Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #227

Uncanny X-Men #227

Uncanny X-Men #227

"The Belly of the Beast"

Postacie
Cytat

Storm: "Once more farewell. Until we meet again"
Forge: "Wchich will never be"

Streszczenie

Dallas. W Eagle Plaza wprost z wyrwy w niebie uderzają pioruny. Freedom Force stoją w bezpiecznej odległości, a wraz z nimi Manoli, opłakująca Neala, który nie zdążył uciec z budynku. Niespodziewanie dociera do niej przekaz telewizyjny. Na ekranach telewizorów cały świat może zobaczyć, jak X-Men walcząc z demonami przedzierają się przez dżunglę w poszukiwaniu Romy. Neal przedstawia światu wszystkich członków X-Men po kolei, opisując kim są a także ich czyny, przybliżając w ten sposób mutantów ludziom. W pobliżu w zaroślach zagubiła się Madelyne. Schodząc z pola szalonej walki dociera ona na wzgórze pośród wietnamskiej dżungli, gdzie widzi dużo młodszego Forge'a. Klęcząc pośród trupów amerykańskich żołnierzy Indianin przyzywa demony by pomściły jego towarzyszy. Madelyne dokonuje tego samego odkrycia, którego dokonała Ororo [Uncanny X-Men #223]. To Forge otworzył bramę, przez którą zło przedostało się na ten świat. Indianin dostrzega co zrobił, bowiem przerażony otrząsa się usiłując usprawiedliwić przywołanie demonów. Aby je zniszczyć przyzywa bombowce B-52, które dokonują nalotu zmieniając dżunglę w ogniste piekło.


Na styku rzeczywistości, ponad dżunglą unosi się szklany pałac. Z jego balkonu spogląda Adversary, wiedząc iż wkrótce rozpocznie się nowa era. Aby do tego doszło, wszystko musi zostać zniszczone, każdy z ludzi musi umrzeć, tak samo jak Roma, strażniczka omniwersum. Wraz z nią w pałacu uwięzieni są Forge i Storm, którzy zostali schwytani podczas powrotu do tej rzeczywistości. Adversary zdaje się tryumfować, lecz w oczach Romy widać błysk nadziei.


W Dallas przed Eagle Plaza Freedom Force oglądają relację Neala, komentującego właśnie wietnamski wyczyn Forge'a. Dziennikarz irytuje Logana, który omal nie niszczy mu kamery. Nealowi udaje się jednak przekonać mutantów, iż jego filmowanie może przynieść coś pożytecznego, nawet jeśli nie wiadomo czy ktoś ich jeszcze ogląda. Niespodziewanie Psylocke przechwytuje myśli "teraźniejszego" Forge'a i X-Men odkrywają istnienie szklanego pałacu na niebie na styku światów. Usiłującą się doń dostać Rogue strąca powietrzny wir. Grupa zastanawia w jaki sposób dostać się do środka. Na pomysł wpada Dazzler. Przez wir jako jedyny będzie miał szansę przelecieć Longshot, dzięki swemu szczęściu i pustym kościom. Pozostałych pociągnie za sobą na linie, do której się przyczepią. W międzyczasie Madelyne rozmawia z Nealem, tłumacząc mu iż X-Men walczą o tolerancję, o świat w którym ludzie i mutanci będą mogli żyć obok siebie, o świat w którym nikt nie będzie oceniany z powodu koloru skóry, czy zdolności. Oglądający transmisję telewidzowie słyszą słowa godne Martina Luthera Kinga. Tymczasem X-Men gotowi są do ostatniej bitwy. Rogue rzuca Logshotem do środka wiru, a wiatr natychmiast porywa połączonych liną pozostałych mutantów. Colossus z wysiłkiem transformuje się w człowieka, bowiem ciężar stalowej formy trzymał go na ziemi niczym kotwicę. Koniec liny łapie jeszcze w ostatniej chwili Neal i rozpoczyna się szalony lot.


