Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #433

Uncanny X-Men #433

Uncanny X-Men #433

"The Draco" - part 5

Postacie
Streszczenie

Szkoła Xaviera. Lorna pokpiwa z płaczącej pod stołem Annie. Ta wyjąkuje do niej i profesora, że strasznie jej przykro. Polaris ironicznie dopytuje się, za co jest jej przykro, bo ma wiele powodów. Xavier przywołuje Lornę do porządku. Do kliniki wchodzi jeden z uczniów, pytając gdzie jest Carter, który ni przyszedł dzisiaj na zajęcia.

 

Kazamaty Azazela. Jubilee i Husk cały czas zastanawiają się, gdzie się znalazły. Wiedzą tylko, że nie mogą tu użyć swoich mocy. Havok wpatruje się w poruszającą ustami głowę Icemana. Carter relacjonuje mu myśli towarzysza. Bobby chce wiedzieć, czy próbował przebić mury za pomocą plazmy. Alex wyjaśnia, że nie przyniosło to żadnego efektu. Bobby przekazuje mu, że nie może się odtworzyć, bo w tutejszej atmosferze nie ma wody. Carter dodaje, że Iceman cały czas ma Havokowi za złe iż sprzątnął mu sprzed nosa Lornę i Annie. Alex wpada w złość, zarzucając Bobby'emu, że zawsze obwinia innych za swoj niepowodzenia. Mówi, że bardzo chętnie odstąpiłby mu część swojej wody, żeby mógł się odtworzyć i podysktutować z nim. A wypił jej przed odlotem naprawdę dużo.


Vancouver. Sasquatch rzuca się na Juggernauta z takim impetem, że przebijają ścianę domu Pare'ów, przetaczają się przez niego i wylatują na zewnątrz przez drugą ścianę. Northstar prosi Hudsonów, żeby opanowali sytuację podczas gdy on dostarczy rannego ojca Sammy'ego do szpitala. Jean Paul podchodzi też do Squidboya i prosi go, żeby odprowadził swoją matkę w bezpieczne mijsce. Sammy zgadza się, dodając jednak że Cain nigdy by ich nie skrzywdził. Northstar każe mu spojrzeć na własnego połamanego ojca. Chłopak upewnia się, że Claude żyje i powtarza, że Cain ich nie skrzywdzi. Jean Paul stwierdza, że chciałby mieć jego pewność siebie.


Zamek Azazela. Władca tego wymiaru z niechęcią spogląda na Ydrazila, wyciągającego ostrze spomiędzy żeber zabitego archeologa. Podwładny tłumaczy mu, że ostrze jest świetnie wyważone i nie chce go stracić. Straż Azazela trzyma wyrywających się X-Men. Archangel z furią pyta, kto dał im prawo by tak po prostu zabić człowieka. Azazel spokojnie tłumaczy, że ziemia należała do niego na długo przed ich rodzajem i to daje mu prawo. Poza tym, ten człowiek obraził go w jego własnym domu. Powiedział im kim jest, jednak oni nie zrozumieli jego słów. Przytacza powiedzenie, że zaawansowana technika jest często nieodróżnialna od magii. Tymczasem Nightcrawler stwierdza, że jego strażniczka, podobna do niego z wyglądu, obmacuje go. Dziewczyna pyta, czy jest nią zainteresowany. Kurt mówi, że ostatnio myślał raczej o Scarlet Witch. Nagle docierają do niego słowa Azazela i rozumie, czemu jego ojciec nazywa się Szatanem; jest mutantem żyjącym od biblijnych czasów. Azazel potwierdza. Mutacja jest tak stara jak ludzkość i zachodzi co jakiś czas, w odpowiedzi na nagłe zmiany środowiskowe, kiedy coś nowego jest potrzebne by zapewnić gatunkowi przetrwanie. On i jego odłam mutantów dawno temu wyzwali "Boga", próbując zniszczyć zagrażających istnieniu planety zwykłych ludzi. Za ten występek on i jego ludzie zostali wyklęci i wyrzuceni poza świat przez "aniołów" - inną rasę mutantów. Wylądowali tutaj, w tym jałowym wymiarze, oddzieleni od prawdziwego świata. Wszystko to można znaleźć w kronikach ludzkości, jeśli odpowiednio się je zinterpretuje. Również zapowiedź powrotu. Właśnie dlatego potrzebował archeologa, licząc że ten wskaże mu drogę. Temperament Ydrazila przeszkodził temu. Teraz Azazel żąda odpowiedzi na swoje pytania. Chce poznać rodowód Warrena. Ten oświadcza, że nic mu nie powie. Widząca prawdę Ginniyeh mówi, że nie złamią go. Kat Azazela, Ophis prosi o pozwolenie wzięcia "anioła" na tortury. Jego władca wyraża zgodę; jeśli nie będzie mówił, i tak nie będzie z niego pożytku. Kiedy straż wywleka Warrena, jego przyjaciele podrywają się, ale nie mają szans. Kurt nie może się wyrwać z rąk strażników a Wolverine zostaje przybity do ziemi. Znając jego moc samogojącą, Azazel wydaje Ophisowi dodatkowe instrukcje - ma oddzielić jego ręce w stawach i przypalić je, żeby nie odrosły. Radzi też nie spieszyć się z zabiciem go, bo na nowe ofiary przyjdzie mu czekać jakieś dwadzieścia lat, zanim jego pan nie spłodzi nowych dzieci zdolnych otworzyć portal na ziemię. Chyba że znajdą sposób, żeby wrócić tam szybciej.


