Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #416

Uncanny X-Men #416

Uncanny X-Men #416

"Living In A Mansion"

Postacie
Cytat

Nightcrawler: "Pillow fights?"
Stacy X: "Oh, yeah. Sometimes, late at night, we'd all be lounging around naked and..."
Nightcrawler: "Uh, why don't you tell me what else you found?"

Streszczenie

Instytut Xaviera. Idąc korytarzem, Nightcrawler napotyka Globa Hermana w towarzystwie jeszcze jednego studenta. Glob jest tak przejęty napotkaniem członka X-Men, że plącze mu się język, ale Kurt uprzejmie odpowiada na jego pozdrowienie. Zostawiając za sobą plotkujących o nim chłopców, Wagner wchodzi do pokoju Icemana, gdzie gospodarz, otoczony bryłami lodu, siedzi przed lodowymi figurkami wojowników. To nowa zabawa Bobby'ego - niezwykle szybko niszczyć i tworzyć figurki o tym samym kształcie, tak, żeby przypominało to animację. W rezultacie wojownicy walczą i jeden z nich przecina drugiego na pół. Kurt jest pod wrażeniem, choć Iceman traktuje to raczej jako rozrywkę niż coś użytecznego. Drake pyta przyjaciela, z czym przyszedł. Kurt oznajmia, że wybiera się ze Stacy do ruin X-Ranch i pyta go, czy nie wyskoczyłby z nimi. Bobby nie jest zachwycony. Wykrzykuje swoje zastrzeżenia do obecności dziewczyny w drużynie i stwierdza, że prawdziwymi X-Men byli tylko on, Cyclops, Beast, Archangel i Jean Grey. Kurt spogląda na niego z dezaprobatą i mimo usłyszenia natychmiastowych przeprosin, wychodzi.


Przy bramie posiadłości Sammy, noszący teraz przydomek Squidboy, zagaduje Juggernauta, dokąd ten idzie. Cain oznajmia, że musi się wyrwać z Instytutu, który uważa za zbiorowisko dziwadeł. Chłopak spogląda na niego ze smutkiem i olbrzym poprawia się, mówiąc, że po prostu musi wybyć na jakiś czas. Sammy nieśmiało mówi, że nie ma co robić a Cain gburowato pyta, czy myślał, że będzie mógł za nim łazić. Widząc minę chłopca reflektuje się i, powstrzymując się nawet od przekleństw, zgadza się na jego towarzystwo.


Klinika. Annie i Stacy przyglądają się Xavierowi i Cyclopsowi, którzy cały czas starają się dotrzeć do nieprzytomnego Havoka. Pielęgniarka dowiaduje się, że jej koleżanka jest w Instytucie niewiele dłużej od niej. Annie zdejmuje Stacy bandaże, mówiąc z zadowoleniem, że pod nimi wyrosła już nowa skóra. Dziewczyna prostuje ją - to nie skóra. Od szesnastego roku życia zamiast skóry ma łuski. Zaczyna mówić o tym, że to zatrzymywało jej ojczyma i urywa w połowie zdania. W tym momencie wchodzi Nightcrawler, oznajmiając, że samolot już na nich czeka. Annie ostrzega Stacy przed wyczerpującymi misjami, gdyż jej skóra jest ciągle słaba, ale ta uspokaja ją, mówiąc, że tylko wracają do jej starego burdelu [zniszczony w Uncanny #399 - Christoff]. Z dumą oznajmia Annie, że była prostytutką i to znakomitą. Wręcz wykrzykuje, że jest pierwszym członkiem X-Men, który sam na siebie zarabiał. Scotta denerwuje jej ton i prosi ją, żeby wyszła jeśli nie potrafi się zachować. Kurt szepcze do niej, że narobiła sobie kłopotów i oboje zmierzają w kierunku wyjścia. Cyclops wraca do profesora, który dalej nie potrafi sięgnąć do umysłu Alexa. Scott pyta go, czy nie rozpraszała go gadanina Stacy, ale Xavier uspokaja go, mówiąc, że jest na to zbyt doświadczony. Myśli nad tym, żeby połączyć siły z Jean i Emmą i wspólnie próbować dotrzeć do Havoka. Wezwał także Lornę Dane. Na dźwięk tego nazwiska Scott odciąga swego mentora na bok. Całej rozmowie przysłuchuje się zmieniająca teraz opatrunek Northstarowi Annie. Jest tak zamyślona, że bandażuje mu przez pomyłkę usta. Jean Paul stwierdza, że jej dziwna fascynacja pogrążonym w śpiączce Havokiem jest tak oczywista, iż Scott nie robi już z tego tajemnicy. Teraz wyszedł z profesorem, gdyż nie chce ranić jej uczuć, rozmawiając o byłej miłości Alexa. Northstar nie potrafi zrozumieć tego, że Annie zakochała się w kimś, kto rzeczywiście jest przystojny, ale kogo nigdy nie znała jako żywego człowieka. Pielęgniarka przyznaje, że sama tego nie rozumie, ale kto zrozumie miłość. Żartuje, że może po prostu jest nekrofilem, co wywołuje rozbawienie Jean Paula.


