Avalon » Serie komiksowe » She-Hulk vol. 2 » She-Hulk vol. 2 #8

She-Hulk vol. 2 #8

She-Hulk vol. 2 #8

"Civil Union" (Civil War Tie-In)

Postacie
Cytat

She-Hulk: "Ohmigosh!"

Streszczenie

Przy śniadaniu, Jennifer jak zwykle czyta najświeższe wydanie Daily Bugle. Tym razem, na pierwszej stronie znajduje się obszerny artykuł o fali nienawiści wobec New Warriors, spowodowanej incydentem w Stamford. John mówi, że nie warto przejmować się tym, co jego ojciec wypisuje w swojej gazecie, ale tym razem sprawa jest poważna, bo byli członkowie New Warriors zgłosili się do kancelarii Jen, z prośbą o reprezentację w sądzie. John pyta, czy Zamierza ich bronić jako Jennifer, czy jako She-Hulk, ona zaś odpowiada, że odkąd zepsuła się jej gamma-ładowarka może być tylko Jennifer. To akurat jemu nie przeszkadza, więc proponuje podrzucić ja do pracy. Jen ma jednak inne plany, bo wcześniej umówiła się ze swoim terapeutą.


Kiedy doktor Strange kończy swoją magiczną sesję, lekko zdezorientowana Jennifer zwraca się do Leonarda Samsona twierdząc, że nie tego spodziewała się kiedy mówił o wizycie u specjalisty. Kiedy Samson bada swoją pacjentkę, Strange wyjaśnia, że usunął jedynie rzucone przez Scarlet Witch zaklęcie, które nie pozwalało osobą wrogim wobec She-Hulk rozpoznać jej w postaci Jennifer Walters. Dr Samson wyjaśnia, że to właśnie było przyczyną ostatnich kłopotów z przemianami Jen w She-Hulk, ponieważ w swojej ludzkiej postaci czuła się bezpieczniej i podświadomie pragnęła by tak pozostało. Pozostaje jej tylko spróbować, by przekonać się, że może dowolnie zmieniać postać. Z radości, że znowu może być She-Hulk kiedy tylko zechce, podnosi obu doktorów i oświadcza, że znowu będzie bohaterką w pełnym tego słowa znaczeniu. Nagle jednak rzednie jej mina.


W trakcie oblatywania testowego modelu myśliwca, John Jamesom traci nagle panowanie nad maszyną, ale udaje mu się bezpiecznie wylądować. Kiedy wychodzi z maszyny, koledzy z obsługi naziemnej śmieją się, że znowu zamyślił się, marząc o swojej wielkiej zielonej dziewczynie. Milkną jednak, kiedy pojawia się generał i odciąga Jamesona na bok, na rozmowę. John przeprasza za zaistniałą sytuację, ale generał nie o tym chce z nim rozmawiać. Wie o jego licznych kontaktach z superbohaterami i otwarcie sugeruje, żeby zerwał te kontakty dla dobra swojej kariery wojskowej, ponieważ mogą budzić wątpliwości co do jego lojalności, kiedy ustawa o rejestracji nadludzi wejdzie w życie i zajdzie konieczność ścigania zbuntowanych jednostek. John nie rozumie, dlaczego miałoby to dotyczyć jego, ale wtedy generał przypomina, że właśnie testuje prototyp myśliwca do ściganie i przechwytywania małych latających obiektów.


W drodze do biura, Jennifer nie czuje się bezpiecznie, bo wciąż wydaje jej się, ze wszyscy na nią patrzą. Sytuacja pogarsza się, kiedy na chodniku tuż za nią, ląduje Justice z Ragem, a przechodnie rozpoznają w nich byłych członków New Warriors i zaczynają wykrzykiwać wyzwiska. Jen każe im natychmiast wejść do budynku i pyta, dlaczego wystroili się w stare kostiumy, Justice zaś odpowiada, że włożyli stroje z czasów członkostwa w Avengers, aby lepiej się kojarzyć.


