Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #101

Uncanny X-Men #101

Uncanny X-Men #101

"Like Phoenix From The Ashes"

Postacie
Cytat

Prom kosmiczny pilotowany przez Jean Grey zbliża się do Ziemi. Niestety, jego lotu nikt nie kontroluje, gdyż pilotka jest od kilkunastu minut nieprzytomna z powodu nadmiernej radiacji. Kosmolot z dużą szybkością zbliża się do Lotniska Kennedy'ego i uderza w pas startowy. Odbijając się kilkakrotnie od płyty lotniska wpada w końcu do Zatoki Jamajskiej i tonie. Po chwili z wody wypływają X-Men i towarzyszący im Peter Corbeau; wszystkim udało się szczęśliwie przeżyć katastrofę. Wszystkim z wyjątkiem Jean. Cyclops chce natychmiast nurkować do wraku w poszukiwaniu ukochanej i niemal atakuje powstrzymującego go Nightcrawlera. Na jego szczęście panna Grey nie potrzebuje pomocy. Otoczona płomieniami i ubrana w nowy kostium majestatycznie wyłania się z wody i nieswoim głosem oznajmia przyjaciołom, że nie jest już kobietą, którą znali - teraz jest kosmiczną potęgą - Phoenix. Niestety, nadmierny wysiłek kosztuje ją zbyt dużo i kobieta bezwładnie spada do morza. Ratuje ją Scott i X-Men wychodzą na brzeg, kryjąc się przed obserwatorami katastrofy. Do prowadzących akcję ratunkową podchodzi jedynie Corbeau, oświadczając, że jest jedynym, który przeżył. Tymczasem Storm szybuje z wiatrem do posiadłości Xaviera aby dostarczyć grupie normalne ubrania, które pozwolą im bez wzbudzania podejrzeń dostarczyć będącą na skraju śmierci Jean do szpitala. Po chwili jest z powrotem i Xavier wzywa taksówkę. Już w samochodzie, ciągle nieprzytomna Jean nieświadomie zmienia strukturę molekularną swego kostiumu, by wyglądał jak zwykły strój. Mimowolna manipulacja telekinetyczna na takim poziomie budzi zdumienie Cyclopsa i Profesora X, ale najważniejsze jest zdrowie Jean, więc mutanci odkładają pytania na później.

Streszczenie

Prom kosmiczny pilotowany przez Jean Grey zbliża się do Ziemi. Niestety, jego lotu nikt nie kontroluje, gdyż pilotka jest od kilkunastu minut nieprzytomna z powodu nadmiernej radiacji. Kosmolot z dużą szybkością zbliża się do Lotniska Kennedy'ego i uderza w pas startowy. Odbijając się kilkakrotnie od płyty lotniska wpada w końcu do Zatoki Jamajskiej i tonie. Po chwili z wody wypływają X-Men i towarzyszący im Peter Corbeau; wszystkim udało się szczęśliwie przeżyć katastrofę. Wszystkim z wyjątkiem Jean. Cyclops chce natychmiast nurkować do wraku w poszukiwaniu ukochanej i niemal atakuje powstrzymującego go Nightcrawlera. Na jego szczęście panna Grey nie potrzebuje pomocy. Otoczona płomieniami i ubrana w nowy kostium majestatycznie wyłania się z wody i nieswoim głosem oznajmia przyjaciołom, że nie jest już kobietą, którą znali - teraz jest kosmiczną potęgą - Phoenix. Niestety, nadmierny wysiłek kosztuje ją zbyt dużo i kobieta bezwładnie spada do morza. Ratuje ją Scott i X-Men wychodzą na brzeg, kryjąc się przed obserwatorami katastrofy. Do prowadzących akcję ratunkową podchodzi jedynie Corbeau, oświadczając, że jest jedynym, który przeżył. Tymczasem Storm szybuje z wiatrem do posiadłości Xaviera aby dostarczyć grupie normalne ubrania, które pozwolą im bez wzbudzania podejrzeń dostarczyć będącą na skraju śmierci Jean do szpitala. Po chwili jest z powrotem i Xavier wzywa taksówkę. Już w samochodzie, ciągle nieprzytomna Jean nieświadomie zmienia strukturę molekularną swego kostiumu, by wyglądał jak zwykły strój. Mimowolna manipulacja telekinetyczna na takim poziomie budzi zdumienie Cyclopsa i Profesora X, ale najważniejsze jest zdrowie Jean, więc mutanci odkładają pytania na później.

 

Po kilku godzinach Wolverine zmierza do szpitala. Zmęczony wieczną samotnością ma zamiar zaskarbić sobie przyjaźń koleżanki i kupuje wielki bukiet kwiatów. Niestety, w poczekalni zastaje całą drużynę, więc marzenia o rozmowie sam na sam musi odłożyć na później. X-Men niecierpliwie oczekują na wiadomość o stanie Jean. Moira pyta Charlesa, dlaczego nie użyje telepatii aby wysondować jej stan. Profesor tłumaczy jej, że od czasu, gdy nękają go koszmary, każda próba użycia mocy kończy się kolejnym snem na jawie. Tymczasem Cyclops w samotności rozmyśla o swojej ukochanej i zdaje sobie w końcu sprawę, że jest ona dla niego najważniejszą osobą w życiu. Do zniecierpliwionych mutantów wychodzi w końcu lekarz, który oznajmia im, że życiu Jean Grey nic nie grozi i powinna szybko wrócić do zdrowia. Drużyna głośno manifestuje swoją radość a Scott w sąsiednim pokoju płacze ze szczęścia. W związku z tym, że Jean potrzebuje teraz spokoju, profesor oznajmia swoim uczniom, że on i Cyclops wystarczą aby jej doglądać, natomiast reszta zespołu powinna wyjechać na kilka tygodni aby odzyskać siły. X-Men niechętnie przystają na tę propozycję i za radą Banshee'go ruszają do zamku w Irlandii, który Sean właśnie odziedziczył.


Po przyjemnej podróży docierają do Cassidy Keep - majestatycznego nadmorskiego zamku obronnego, będącego od wieków w posiadaniu rodu Cassidych. Ich przybycie nie zostaje niezauważone przez ukrywającego się w podziemiach twierdzy Black Toma. Zbrodniczy krewniak Banshee'go wysyła Eamona O'Donnella, starego sługę rodu, aby powitał niczego nie spodziewających się gości, których łotr zamierza zgładzić. Zaufanie Toma do O'Donnella wzbudza wątpliwości jego ukrytego w cieniu sojusznika, ale Cassidy rozwiewa jego obawy; dopóki bliscy sługi pozostają zakładnikami w ich rękach, można na niego liczyć.


Storm, Nightcrawler, Colossus i Wolverine rozgaszczają się w twierdzy i przygotowują do zorganizowanej przez Banshee'go uroczystej kolacji. Wieczorem, w eleganckich strojach, cała piątka zmierza do sali balowej, gdy nagle otwiera się pod nimi zapadnia i X-Men wpadają do zamkowych lochów, gdzie oczekuje już na nich Black Tom i jego sojusznik - przybrany brat Charlesa Xaviera - Juggernaut. Złoczyńcy oznajmiają bohaterom, że mają zamiar zabić ich wszystkich. Odradzają też opór, mutanci są zamknięci w mrocznych podziemiach twierdzy, odgrodzeni od wolności grubymi murami, uwięzieni niczym w grobie. Po tych słowach Toma Storm pada na ziemię w nagłym ataku paniki...

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #101

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.