Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #144

Uncanny X-Men #144

Uncanny X-Men #144

"Even In Death..."

Postacie
Cytat

Dakimh The Enchanter: "... so long as there is hope, it must be balanced... by despair. We can reduce him for a time, but while there is life itself, he will exist..."

Streszczenie

Lekarz był z nim szczery - nowotwór, nieoperacyjny, nieuleczalny, śmierć w przeciągu roku. Po usłyszeniu wyroku Jock Forrester przybył tutaj, do położonej wśród bagien rodzinnej posiadłości aby oczekiwać na cud lub skrócić swe cierpienia. Nie wiedział, że z chwilą gdy wkroczył na ten teren, decyzja została podjęta za niego.


Ukryty w krzakach zdeformowany stwór obserwuje bawiącego się pistoletem Forrestera. To Man-Thing, człowiek zmieniony wskutek klątwy w bezmózgą karykaturę istoty, którą był kiedyś. Ma bardzo wrażliwą empatię i negatywne emocje jak cierpienie i strach sprawiają mu ból. A kiedy go boli jest gotów za wszelką cenę zlikwidować sprawcę swej udręki. Kiedy zbliża się do Jocka, zatrzymuje go otaczający mężczyznę krąg czarnego, lepkiego dymu o wyczuwalnej aurze zła. Mroczne macki sięgają nieświadomego niczego człowieka i ten odpowiada. Przystawia sobie pistolet do głowy i pociąga za spust. Gdy jego ciało pada bezwładnie na ziemię, z dymu formuje się humanoidalny kształt. To D'spayre, demon żerujący na ludzkim strachu. Sama jego obecność wpędza Man-Thinga w szał i potwór rzuca się na biesa. D'spayre ze śmiechem strzela w niego ogniem i Man-Thing płonie pod wpływem własnej mocy. Niewielka część człowieka ciągle tkwi w bagiennej istocie i odczuwa strach a wszystko co go czuje, płonie pod dotykiem Man-Thinga. W ten sposób bestia unicestwia samą siebie. Demon konsumuje jego cierpienie i nabiera jeszcze więcej siły. Pozwala mu to przybrać postać Forrestera. Polowanie na dusze dopiero się zaczęło.


Do jednego z portów Florydy po miesięcznym rejsie powraca Arcadia - kuter rybacki dowodzony przez kapitan Lee Forrester. Najnowszym członkiem załogi jest Scott Summers, który poprzez to nowe dla siebie zajęcie próbuje zapomnieć o dręczącej go śmierci Jean Grey. Idzie mu całkiem nieźle, jednak ciągle czuje się obco pośród marynarzy. Teraz jeden z nich żartem próbuje ściągnąć mu okulary i Scott gwałtownie go odpycha. Paolo jest gotowy do bójki, ale Lee rozdziela ich. Na pytanie, dlaczego przyjęła Summersa do załogi kapitan odpowiada że miała ochotę dla odmiany popatrzeć na jakąś sympatyczną twarz. W akompaniamencie śmiechu całej załogi mężczyźni godzą się.


Wkrótce w barze portowym Lee odbiera wiadomość od ojca, który prosi ją o wizytę w domu. Tymczasem Cyclops czyta list od Xaviera, z którego dowiaduje się o ostatnich wydarzeniach.


W Szkole X-Men porządkują zdemolowaną przez N'garai salę ćwiczeń. Xavier prosi Angela o wsparcie finansowe, gdyż remont zniszczonego wyposażenia pochłonął mnóstwo pieniędzy. Warren zgadza się bez wahania. Wolverine i Nightcrawler żartują sobie z Kitty, mówiąc że za kilka wieków powinna spłacić remont posiadłości. Colossus pociesza ją i dziewczyna udaje, że wszystko jest w porządku. Jednak gdy nikt nie widzi, ociera łzy, dotknięta docinkami kolegów. W końcu nie wytrzymuje i wybiega z sali. Gdy spaceruje po dworze, Nightcrawler podbiega do niej z kurtką i przeprasza. Mówi, że w rzeczywistości są dumni z tego, jak poradziła sobie z demonem. Kitty przyjmuje przeprosiny, ale Kurt wyczuwa, że dziewczyna źle się czuje w ich towarzystwie.


W tawernie Cyclops zadziwia kolegów swoją grą w bilard. Kiedy nikt nie patrzy wbija wszystkie bile jednym strzałem energii. Zabawę przerywa mu Lee, która prosi, żeby dotrzymał jej towarzystwa podczas wizyty u ojca. Podejrzewa, że coś z nim nie w porządku.