Już w swoim gabinecie, Jen przeprasza, że potraktowała ich tak szorstko, ale muszą być świadomi ile ryzykują, pokazując się w kostiumach. Justice odpowiada, że zgłosili się do niej właśnie z powodu kostiumów i sekretnych tożsamości, ponieważ ktoś za wszelką cenę próbuje zdemaskować wszystkich byłych członków New Warriors. Rage ze łzami w oczach opowiada, że ostatnim razem, kiedy ktoś poznał jego prawdziwą tożsamość, zginęła jego babcia, więc nie chce ryzykować ponownie. Jennifer stwierdza, ze nie może nic zrobić w sprawie aktu rejestracyjnego, ale Justice mówi, że chodzi o coś innego i prosi, żeby weszła na stronę internetową www.destroyallwarriors.com. Okazuje się, że ktoś założył stronę, na której demaskuje kolejnych byłych członków New Warriors i prowokuje do aktów przemocy przeciwko nim, co dotknęło już Hindsight Lada, Debrii i Timeslip. Jakby tego było mało, strona przyjmuje zakłady, którzy z byłych New Warriors zginą lub zostaną zdemaskowani w najbliższym czasie. Jennifer jest oburzona i postanawia pomóc im.


Wieczorem, podczas kolacji w restauracji, John zauważa pewną sprzeczność w działaniach Jen: jako She-Hulk poparła akt rejestracji, a teraz jako Jennifer postanawia bronić bohaterów przed zdemaskowaniem. Ona odpowiada, że to całkiem inna sytuacja, a poza tym woli rozgraniczać swoje działania jako Shulkie i Jennifer, bo od dłuższego czasu oba jej życia oddaliły się od siebie i chciałaby zachować swoją prywatność. John twierdzi, że zna na to pewien sposób.


Tymczasem, gdzieś w ciemnym pokoju, jakiś osobnik umieszcza w Internecie dane personalne Jennifer/She-Hulk, aby zemścić się za to, że podjęła się obrony New Warriors.


Już pierwszego dnia procesu, pod budynkiem sądu zebrały się tłumy protestujących przeciwko bohaterom w ogólności, a New Warriors w szczególności. Podczas gdy Justice musi powstrzymywać Rage'a, Jennifer próbuje przedrzeć się przez tłum do wejścia. Nagle, ktoś rozpoznaje ją i zaczyna szarpać, krzycząc, że złapał She-Hulk. Jen natychmiast zmienia postać i pyta go, co zamierza z tym zrobić, a facet mięknie od razu. Już jako Shulkie, toruje sobie drogę do wejścia i oświadcza swoim klientom, że będzie ich bronić w tej postaci.


Obrońca właścicieli strony już na początku wezwał na świadków rodziny ofiar tragedii w Stamford. Jennifer zgłosiła sprzeciw twierdząc, że nie ma to związku ze sprawą i nie dotyczy bezpośrednio jej klientów, ale sędzia zezwolił na przesłuchanie świadków, ponieważ obrońca argumentował, że ich zeznania są istotne dla zrozumienia motywów jego klienta. Po wysłuchaniu ich zeznać, Justice i Rage próbują przekonać Jen, żeby pokazała ile razy New Warriors ratowali świat, ale ona twierdzi, że powinni zostawić sprawy bohaterskie z boku, żeby unikać tematu odpowiedzialności za Stamford. Justice twierdzi, że to Nitro jest odpowiedzialny za śmierć tych sześciuset osób, a nie New Warriors. Słysząc to, Rage wpada we wściekłość i zaczyna krzyczeć, że wszyscy mówią tylko o sześciuset cywilach, a nikt nie wspomina o czterech zabitych bohaterach, którzy byli jego przyjaciółmi i rodziną. Kiedy Justice próbuje go uspokoić, Jennifer prosi sędziego o przerwę, ten jednak oświadcza, że jej klienci zostaną usunięci z sali obrad.


