Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #13

Deadpool #13

Deadpool #13

"Drowning Man" - part 2 or: "I Left My Life In San Francisco"

Postacie
Cytat

Deadpool: "...Life throws you a lot of curve balls. In my experience said balls usually wind up plowing into your kielbasa hole at about ninety-six miles per-"

Streszczenie

Zoe Culloden przygotowuje się do wyruszenia z ryzykowną misją. Cyborg Montgomery mówi, że czas wciąż jest po ich stronie, być może mylił się co do Deadpoola i powinni pozwolić mu zginąć? Ona wierzy, że dobrze ocenił Wilsona i jest gotowa umrzeć za to. Przechodząc przez portal, mówi: "Do zobaczenia w przyszłości."


Gerry zjawia się w parku Golden Gate i zauważa, że nie przestawił zegarka na czas lokalny. Do południa jeszcze sporo czasu, więc można spędzić go, pijąc piwo.


Ptaszki ćwierkają wesoło nad boiskiem w stanie Iowa, kiedy Wade budzi się rano obok Theresy. Sam przed sobą przyznaje, że od dawna nie czuł się tak dobrze. Nie wie właściwie, jak do tego doszło, ale jest pewien, że od tej chwili zrobi dla niej wszystko i postara się z całej siły być prawdziwym bohaterem. W tej chwili ona również się budzi i jest zdziwiona, że on nie pobiegł jeszcze szukać prysznica, żeby zmyć z siebie brud. Wilson nie rozumie, dlaczego Theresa wygaduje takie dziwne rzeczy? Ona przypomina sobie, że zasnęła, zanim wyłączyła induktor obrazu, ale już najwyższy czas zaszokować bohatera. Naciskając przycisk, Typhoid Mary ujawnia się. Deadpool istotnie jest w szoku, ale ma nadzieję, że to tylko kiepski żart. Szybko jednak zostaje wyprowadzony z błędu, gdy Mary szczegółowo opowiada, jak wykorzystała okazję. A na pytanie, dlaczego to zrobiła, odpowiada po prostu: Bo mogła.


Później w San Francisco. Alfred słyszy dziwne odgłosy, dobiegające z łazienki. Mogłaby przysiąc, że Wade jest chory, gdyby nie wiedziała o jego czynniku regeneracyjnym, zgaduje więc, że musi to mieć coś wspólnego z jego pogonią za Siryn. Wchodząc do łazienki, pyta czy za dużo wypił? On prosi o ręcznik - musi natychmiast wziąć prysznic.


Już po tym, kiedy Wilson siedzi zmarnowany w fotelu, Al przynosi mu herbatę i pyta, czy poprzedniej nocy stało się coś o czym chciałby pogadać? Jeśli to coś z Theresą, najlepszym lekarstwem jest czas. On jednak mówi, że to coś innego, czego czas nie naprawi. Potem dochodzi do wniosku, że nie ma ochoty pakować się w pułapkę T-Raya. Alfred jest zaskoczona tym głosem zdrowego rozsądku, a gdy słyszy, że Wade zamierza wyjść, na wszelki wypadek przypomina, żeby trzymał się z daleka od parku. W swojej samotni, T-Ray nie może się już doczekać konfrontacji.


Al nie zdążyła jeszcze odłożyć słuchawki telefonu, kiedy Weasel teleportował się do San Francisco. Ten nagły telefon tak go zaniepokoił, że jest przekonany o śmierci Deadpoola. Alfred jednak uspokaja go i wyjaśnia, co zaszło od poprzedniej nocy. Cieszy się, że Wade zrezygnował z walki z T-Rayem, ale jednocześnie martwi się, gdzie mógł zniknąć bez słowa. Na szczęście, Weasel dysponuje satelitarnym systemem naprowadzania, dzięki któremu szybko zlokalizuje zgubę. Wystarczy nacisnąć kilka przycisków, żeby przekonać się, że... mają przechlapane.


Deadpool właśnie zjawił się w mieszkaniu Weasela, żeby pogadać o tych męskich sprawach. Jest nieco zaskoczony nieobecnością głównego lokatora, gdyż ten zazwyczaj nie ma o tej porze nic do roboty. Nagle zauważa na ekranie jego komputera sygnał naprowadzający. W pierwszej chwili myśli, że jego koleżka znowu dał się porwać Taskmasterowi, ale po chwili odkrywa, że to jego sygnał jest lokalizowany i to z jego własnego domu. Szybko wciska guzik na pasku i wraca do siebie, gotów ukarać nieposłusznych współpracowników.


