Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #14

Uncanny X-Men #14

Uncanny X-Men #14

"Among Us Stalk ... The Sentinels"

Postacie
Cytat

Sentinel: "We are Sentinels! Our brain is superior to your brain! Our strength is superior to your strength! We serve none! We are the Sentinels! It is our destiny to command. We were created to be the guardians of the mankind. And, to guard them properly we must rule them completely."

Streszczenie

Szkoła dla Młodych Talentów. Niedawna potyczka z Cainem Marko poważnie nadwyrężyła siły zespołu. Profesor X, najlepiej znając możliwości i ograniczenia swych podopiecznych, opracował dla nich specjalny zestaw ćwiczeń, wsparty najnowocześniejszym sprzętem i aparaturą. W tym celu szkoła przemieniona została w miejsce hospitalizacji. Pod czujnym okiem mentora, słuchając jego zaleceń, młodzi mutanci niezwykle szybko przechodzą okres rehabilitacji, by w doskonałych nastrojach powrócić do realizowania marzeń i wizji Xaviera o pokojowym współistnieniu homo sapiens i homo superior. Ten jednak ma w stosunku do nich inne plany. Po prawie rocznym zamknięciu w instytucie, całkowitym wyizolowaniu, nieustających treningach i kilkakrotnym uratowaniu świata nadszedł długo oczekiwany moment. W ferworze ogólnego wybuchu radości rozpoczęły się wakacje.


Tymczasem w centrum Nowego Jorku odbywa się nadzwyczajna konferencja prasowa. Dr Bolivar Trask, światowej sławy antropolog, wydaje wojnę nowemu, śmiertelnemu zagrożeniu. Ludzkość zajęta konfliktami na tle rasy, religii, przekonań nie zauważyła, że nieubłaganie grozi jej konflikt z organizmami lepiej wyposażonymi genetycznie. Osobnikami, które, na co dzień niczym się nie wyróżniają, a tylko czekają by zająć należne im miejsce. Dziennikarze podchwytują słowa pełne nienawiści. Artykuły o nieuniknionej wojnie krzyczą z pierwszych stron najbardziej poczytnych gazet.


Niczego się nie spodziewając, X-Men przygotowują się do opuszczenia szkoły. Bobby pomaga Warrenowi poskromić jego skrzydła przy pomocy specjalnych pasów, by następnie schować je pod ubraniem. Jednocześnie zastanawia się, w jaki sposób przyjaciel tak długo zdołał ukryć przed wszystkimi fakt, że jest mutantem. W pokoju obok Scott pakuje walizkę. Cieszy się na nadejście najbliższych dni, wolnych od obowiązków. Radują go zwłaszcza specjalne, kwarcowe okulary przeciwsłoneczne blokujące jego moc. Umożliwiają one normalne życie pozbawione zdziwionych spojrzeń mijających go ludzi. W innym pomieszczeniu Beast prowadzi równie przyziemny monolog. Bycie mutantem ma swe niezaprzeczalne plusy. Gorzej gdy przychodzi czas na kompletowanie garderoby. Jego stopy są tak niewymiarowe, że specjalnie zamówione buty musiały kosztować fortunę. Znacznie prościej i zdecydowanie taniej byłoby paradować na rękach. Choć to nigdy nie było i nie będzie modne.


Nadszedł czas zbiórki. Scott zastanawia się nad zaproszeniem Jean, by ta towarzyszyła mu w drodze na stację. Uprzedza go Warren proponując koleżance przejażdżkę swym nowym Mustangiem. Kiedy odjeżdżają Cyclops po raz kolejny żałuje, że nie zdobył się na odwagę by wykonać pierwszy krok. Nie ma jednak żadnych szans u Marvel Girl tak długo, jak jego moc będzie zagrożeniem dla nich wszystkich. Prowadzącego kabriolet Warrena zastanawia dziwny wyraz twarzy lidera, gdy ten odprowadzał ich wzrokiem. Powoli zaczyna do niego docierać co on oznacza. Iceman i Beast nie mają problemu z transportem, gdyż obaj pochodzą z okolic Nowego Jorku. Wystarczy tylko złapać odpowiedni autobus. W szkole pozostał już tylko Scott. Żegnając się z Profesorem wręcza mu gazetę, którą właśnie dostarczono. Spoglądając na oddalającego się ucznia, Xavier wyczuwa jego wszechogarniającą samotność, żałując jednocześnie, że nie może w żaden sposób pomóc.


Zostawszy sam w budynku, Profesor ma wreszcie czas na zajęcie się zaległymi sprawami. Jego uwagę przykówa dostarczona właśnie gazeta. Rozpoczęło się polowanie na czarownice. Tym razem jednak celem są mutanci. Xavier zdaje sobie sprawę, że teorie Bolivara Traska mogą być groźniejsze dla jego podopiecznych od jakiegokolwiek wroga, z którym już się starli. Należy powstrzymać to szaleństwo o ile nie jest jeszcze za późno. Wystarczy jeden telefon by zorganizować telewizyjną debatę.


