Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #125

Uncanny X-Men #125

Uncanny X-Men #125

"There's Something Awful On Muir Island"

Postacie
Cytat

Cyclops: "Hank?! Is it... really you?!"
Beast: "Scotty?!"
Obaj: "You're alive!"

Streszczenie

Laboratorium Moiry Mc Taggert na Wyspie Muir. Na specjalnym podeście stoi Phoenix a skomplikowana aparatura bada niezwykłą energię, którą kumuluje jej moc. Właśnie w chwili, gdy Jean stwierdza, że jest znużona, Moira kończy badanie. Będący manifestacją mocy kostium Phoenix znika i panna Grey zakłada szlafrok. Stwierdza, że używanie swej potęgi nie męczy ją już tak szybko jak kiedyś. Pyta dr Mc Taggert co wykazują odczyty, ale ta stwierdza, że dopiero formułuje pytania, na które szukają odpowiedzi. Kobiety nie wiedzą, że obserwuje ich ukryta w cieniu istota, która kiedyś była Angusem Mc Wirtherem. Teraz jednak ciało tego człowieka służy tylko za skorupę głodnemu stworzeniu. Tajemniczy mutant odchodzi, bojąc się że Moira go zauważy Ta tymczasem mówi Jean, że jej moc urosła niewyobrażalnie od czasu, gdy była Marvel Girl. Jean wyczuwa jej strach, podzielany zresztą, czy będzie w stanie zapanować nad tak olbrzymią potęgą. Wraca myślami do nocy, kiedy zasiadła za sterami promu kosmicznego i burza słoneczna niemal spaliła jej ciało na popiół. Jej umysł oparł się śmierci dzięki uczuciu do Scotta Summersa i odrodziła się jako Phoenix. Kilka tygodni później uratowała wszechświat, ale później nie potrafiła powstrzymać Magneto przed zabiciem całej drużyny X-Men, jej moc jakby się wypaliła [UXM #113]. Gdy powróciła do posiadłości Xaviera, nie potrafiła znaleźć w nim oparcia, gdyż był równie przybity śmiercią swoich studentów jak ona. Opuściła Szkołę w poszukiwaniu celu w życiu i udało jej się. Podczas wakacji przed przybyciem tutaj ciągle natykała się na pogodnych, życzliwych ludzi, którzy pomogli jej dojść do siebie i chęć życia wróciła do niej.


Cali i zdrowi X-Men przeprowadzają właśnie kolejny trening w sali ćwiczeń. Zadaniem Colosusa jest wydostanie się spod prasy, której siła nacisku zwiększa się co 15 sekund. Chcąc działać zespołowo, Wolverine rozrywa obudowę urządzenia, ale strumień wody odrzuca go do tyłu. Nightcrawler tymczasem siada na ścianie, która nagle się zapada. Kurt teleportuje się stamtąd, ale dosięgają go fale soniczne, uniemożliwiając mu koncentrację potrzebną do użycia mocy. Na polecenie Scotta Banshee wyłącza aparaturę. Według Summersa X-Men spisali się żałośnie - Nightcrawler i Wolverine dali się pokonać i nie pomogli Colossusowi w żaden sposób. Wolverine ze złością stwierdza, że nie ma ochoty na zabawy w sali ćwiczeń a w prawdziwej walce wszystko wyglądałoby inaczej. Patrząc na wychodzącego Rosomaka, Cyclops mówi do Storm, że wciąż są silni tylko jako jednostki i wątpliwe, by osiągnęli ten poziom pracy zespołowej co stara drużyna. Mimo to muszą ćwiczyć bo ich szczęście może się kiedyś skończyć.


Ukryta przed wszystkimi możliwymi czujnikami, wokół Ziemi orbituje Asteroida M. Jej pan - Magneto ciągle dochodzi do siebie po stoczonej wiele miesięcy temu walce z X-Men. Czekając na odzyskanie pełnego potencjału mocy rozmyśla nad swymi planami podboju świata. Nagle na jednym z monitorów pojawia się wizerunek jego żony Magdy. Początkowo zaskoczony, Magnus stwierdza, że to wynik spięcia w jednej z baz danych. Wydaje polecenie wymazania zdjęcia, ale nie może odpędzić wspomnień bólu, jaki czuł kiedy od niego odeszła. Jednak było to wtedy, kiedy myślał, że jest tylko człowiekiem. Teraz ma wznioślejsze myśli na głowie.


W zajeździe w północnej Szkocji zamieszkuje człowiek podający się za Jasona Wyngarde. Teraz dżentelmen ten siedzi rozparty w fotelu i rozmyśla nad tym, jak cierpliwie oddziaływał na Jean Grey. Od czasu jej wyjazdu ze Szkoły był wokół niej w wielu postaciach, jako pogodny i życzliwy człowiek, poznając ją przy tym dogłębnie. W ten sposób przygotował grunt pod realizację swego planu. Gdy spotkała go niedawno w porcie, instynktownie mu zaufała. Dzięki jego mocy to zaufanie wkrótce przerodzi się w miłość i Jean będzie należała do Hellfire Club jako Czarna Królowa.


