Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #18

Uncanny X-Men #18

Uncanny X-Men #18

"If Iceman Should Fail"

Postacie
Cytat

Toad: "I knew it, Master! I knew we'd escape! Nobody can imprison Magneto."
Magneto: "You knew we'd escape? You brainless inconsequential clod. This is where one like you belongs!"
Toad: "No, Master - NO! You can not leave me behind. Master come back, come back!"

Streszczenie

Stalowa gondola wznosi się coraz wyżej. Piątka nieprzytomnych więźniów nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Z każdą chwilą ilość tlenu drastycznie się zmniejsza.


Magneto uporawszy się z przeciwnikami postanawia zburzyć całą rezydencję. Jeden, silny, magnetyczny impuls powinien zrównać to miejsce z ziemią. Z drugiej strony, po co niszczyć coś, co może jeszcze się przydać. Będzie w tym szczypta ironii - przeprowadzenie planu eksterminacji ludzkości z bazy ich dawnych obrońców. Poza tym ten budynek kryje niebywale rozwiniętą technologię. Jej potencjał jest nieograniczony i można go wykorzystać. Odkrywając tajemnice szkoły Mistrz Magnetyzmu uwalnia delikatną, magnetyczną sieć, za sprawą której wszystkie zniszczone podczas bitwy z X-Men przedmioty wracają na swe miejsce. Ten pokaz mocy uruchamia sygnał Cerebro. Maszyna nastawiona na tropienie mutantów na nic się już nie przyda. Miał swój zespół, który go zawiódł. Najlepsze wyniki osiąga się w pojedynkę. Jaki jest cel w trzymaniu bezużytecznej maszyny. Jedno skinienie i jeden z najgenialniejszych wynalazków Profesora kończy swój żywot.


Odgłos podjeżdżającego pojazdu przerywa dzieło zniszczenia. Należy przecież powitać gości z należytym szacunkiem. Przybyła para jest z pewnością rodziną jednego z uczniów. Teraz nie ma to już większego znaczenia. Jednak dodatkowi niewolnicy mogą przydać się później. Wystarczy tylko magnetyczne spojrzenie, by uczynić z nich nic nieznaczące marionetki oraz wysłać ich na piętro w celu odpoczynku. To niezwykle cenna para zakładników. Tym bardziej, że Iceman jest wciąż na wolności. Choć skoro pokonał wszystkich pozostałych, nie ma potrzeby martwić się o najmłodszego i najsłabszego z nich wszystkich.


Szpital w Nowym Jorku. Stan Bobbiego wciąż jest krytyczny. Doktor Thomas podejmuje trudną decyzję. Zamierza podać pacjentowi niestosowany wcześniej lek za pomocą lasera. Wiązka promieni bezpiecznie przenika przez lód. Stan chłopca stabilizuje się. Ale dopiero najbliższe godziny przyniosą ostateczną odpowiedź.


Profesor stopniowo wybudza się ze stanu nieświadomości. Urządzenie blokujące jego fale mózgowe wciąż działa. Telepatia jest bezużyteczna, a trzeba koniecznie ocalić zespół. Zapas powietrza kończy się z każdym oddechem. Cała nadzieja w jednym, gwałtownym wyzwoleniu energii. Krępująca maszyna przestaje działać ,a rykoszet telepatii cuci czwórkę bohaterów. Nadszedł czas na wspólne działanie. Jean skupia się próbując powstrzymać wznoszenie gondoli, podczas gdy inni rozmyślają nad drogą ucieczki.


Sala szpitalna, wyjątkowego pacjenta. Bobbiego budzi psychiczne wołanie o pomoc. Wszyscy jego przyjaciele znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie i tylko on może ich ocalić. Nie zmieniając lodowej formy, na chwiejnych nogach, młody mutant rozpoczyna długą podróż do szkoły.


Pierwsza cześć planu powiodła się. Najmłodszy X-Man jest w drodze. Jean z pomocą telekinezy zatrzymała wznoszenie się, brak jej jednak umiejętności by ściągnąć ich w dół. Gondola wydaje się doskonale zaprojektowana, wszelka ucieczka jest niemożliwa. Cała nadzieja w Profesorze. Trzeba wkraść się do umysłu Magneto i tam znaleźć plany konstrukcji urządzenia, które stało się ich więzieniem.