Po podróży ślizgaczem przez bagna para dociera do posiadłości Forresterów. Lee opowiada Scottowi o tym, jak ojciec nigdy nie zdołał dojść do siebie po śmierci matki. Oboje wchodzą do domu i wita ich ktoś o wyglądzie Jocka Forrestera. Jednak gdy Lee nazywa go tatą, przybiera swoją prawdziwą postać i oznajmia, że dziś rano Jock z jego pomocą popełnił samobójstwo. Cyclops nie rozumie co się dzieje ale chwyta zaszokowaną przyjaciółkę i biegnie w kierunku drzwi. D'spayre wykonuje ruch ręką i dom przybiera formę wysokiej wieży z obsydianu a dwójkę ludzi ogarnia poczucie marazmu i desperacji. Nie są już w stanie biec. Demon podchodzi do nich i zaczyna swoją ucztę. Po jego geście Scott odnajduje się jako dziecko w płonącym samolocie swoich rodziców. Matka zakłada mu spadochron i wyrzuca razem z bratem Alexem. Chwilę po ich skoku samolot wybucha. Scott otwiera spadochron ale ogień przepala czaszę i upadek jest bolesny. Po tylu latach, w końcu pamięta dokładnie to wydarzenie. Nagle wszystko się zmienia i klęczy na podłodze jakiegoś laboratorium w obszarpanym kostiumie Cyclopsa. Wokół leżą oryginalni X-Men, wszyscy martwi oprócz jego brata Havoka Ściana pęka i atakują ich Sentinels o wyglądzie nowych X-Men. Alex krzyczy, że muszą pomścić przyjaciół i obaj zaczynają strzelać do robotów. Wolverine, Storm i Nightcrawler padają, ale Colossus zabija Havoka. Cyclops niszczy i tego Sentinela i zastanawia się, co się dzieje. W prawdziwej bitwie z Sentinels [UXM #59] nie zginął nikt z zespołu a żadnego z nowych X-Men jeszcze nie znał. Scott podejrzewa, że ktoś chce go wpędzić w szaleństwo. Jego rozmyślania przerywa głos Alexa. Havok jako wyschnięty trup podnosi się a za nim czwórka zabitych mutantów. Zbliżając się do niego, wmawiają mu, że jest naprawdę szalony i przed chwilą zamordował swych przyjaciół. Zombie rozrywają go na kawałki.


Gdy Cyclops odzyskuje świadomość jest na szczycie płaskowzgórza a Jean Grey przytula się do niego [spójrzcie do Uncanny #132]. Nagle przenoszą się do kościoła a jego ukochana pyta, czy dotrzyma obietnicy i ją poślubi. Scott zgadza się i oboje zmierzają do ołtarza. Po każdym kroku strój Jean zmienia się: Marvel Girl, Phoenix, Czarna Królowa i wreszcie Dark Phoenix. W tej postaci pyta go, które jej wcielenie kochał najbardziej i dodaje, że zła odpowiedź będzie go drogo kosztować. Widząc szaleństwo w jej oczach, Cyclops mówi, że kochał ją i zastanawia się, co się z nim dzieje. Para podchodzi do księdza, którym jest Xavier. Profesor ogłasza ich mężem i żoną i pozwala na pocałunek. Zapewniając Scotta, że nic się nie stanie, Jean ściąga jego wizjer. Cyclops otwiera oczy i, ku jego przerażeniu promienie trafiają oblubienicę. Podbiega do zakrwawionej masy, która przed chwilą była jego żoną i z rozpaczą próbuje odnaleźć choć ślad życia.


D'spayre szyderczo oznajmia Scottowi, że już dość się nim pożywił i uderza w niego swoją mocą. Ogarnięty szaleństwem Cyclops ucieka i wyskakuje przez okno. Patrząc na jego leżące u stóp wieży ciało, demon wyraża nadzieję, że Lee będzie równie 'apetyczna'.


Cyclops długo leży nieruchomo, w końcu jednak podnosi się, nie chcąc dać D'spayre satysfakcji wygranej. Nie potrafi jednak zwalczyć paraliżującego go przerażenia. Nagle z pobliskiego jeziora wyłania się groteskowy kształt - Man-Thing. Widząc potwora, Scott początkowo chce go zabić, ale uświadamia sobie, że to wpływ strachu. Powoli odzyskuje panowanie nad sobą. Ignorując go, bestia podąża w kierunku wieży. Słysząc krzyk Lee, Cyclops podąża za nią. W środku kapitan Forrester zwija się na podłodze a D'spayre karmi się jej udręką. Widząc Man-Thinga demon ponownie atakuje ogniem. Stwora ponownie ogarniają płomienie. Cyclops strzela do demona, ale ten teleportuje się w inne miejsce i ponownie atakuje bestię. Z szacunkiem stwierdza, że Scott szybko doszedł do siebie, radzi mu jednak nie robić sobie nadziei. Fizyczny atak nie może go zranić. Mimo to zamiast zaatakować go, znika. Scott zastanawia się dlaczego i dochodzi do wniosku, że celem D'spayre'a nie jest strach tylko utrata nadziei. Wiedząc to, wpada na pomysł jak go pokonać. Wzbudza w sobie największy ból jaki potrafi - myśl o śmierci Jean. Jego emocje są tak realne, że przywołują uwagę zwijającego się Man-Thinga. Również demon pojawia się ponownie. Cyclops rzuca się na niego i krzyczy, żeby pokonał go jeśli potrafi. Mimo wszystkich negatywnych emocji nie poddał się, nie popadł w desperację, ciągle walczy. Odwaga Scotta udziela się podatnemu na uczucia Man-Thingowi. Uwalniając się spod wpływu D'spayra, potwór rzuca się na niego. Demon jest bezradny. Od płomieni bestii zajmuje się on i cały dom. Cyclops chwyta leżącą na ziemi Lee i wynosi ją na zewnątrz. Po chwili ogarnięta szalejącym ogniem posiadłość zawala się. Scott myśli o tym, jak demon chciał go zniszczyć poprzez wspomnienia o Dark Phoenix. Nie mógł dopuścić do splugawienia pamięci o tamtym wydarzeniu, które pokazało mu to co najlepsze i najgorsze w ludzkości, więc odnalazł w sobie siłę, by przezwyciężyć desperację. Razem z Lee wsiadają do ślizgacza i czym prędzej opuszczają to miejsce.


Do świtu płomienie gasną. Z domu pozostają jedynie zwęglone szczątki. Pośrodku tych ruin powstaje nienaruszony Man-Thing. Spłonął razem z demonem, jednak bagno przywróciło go do życia tak jak robiło to poprzednio i będzie robić zawsze. Stwór szuka śladów D'spayre, ale nie znajduje niczego. Kiedy odchodzi, rozlega się cichy, złowieszczy śmiech. Desperacja jest również niezniszczalna.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #144

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.