Wprost z trąby powietrznej X-Men połączeni liną spadają do pałacu, gdzie czeka już na nich Adversary. Longshot zaskakuje go ciskając weń stalowymi ostrzami, co wyraźnie rani istotę. Daje to czas wpadającej właśnie do pałacu Rogue, aby mogła dotknąć i pocałować wroga. W przeciwieństwie do innych jej ofiar, Adversary nie mdleje, a jego moc wydaje się nieograniczona i nie daje się wchłonąć. Kolejnym atakującym jest Wolverine, jednakże Adversary z łatwością go odtrąca, śmiejąc się że pazury Logana zrobione są z niewłaściwej substancji. Wówczas spada nań tajny gracz Romy, Colossus w swej stalowej formie. W momencie gdy przebija on Adversary'ego, ten wyje z bólu i wyswobadza się z człowieczej formy, ukazując swą prawdziwą naturę mrocznego cienia. Rogue korzystając z mocy i zdolności odebranych przeciwnikowi, otwiera bramę mającą wyssać go z tej rzeczywistości. Cień łapie się krawędzi, uporczywie trzymając naszego śiwata. Śmieje się, iż nikomu nie uda się przepchnąć go na zewnątrz. X-Men, z uwolnioną Storm na czele, uderzają nań swymi mocami, usiłując wypchnąć Adversary'go na zewnątrz. Bezskutecznie. Adversary śmieje się z Forge'a, wiedząc iż tylko on zna odpowiedź na pytanie jak go wygnać, lecz nigdy się na to nie zdecyduje, z powodu ceny jaką musiałby zapłacić. Jako pierwsza rozumie to Ororo, odkrywając iż ceną zamknięcia bramy, tak jak otwarcia jej w Wietnamie przez Forge'a muszą być czyjeś życia. Jest to dla niej ironią losu, chciała bowiem sfingować śmierć X-Men, którzy teraz umrą naprawdę. Do czaru potrzeba dziewięciu żyć i dusz, tyle samo ile niezbędnych było do otwarcia bramy. Do ósemki X-Men dołącza więc Madelyne Pryor. W ostatnich słowach skierowanych za pośrednictwem transmisji telewizyjnej Neala prosi swojego męża, aby odnalazł ich zaginionego syna. Indianin rzuca czar, a dziewięć istnień znika w olśniewającym błysku. Wraz z nimi zasklepia się brama zamykając Adversary'ego. Forge spuszcza głowę, wiedząc że cena była zbyt wysoka.


Na całym świecie ludzie oglądają ostatnie słowa i poświęcenie X-Men. Na wyspie Muir Nightcrawler odzyskuje wreszcie przytomność, po ranach odniesionych podczas Masakry Mutantów. Shadowcat przynosi jemu i Moirze hiobową wieść.


W Dallas Forge i Neal wracają na ziemię. Indianin odpowiada na rzucone z tłumu pytanie, czemu on się nie poświęcił, tłumacząc iż nie mógł, bowiem rzucał czar. Zgromadzonych ludzi to nie przekonuje, a ktoś krzyczy za odchodzącym: morderca!


W szklanym pałacu Romy bogini wskrzesza X-Men, którzy powstają z martwych. Oznajmia zaskoczonej Storm, iż musiała zmienić czar Forge'a albowiem Adversary'ego nie można więzić wiecznie. Jest chaosem, będącym częścią życia, wystarczy zatem kara wieku wygnania. X-Men urodzili się na nowo, a ich linie życia zostały splecione raz jeszcze. Roma oferuje im możliwość wybrania czasu, miejsca i epoki w której będą żyć. X-Men są oficjalnie martwi, tak jak chciała tego Storm, a Roma kłania się przed nimi, mówiąc iż teraz będą mogli zrobić dużo więcej. Byli bohaterami, którzy chcieli ocalić świat, teraz zaś stali się legendą.

Autor: Kumos

Galeria numeru

Uncanny X-Men #227

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.