Zoe pojawia się w parku Golden Gate na kilka minut przed dwunastą i zastanawia się, jak najlepiej powstrzymać nadchodzący pojedynek. Nagle ktoś zachodzi ją od tyłu, bezbłędnie rozpoznając i ogłusza używając firmowego zabezpieczenia firmy LL&L. Gerry jest pewien, że teraz Wade będzie mógł zakończyć spór z T-Rayem bez przeszkód. A ponieważ jeszcze się nie zaczęło, może skoczyć po jakąś przekąskę.


Wilson zaczyna krzyczeć, że człowiek potrzebuje w życiu kilku rzeczy, które są stałe i niezmienne. Takich rzeczy jak własna twierdza, w której jest królem i ustala zasady. Takich rzeczy, jak przyjaciele, którzy nie kombinują za jego plecami i nigdy go nie zdradzą. Tymczasem jego wszyscy zdradzili: oni dwoje, Vanessa, Mary, nawet Theresa. Weasel próbuje go przekonać, że to nie jest tak jak wygląda i powinni porozmawiać. Przecież to nie powód, żeby od razu ich zabijać. Czy aby na pewno? Jednym ciosem Deadpool pozbawia go przytomności, a potem rzuca się na Al i mówi, że sama go do tego zmusiła - teraz trafi do Pudła. Tylko pies go nie zawiódł, za co dostaje pochwałę.


Zaraz potem, Deadpool teleportuje się do parku, gdzie już czeka na niego przeciwnik, który powoli zaczynał wątpić, czy się pojawi. Po krótkiej wymianie zdań, przechodzą do pojedynku na miecze. W czasie walki T-Ray próbuje zdenerwować Wilsona wspominając o kłopotach w pracy i życiu osobistym, a gdy wreszcie dochodzi do kwestii irlandzkiej, osiąga swój cel. Deadpool wpada w szał i krzyczy, że kiedyś bał się tej konfrontacji, bo bał się stracić swój mały dobry światek, ale teraz, gdy on się rozpadł, jest szczęśliwy, bo wreszcie może go zabić. To mówiąc, wytrąca przeciwnikowi miecz, który zmienia się w kartkę, a potem przebija go swoim mieczem tak mocno, że łamie mostek i trafia w serce. Niestety, T-Ray od dawna nie ma już serca (za co obwinia Deadpoola), więc cios nie był dla niego groźny. Teraz wyciąga kolejną karteczkę z inskrypcją i dmuchając w stronę Wilsona trafia go kilkoma magicznymi promieniami. Następnie wypowiada kolejne zaklęcie, które otwiera nad parkiem portal, z którego biją błyskawice i pada śnieg. T-Ray pyta, czy teraz Deadpool sobie przypomina, ale ten nie wie o co chodzi, bo jest bardziej zajęty podziwianiem umiejętności przeciwnika, kiedy oboje zaczynają się unosić. Padający śnieg budzi Zoe, która stwierdza, że jest za późno na wszelką pomoc i zamawia teleportację do bazy. T-Ray wciąż próbuje przypomnieć coś Wilsonowi, ale ten naprawdę nie wie, o co chodzi. Portal Zoe na chwilę odwraca uwagę Deadpoola i przypomina, że ona próbowała go ostrzec. T-Ray wykorzystuje ten moment do ataku. Okładając przeciwnika pięściami i pomagając sobie magią, przypomina, jak odebrał mu po kolei pracę, przyjaciół, miłość i nadzieję, tak jak rzekomo on odebrał to wszystko jemu. Teraz, kiedy Deadpoola utrzymuje przy życiu tylko bijące serce, zamierza odebrać mu także to. Mówiąc te słowa, tworzy magiczną broń, którą przebija go. Padając na śnieg, Wade mówi, że nie tak to się miało skończyć. T-Ray zabiera mu teleporter i znika, na pożegnanie rzucając, że spotkają się w koszmarach.


Przechodząca obok kobieta z dzieckiem zauważa leżącego w śniegu Deadpoola, ale nie zamierza mu pomóc, bojąc się, jak jej syn zareaguje jeśli okaże się, że on nie żyje. Tłumaczy więc dziecku, że ten pan robi aniołki na śniegu i bawi się w ten sposób. Zdziwiony chłopiec życzy mu wesołych świąt. Potem wracają do swojego szczęśliwego życia.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #13

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.