Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #135

Uncanny X-Men #135

Uncanny X-Men #135

"Dark Phoenix"

Postacie
Cytat

Storm po zniszczeniu przez Phoenix Blackbirda: "Jean, no!"
Colossus: "By the white wolf!"
Nightcrawler: "Ah nein! Not another aircraft destroyed!"

Streszczenie

Wysoko nad Nowym Jorkiem kobieta znana dotąd jako Jean Grey stała się właśnie istotą o boskiej mocy. Jej pierwszym aktem jest pozbycie się tych, którzy byli jej towarzyszami i przyjaciółmi - X-Men. Po jej geście Blackbird po prostu rozpada się na kawałki i mutanci spadają w dół. Colossus jako najcięższy dosięga ziemi pierwszy i ląduje nienaruszony w środku Central Parku. Nightcrawler teleportuje się tuż nad ziemię. Choć nie zdążył nabrać prędkości, nie jest to najprzyjemniejsze lądowanie. Storm łapie Wolverine'a w powietrzu. Widzi Phoenix lecącą w kierunku Cyclopsa, ale nie jest pewna jej intencji, więc uprzedza ją i Logan chwyta dowódcę. Wiatr wytworzony przez Ororo zwiewa Jean z dala od nich i mogą bezpiecznie wylądować. Mają tylko chwilę wytchnienia i Phoenix powraca, grożąc, że tym razem jej nie umkną. Pławiąc się we własnej potędze przelatuje między nimi, niszcząc wszystko wokół siebie. X-Men są przerażeni szaleństwem przyjaciółki, ale próbują ją powstrzymać bez robienia jej krzywdy. Colossus wyrywa dąb z korzeniami, chcąc zaplątać ją w gałęzie, ale pojedynczy gest Jean przywraca go do ludzkiej formy i Piotr ugina się pod ciężarem drzewa. Wolverine biegnie mu na pomoc, ale Phoenix zmienia substancję dębu w złoto, jeszcze zwiększając jego masę i przygniatając obydwu. Storm prosi ją, żeby się opamiętała, ale Dark Phoenix mówi, że jest już za późno dla wszystkich a ona nie ma przyjaciół. Ororo przypomina sobie, że Jean tak samo zachowywała się zaraz po przywróceniu równowagi kryształowi M'kraan [UXM #108], jednak wtedy dzięki uczuciom miłości i przyjaźni opamiętała się. Teraz jest ogarnięta przez mrok i żądzę. Storm razi ją błyskawicą, ale nie daje to efektu. Jean poraża ją a Cyclops wyczuwa przez psycho-łącze cały mrok, który ogarnia jego ukochaną. Po chwili wszystko to niknie w morzu nieświadomości, kiedy Dark Phoenix powala również jego i Nightcrawlera. Patrząc na leżących przyjaciół, ta, która była Jean Grey mówi, że zrobiła to po to, żeby zerwać ostatnie więzy łączące ją z poprzednim życiem. Na chwilę jej twarz staje się z powrotem ludzka, ale to szybko mija Znowu jako bogini, Dark Phoenix oznajmia, że jej przeznaczenie leży w gwiazdach. Potężny ognisty ptak zakwita wokół jej ciała.


W siedzibie Hellfire Club Sebastian Shaw obserwuje, jak lekarze zabierają ciężko rannego Lelanda do szpitala. Mimo wszystko nie przegrał. Świat uważa X-Men za agresorów a jego organizację za ofiary ich ataku. Nikt nawet nie podejrzewa, co kryje się za fasadą klubu dla bogaczy. Podchodzi do niego senator Robert Kelly i składa szczere kondolencje. Oficer policji melduje im, że w budynku nie ma śladu po X-Men. Kelly ze złością mówi mu, że widziano ich w Central Parku i radzi ruszać do akcji. Policjant stwierdza, że jego ludzie nie są w stanie walczyć z mutantami i proponuje wezwać Avengers. Shaw ma inny pomysł na zażegnanie tego zagrożenia, technologię, do której ma dostęp - Sentinels. Wszyscy obserwują pioruny, coraz gęściej bijące w park aż w końcu poznają ich źródło. Ogromny płomienny ptak - feniks wzlatuje w niebo, podążając do gwiazd. Dostrzegają go także Fantastic Four i Doktor Strange a nawet podróżujący przez kosmos Silver Surfer. Opętana przez potęgę Phoenix, Jean Grey rusza ku swemu przeznaczeniu.


W Central Parku ląduje samolot, z którego wychodzi Beast. W centrum niedawnej nawałnicy dostrzega wypalony w ziemi krąg a w jego pobliżu leżących X-Men. Na szczęście wszyscy żyją. Hank pomaga Loganowi i Rasputinowi wydostać się spod złotego drzewa i cały zespół wsiada do samolotu, ruszając w kierunku Salem Center.


