Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #391

Uncanny X-Men #391

Postacie
Cytat

Corsair: "Should we hug or something?"
Cyclops: "Not if you don't want to"

Streszczenie

Cyclops przyjeżdża na swym motorze w góry, gdzie umówił się na spotkanie ze swym ojcem. Zastanawia się jednocześnie nad przemianą jaka w nim zaszła, gdy stanowił jedność z Apocalysem. Powinien być teraz z X-Men, nie ma jednak pojęcia czy po odejściu Storm z Instytutu drużyna jeszcze istnieje. Zawiadamia przekaźnikiem ojca iż przybył już w ustronne miejsce w górach, a Corsair teleportuje się na miejsce. Staje na wprost syna i obaj zastanawiają się co dalej, bowiem wyraźnie brakuje im słów. Corsair proponuje aby powędkowali. Wkrótce siedzą w łódce, a Corsair przerywa krępującą ciszę. Mówi jak bardzo to miejsce przypomina mu wodną planetę na której ukrywał się niegdyś wraz ze Starjammers. Gdy skończyły im się zapasy musieli zapolować na miejscowe ryby, lecz to one rozpoczęły polowanie na nich, bowiem były dużo większe. Zaśmiewa się wspominając tamte chwile, po czym poważnieje patrząc na Scotta, który nie wydaje się poruszony jego opowieścią. Wkrótce Corsair skrobie na brzegu ryby, mówiąc do Scotta aby użył swej mocy i zapalił ogień. Cyclops dotknięty faktem, iż jego ojciec nie ma o tym pojęcia, wyjaśnia mu iż jego moc nie działa w ten sposób. Nie jest Chamberem. Z kolei jego ojciec nie ma pojęcia kim jest Jono, więc rozmowa znowu się nie klei. Christopher wzdycha do siebie ciężko, stwierdzając iż jest największym głupkiem we wszechświecie. Mówi do Scotta, iż zachód słońca jest piękny. Ten odpowiada, iż widzi wszystko na czerwono. Ojciec przeprasza go za swą pomyłkę dotyczącą jego mocy, lecz nie wiedząc co powiedzieć odchodzi. Scott pyta wówczas czemu nie wrócił po niego i Alexa. Corsair zaczyna mówić o swej odpowiedzialności za Starjammers, podobnej do tej jaką Scott ponosi za X-Men, lecz jego syn przerywa mu pytając co z jego odpowiedzialnością za synów, których wypchnął z samolotu w chwili spotkania ze statkiem Shi'ar. Corsair złości się, mówiąc aby Scott wyobraził sobie co to znaczy być jeńcem obcych. W chwili gdy D'Ken zabił jego żonę, myślał iż to koniec całego jego życia. Scott także krzyczy, mówiąc aby nie używał ich matki jako usprawiedliwienia. Wyrzuca mu, iż nigdy nie usiłował odnaleźć jego i Alexa i zapewne nigdy nie spotkaliby się, gdyby X-Men nie pojawili się by bronić kryształu M'Kraaan [Uncanny X-Men #105]. Scott wyrzuca ojcu, że nigdy nie troszczył się o swych synów, a wówczas ten go policzkuje. Scott oznajmia, iż jest to jakieś rozwiązanie. Mowi, iż niegdy nie rozmawia z Jean o posiadaniu dzieci, albowiem obawia się, że mógłby być dla nich takim ojcem, jak dla niego Corsair. Jedyny syn którego ma, skończył w przyszłości, skąd powrócił jako mężczyzna starszy od niego. Corsair wzdycha, mówiąc iż nie powrócił bowiem się wstydził. Wstydził się faktu iż zawiódł jako głowa rodziny, gdy stracił swą żonę. Łatwiej było mu zadbać o cały wszechświat, niż o własne dzieci, których bał się szukać, by nie musieć im mówić iż ich matka nie żyje. Teraz przeprasza go za to. Obaj stają na wprost siebie, lecz nie udaje im się powiedzieć iż kochają się jak ojciec z synem, chociaż obaj zdają sobie z tego sprawę. Później gdy siedzą razem przy ognisku, Scott wspomina ostatnią noc przed spotkaniem ze statkiem Shi'ar, gdy siedzieli przy ognisku a on zasnął na piersi ojca. Teraz opiera się o nią ponownie.

Autor: Kumos

Galeria numeru

Uncanny X-Men #391

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.