Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #429

Uncanny X-Men #429

Uncanny X-Men #429

"The Draco" - part 1: "Sins Of Father"

Postacie
Streszczenie

Kuchnia. Jedna z kucharek zakłada płaszcz, wybiera się bowiem po mięso a z chłodni bije dziś wyjątkowe zimno. Gdy otwiera drzwi, ze zdumieniem stwierdza, że cały magazyn wypełniony jest wielką bryłą lodu, pośrodku której tkwi Iceman.


Gabinet Xaviera, chwilę później. Profesor ma pretensje do Bobby'ego, że nie poinformował go o nadchodzącej drugorzędnej mutacji. Drake oświadcza, że to jego prywatna sprawa. Archangel zarzuca mu, że wręcz przeciwnie, dotyczy to wszystkich. W obronie Roberta staje Havok, stwierdzając że miał prawo zatrzymać dla siebie szczegóły swojej fizjologii. Po chwili milczenia Warren przeprasza za swoje słowa. Bobby mówi, że nie ma sprawy. Nagle do biura wpada Logan, pytając czy ktoś wysyłał Kurta na misję. Wszyscy są jednakowo zdumieni.


Szkoła Xaviera, tuż przed świtem. Nightcrawler ostrożnie przemyka się korytarzem. Chowa się przed przechodzącym Cyclopsem i przekrada do drzwi hangaru. Wklepuje kod i wejście otwiera się. Mamrocząc coś niewyraźnie, Kurt wchodzi do środka. Nagle łapie się za głowę i zaczyna krzyczeć. Trwa to tylko chwilę, po czym krzyk milknie. Tocząc pianę z ust, Wagner wsiada do samolotu. Po chwili siedzący na dachu Wolverine ze zdumieniem rozpoznaje go za sterami odlatującego w nieznane Blackbirda.

 

Cały zespół podąża za Xavierem na zebranie. Charles mówi, że próbował ostatnio odnaleźć Nilsa Stygera - Abyssa, który zniknął po incydencie z Mystique [Uncanny X-Men #406]. Przy okazji odkrył kilka interesujących tropów mutantów, zmierzających w to samo miejsce. Co ciekawe ślady te są przerywane, co wskazuje na to, że mutanci ci są teleporterami. Możliwe, że Kurt podążył tą samą drogą, co może wskazywać na to, że teleporterzy w jakimś celu zbierają się razem. Profesor przenosi wszystkich do astralnego pokoju konferencyjnego. Tutaj na projekcji wielkiej mapy pokazuje uczniom miejsce, do którego wiodą tropy - karaibska La Isla des Demonas. Havok przypomina, że to tam razem z Lorną i Kurtem był świadkiem odkrycia szczątków starożytnej cywilizacji. Cywilizacji mutantów. [Uncanny #422]


Wyspa Demonów. Niebieskoskóry osobnik, podobny do Nightcrawlera idzie przez plażę. Porusza się jak zombie a z ust cieknie mu krew. Plażowicze odsuwają się od niego niepewnie. Osobnik staje na brzegu, jakby na coś czekając. Po chwili tuż przy nim ląduje Blackbird, z którego wysiada Kurt.


Instytut. Alex czule żegna się z Annie. Ich rozmowę przerywa pogardliwy głos Lorny, która pyta towarzyszącego jej Xaviera, czy pielęgniarka opuszcza Szkołę. Charles tłumaczy jej, że to Havok wyrusza na misję. Polaris pyta, czy może mu towarzyszyć jeśli będzie grzeczna. Ignorując ją, Alex wychodzi. Profesor oznajmia Annie, że Lorna zgodziła się na telepatyczne badanie, mające pomóc zdiagnozować jej problemy psychiczne. Pyta, czy mogą zrobić to w klinice. Polaris szyderczo stwierdza, że przecież pielęgniarka nie ma powodu by się nie zgodzić - mutantka próbowała tylko zabić ją i jej dziecko. Radzi jej też, by przyzwyczaiła się do takich sytuacji jeśli chce pozostać w Szkole. Rozmowę przerywa Juggernaut, żądając od brata rozmowy na osobności. Xavier woli nie zostawiać Annie samej z Lorną, jednak ta przekonuje go, że da sobie radę. Pozostawiając włączoną blokadę mocy, Charles wychodzi.