Na Wyspie Muir Lorna Dane zauważa dziwną zadumę swojej przyjaciółki, która urwała w połowie zdania. Jean stwierdza, że wszystko jest w porządku. Przyznaje też, że trochę zazdrości Polaris, która ułożyła sobie tutaj życie z Havokiem, z dala od konfliktów i wszystkiego co robią X-Men. Lorna mówi jej, że może zrobić to samo. Grey stwierdza, że nie chce, dopóki może robić takie rzeczy, po czym wykonuje kilka piruetów, przy każdym obrocie manipulując molekułami tak, że tworzą nowy strój. Lorna bije brawo.


W innej części kompleksu Moira uświadamia sobie, że siedziała nad odczytami całą noc. Wie już jednak, skąd wziął się czasowy spadek mocy Jean. Jakaś psychiczna blokada spowodowała jej spadek z kosmicznego poziomu do takiego, z którym dziewczyna jest sobie w stanie dać radę. Jednak pełen potencjał Phoenix wciąż w niej jest i jeśli ponownie go osiągnie, stanie się istotą niemal boską. Moira zastanawia się, co teraz robi Xavier i żałuje, że nie ma go tutaj


Na głównej planecie Shi'ar Profesor X stoi z boku Lilandry w pierwszych dniach jej rządów. Władanie imperium pochłania niemal cały jej czas a propozycje pomocy Charlesa są przez nią grzecznie odrzucane. Na domiar złego, Xavier wyczuwa, że wszyscy dworzanie traktują go z wyższością. Teraz w jednej z bibliotek oddaje się głębokim studiom nad ostatnimi wydarzeniami z Kryształem M'kraan. W końcu uświadamia sobie, że Jean samotnie powstrzymała nowy Wielki Wybuch. Dociera do niego, że taka moc może być dla niej zbyt dużym obciążeniem. Postanawia wrócić na Ziemię i modli się, żeby nie było za późno.


Na Wyspie Muir Moira przechadza się korytarzem i zastanawia, czy powiedzieć Jean o swoim odkryciu. Przy celi Mutanta X znajduje złoty ząb. Nie ma pojęcia skąd się wziął a cela jest zamknięta. Postanawia jednak sprawdzić. Po otworzeniu drzwi wydaje rozpaczliwy okrzyk.


Jean pozdrawia pracujących na wybrzeżu Jamiego i Alexa i zmierza w kierunku laboratorium. Ku zdziwieniu Madroxa jest ubrana przewiewnie mimo panującego chłodu. Havok domyśla się, że dziewczyna używa telekinezy do ochrony przed zimnem i stwierdza w myślach, że nie powinna się tak obnosić ze swoimi mocami. Jean wyczuwa jego myśli ale nie widzi niczego złego w swoim zachowaniu. Gdy wchodzi do kompleksu, wyczuwa przerażenie Moiry. Przybiera postać Phoenix i rusza w jej kierunku. Psycho-skan nie wykrywa nikogo obcego, więc nie zwraca szczególnej uwagi na otoczenie. Nagle rzeczywistość wokół niej zmienia się - jest kobietą w starodawnej sukni, stojącą wewnątrz osiemnastowiecznego salonu. Jej moce potwierdzają prawdziwość otoczenia. Nagle wszystko znika i znowu jest w laboratorium a z tyłu skacze na nią jakaś postać. Gdy Jean spogląda na twarz napastnika, nie może powstrzymać okrzyku przerażenia. Krzyk dochodzi do Alexa i Jamie'go i obaj ruszają na pomoc.


Po drugiej stronie Atlantyku jest środek nocy kiedy Hank Mc Coy wkrada się do posiadłości Xaviera, odkrywając, że ktoś odłączył alarmy. Będący w pobliżu Nightcrawler skacze na intruza, w ciemności rozpoznając tylko jego gorylą budowę. Gdy błyskawica rozświetla niebo, Kurt rozpoznaje twarz Beasta i teleportuje się do sali ćwiczeń. Cyclops i Colossus pytają go, co się stało. Wagner mówi, że zobaczył ducha. Scott postanawia sprawdzić intruza. Gdy wbiega do pokoju, rozpoznaje Hanka. Przyjaciele padają sobie w ramiona. Radość X-Men jest tym większa, gdy Mc Coy opowiada jak Jean wyciągnęła ich z wulkanu w telekinetycznej bańce [UXM #113]. Po długiej wymianie opowieści Cyclops każe Banshee'mu przygotować Blackbirda do lotu na Wyspę Muir. Hank musi się udać do bazy Avengers by przekazać, gdzie się udaje i prosi, żeby na niego zaczekali. Scott wykręca numer Moiry.


Alex, Jamie i Lorna mają właśnie wejść do kompleksu, kiedy rozlega się telefon. Ponieważ to specjalna gorąca linia z Instytutem, Polaris zostawia przyjaciół i odbiera. Scott oznajmia jej, że X-Men żyją. Po chwili rozmowy wyczuwa napięcie w jej głosie. Lorna mówi mu o krzykach w laboratorium i pyta, jak szybko mogą przybyć. Cyclops oznajmia, że za kilka godzin. Nagle Polaris dostrzega za oknem postać i rozlega się głos "Człowieku, potrzebuję cię." Scott słyszy przez telefon jej krzyk po czym linia milknie.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #125

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.