i skłonny jest nawet podejrzewać, że w rzeczywistości jest ona mężczyzną. Skeeter dla odmiany wciąż zastanawia się, co miał na myśli Achebe, mówiąc, że podał jej truciznę i jak ona zadziała. Deadpool w końcu zostaje przyciśnięty do ziemi przez She-Hulk i chociaż ta sytuacja wyjątkowo mu odpowiada, musi się salwować ucieczką, żeby nie stracić głowy. W tej chwili jego towarzysze decydują się zaatakować. Na pierwszy rzut oka, nikt nikogo nie poznaje, więc muszą sobie wyjaśnić, że Titania nie jest Thundrą, a Goliath to nie krzyżówka Clinta Burtona z Giant-Manem.


Podczas gdy cała reszta kotłuje się obok, Black Panther postanawia osobiście rozprawić się z Deadpoolem. Wyjaśnia, że pantera jest jego jedynym przyjacielem i gotów jest go zabić, żeby ją odzyskać. Na to Wade odpowiada, że chętnie by się z nim zaprzyjaźnił. Już mieszka z dwójką psychopatów, którzy próbują do zabić, a Killmonger doskonale by do nich pasował. Poza tym ta robota to nic osobistego, więc w każdej chwili mogą się dogadać. Koledzy Wilsona uznali, że najwyższa pora zniknąć stąd, zanim Avengers się przegrupują i spuszczą im manto, a szkoda bo on i Erik właśnie zaczęli się dogadywać.


Cóż, jak trzeba wiać to trzeba, więc kilkanaście minut później jadą swoją furgonetką z lodami w kierunku kryjówki. Deadpool twierdzi, że tam właśnie wysłał panterę, ale Frank zaprzecza, bo domowe czujniki niczego nie pokazuję. Dochodzą do wniosku, że może to być sprawka Achebe, który gdzieś zniknął zanim zdążyli uciec z rezydencji. Wade próbuje zebrać myśli, mimo bólu głowy, o jaki przyprawiła go piekielna muzyczka z furgonetki, zanim jednak zdąży to zrobić, na drodze staje im Goliath. Avengers już ich mają.


W tym czasie Iron Man przybywa do rezydencji, by dowiedzieć się od Jarvisa, że ich systemy wyśledziły cel teleportera, który znajduje się w Wakandzie. Król T'Challa też już wie o tym i spodziewa się decydującej walki w najbliższym czasie.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #44

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.