Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #137

Uncanny X-Men #137

Uncanny X-Men #137

"The Fate of the Phoenix"

Postacie
Cytat

Watcher: "The X-Men do not realize it; they may never realize, or accept it, but this day they have won perhaps the greatest victory of their young lives. Jean Grey could have lived to become a god. But it was more important to her that she die... human."

Streszczenie

Nazywają go Watcher. Od niepamiętnych czasów on i jemu podobni obserwują cuda wszechświata. W ich naturze leży patrzenie i tylko patrzenie Nigdy nie ingerują w wydarzenia. Teraz Watcher oczekuje na coś przełomowego. Jean Grey i X-Men zostaną poddani ostatecznemu sprawdzianowi, od którego będzie zależał nie tylko ich los.


Główny pokład flagowego okrętu Shi'ar. Dziewiątka X-Men właśnie została porwana z Ziemi i teraz stoi na platformie teleportacyjnej statku, otoczona przez uzbrojonych strażników. W imieniu imperatorowej Lilandry wita ich pretorianin Straży Imperialnej Gladiator. Mówiąc w imieniu wszystkich, Cyclops pyta imperatorową, dlaczego zostali porwani. Lilandra odpowiada, że ze względu na dobro wszechświata jest zmuszona zarządzić egzekucję Phoenix. Jean jest wyraźnie zaskoczona a Scott gniewnie przypomina, że to jej moc uratowała wszechświat przed kryształem M'kraan. Lilandra wyjaśnia, że wtedy myśleli, iż Jean jest w stanie zapanować nad tak olbrzymią mocą. Mylili się. Gladiator opowiada, jak w swej furii Phoenix pożarła gwiazdę D'bari, niszcząc cały układ słoneczny i zabijając pięć miliardów istot rozumnych Mówi, jak bezlitośnie zniszczyła okręt Shi'ar, który ją zaatakował. X-Men wyczuwają, że pretorianin mówi prawdę i spoglądają z niepokojem na Jean, do której dopiero teraz dociera, co uczyniła i ciężko jest jej się z tym pogodzić. Lilandra z przykrością prosi mutantów, by zrobili co konieczne i wydali Phoenix. Cyclops broni ukochanej, mówiąc, że istota znana jako Dark Phoenix już nie istnieje. Kanclerz Araki pyta, kto pomści istoty przez nią zgładzone. Lilandra przerywa mu i oświadcza, iż Phoenix pod każdą postacią jest zbyt niebezpieczna. Choć nie chce tego robić, jest zmuszona ją zabrać. Xavier przypomina sobie stary zwyczaj Shi'ar i wyzywa imperatorową na Arin'nn Haelar - rodzaj pojedynku, który rozstrzygnie o losie Jean. Lilandra wie, że zwyczaje Shi'ar zabraniają odrzucenia wyzwania, ale ambasadorzy Kree i Skrull protestują. Imperatorowa oznajmia, że podejmie decyzję po konsultacji z władcami tych imperiów.


W pokoju konferencyjnym Najwyższa Inteligencja Kree wyraża zgodę na pojedynek. Wie, że X-Men i tak będą walczyć a wynik próby zaakceptują. Mimo obiekcji ambasadora Raksora, imperatorowa Skrulli wyraża podobne zdanie, sądząc, że mutanci przegrają. Lilandra komunikuje X-Men swoją decyzję, wyznaczając termin "sądu" na poranek następnego dnia. Mówi też, że lepiej żeby nie dożyli dnia, kiedy pożałują tej decyzji. Beast gniewnie odpowiada, że chyba nie przypuszczała, iż opuszczą jedego ze swoich w potrzebie.


W swoich sypialniach, X-Men wykorzystują pozostałe do pojedynku godziny na refleksje. Jean Grey myśli o tym że jeszcze kilka godzin temu była wszechpotężną Dark Phoenix, miała możliwość zasmakować boskiej mocy. Teraz przyjdzie jej za to zapłacić. Służący przynosi jej strój, którego zażyczyła sobie na pojedynek.


Skacząc po obręczach statkowej sali ćwiczeń, Nightcrawler rozmyśla o nadchodzącej walce. Obawia się, że mogą przegrać ze Strażą Imperialną, która składa się z wojowników co najmniej równym im. Zastanawia się też, co myśleć o Jean, nie wie, czy powinien jej wybaczyć to, co zrobiła. Ćwiczący w pobliżu Warren zwierza się Kurtowi, że również on ma wątpliwości czy powinni walczyć o życie Phoenix.


