Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #119

Uncanny X-Men #119

Uncanny X-Men #119

"'twas The Night Before Christmas"

Postacie
Streszczenie

Wyspy Kurylskie, na północ od Japonii. Nightcrawler i holująca go Storm szybują w kierunku wygasłego wulkanu, który jest kwaterą główną ich przeciwnika Mosesa Magnum. Gdy znajdują się dokładnie nad kraterem, Kurt znika i pojawia się na platformie na powierzchni bazy. Tutaj, ukrywając się w cieniu, musi wykonać swe zadanie - zbadać sytuację i umożliwić swoim przyjaciołom lądowanie. Aby wkraść się do środka bazy, musi pozbyć się stojącego przy wejściu strażnika. Zakrada się do niego od góry i pozbawia przytomności, dusząc go swoim ogonem. Elf wchodzi do środka i przystaje na chwilę, żeby przypomnieć sobie ostatnie wydarzenia. Po odparciu ataku Mandroidów Mr Osama z rządu Japonii poprosił ich o pomoc. Ich przeciwnik niszcząc Agarashimę udowodnił już, że jego groźby mają pokrycie. Moses Magnum to pretendent do tytułu głównego handlarza bronią na świecie. Jest potężny, inteligentny i ma szczęście. Dwukrotnie był uznany za zmarłego i dwukrotnie powracał [przygody Spider Mana i Power Mana]. Dzięki wysiłkom Coleen Wing i Misty Knight udało się ustalić lokalizację jego fortecy, położonej w wygasłym wulkanie w łańcuchu Kuryli. Jest ona jednak znakomicie broniona a Magnum ostrzegł, że przy każdej próbie ataku natychmiast zatopi kraj. Jedyną szansą jest szybki atak X-Men i pokonanie Mosesa zanim użyje swojej broni. Ponieważ Osama nie widział innej alternatywy, Cyclops przystał na jego plan. Nightcrawler melduje dowodzeniu, że wszystko idzie zgodnie z planem. Storm i Banshee ruszają do akcji i zaczynają niszczyć otaczającą bazę baterię nadajników. Załoga ogłasza alarm i cała uwaga skupia się na Ororo i Seanie, dokładnie tak, jak planował Cyclops. Kurt zaczyna się przekradać w dolne partie bazy, szukając miejsca, którędy mógłby wpuścić właściwą grupę uderzeniową. Na górze Ororo generuje lokalny sztorm, powstrzymując atakujących strażników. Banshee jest atakowany z działa sonicznego, ale wytwarza własną częstotliwość dźwięku i ogłusza jego załogę.
Głęboko pod dnem oceanu, Cyclops i Sunfire drążą w skale tunel prowadzący do serca kompleksu. Za nimi podążają Colossus i Wolverine. Niestety, robią to na ślepo, gdyż Nightcrawler nie podał im dotąd dokładnych współrzędnych. W dodatku muszą się liczyć z ograniczonym się zapasem tlenu. Tymczasem Kurt odnajduje w końcu miejsce wyglądające na centrum dowodzenia i włącza nadajnik. Po chwili czwórka X-Men przebija podłogę i Colossus jako pierwszy wychodzi, nawołując Wagnera. Zamiast niego od tyłu zachodzi go Magnum, który wykrył ich nadejście już jakiś czas temu i unieszkodliwił Elfa. Teraz rzuca Rasputinem jak szmacianą lalką, przebijając nim ściany cytadeli. Piotr próbuje spowolnić swój lot i udaje mu się zatrzymać dopiero na skraju urwiska. Rozwścieczony, biegnie z powrotem do środka. Tymczasem Cyclops, Wolverine i Sunfire unikają energetycznych strzałów Mosesa. Shiro jest zaskoczony, dane o ich wrogu mówiły, że jest zwykłym człowiekiem. Moses krzyczy z satysfakcją, że nie jest już człowiekiem tylko mocą. Z łatwością powala Wolverine'a i wytrzymuje strzały Sunfire. W końcu Cyclops wysyła Shiro po Storm i Banshee'go, gdyż wie, że bez nich nie dadzą rady. Magnum nie chce marnować mocy na jednego przeciwnika i nasyła na Scotta swoje Mandroidy. Na szczęście powraca Colossus. Walcząc z niespotykaną dotąd furią, Rosjanin szybko rozbija dwóch przeciwników. Widząc to, Moses oznajmia, że za chwilę spełni swoją groźbę i zatopi Japonię. Nadlatujący właśnie Banshee dostrzega, jak ich wróg znika za metalowymi drzwiami, które pozostają niewrażliwe na jego krzyk. Błyskawicznie kojarząc zdolność Magnuma do strzelania energią z energetycznymi wiązkami, które spowodowały zatopienie Agarashimy, Sean stwierdza, że jest jedynym zdolnym powstrzymać katastrofę. Każąc Cyclopsowi wyprowadzić wszystkich z bazy, wylatuje na zewnątrz.