Cofamy się zatem do minionych wydarzeń, a konkretniej do momentu, w którym Stranger uprowadził Magneto. Karą za jego ignorancję i pewność siebie miało być uwięzienie na zapomnianej przez wszystkich planecie w towarzystwie Toada. Niestety nawet nieskończona wiedza przybysza z gwiazd nie była w stanie poskromić Mistrza Magnetyzmu, który dość wcześnie odkrył składowisko starych pojazdów kosmicznych. Z jego potencjałem przekształcenie ich w kapsuły ratunkowe nie było już trudne. Tym sposobem opuścił swe więzienie, pozostawiając w nim służalczego towarzysza dawnych bojów.


Bobby słuchając mentalnych poleceń Profesora dociera do szkoły. Budynek tonie w ciemnościach, nie licząc światła w laboratorium. Tam właśnie Magneto z pomocą najnowszej technologii próbuje stworzyć armię posłusznych mu niewolników. Energii życiowej dostarczają im komórki rodziców Warrena. Iceman za pomocą lodowego baldachimu odgradza ich od maszyny. Tym samym zdradza swą obecność. Setki metalowych przedmiotów ruszają w jego stronę. Lodowa tarcza odbija atak i kieruje go w stronę agresora. To daje czas na wycofanie się. Młody mutant tworzy w holu gigantyczny, przeźroczysty tunel, który kieruje wroga na zewnątrz do zastawionej wcześniej pułapki. Nawet Magneto musi się skupić by użyć swej mocy. Trzeba więc zrobić wszystko by do tego nie dopuścić.


Tymczasem piątce uwięzionych bohaterów kończy się powietrze. Nadszedł czas na drastyczne rozwiązania. Profesor telepatycznie instruuje Cyclopsa gdzie strzelić. Wiązka promieni rozrywa kopułę i dziurawi balon znajdujący się powyżej. Rozpoczyna się proces spadania. Teraz wszystko zależy od Jean. Na kilka sekund przez zderzeniem powinna uwolnić całą swą moc i spowolnić ich na tyle by wyszli z tego bez szwanku.


Magneto chwyta Icemana. Ostatni X-Man podzieli los swych towarzyszy. Nagle potężna eksplozja przerywa ciszę. Coś rozbiło się na terenie szkoły. Promienie Cyclopsa rozdzielają walczących, a Beast przechodzi do frontowego ataku. Chwilę później nieprzytomny osuwa się na ziemię. Bobby ponownie zostaje uwięziony w polu energii. Jeden niewłaściwy ruch ze strony zespołu i jego życie zakończy się. Magneto triumfuje. Niespodziewanie Angel oswobadza przyjaciela i zabiera go w bezpieczne miejsce. Potyczka rozpoczyna się na nowo.


Profesor widząc oddanie swych uczniów podejmuje ostateczny krok. Wysiłek opłaca się, jego mentalne wołanie o pomoc zostaje wysłuchane. Nocne niebo rozbłyskuje potężnym światłem, zwiastując przybycie Strangera. To siła, z którą nawet sam Magnus nie może się mierzyć. Zdesperowany rzuca się do ucieczki, obiecując wszystkim zemstę. Zagrożenie minęło. X-Men odnieśli kolejne zwycięstwo, a Bobby udowodnił sobie, że jest pełnoprawnym członkiem zespołu.


Z laboratorium wciąż dobiegają dziwne odgłosy. Proces tworzenia śmiercionośnych niewolników prawie się zakończył. Jednak dzięki staraniom Profesora i Beasta istoty rozpłynęły się w nicość, z jakiej powstały.


Następnego dnia państwo Worthingthon budzą się w sypialni, szczerze zdumieni faktem, że udało im się przespać tyle czasu. Niepokoi ich również to, że nie potrafią przypomnieć sobie ostatnich kilkunastu godzin. Na szczęście ich syn wraz z przyjaciółmi czeka już na nich. Wszystko wraca do normy.

Autor: White King

Galeria numeru

Uncanny X-Men #18

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.