Wolverine nie boi się śmierci, wielokrotnie stawiał jej czoła. Mimo to nie podoba mu się perspektywa jutrzejszego pojedynku. On rozumie, że Jean i Phoenix to dwie różne osoby i kobieta nie jest odpowiedzialna za to, co zrobiła bogini. Nie jest tylko pewien, czy Xavierowi udało się na stałe odseparować te dwie istoty.


Beast myśli o swoim wybuchu gniewu. Uważa, że każda istota rozumna ma prawo do obrony, do sprawiedliwego sądu. Lilandra chciała to prawo Jean odebrać, działając równie dziko i porywczo jak Dark Phoenix. Właśnie dlatego nie mógł tego wytrzymać.


Colossus stwierdza, że nie po to walczyli o uzdrowienie Jean, żeby teraz pozwolić jej zginąć. Zdeterminowany, morfuje w stal.


Storm uświadamia sobie, jak bliska jest jej Jean. Choć jako Dark Phoenix była zaprzeczeniem wszystkiego, co kocha, nie waha się teraz poświęcić życia za nią.


Wpatrując się w odległą Ziemię, Cyclops zastanawia się, czy Lilandra nie ma racji. Jeśli wygrają a blokady, które Xavier umieścił w umyśle Jean zawiodą, co wtedy? Scott myśli, co on zrobiłby na miejscu imperatorowej i wydaje mu się, że jednak wybrałby drogę łaski. Ubrana w strój Marvel Girl Jean pyta go, czy bez względu na koszty. Dziewczyna nie jest pewna, czy jest warta tej walki. Ciągle słyszy krzyk ginących z jej ręki i części jej duszy podoba się to. Cyclops mówi jej, ze jeśli się poddadzą, to znaczy że Dark Phoenix wygrała. On wie że jego ukochana nie jest złem. Kochankowie ponownie wyznają sobie miłość.


Świt. Okręt zbliża się do Księżyca, na powierzchni którego ma się odbyć pojedynek. Cyclops oświadcza, że będzie walczył u boku Jean. Pozostali również zgłaszają się do walki. Lilandra ogłasza warunki: jeśli zwyciężą X-Men, ci którzy przeżyją mogą odejść w pokoju. Jeśli zwycięży Straż Imperialna - Phoenix będzie ich. Technicy teleportują zespół na powierzchnię Ksieżyca Araki pyta Lilandrę, co będzie jeśli mutanci zwyciężą. Imperatorowa ze łzami w oczach zapewnia go, że tak się nie stanie.


X-Men pojawiają się w głębokim kraterze, pełnym starożytnych posągów i wejść do labiryntu katakumb. Beast rozpoznaje to miejsce jako Niebieski Obszar Księżyca. Wewnątrz ogromnego krateru jest w jakiś sposób utrzymana tlenowa atmosfera, jednak powyżej jego ścian jest próżnia. Marvel Girl skanuje teren i na razie nie wykrywa nikogo poza nimi. Chwilę później blask po przeciwnej stronie rozpadliny oznajmia im przybycie Straży Imperialnej. Angel rusza na rekonesans, ale zapominając o małej grawitacji wzlatuje zbyt wysoko i wpada w próżnię. Ogłuszony, spada na dno rozpadliny. Na szczęście Storm przychodzi mu z pomocą i oboje wracają do zespołu. Tymczasem Wolverine wyczuwa, że ich przeciwnicy zbliżają się. Cyclops postanawia atakować z doskoku Rozdziela drużynę na dwie grupy i razem z Warrenem, Jean i Kurtem rusza jednym z korytarzy. Marvel Girl stwierdza, że nie wyczuwa ruchów przeciwnika, Oracle musi blokować jej moc, ale w ten sposób Straż również nie może ich śledzić. Zespół dociera do odkrytego terenu, idealnego miejsca na zasadzkę. I rzeczywiście, obok nich uderza ognisty pocisk Starbolta. Razem z nim są Oracle, Smasher i Manta. Zaczyna się walka.