Cain prosi brata o samolot. Chce zobaczyć się z Sammy'm. Xavier odmawia. Po pierwsze, Juggernaut nie ma licencji pilota, po drugie ma zakaz spotykania się z chłopcem. Przypomina mu, że jest poszukiwany przez policję. Cain wpada w złość. Gniewnie pyta, czy zamierza go teraz zamknąć. Prosi, by przestał prawić mu morały i zarzuca, że zaraz wejdzie do jego głowy by sprawdzić do czego jest zdolny. Charles spokojnie oświadcza, że dawno przestał robić takie rzeczy. Juggernaut wściekle przypomina mu, że w dzieciństwie nie przeszkadzało mu to. Czytał jego myśli niczym znaleziony pod łóżkiem pamiętnik. Teraz Xavier zaczyna krzyczeć. Pierwszą rzeczą, jaką otrzymał od przybranego brata był cios w twarz. W tej sytuacji używanie telepatii w samoobronie było raczej usprawiedliwione. Marko wręcz ryczy, że Charles używał mocy by zapewnić sobie nieuczciwą przewagę w każdej dziedzinie, także nad nim. Profesor odpowiada, że on w taki sam sposób używał swej niezwykłej siły przeciwko wszystkim słabszym od niego. "Zostawiłeś mnie na śmierć!" - woła Marko, zamierzając się pięścią. Xavier nie wykonuje najmniejszego ruchu, kiedy olbrzymia dłoń Juggernauta rozbija ścianę tuż obok niego. Już spokojnym głosem Cain przypomina bratu, jak dotknął klejnotu Cyttoraka i cała góra zwaliła się na nich, przysypując jednak tylko jego. A Charles zostawił go tam, wiedząc że klejnot go przeobraził, wiedząc że wciąż żyje. Profesor przyznaje mu rację. Tłumaczy, że bał się go i darzył niechęcią. Chciał się go pozbyć. Obaj byli wtedy młodzi i nawzajem używali swoich zdolności by poniżać drugiego, zamiast razem użyć ich do obrony przed tym, kto krzywdził ich najbardziej - ojca Caina. Juggernaut każe mu przypomnieć sobie co wyczytał w jego myślach - uczucie dziecka, którego ojciec odrzuca go dla przybranego brata. Nigdy nie pogodził się z tym, że Kurt Marko bardziej kochał Charlesa niż jego. Xavier stwierdza, że jednak poniżał ich obu. Pyta, czy dlatego chce widzieć się z Sammy'm - bo jego ojciec prawdopodobnie robi z nim to samo co Kurt Marko z nimi. Cain potwierdza. Profesor każe mu wziąć ze sobą Northstara jako pilota. Juggernaut już ma odejść, ale dodaje jeszcze, że Charles zawsze mógł zatrzymać ojczyma dzięki swoim mocom. Xavier stwierdza, że tak samo Cain mógł użyć swej siły. Problem polegał na tym, że obaj uważali iż zasłużyli na swój los. Najwyraźniej się mylili.


Dżungla na Wyspie Demonów. X-Men podążają za Alexem, który prowadzi ich w stronę miejsca wykopalisk. Nagle las się kończy. Przed sobą drużyna widzi wielką polanę. Na jej środku płonie ognisko, dookoła niego stoją trzymając się za ręce niewyraźne postacie, otoczone przez tłum innych. Wśród tych najbliżej ogniska towarzysze rozpoznają Kurta. Z dymu wydobywającego się z ognia formuje się coś w rodzaju portalu. I z niego wyłaniają się naprawdę groźne postacie, prowadzone przez mężczyznę zwącego się kiedyś Azazelem.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #429 Uncanny X-Men #429

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.