Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #22

Deadpool #22

Deadpool #22

"Dead Reckoning" - minus one: "Great Men"

Postacie
Cytat

Deadpool: "Destiny doesn't care that I've made sacrifices to get here... That I've said my prayers and brushed after meals... Destiny wants a garbage man, and I'm it... I'm always it."

Streszczenie

Na pokładzie firmowego transportowca, Noah zbliża się do radioteleskopu w Aricebo. Jego przygotowania obserwuje na monitorze Szef Dixon, który zastanawia się, czy twórcami prawdziwej chwały są żołnierze, którzy wykonują rozkazy, czy dowódcy, którzy je wydają. Przerywając na chwilę rozmyślania, przypomina podwładnemu priorytety misji: najpierw wyłączyć odbiornik, potem odnaleźć zaginiony oddział. Przed wyruszeniem, Noah raz jeszcze przypomina o swojej lojalności. Słysząc to, Dixon łapie się za głowę i patrzy na porozrzucane na biurku zdjęcia. Chyba czuje się winny.


Zaskoczony Wade rozpaczliwie próbuje ukryć swoją prawdziwą twarz przed Zoe i Montym, najpierw nakrywając się szlafrokiem, a potem wsadzając na głowę pudło po piwie. W trakcie jego bieganiny, Culloden próbuje wyjaśnić, co stało się na stacji i dlaczego postanowiła porwać cyborga. Hałasy budzą też Al, która schodzi na dół i każe Wilsonowi ściszyć telewizor. Słysząc jak Zoe mówi, że Dixon okazał się zdrajcą i zagraża całemu projektowi, Alfred orientuje się, że w domu są żywi ludzi, a wiedząc, jak Deadpool ni elubi nieproszonych gości, stwierdza, że już po nich. I rzeczywiście, Wilson niezbyt delikatnie obchodzi się z Culloden, jednym ciosem posyłając ją na fotel. Potem tłumaczy, że jest teraz po służbie i ma gdzieś firmowe sprawy, zabiera swój teleporter i każe Al wyrzucić ich za drzwi, zanim wróci.


W innej części San Francisco stoi sobie domek, który stał się tymczasową kwaterą X-Force. Członkowie grupy śpią sobie w najlepsze w salonie, po obejrzeniu maratony filmowego, połączonego z pałaszowaniem pizzy i kulturalną imprezką. Wade zakrada się do Theresy, śpiącej na sofie i gładząc ją po włosach, w myślach wygłasza swój monolog. Musiał ją zobaczyć, bo znowu jest w trudnej sytuacji: To całe zamieszanie z Mithrasem i złotym wiekiem ludzkości przytłacza go, bo chociaż chciałby zrobić coś dobrego, oznacza to, że znowu musi kogoś zabić. Świat może posunie się do przodu, ale on cofnie się do miejsca, do którego nie chce wracać. Gdy zastanawia się, czy istnieje jakiś kompromis, przed oczami (a raczej dziurami w pudle) błyszczy ostrze. Cable wyprasza go z pokoju, grożąc swoim psimitarem, więc nie pozostaje nic innego, jak pożegnać się z Terry i wyjść.


Zoe jest mocno podenerwowana zniknięciem Deadpoola, a tymczasem Al chciałaby wiedzieć, z kim ma przyjemność. Domyśla się, że są tymi ludźmi z LL&L, o których mówił Wade, ale Culloden nie chce powiedzieć nic więcej, radząc jej, żeby nie wtrącała się dla własnego dobra. Montgomery wykazuje się większą kulturą, przedstawiając siebie i koleżankę. Zoe zamierza czym prędzej stąd zniknąć, ale wcześniej chce wymazać pamięć Alfred przy użyciu urządzenia błyskowego. Dopiero Monty wyjaśnia jej, że Al jest niewidoma i ta sztuczka się nie uda.


Dixon dumnie kroczy korytarzem stacji, wywołując popłoch wśród podwładnych. W myślach przekonuje sam siebie, że wielcy przywódcy często wzbudzali strach i pogardę wśród motłochy, zanim sięgnęli po należną im chwalę. Na tym właśnie polega ich siła: tworzą swój wizerunek, w którym nie ma miejsca na uczucia, a jedynie dyscyplinę. Jeden z podwładnych, jąkając się, podaje mu kartkę z wiadomością. Szef zapoznaje się z nią, a potem podpala i wrzuca do kosza, wracając do siebie. Myśli przy tym, że najskuteczniejszą bronią wielkiego przywódcy jest fałsz i dwulicowość. Na resztkach płonącej kartki widać informację, że kandydatura Noah została zaakceptowana.


W bezpiecznej odległości od domku, Deadpool i Cable odbywają nieuniknioną rozmowę. Wade próbuje wyjaśnić, że nie miał złych zamiarów, ale Nathan stanowczo każe mu trzymać się z daleko od grupy. Wilson szybko się denerwuje i zaczyna go obrażać, sugerując, że sam wolałby podglądać Terry albo Tabithę pod prysznicem. Równie szybko przechodzą od słów do czynów i dobywają broni. Deadpool wspomina przy okazji, że działa teraz dla wyższego celu i sprzyja mu przeznaczenie, czego dowodem jest fakt, że Cable jest zupełnie pozbawiony mocy.