Wolverine, Beast, Colossus i Storm podążają innym tunelem, kiedy dochodzą do nich odgłosy strzałów. Postanawiają jednak nie zawracać tylko szukać innych członków Straży. Naprzeciw nich wychodzi ogromny robot o imieniu Warstar. Kiedy Colossus atakuje przeciwnika, z jego korpusu wyskakuje drugi mechanoid i rzuca się na Beasta. Storm i Logan zamierzają pomóc towarzyszom, ale z tyłu zachodzi ich Gladiator. Pretorianin podnosi płytę, na której stali i strąca ich w przepaść. Ororo ma kłopoty z kontrolą wiatrów w tym nietypowym środowisku, więc po złapaniu Wolverine'a zamiast wrócić na górę, ląduje na dnie czeluści. Tam zastają niesamowity budynek z czystego kryształu i kolejnego członka Straży - Earthquake. Ten wytwarza lokalne trzęsienie ziemi, które zbija ich z nóg. Logan wpada na ścianę kryształowej budowli i... przenika do środka. Storm z ogromnym wysiłkiem wytwarza wichurę, która kieruje właśnie wyrwane z ziemi płyty wprost w Earthquake'a. Niestety, nie zauważa stojącej z boku Hussar i czerwonoskóra kobieta uderza ją swoim neuro-batem. Ororo traci koncentrację i Earthquake obsypuje ją gradem ostrych kamieni. Storm pada nieprzytomna.


Gdzie indziej grupa Cyclopsa walczy ze swoimi przeciwnikami. Podczas, gdy Angel wymienia ciosy ze Smasherem, dosięga go psycho-pocisk Oracle. Jego przeciwnik chwyta go i ciska w czeluść. Nightcrawler skacze za nim. Ponieważ nie widać dna przepaści, Kurt postanawia wyteleportować przyjaciela "na ślepo".


Wolverine odzyskuje przytomność na podłodze w kryształowym domu. Zastanawia się, gdzie jest i co mu się stało. Przemierzając korytarze napotyka w końcu ekran, na którym widać twarz Watchera. Obserwator żąda, aby intruz opuścił jego dom. Ponieważ Logan nie jest uprzejmy, gospodarz pokazuje mu niebezpieczeństwa, kryjące się w budynku i wyrzuca przez ścianę na zewnątrz. Rosomak powoli dochodzi do siebie, kiedy podchodzi do niego Storm. Choć dziewczyna pomaga mu wstać i zachowuje się naturalnie, Wolverine wyczuwa, że coś jest nie tak. Kiedy Ororo kładzie mu ręce na karku, rzuca nią o ścianę i kobieta przybiera prawdziwą postać - Raksora. Ambasador Skrull opuścił swoją pozycję neutralnego obserwatora i chce pomóc Straży wygrać pojedynek. Logan rzuca się na niego, ale powala go strzał energii. To ambasador Kree postanowił pognębić rywala ze Skrull, ratując mu życie. Wściekły Raksor przybiera postać bestii i rzuca się na wybawcę.


Nightcrawler poszukuje Angela. Choć po teleporcie powinien zjawić się przy nim, Warren zniknął. Nagle zauważa idącą po ścianie tunelu Mantę i domyśla się, że to ona stoi za zniknięciem przyjaciela. Pewien, że płaszczka go nie widzi, przekrada się za jej plecami. Niestety, Manta postrzega świat jako fluktuacje temperatur i bez trudu wykrywa Kurta. Wytworzony przez nią biały promień poraża Nightcrawlera.


Colossus wykańcza robota bojowego i zwraca się w kierunku Beasta. Niestety, właśnie w tej chwili przeciwnik Hanka poraża go prądem. Rasputin chce pomścić towarzysza, ale atakuje go sam Gladiator. Dwa potężne ciosy pretorianina każą Piotrowi zwątpić w swoją siłę. W odpowiedzi uderza go wielką kolumną, ale Gladiator nawet się nie zasłania. Filar w zderzeniu z nim rozpada się na kawałki. Wymiana ciosów trwa i żaden nie ustępuje. W końcu mury nad nimi nie wytrzymują wstrząsów i przysypuje ich lawina kamieni. Przez chwilę nic się nie porusza, aż w końcu spod gruzów wychodzi zwycięzca - Gladiator.


Na statku Shi'ar Xavier rozpacza, widząc kolejne porażki swoich studentów. Jak zwykle, najbardziej obwinia za wszystko siebie. Obserwująca go Lilandra bardzo mu współczuje, ale po raz kolejny musi przedłożyć dobro imperium nad dobro człowieka, którego kocha.