Tymczasem, John wchodzi do biblioteki i pyta jej opiekunkę o książkę dotyczącą drugiej wojny światowej. Okazuje się, że tytuł jest hasłem, po podaniu którego, zostaje wpuszczony do sekretnego pokoju na tyłach, gdzie czeka już na niego Steve Rogers. Po wymianie uprzejmości, Captain pyta wprost, czy może mu powiedzieć, po czyjej stronie opowie się She-Hulk, kiedy dojdzie do otwartego konfliktu. John odmawia odpowiedzi, powołując się na lojalność wobec swojej dziewczyny i twierdzi, że dla nich są teraz ważniejsze rzeczy. Steve szybko pojmuje, o co chodzi i radzi staremu przyjacielowi, by nie czekał aż wojna dobiegnie końca.


Drugiego dnia rozprawy, obrońca właściciela strony powołał na świadka Iron Mana, aby poświadczył, że New Warriors popełniali błędy w swoich działaniach. Świadek oczywiście potwierdził to dodając, że nie doszłoby do tragedii, gdyby New Warriors byli odpowiednio wyszkoleni, jak Avengers. Słysząc to, Jen przypomniała, że swego czasu, Avengers doprowadzili do zniszczenia połowy Waszyngtonu, walcząc z Kangiem. Na to, Iron Man odpowiedział, że kluczowe dla działalności bohaterów jest zaufanie społeczne, dlatego powinni zrezygnować z masek. Jennifer w odpowiedzi wytknęła mu ciągłe przyznawanie się i wycofywanie Starka z bycia Iron Manem oraz użycie satelity do wymazania tego faktu ze świadomości ludzi na całym świecie. Gdy wypłynął ten fakt, Iron Man prawie wyszedł z siebie, ale szczęśliwie w tym momencie sędzia przerwał obrady.


W przerwie, Tony podszedł do Jennifer przed budynkiem i poprosił o rozmowę. Stwierdził, że rozumie jej zachowanie w sądzie i profesjonalne dążenie do wygrania sprawy, ale dodał też, że chodzi tutaj o coś więcej - o odzyskanie zaufania społeczeństwa i usankcjonowanie działalności bohaterów, które może to zagwarantować. Jako dowód swojej dobrej woli, wręczył jej kość pamięci, na której znajdowały się dane o fikcyjnej firmie, będącej właścicielem strony oraz o osobie, która stoi za nią.


Tego wieczora, Carlton Lafroyge ponownie zasiadł do swojego komputera, tym razem planując zdemaskowanie Firestar. Nagle, ściana jego domu została telekinetycznie rozłożona na fragmenty przez Justice'a, a w powstałym otworze stanęli pozostali członkowie New Warriors w towarzystwie She-Hulk. Lafroyge natychmiast zaczął się tłumaczyć, że nie chciał zrobić nikomu krzywdy, a tylko chciał odwrócić uwagę wszystkich od siebie. Justice domagał się odpowiedzi, dlaczego zrobił to po tym, jak kiedyś szantażował Speedballa, żeby dostać się do New Warriors, wiec Lafroyge ze łzami w oczach wyznał, że nie chce mieć już nic wspólnego z grupą, bo teraz fakt, że był jej członkiem ciąży na nim jak przekleństwo, dlatego próbował zwrócić uwagę na innych, żeby wszyscy zapomnieli o nim.


Przed domem Lafroyge'a natychmiast zebrał się tłum ludzi, zwabionych obecnością bohaterów i gotowych zlinczować ich, jeśli będzie okazja. Niespodziewanie, miedzy tłumem a bohaterami zawisł latający pojazd, a ktoś w imieniu władz rozkazał im zachować spokój. Kiedy testowy myśliwiec wylądował na trawniku między nimi, ze środka wyskoczył John Jamesom, który natychmiast podbiegł do Shulkie i pocałował ją, po czym wyciągnął pierścionek zaręczynowy.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

She-Hulk vol. 2 #8

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.