Ulica miasteczka Salem. Sammy opowiada Cainowi o swoich wrażeniach dotyczących Szkoły. Ponieważ jego rozmówca jest tym znudzony, chłopak pyta go, dlaczego spędził pół swego życia jako próbujący zabić swego przybranego brata Juggernaut. Olbrzym mówi mu, że to nie jego sprawa, ale Sammy tłumaczy, że sam miał pistolet i chciał zabić kilku wyrostków, którzy go poniżali. Cain pyta, czy myśli, że to czyni ich podobnymi. Samuel zastanawia się nad tym. Być może w środku rzeczywiście jest złoczyńcą jak Juggernaut. Na dźwięk słowa złoczyńca Cain wpada w złość i zaczyna rzucać kamieniami w pobliski opuszczony dom. Mówi, że robił to, co uważał za słuszne. Nikt nie uważa się za złoczyńcę, to inni ludzie przypisują komuś taką etykietkę. On chciał tylko, żeby Xavier zapłacił za śmierć jego ojca, którą jakoby spowodował. Ciskane przez Caina kamienie wybijają dziury w domu a on krzyczy do Sammy'ego - "Widzisz, do czego mnie zmusiłeś?!" Chłopak pyta go, czy zawsze obwinia innych za to, co zrobił. Cain ma zamiar go uderzyć, ale jego wzrok pada na napis na zniszczonej przez siebie skrzynce pocztowej - Marko. Ze smutkiem spogląda na zrujnowany dom, w którym się wychował.


Samolot X-Men leci nad Środkowym Zachodem. Obok niego szybuje Archangel. W Blackbirdzie Kurt zapewnia Stacy, że Warren podróżuje na zewnątrz dla przyjemności a nie dlatego, że jej unika. Dziewczyna pyta, czy jest ktoś, kto mógłby być zazdrosny o pocałunek, którym chciała go obdarzyć [Uncanny #412 - Chris]. Nightcrawler opowiada jej o Psylocke, która rzuciła Warrena dla Thunderbirda a wkrótce potem zginęła. Stacy mówi, że o niczym nie wiedziała, ale Kurta wcale to nie dziwi. Archangel jest bardzo zamknięty w sobie i przeszedł przez rzeczy, które trudno sobie wyobrazić.


Salem Center. Cain zakłada zbroję Juggernauta i rozbija zabite deskami drzwi do swego dawnego domu. W środku dopadają go obrazy z przeszłości. Przypomina sobie, jak jego ojciec oznajmił mu, że przeprowadzają się do posiadłości. Cain nie był tym zachwycony, nie chciał zostawiać swoich przyjaciół, ale Kurt Marko był innego zdania. Uważał, że jego syn powinien sobie szukać towarzystwa wśród lepszych ludzi. Gdy Cain zapytał, co jest nie tak z jego przyjaciółmi, Kurt wpadł w furię. "Spójrz, do czego mnie doprowadziłeś" - wrzasnął. Zamknął się z chłopcem w jego pokoju i spuścił mu tęgie lanie. Na wspomnienie tego wydarzenia Juggernaut wpada w furię i zaczyna niszczyć ściany domu. Sammy, który dotąd stał przy nim, wybiega z przerażeniem.


Blackbird odlatuje z ruin X-Ranch. Kurt pyta Stacy, czy znalazła w zgliszczach coś wartościowego. Dziewczyna pokazuje mu nadpalone zdjęcie jej i jeszcze dwóch prostytutek. Jedną z nich była Gruba Nancy. Stacy wspomina ją jako szczęśliwą i lubianą przez wszystkich. Bardzo cieszyło ją, że była doceniana przez mężczyzn, którzy zawsze do niej wracali. Stacy wyznaje Kurtowi, że wszystkie były w głebi duszy takimi radosnymi dziewczętami, a ranczo było dla nich niebem. Tam mogły plotkować o mężczyznach, oglądać romantyczne filmy i toczyć bitwy na poduszki. Kurt pyta ją, co jeszcze znalazła, ale nie ma tam nic, co miałoby jakieś znaczenie dla kogoś poza nią - kilka drobiazgów, które będą jej przypominać o dawnym życiu.


Salem Center. Juggernaut wychodzi z ruin zniszczonego przez siebie domu, krztusząc się pyłem. Stojący na zewnątrz Sammy wręcza mu piwo korzenne i pyta, co miał przeciwko temu budynkowi. Cain odpowiada, że reprezentował on całą jego złą przeszłość. Właśnie zrozumiał, że rzeczywiście obwiniał innych za swoje błędy tak jak jego ojciec obwiniał jego. Nadszedł czas, aby przestać obwiniać i zacząć doceniać. Nowi przyjaciele stukają się piwem.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #416

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.