Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #16

Deadpool #16

Deadpool #16

"Win, Lose, or Draw Blood"

Postacie
Cytat

Deadpool: "Missed? I... never miss with the sheep gun. I... Which one of you jokers moved the castle?"

Streszczenie

Grecja. Na łące powyżej pewnej posiadłości, człowiek udający pasterza owiec, podśpiewuje sobie piosenki z musicalu Grease, gdyż uznał, że pasują do tego miejsca. Przez radio, wspólnik upomina go, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego, ale to wcale nie martwi Deadpoola. Z jednej ze sztucznych owiec wyciąga działo z lunetą i celuje w rezydencję poniżej. Wspólnik przypomina mu, że to zadanie jest sporo warte, więc lepiej żeby się postarał. Wade zapewnia, że tym razem nie spapra roboty, po czym ustawia działo, kompletuje broń i opuszcza się na linie z klifu, żeby osobiście ruszyć do posiadłości. Po drodze wciąż gada przez radio z kimś, kto pyta, jak miewa się Ślepa Al? Wilson odpowiada, że wszystko z nią w porządku, ale przypomina sobie scenkę, która temu zaprzecza.


Od czasu, kiedy ostatnio zamknął ją i Weasela w Pudle, Alfred zachowuje się, jakby była jego więźniem. Pomijając fakt, że w rzeczywistości tak jest, zachowuje się inaczej niż wcześniej: cały czas nazywa go swoim panem, albo w ogóle się nie odzywa, a kiedy już musi, mówi oficjalnym tonem. Wczoraj Wade próbował coś z tym zrobić. Przyznał nawet, że trochę przesadził, ale kiedy ona zażądała przeprosin, nie mógł wydusić z siebie tego słowa.


Dwaj strażnicy, opowiadający sobie kawały na warcie, zauważają skradającego się Deadpoola. Nie zdążą jednak nawet krzyknąć, bo ten szybko powala jednego, a drugiemu zarzuca pętlę na szyję i przeskakuje przez mur, nie przerywając rozmowy, w której przyznaje się, że pewni ludzie błagają go o podpisanie długoterminowego kontraktu.


To mówiąc, przypomina sobie, jak niechcący uszkodził urzędnika firmy Landau, Luckman & Lake podczas podpisywania formularzy, przez co szef Dixon uznał go za idiotę i zażądał dodatkowego sprawdzianu skuteczności. Obecny przy tym Noah, zaproponował zlecenie mu czegoś luźno powiązanego z firmą, najlepiej na ich własnym terenie. Dixon przystał na to, zaznaczając, że powinni zataić to zadanie przed Culloden, a w razie gdyby okazało się, że nie jest on wybranym - Mithrasem - należy usunąć go i zaimprowizować inny, własny plan.


Eliminując kolejnych strażników, Deadpool zbliża się do głównego budynku. Gdy rozmówca wspomina coś o greckich kobietach, Wilson zamierza opowiedzieć mu zabawną historyjkę o tym, co zdarzyło się wczoraj w Hellhouse, przy okazji zaprzeczając, jakoby miał tam zakaz wstępu.


Pewnego wieczoru, gdy zakradł się do starego klubu najemników, zastał coś, co bardzo go zraniło. Patch i cała reszta, cieszyli się, że T-Ray go usunął, bo wreszcie nie muszą się martwić o własne bezpieczeństwo i zniszczony sprzęt, a do tego interesy idą coraz lepiej. Tylko C.F. tęskni za nim i żałuje, że nawet się nie pożegnali. Widząc to, Wilson opuścił lokal, ale zaraz po jego wyjściu, wpadł Ajax ze swoim oddziałem, grożąc zniszczeniem tego miejsca, jeśli nie dostanie informacji o Deadpoolu. Patch chętnie zgodził się na współpracę.


Gdy Wade dociera do sali tronowej, dostaje ostrzeżenie, żeby był ostrożny. Za drzwiami okazuje się, że wokół człowieka siedzącego na tronie, zgromadziła się cała rzesza uzbrojonych poddanych i wszyscy celują w Deadpoola. Postanawia więc oślepić ich jakąś sztuczką i już szykuje się do ataku, gdy ktoś uprzedza go, rzucając zastawą stołową. To Bullseye chciał nawiązać do starej greckiej tradycji tłuczenia talerzy na zabawie, a jego talent sprawia, że odłamki porcelany rykoszetują i ranią żołnierzy. Wspominając dawne czasy, obaj panowie zgrabnie likwidują pozostałą ochronę. Gdy wszyscy już leżą, Bullseye zauważa, że tylko jego przeciwnicy są martwi jak należy, podczas gdy Deadpool tylko poogłuszał swoich. Wilson tłumaczy, że nie płacą mu za zabijanie, więc Poindexter chciałby wiedzieć, ile zarabia, kiedy jednak ten szepcze mu na ucho, nie chce uwierzyć. Wade dodaje, że nie liczy udziału Weasela, odkąd musiał pozwolić mu odejść.


To mówiąc, przypomina sobie, jak przyszedł do pustego mieszkania swojego partnera i zastał tam karteczkę z pożegnaniem. Zdziwił się nieco, że wystarczyło raz zamknąć go w Pudle i tak się obraził, ale skoro sam chciał zerwać kontakt, pomógł mu w tym, wysadzając stare mieszkanie.


Pakując do worka właściciela posiadłości, Bullseye twierdzi, że dziwi się staremu przyjacielowi. Pracuje za darmo, chwali się jakąś nową wielką robotą, a tak naprawdę widać, że wszystko mu się posypało. Porównuje go do niejakiego Frankiego Palatzo, który był kiedyś wielki, a skończył jako nieudacznik. Kiedy Deadpool skontaktował się z nim i spytał, czy mogliby zrobić coś razem, pomyślał, że coś musi być nie tak i postanowił trochę popytać. Dowiedział się o domu w San Francisco, o tym, że od dwóch lat nie wziął poważnego zlecenia, że nie pojawiał się w Hellhouse i że Weasel szuka roboty jako wolny strzelec. Zauważył, że Wilson został sam, ale dopiero kiedy zobaczył jak cacka się ze strażnikami, przypomniał sobie o Frankiem Palatzo i dostrzegł podobieństwo. Wade zaprzecza, ale Bullseye mówi, że nawet wzrok ma jak Frankie. On też zaczął myśleć za dużo, a kiedy już zupełnie się pogrążył, Bullseye zabił go, żeby stać się nowym numerem jeden. Właśnie po to zabrał Wilsona ze sobą do Grecji, żeby upewnić się co do niego i ostrzec. Zrobił to głównie dlatego, że Deadpool zawsze go bawił, a nie chciałby widzieć, jak staje się żałosny. To mówiąc, zarzuca sobie worek z Grekiem na plecy i odchodzi, radząc mu zrobić coś ze swoim życiem. Siedzac samotnie na tronie, Wade dziękuje za radę.


Po dłuższej chwili zastanowienia, postanawia odpalić rakietę z owcy i wysadzić się razem z budynkiem, ale pocisk nie trafia w cel. Ponieważ nikt nie przestawił zamku, znaczy to, że musiał źle ustawić celownik. To chyba znaczy, że Bullseye mógł mieć rację.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #16

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.