Następnego dnia rozpoczyna się medialna dyskusja Profesora z Bolivarem Traskiem. Pierwszy z nich odradza panikę. Nie wiadomo co wywołuje mutację, zatem każdy może odkryć w sobie nadprzyrodzone moce. Telewidzowie oglądający program nie dają się przekonać. Homo superior są zagrożeniem dla ludzkości. Należy podjąć zdecydowane kroki. W odpowiedzi na oczekiwania tłumu dr Trask prezentuje swój najnowszy wynalazek. Grupę specjalnie stworzonych Sentineli mogących zneutralizować każdego osobnika z genem X. Aby ukazać ich skuteczność antropolog rozkazuje im pochwycić Xaviera. Profesor jest przerażony. Nikt nie odkrył jego sekretu, ale nawet jego umysł nie zadziała w żaden sposób na maszynę. Nagle jeden z robotów atakuje swojego stwórcę. Najlepszym sposobem na zapewnienie ludziom bezpieczeństwa jest całkowita dominacja robotów. Obserwując nieoczekiwany zwrot wydarzeń Xavier wysyła mentalny alarm wzywający wszystkich X-Men.


Klub w Greenwich Village. Bobby i Hank dostosowują się do wesołej atmosfery i podrywają jedną z kelnerek. Nagle dosięga ich telepatyczne wołanie o pomoc. Krótka wspinaczka na dach, zmiana kostiumów i Iceman oraz Beast udają się na spotkanie przeznaczenia.


Luksusowa posiadłość na Long Island. Angel przeprasza rodziców, ale zaplanowana wspólna kolacja nie odbędzie się. Ma on pewną niecierpiącą zwłoki sprawę. Wzbijając się w powietrze młody mutant postanawia wreszcie zdobyć się na odwagę i wyznać najbliższym swój sekret.


Studio telewizyjne. Jeden z Sentineli pilnuje porządku a reszta odlatuje zbierając ze sobą Bolivara Traska, by ten pomógł im zbudować armię robotów. Skanując myśli innych i lekko na nie wpływając, Profesor robi wszystko, by nie doprowadzić do wybuchu paniki. Niestety, jedna osoba wymyka mu się spod kontroli i rozpoczyna ucieczkę. Sentilel natychmiast reaguje. Tylko mentalny psychostrzał Xaviera ratuje człowieka przed potężną wiązką energii. Na miejscu pojawiają się Iceman i Beast. Pierwszy z nich przechodzi do frontowego ataku, podczas gdy drugi wytwarza lodową ślizgawkę, dzięki której przeciwnik traci równowagę. To jednak nie wystarczy by powstrzymać maszynę stworzoną do eliminacji mutantów. Chwila nieuwagi i Bobby zostaje postrzelony cieplną wiązką.


Scott ponagla taksówkarza by ten zwiększył prędkość. Niespodziewanie na ostrym zakręcie jego okulary zsuwają się i potężna wiązka energii roztrzaskuje przednią szybę. Kierowca od razu orientuje się, że jego pasażer jest mutantem i wszczyna panikę. Po chwili rozgorączkowany tłum goni młodego chłopaka. Udaje mu się jednak zgubić pościg. Wchodząc do budynku telewizji zastanawia się, z jakim niebezpieczeństwem przyjdzie mu się zmierzyć. Odpowiedź znajduje na ostatnim piętrze. Beast nie może już dłużej zwodzić przeciwnika. Wystarczy krótka i fachowa ocena sytuacji by na rozkaż lidera zaatakować jednocześnie. Jednak Sentinel łatwo unika wiązki energii i ogłusza Beasta. W chwili gdy ma zadać ostateczny cios dzieje się coś dziwnego. Maszyna rozpada się. Profesor uspakaja zebranych w studio i jednocześnie kontynuuje telepatyczną konwersację ze studentami. Należy pozbierać układ sterowniczy i dowiedzieć się z niego jak najwięcej.


W tym czasie szybujący Angel napotyka grupę Sentineli, ta samą, która uprowadziła Bolivara Traska. Maszyny przechodzą do natychmiastowego ataku. Warren raz jeszcze głośno dziękuje Profesorowi, że ten tak długo ćwiczył z nim uniki w powietrzu. Nagle niewidzialna siła ściąga go na dach przejeżdżającego w dole pociągu. Roboty nie kontynuują pościgu.


W jednym z przedziałów Jean przebiera się w kostium, a następnie za pomocą telekinezy wylatuje przez okno. Jej moc staje się coraz potężniejsza. Warren już na nią czeka. Najwyższy czas połączyć się z zespołem.


Studio telewizyjne. Profesor telepatycznie skanuje układy robota. Mimo iż nie jest to żywa istota udaje mu się odkryć tajną bazę wroga. W jego ręce dostaje się również informacja o Master Moldzie. To on jest odpowiedzialny za całe to zamieszanie. Scott dostrzega nadlatujących Angela i Jean. Znów są w komplecie i mogą zmierzyć się z nieznanym przeciwnikiem.


Baza Sentineli. Bolivar Trask otrzymuje rozkaz kontynuowania produkcji nowych robotów. Nagle rozbrzmiewa alarm. Niezidentyfikowany pojazd zbliża się w kierunku bezpiecznej strefy.


Rolls-Royce z numerami szkoły zatrzymuje się przy wiejskiej drodze. Marvel Girl z pomocą telekinezy usadza Profesora na wózku inwalidzkim. Tym razem jednak musiała nastąpić jakaś pomyłka. To niemożliwe by w tej sielskiej okolicy wybudować jakąkolwiek fabrykę. Nagle następuje seria wstrząsów. Cały krajobraz był tylko przykrywką dla wielkiej stalowej konstrukcji wyłaniającej się z ziemi.

Autor: White King

Galeria numeru

Uncanny X-Men #14

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.