Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #297

Uncanny X-Men #297

Uncanny X-Men #297

"Song's End"

Postacie
Cytat

Xavier jadąc na rolkach: "Should I die a copy of my will can be found in the upper-right hand draver in my study!"

Streszczenie

Beast i Archangel przybywają w nocy do ruin baru Harry'ego w Salem, zniszczonego niecałe 48 godzin wcześniej przez Jeźdźców Apokalipsy. Postanowili je w tajemnicy odbudować, aby Harry nie zamknął działalności, bowiem miejsce to jest częścią historii X-Men. Zabierają się do pracy.


W rezydencji Rogue siedzi na dachu jak zwykle samotna i zamyślona. Podchodzi do niej Gambit, pytając jak się czuje po ranach odniesionych w starciu ze Strobe. Rogue mówi mu, iż nie potrzebuje opieki, a jeśli Remy coś do niej czuje, niech pozostawi ją w spokoju. Gambit oznajmia, iż właśnie to że do niej coś czuje jest powodem dla którego pozostanie.


Jubilee jeździ wokół rezydencji na rolkach ciesząc się że Xavier wyzdrowiał, a X-Men powrócili z księżyca z uratowanymi Jean i Scotte, zaś problem Cable'a/Stryfe'a należy już do przeszłości. Nagle wywraca się z zaskoczenia, bowiem przed sobą dostrzega Profesora stojącego o własnych siłach.


U Harry'ego Warren oddaje cześć Forge'owi, kóry nim ich opuścił stworzył bezgłośny młot pneumatyczny, dzięki któremu naprawy postępują naprzód. Wraz Beastem wspominają jak u Harry'ego Warren zapłacił Hankowi 1000 dolarów, aby napisał mu pracę semestralną o użyciu mocy mutantów w rozwoju społeczeństwa i jak po tym wydarzeniu musieli dostarczać wszystkie prace dla Profesora X drogą telepatyczną. Warren zaś nie miał pojęcia co powiedzieć, bowiem nawet nie przeczytał pracy. Od lat zastanawia się, skąd Xavier wiedział iż sam jej nie napisał. Beast przyznaje, iż to on mu powiedział, lecz dopiero po zainkasowaniu czeku. Archangel atakuje go młotem mówiąc śmiejącemu się Hankowi iż drogo za to zapłaci.


Xavier wyjasnia Jubilee iż to że może znowu chodzić jest efektem opuszczenia jego ciała przez technowirusa. Potrwa jednak krótko, może chwilę, może godzinę. Dlatego Profesor chciał pochodzić w spokoju pod gwiazdami. Jubilee pyta czy nigdy nie przeszkadza mu jego kalectwa, skoro jest najpotężniejszym telepata na świecie. Xavier wyjasnia, iż tak jak w tej chwili czując pod stopami trawę, gótów byłby oddać całą swą moc w zamian za to, aby mógł chodzić. Oddala się, a Jubilation woła za nim aby spróbował jazdy na rolkach.


Na dachu Rogue stwierdza, iż świat jest niesprawiedliwy. X-Men bronią ludzi, którzy dalej nienawidzą mutantów, lecz co gorsza Rogue marzy aby móc się do kogoś przytulić, czego nie może uczynić. Mówi Gambitowi, iż chciałaby aby taką osobą był on. Remy rusza w jej stronę, lecz Rogue odskakuje gwałtownie. Krzyczy że nie może kontrolować swej mocy tak jak on, i że jeśli traktuje ją jak kobietę, a nie jedną z rzeczy które ładuje energią powinien odejść. Remy tak czyni.


Xavier usiłuje utrzymać równowage na rolkach, zastanawiając się w jaki sposób dał się przekonać Jubilation do tego szaleństwa. Jubilee ciągnie go za sobą w szaleńczej jeździe, mówiąc aby się zrelaksował i wybaczył jej to co zaraz uczyni. Xavier z zamkniętymi oczami czuje że wjechali w głęboką kałużę.


Beast i Warren spoglądają na uczynione porządki, i odbudowany bar który znowu przypomina im o młodości. Archangel stwierdza iż żal mu czasów, gdy był playboyem, zaś Hank przypomina, iż jeśli mają się licytować, to on kiedyś nie miał przecież futra. Na szczęście Warren nie pozwolił się zniszczyć Apocalypse'owi i pozostał sobą, a nie zabijając go na księżycu uwolnił się wreszcie od swego demona i depresji. W takim stanie rzeczy zaskakuje ich policjant, na szczęście automatycznie włączają się induktory obrazu. Funkcjonariusz podejrzliwie spogląda na dóch robotników pracujących w nocy, lecz daje się przekonać iż wszystko jest w porządku.


Na dachu Gambit przytula Rogue obiecując jej że wszystko będzie dobrze. Poniżej Jubilee stwierdza iż miło odkryć, że Profesor pomimo swej sztywności jest normalnym facetem. Niestety, Xavier wstając zaczyna tracić władzę w nogach. Jubilee cieknie na ten widok z oczu łza szepcze, że to niesprawiedliwe. Podbiega do Xaviera, pomagając dotrzeć mu do wózka.

Autor: Kumos

Galeria numeru

Uncanny X-Men #297

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.