Vancouver. Mimo nawoływań Guardiana i Vindicator, Sasquatch bezlitośnie okłada Juggernauta. Krzyczy, że Marko miał już szansę się poddać a teraz dostaje nauczkę. James przypomina mu, że to nie miała być zemsta za poprzednią porażkę [Uncanny #422]. Cain wykorzystuje nieuwagę Waltera i potężnie uderza go od tyłu. Tymczasem Sammy i jego matka szykują się do ucieczki z pola bitwy. Sasquatch wpada na dom Pare'ów, ostatcznie go zawalając. Gruz przysypuje matkę Sammy'ego. Podczas gdy trójka Alpha Flight ostrzeliwuje Juggernauta, Squidboy odrzuca gruz. Pod nim znajduje swoją nieruchomą mamę.


Wymiar Azazela. Władca stoi na skalnej platformie, nad którą migotają obrazy z Ziemi. Towarzyszą mu Ginniyeh, Mystique, Nightcrawler, Abyss i Kiwi Czarny. Azazel zwraca się najpierw do tego ostatniego, milczącego Aborygena. Ostrzega go, że tak jak w przypadku Archangela, jeśli nie odpowie na jego pytania, zginie. Widząc jego niewzruszony opór, każe Ginniyeh zabrać go do Ophisa. I tak zawiódł go jako strażnik portalu. Azazel zwraca się do swoich ostatnich dwóch synów - Kurta i Nilsa. Jest ciekaw, czy zdołają otworzyć okno na Ziemię, czy też zawiodą go jak Kiwi. Wyjaśnia im, że kontrolował ich umysły z tego wymiaru, ale Aborygen przełamał jego kontrolę i nie zabił X-Men, doprowadzając do zniszczenia wrót i obecnej sytuacji. Mówi synom, że to przez ten wymiar teleportuje się Kurt i tu Nils wciąga rzeczy. Nightcrawler stwierdza, że faktycznie w powietrzu jest taki sam odór siarki jaki powstaje przy jego "bamfach". Azazel tłumaczy, że mocą ich wszystkich jest otwieranie małych dziur w czasoprzestrzeni między tym wymiarem i innymi. Razem, mogą otworzyć naprawdę wielkie przejście. Pyta Kurta, czy naprawdę woli zostać tu za zawsze, zamiast wrócić na Ziemię, nawet jeśli miałby ją pchnąć w jego ręce? Oczy Nightcrawlera płoną dziwnym światłem, kiedy mówi że się z nim zgadza, jednak jego ciało opiera się gdy próbuje użyć mocy.


Wyspa Demonów. Profesor, Lorna i Annie badają dymiący krater. Polaris wypomina pielęgniarce, że nie musiała tu przyjeżdżać. Ta oświadcza, że musiała kiedy zobaczyła na nagraniu kamery w hangarze jak Carter wślizguje się do samolotu. Profesor wyczuwa mentalne pozostałości X-Men i stwierdza, że są w jakiś sposób poza jego zasięgiem. Lorna wykrywa magnetyczne resztki przejścia i dzięki swej mocy zaczyna scalać je z powrotem. Ich oczom ukazuje się początkowo zamazany, potem coraz wyraźniejszy obraz Kurta, rozmawiającego z Azazelem. Ojciec tłumaczy synowi, że przejście musi być otwarte z obu stron. Po raz pierwszy odkrył tę drogę przypadkiem, kiedy bramę otworzyła przybrana matka Kurta, Margali. Zostali wtedy przyjaciółmi a nawet czymś więcej. Sądził, że teraz uda im się otworzyć bramę z jednej strony, tak jak zrobił to dawno temu wódz aniołów, zsyłając ich do tego wymiaru. Wydaje się jednak, że to niemożliwe. Obraz staje się ostry i Lorna pyta Kurta, co się tu dzieje. Z drugiej strony Nightcrawler i Azazel widzą ją w szeroko otwartej bramie w ciele Abyssa.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #433

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.