Na Księżycu Jean oznajmia Scottowi, że zostali sami. Cyclops stwierdza, że muszą zgubić ścigających ich Oracle i Starbolta. Wbiegają w labirynt i chowają się w kamiennej wnęce. Jean telekinetycznie maskuje wejście ścianą pyłu i obserwują sylwetki napastników, przelatujących dalej. Scott mówi, że chciałby jej wiele powiedzieć. Dziewczyna oznajmia, że czuje jego myśli i to jej wystarcza. Postanawiają nie przedłużać walki. Wybiegają z kryjówki i atakują najbliższych strażników. Pozostali, z Gladiatorem na czele już zmierzają w ich kierunku.


Na statku Shi'ar instrumenty rejestrują dziwną anomalię. Po chwili potężna wiązka energii uderza w okręt, oznajmiając, że Phoenix się odrodziła. W ogarniętym paniką centrum dowodzenia Lilandra wydaje rozkaz przygotowania się do planu awaryjnego. Jeśli Straż Imperialna przegra, trzeba będzie zniszczyć Phoenix nawet kosztem całego układu słonecznego. Xavier stwierdza, że jego ukochana ma rację. Muszą pokonać Phoenix za wszelką cenę.


W Niebieskim Obszarze Jean stoi otoczona płomiennym symbolem a Straż Imperialna leży bezwładnie u jej stóp. Gdy zobaczyła jak Cyclops pada, coś w niej pękło, moc przybyła jakby znikąd i pokonanie przeciwników było dziecinną igraszką. Gdy Scott podnosi się, kontaktuje się z nim profesor. Jego rozkaz jest prosty - zaatakować Phoenix teraz, kiedy jest jeszcze relatywnie słaba. Prosząc ją w myślach o wybaczenie, Cyclops strzela a Jean podświadomie jest mu za to wdzięczna. Strzał Summersa niszczy ścianę za Phoenix i unikanie kamieni całkowicie absorbuje jej uwagę. Tymczasem Xavier budzi pozostałych X-Men. Podczas gdy Storm wytwarza wokół Jean wichurę, Wolverine rzuca w jej kierunku Colossusem. Peter w locie zmienia się w stal, ale w ostatniej chwili cofa rękę i jego cios tylko ogłusza Phoenix, zamiast ją zabić. Leżąc u jego stóp, Jean mówi, że jest nierozerwalnie związana z mocą i dopóki będzie żyć, potęga będzie w niej. Jednocześnie zawsze będzie zagrożona przejściem na ciemną stronę. Nie chce tego i błaga, żeby ją zabili. Cyclops krzyczy do niej, że nie musi tak być, obiecuje, ze będą nad nią pracować i nie pozwolą na przemianę w Dark Phoenix. Jean wyczuwa, że właśnie się nią staje i ucieka w głąb tunelu. Scott podąża za nią. Gdy kobieta chwyta go w teka-uścisk, Summers zauważa, że jej kostium zmienił się w strój Dark Phoenix. Jean po raz ostatni mówi mu, że ta przemiana jest nieuchronna. Powinien czuć przez ich psycho-więź, że ostatkiem sił opiera się mrokowi. Mówił jej, że będą pracować nad samokontrolą, ale nie może sobie na to pozwolić. Zabiła pięć miliardów ludzi i nie chce, żeby kiedykolwiek się to powtórzyło. Jako Phoenix będzie żyć wiecznie i wątpliwe, żeby zdołała na zawsze uchronić się przed żądzą. Na pożegnanie mówi mu, że go kocha i uruchamia ukryte na końcu korytarza starożytne działo. Jeden strzał pozostawia w miejscu, gdzie stała tylko popiół. Wpatrując się w pogorzelisko, Scott stwierdza, że dopiero teraz rozumie jej plan. Chciała to zrobić od początku, jeśli Straż nie dokonałaby dzieła. Ukrywała przed nim swe myśli i sondowała umysły innych, dowiadując się o ukrytej tu starożytnej broni. W końcu, gdy walka ze Strażą i X-Men dostatecznie ją osłabiła, zrobiła to, co konieczne. Cyclops pada na ziemię łkając.


Recorder, android skonstruowany by zbierać dane i wnioskować, pyta Watchera, dlaczego doszło do tej walki. Dlaczego kobieta, która ocaliła wszechświat musiała zginąć. Uatu odpowiada, że to dlatego, iż była człowiekiem. Odrzucając nieśmiertelną boskość, wybrała zwykłe człowieczeństwo, co przynosi jej wielką chwałę. Bowiem, choć X-Men mogą tego nie zaakceptować, ta bitwa była dla nich zwycięska.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #137

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.