Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #288

Uncanny X-Men #288

Postacie
Cytat

Bishop: "The Law is quite clear as the fate of any convicted killer who escapes the pool"
Styglut: "What care I for your laws Bishop?"

Streszczenie

W ciemnościach rezydencji Xaviera czają się Iceman, Colossus, Archangel. Na szepr Warrena gotują się do skoku i po chwili obezwładniają kompletnie zaskoczonych Beasta i Cyclopsa, którzy własnie przechodzą przez drzwi. Wytykają Scottowi iż dał się podjeść, choć ostatnio w kółko wytyka im że jako X-Men powinni pozostać w stanie ciągłej gotowości. Ucieszony Iceman stwierdza, iż bawi się zupełnie jak za starych dobrych czasów. Scott jak zwykle wstając zaczyna ich pouczać, iż popełnili sporo błędów, z których najpowazniejszym było to że Piotr zaatakował w swej ludzkiej postaci. Bobby zwraca mu uwagę, że powinien się zrelaksować, bowiem ostatnimi czasy jest za bardzo spięty, a wszytkim im potrzebna jest chwila odpężenia. Scott i Hank odchodzą, mówiąc że wzywa ich profesor, a Bobby pyta się Scotta o to co dzieje się ostatnio pomiędzy nim a Psylocke. Cyclops nie odpowiada, nie mając pojęcia iż rozmowie przysłuchiwała się stojąca w cieniu na piętrze Jean.


W sali ćwiczeń Bishop walczy z kolejnymi falami przeciwników, aż wreszcie po pokonaniu ich cięzko dyszy stojąc w pogotowiu. Xavier radzi mu aby się odprężył, bowiem sala ćwiczeń została tak skonstruowana aby być wyzwaniem nawet dla najpotężniejszych. Stwierdza iż nie przecenił siły Bishopa, kóry jest wyraźnie zmęczony, choć stara się nie dać tego poznać. Radzi mu, aby przestał zachowywac się jakby był wciąż członkiem jakiejś formacji zbrojnej. Pojawiają się Scott, Hank i Ororo, a profesor pozostawia Bishopa w rękach Storm, bowiem od tej chwili ma być członkiem złotej formacji. Odchodzi z Hankiem i Scottem, prosząc aby zajęła się nowym X-manem. Storm planuje kolejny trening, lecz Bishop prosi ją aby zabrała go do Nowego Jorku, bowiem chciałby się czegoś dowiedzieć o miejscu i społeczeństwie wśród którego się znalazł.


W New Jersey Bobby pojawia się u Opal z bukietem kwiatów, aby zabrać ją na randkę. Wychodzi wraz z nią nieświadom, iż dziewczyna pisała właśnie list do Hiro, cyber-samuraja którego poznała w Japonii [X-Factor #63-64].


Warren odbiera nagraną na sekretarkę wiadomość od Charlotte, tęskniącej za swym Archangelem. Ten stwierdza, że jest Warrenem Worthingtonem i zrzucając swój strój wzbija się w przestworza, aby zapomniec o coraz większej depresji w której się pogrąża.


Na Manhattanie Bishop ze zdumieniem ogląda niezniszczone miasto, a Jubilee powtarza mu iż wkrótce zobaczy sklepy. Nagle jego oczom ukazuje się Styglut, odpowiedzialny za śmierć Randalla i Malcolma. Na widok Bishopa wyciąga on bioenergię z dwóch towarzyszących mu kobiet. Ładuje ją całą w Bishopa, zamierzając przeładowac jego ciało zaabsorbowaną energię. Bishop nie słuchając Storm rzuca się na Stygluta. Po chwili obaj przebijają ścianę pobliskiego budynku, walcząc ze sobą na śmierć i życie. Styglut czuje się pewnie w tym świecie, wiedząc iż Bishop nie ma wsparcia XSE które mogłoby go wspomóc. Powalając Bishopa wykrzykuje, iż nic nie powstrzyma go przed urzadzeniem w przeszłości takiej samej rzezi, za jaką XSE uwięziło go w XXI wieku. Wtedy zostaje trafiony piorunem Storm, kóra usłyszała już wystarczająco dużo, aby zrozumieć że Stygluta nie można pozostawić na wolności. Bishop podnosi się i zamierza do zadania śmiertelnego ciosu, oznajmiając że nie wypuści żywcem mordercy odpowiedzialnego za śmierć wielu ludzi i funkcjonariuszy XSE. Storm wykrzykuje iż nie pozwoli na to i odpycha go swym wiatrem. Bishopa łapie Colossus, mówiąc mu iż zadaniem X-Men jest ochrona każdego życia, nawet kogoś takiego jak Styglut. Jeśli Bishop chce być jednym z nich, musi nauczyć się żyć zgodnie z tymi zasadami. Ororo nakazuje mu rozejrzeć się, ile zniszczeń spowodował swą walką ze Styglutem. Forge, Marvel Girl i Jubilee pomagają rannym podczas niej ludziom, do czego nie powinno dojść. Bishop opuszcza głowę. Wyjasnia, iż nie wziął tego pod uwagę, bowiem w jego erze na sam widok XSE cywile rozpierzchali się i nie trzeba było myśleć podczas walki o ich ochronie.


W sali ćwiczeń Bishop znowu staje na wprost przeciwników, mając w pamięci słowa Storm iż X-Men nie zabijają. Kończy program, nauczywszy się iż w tym świecie nie ma zwycięstw za wszelką cenę. Udaje się do Storm i wręcza jej swą odznakę XSE stwierdzając iż miała rację. Nie może jej już nosić, jako członek X-Men, a musi się jeszcze wiele nauczyć jak żyć w świecie do którego przybył.

Autor: Kumos

Galeria numeru

Uncanny X-Men #288

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.