Noah rozdziela zadanie swojemu małemu oddziałowi, kiedy wchodzą do podziemi radioteleskopu. Nagle jego osobisty skaner wykrywa coś organicznego, czego nie powinno tu być. Gdy się zatrzymują, tuż za nimi z ciemności wyłania się coś z wielką paszczą i lśniącymi zębami. Kolejni członkowie oddziału padają pod atakiem, podczas gdy Noah kontaktuje się z Szefem, ostrzegając, że to tu jest. Obserwując wszystko na monitorze, Dixon znowu łapie się za głowę. Chwała spływa na dowódców, ponieważ to oni wydają rozkazy... siedząc w wygodnym fotelu, wiele mil od miejsc, gdzie giną ich najlepsi ludzie.


Deadpool miał rację odnośnie Cable'a, który stracił dostęp do swojej telepatii i większości telekinezy. Nathan próbuje jednak przekonać go, że jest inaczej i ryzykuje użycie tych resztek telekinezy, które powstrzymują rozwój technowirusa w jego ciele. Aby zyskać na czasie, skłania Wilsona, żeby opowiedział, o co mu chodziło z tym przeznaczeniem, co też on bardzo chętnie robi. Kiedy kończy, Cable powala go telekinetycznym ciosem, i szykując się do zadania następnego, mówi, że wie co nieco o przeznaczeniu. Na przykład to, że wymaga poświęceń i wyrzeczeń, a na to z pewnością nie stać takiego potwora jak on. Wade wścieka się i krzyczy, że nie jest potworem, chce tylko wykorzystać ostatnią szansę, żeby zrobić coś dobrego. Nagle zauważa, że zgubił pudło i walczy z odsłoniętą twarzą.


Tymczasem Alfred wtrąca się w sprzeczkę między Zoe i Montym. Ona wścieka się o to, że on nazwał ją hipokrytką, więc Al dorzuca swoje trzy grosze, przypominając, jak potraktowała Wilsona: Przez długi czas obiecywała mu, że będzie mógł zrobić coś dobrego, zostać bohaterem i naprawić swoje życie, a potem nagle wyjechała, że musi kogoś zabić, żeby tego dokonać. Dostrzega w tym sprzeczność i przypomina, że powinno się traktować ludzi po ludzku. Culloden zaprzecza, jakoby zachowywała się tak jak Dixon i traktowała ludzi jak swoją własność. Na to Al podaje jej konkretny przykład: tak bardzo oburzała się o wymazanie pamięci Monty'ego, a przed chwilą próbowała zrobić jej to samo. Zoe w końcu przyznaje jej rację, jednak Al podkreśla, że Wade wciąż czuje się sto razy gorzej.


Deadpool nagle przerywa walkę i próbuje się ukryć. Cable ściga go, wygłaszając swoje mądrości na temat przeznaczenia. Mówi, że nie może uciec i ukryć się przed przeznaczeniem w taki sposób, jak chowa się przed nim. Nie może wziąć wolnego i zapomnieć o nim, bo akurat ma zły dzień. Przeznaczenie towarzyszy mu ciągle i nie może nic zrobić, żeby się od niego uwolnić, bo wtedy zabije go poczucie winy. W końcu znajduje go i prosto w twarz krzyczy, że przeznaczenie to odpowiedzialność. Tym samym tonem, Wade odpowiada, że dobrze o tym wie, Cable zaś pyta, czy wie jakie to uczucie, umierać, zanim ma się szansę wypełnić przeznaczenie? Zapada cisza. Po chwili Wilson upewnia się, czy dobrze słyszał i czy Nathan naprawdę umiera. On odpowiada, że nie wierzy w przeznaczenie, ale wierzy w cel, jaki stawia przed nim życie. Teraz jednak stracił środki i broń, dzięki którym mógł ten cel osiągnąć i prawdopodobnie umrze na kilka metrów przed metą. Wade mówi, że współczuje mu, ale też zazdrości, bo przynajmniej zawsze znał swój cel i wiedział, że jest pierwszej klasy dobrym facetem. On natomiast dostał rolę śmieciarza, który sprząta brudy przeznaczenia i nikt nawet o tym nie wie. Cable przyznaje mu rację, ale podkreśla, że tacy śmieciarze też są potrzebni na świecie. Wilson jednak miał na myśli coś innego: To mają wspólnego, że gotowi są na każde poświęcenie, dopóki mają przed oczami cel, ale kiedy trzeba odejść i zostawić tą chlubną robotę, śmieciarz dostaje chociaż emeryturę i złoty zegarek - bohater nie dostaje nic. Nate zgadza się z tym, ale mimo wszystko twierdzi, że nie zmarnował życia, bo nie użalał się nad swoim losem. Był na to zbyt zajęty, bo miał uporządkowane priorytety. Teraz też postanawia odejść, twierdząc, że ma ważniejsze sprawy, na pożegnanie radzi jednak Wilsonowi wykorzystać szansę, którą dostał, ale uprzedza, żeby trzymał się z daleka od X-Force. Wade życzy mu, żeby dożył następnej takiej bójki, po czym uruchamia swój teleporter.


Z powrotem na stacji, Zoe szykuje się do konfrontacji z Szefem. Przeprasza Monty'ego, za złe traktowanie, tłumacząc, że miała zawężone pole widzenia. Potwierdza to Deadpool, który zachodzi ją od tyłu, proponując, że pomoże im rozprawić się z Dixonem. Kiedy razem wpadają do biura, a Wade od progu zaczyna rzucać obelgi, Szef nawet nie reaguje. Monty wyczuwa, że coś musiało się stać. W pierwszej chwili Dixon ignoruje ich, pogrążony w swoich rozmyślaniach. Dochodzi do wniosku, że tak naprawdę wielcy ludzie nie istnieją - to tylko zastępcza nazwa dla głupców i potworów. Potem chłodno informuje przybyłych, że Noah nie żyje.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #22

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.