Avalon » Serie komiksowe » Rogue vol. 3 » Rogue vol. 3 #3

Rogue vol. 3 #3

Rogue vol. 3 #3

"Going Rogue" - part 3

Postacie
Cytat


Rogue: "Lorenzo? Funny name for a Native American."
Campbell: "Well, Rogue's a funny name for a hero."

Streszczenie

Przed chwilą Rogue złapała za rękę dziewczynę, która wygląda jak jej lustrzane odbicie. Wydaje się jednak być kimś zupełnie innym, kiedy tak szarpie się i błaga, żeby nie robić jej krzywdy. Anne Marie obiecuje ją puścić, jeśli obieca, że nie będzie uciekać, ale kiedy tylko zwalnia uścisk, dziewczyna ucieka, ile sił w nogach. Powinna była się tego spodziewać, przecież na jej miejscu zrobiłaby to samo. Nagle zaskakuje ją Campbell Sainte-Ange, podchodząc od tyłu i oferując swoje usługi. Rogue jest zaskoczona i zadaję serię pytań, lecz on każe jej się uspokoić i pytać po kolei. Kim jest? Przyjacielem. Czy ma coś wspólnego z tą dziewczyną? Nie. Skąd się tu wziął? Jest tam, gdzie jest potrzebny. Jakie są jego usługi? Bardzo różne, w zależności od potrzeb. Rogue wie, że nie powinna mu zaufać, ale on wie coś, czego sama bardzo chciałaby się dowiedzieć. Poza tym, odkąd odzyskała swoje zdolności, jest jedyną osobą, której może dotknąć, a to sprawia, że czuje z nim niezwykłą bliskość. Opanowuje się jednak i oświadcza, że nie zamierza grać w jego grę i nie zaufa mu, jeśli nie da jej dobrego powodu. On ma taki powód, a nawet dwa. Pierwszym jest jej telefon, który wyrzuciła na przystanku w sąsiednim mieście, nazbyt pochopnie jego zdaniem. Drugi powód jest taki, że może zaprowadzić ją do szamana. Tego samego, o którym dowiedziała się ze wspomnień ciotki, który obiecał doprowadzić jej rodziców do Dalekich Brzegów. Odmawia wyjaśnień, skąd wie o tym wszystkim, informuje tylko, że szaman znajduje się w tutejszym szpitalu.


Trochę później, razem siedzą przy jego łóżku, na oddziale dla przewlekle chorych. Znalazł się tutaj kilka lat temu, z powodu starczej demencji i nadużywania alkoholu. Później zapadł w śpiączkę i trwa tak. Rogue zamierza się poddać, skoro nie można się z nim porozumieć, ale Campbell namawia ją, żeby skorzystała ze swoich zdolności - tak długo, jak ten człowiek żyje, jest dla niej jak księga, którą trzeba tylko otworzyć. Ona nie chce wykorzystywać go w taki sposób, ale wygląda na to, że nie ma innego wyjścia. Obiecuje, że jak to wszystko się skończy, zafunduje mu prywatną opiekę do końca życia. Potem dotyka jego twarzy i zagłębia się we wspomnieniach Lorenza.


Wychował się w rezerwacie nieopodal. Już w młodości zaczął pić i nigdy nie znalazł pracy. Szlajał się tak tylko przez całe lata, żyjąc od flaszki do flaszki, aż znalazła go grupa hipisów, szukających duchowego przewodnika. Gadali coś o jego dziedzictwie kulturowym, o mądrości przodków i takich tam bzdurach, ale zgodził się pójść z nimi, bo nieźle płacili. Chcieli, żeby opowiedział im o Dalekim Brzegu - świecie starożytnych duchów i sposobach, by się do niego dostać. Początkowo robił to tylko po to, żeby mieć pieniądze na gorzałę, ale wkrótce sam uwierzył w to, o czym mówi. Wziął się za siebie, sięgnął do wiedzy przodków i został prawdziwym szamanem. Chwilami ocierał się o tamten świat, ale były to tylko krótkie momenty kontaktu z duchami. Wydawały mu się nieprzyjazne, ale sądził, że robi coś źle i dlatego postanowił przeprowadzić pełny rytuał. Owen sam zaproponował, wzbogacenie rytuału o elementy seksualne, a Lorenzo nie protestował. Wieczorem, gdy wszyscy prowadzili się w odmienny stan świadomości i rozpoczęła się ceremonia, Owen zaczął dobierać się do Priscilli, a ona wpadła we wściekłość. Duchy wyczuły to i wstąpiły w jej ciało. Wypełniona starożytną mocą, zniszczyła część komuny, a potem przeklęła swojego męża, mówiąc, że nidgy nie dostanie tego, czego pragnął i będzie to karą za próbę wykorzystania jej w ofierze. Później otworzyła bramę do drugiego świata i zniknęła w niej. Następnego dnia, wszystkie kobiety wyjechały, a wkrótce komuna się rozpadła i Lorenzo znowu został sam, ze swoim wstydem.


Rogue dochodzi do siebie i zaczyna płakać, przeklinając swojego ojca. Campbell próbuje ją pocieszać i ociera płynące łzy. Jego dotyk wydaje jej się przyjemny, ale zaraz odpycha go, powtarzając sobie, że nie może mu ufać i nawet nie wie, czy jest człowiekiem. On przeprasza i pyta, czego się dowiedziała, a w odpowiedzi słyszy, że to nie jego sprawa. Po chwili jednak Rogue przeprasza i przyznaje, że powinna być mu wdzięczna, ale nie wie, czy może mu zaufać. Campbell chce coś powiedzieć, ale nagle dzieje się coś dziwnego: W sali pojawiają się niewyraźne duchy, które zdają się atakować Rogue i szamana. Sainte-Ange wyjaśnia, że to tylko wizje i nie mogą jej skrzywdzić chyba, że w to uwierzy. Ponieważ jednak Anna Marie czuje ból, zaczyna się obawiać, że duchy mogą też skrzywdzić innych ludzi. Wybiega więc do poczekalni i widzi, jak pacjenci szarpią się ze zjawami i swoimi lękami, albo tarzają się po podłodze ze strachu. Ktoś krzyczy coś o końcu świata, ktoś inny widzi wściekłe psy, jeszcze inny pająki. Rogue próbuje walczyć ze zjawami, ale pręt, który chwyciła przenika przez nie. Za to jeden z duchów uderza ją na tyle mocno, że prawie wbija się w ścianę. W szybie budki telefonicznej, koło której spadła, znowu widzi swoją kopię, która prosi o pomoc. Anna Marie pyta, przed czym się chowa, a ta druga odpowiada, że chciała tylko wrócić do miejsca, gdzie się urodziła i nie chciała zrobić nic złego. Niestety, teraz nie ma czasu na rozmowy, bo Rogue musi pomóc innym potrzebującym. Skoro wiara w zjawy pozwala im krzywdzić ludzi, przekonuje siebie, że ona także może je skrzywdzić. I to działa - udaje jej się chwycić jedną i rozbić o ścianę. Wtedy pozostałe zlatują się do budki telefonicznej, a kiedy druga Anna Marie krzyczy, znikają. Ona chyba również zniknęła. Ludzie powoli dochodzą do siebie, więc Rogue, postanawia wrócić do sali szamana. Tak, jak się spodziewała, Campbell gdzieś zniknął. Niestety, Lorenzo nie przeżył ataku.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Rogue vol. 3 #3

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.