 

Moses Magnum wbiega do komory, w której ogniskuje swoją moc, wysyłając ją do ogromnego przekaźnika. Ładując się, wspomina, jak został strącony w otchłań szybu prowadzącego do wnętrza planety [Power Man Annual #1]. Powinien zginąć, ale w dziwny sposób możliwości jego laserowej zbroi i moce drzemiące w ziemi wypełniły go potęgą. Od tej pory mógł koncentrować na swojej osobie ogromne porcje energii i uwalniać je w dowolny sposób, na przykład wywołując trzęsienia ziemi.


Banshee szybuje dookoła bazy, wytwarzając potężne fale soniczne, odpychające energię z powrotem do wnętrza. Magnum nie rezygnuje, zwiększając moc. W odpowiedzi Sean krzyczy tak, jak jeszcze nigdy nie krzyczał, zmuszając swoje struny głosowe do krańcowego wysiłku. Ewakuujący się X-Men zatykają uszy i starają się oddalić jak najbardziej od bazy. W końcu krater zapada się, niszczony od wewnątrz i z zewnątrz, grzebiąc Mosesa pod sobą.


Dzień później, kiedy warunki w okolicy bazy normują się na tyle, że można tem dolecieć, samolot z Misty i Coleen zbliża się do pobojowiska. Dostrzegają płomienie Sunfire, który wyleciał im na spotkanie. X-Men przetrwali i oczekują ratunku na kupce skał, która pozostała z krateru. Wszyscy są w dobrym stanie oprócz Seana, który jest nieprzytomny.


Dziesięć dni później, Banshee wysiada z taksówki przy posiadłości Yashida. Podobno kiedy był w śpiączce, przyjaciele czuwali nad nim, ale teraz nikogo nie ma. Z trudem szeptem żegnając szofera, Sean wchodzi do środka, dziwiąc się zachowaniu towarzyszy. Czeka go miła niespodzianka. Wszyscy czekają na niego w salonie, życząc wesołych świąt, które właśnie się zaczęły. Cassidy próbuje im odpowiedzieć, ale słowa więzną mu w gardle. Cyclops radzi, żeby nie nadwyrężał naderwanych strun głosowych. Tymczasem Logan wymyka się, chcąc wreszcie pobyć sam na sam z Mariko. Obserwując nietypowe dla niego zachowanie, Storm uświadamia sobie, jak bardzo wszyscy się do siebie zbliżyli przez ostatnie wydarzenia. Stali się niemal rodziną. Podchodzi do Kurta i całuje go w policzek, zapewniając o swojej miłości. Potem dołącza do stojącego na tarasie Petera. Rasputin wyznaje jej, że tęskni za swoją rodziną w Rosji.


Edynburg. Jean Grey wysiada z pociągu i jest serdecznie powitana przez Moirę, Havoka, Polaris i Madroxa. Mają w planie spędzić kilka dni razem w mieście i porozmawiać o ostatnich wydarzeniach. Potem Jean ma osiąść razem z nimi na Wyspie Muir.

Wyspa. Człowiek o nazwisku Angus Mac Wirther włamuje się właśnie do opustoszałego kompleksu Moiry Mac Taggert. Dawno temu wypożyczył X-Men łódź, która została zniszczona [UXM #104]. Choć zwrócili mu koszty, znienawidził ich za to i znienawidził wszystkich z nimi związanych. Teraz ma zamiar wysadzić to miejsce w powietrze. Przechodzi obok celi Mutanta X, nie wiedząc, że jest uszkodzona. Jej gospodarz wyczuwa jego obecność. Nawet krzyk nie oznajmia śmierci Angusa Mac Wirthera i narodzin koszmaru.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #119

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.