W domu Angela w Nowym Meksyku Profesor X rozmawia przez interkom z Moirą Mc Taggert. Wyczuł potężne wyładowanie psionicznej energii i ma bardzo złe przeczucia. Moira potwierdza jego obawy - według jej odczytów moc Phoenix wzrosła do niekontrolowanych rozmiarów. Xavier jest przerażony. Mówi Angelowi, że tragedia już się wydarzyła i muszą natychmiast lecieć do Nowego Jorku żeby zapobiec kolejnej.


Phoenix szybuje przez układ słoneczny, rozkoszując się swą mocą Wie, że może wszystko i ta świadomość sprawia jej niesamowitą przyjemność. Przebywający na stacji kosmicznej Peter Corbeau wykrywa jej wzór poruszający się z ogromną szybkością i ciągle przyśpieszający. Korzystając ze swej potęgi Phoenix otwiera bramę gwiezdną i opuszcza naszą galaktykę, przenosząc się w inną część nieskończonego kosmosu. Po drugiej stronie odkrywa, że ten skok w przestrzeni poważnie naruszył jej zapas energii. Chcąc go natychmiast odnowić, postanawia skorzystać z najbliższej gwiazdy. Wlatuje w tą ogromną kulę gazu, która powinna płonąć jeszcze przez miliardy lat i konsumuje całą jej energię, nie zważając na konsekwencje. Słońce staje się supernową i błyskawicznie rozprasza, pochłaniając na swej drodze wszystkie ciała niebieskie, w tym jedenaście krążących wokół niego planet. Jedna z nich jest zamieszkana. Mieszkańcy mają tylko kilka sekund życia po zobaczeniu niezwykłego blasku Niektórzy modlą się, niektórzy przeklinają, po czym wszyscy giną, rozpływając się w nicości. Za falą światła idzie bowiem potężna fala ciepła i energii, która pochłania planetę i całkowicie ją dezintegruje. Phoenix pławi się w rozkoszy, czuje niesamowite podniecenie doświadczając takiej mocy i wie, że uczyniłaby wszystko, żeby to powtórzyć.


W pobliżu zniszczonego systemu D'bari przelatuje krążownik Shi'ar. Załoga zastanawia się, jak zwykła, stabilna gwiazda mogła się bez powodu zmienić w supernową. Zwłaszcza, że procesy w niej zachodzące dzieją się teraz kilka tysięcy razy szybciej niż zazwyczaj. W końcu przyrządy wykrywają żywą istotę o ogromnym poziomie energetycznym, wylatującą ze środka tego piekła. Kapitan Juber ze zdumieniem obserwuje sylwetkę szybującej w ekstazie Phoenix. Wydaje rozkaz pościgu. System D'bari zamieszkiwało pięć miliardów istot rozumnych, które muszą być pomszczone. Poza tym, Phoenix pożera energię gwiazd, wzmacniając swoją moc. Jeśli nie zniszczą jej teraz, później będzie to niemożliwe. Działo plazmowe strzela, ale pocisk chybia. W rewanżu bogini po prostu przelatuje przez ich skrzydło, uszkadzając je. Psycho-skan identyfikuje statek jako część floty Shi'ar i bogini jest zadowolona, że kapitan ignoruje jej ostrzeżenie. Choć kosmolot jest naruszony, nie zaprzestaje ataków. Juber już wie, że nie zdołają wygrać ani ujść z życiem, więc pragnie przynajmniej odejść z honorem. Wydaje rozkaz połączenia go z Imperatorową.


Na głównej planecie Shi'ar kanclerz Araki wyrywa Lilandrę ze snu. Oboje biegną do pokoju transmisyjnego. Tam Juber komunikuje, że właśnie są niszczeni. Na ekranie za jego postacią widać sylwetkę Phoenix. Monitor wypełnia białe światło a później nie ma już niczego. Technicy donoszą, że statek przestał istnieć. Lilandra rozkazuje zwołać radę. Muszą postanowić, co uczynić ze śmiertelnym zagrożeniem ze strony Phoenix.


W Szkole X-Men i Beast siedzą w kuchni, obserwując Scotta, który od powrotu nie odezwał się ani słowem. Wszyscy są zrezygnowani, gdyż nie wiedzą co robić i czują, że kolejna potyczka z Jean skończyłaby się tak samo. Nagle Cyclops wydaje okrzyk przerażenia. Przez psycho-więź z Phoenix wyczuł, że wraca ona na ziemię. I jest głodna.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #135

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.