Avalon » Serie komiksowe » Professor Xavier And The X-Men » Professor Xavier And The X-Men #3

Professor Xavier And The X-Men #3

Postacie
Cytat

"They stare. They always stare first. Next, they start to whisper..."

Streszczenie

Na początku zawsze się gapią. Potem zaczynają szeptać. I wreszcie ich twarze wykrzywiają się w grymasie obrzydzenia. On ich odraża. Ale jeszcze gorszy dla Freda Dukesa jest bolesny fakt, że odraża też sam siebie...


W cyrku w Westchester trwa przedstawienie. Na scenie stoi niesamowity Blob, wybryk natury. Publiczność śmieje się z niego i obrzuca wyzwiskami, ale on na nich nie reaguje. Już go nie bolą. Kiedyś, owszem, gdy miał trzynaście lat i zaczął robić się coraz cięższy, a inne dzieciaki się z niego nabijały. Ale teraz już nie. Konferansjer zachęca mężczyznę z publiczności, by wypalił ze strzelby do Bloba. Ten robi to, a reszta tłumu milknie, gdy naboje wbijają się w ciało dziwadła, ale go nie ranią i wyskakują na zewnątrz, gdy tylko napina mięśnie brzucha. Po pokazie "niesamowity Blob" schodzi ze sceny przepychając się pomiędzy widzami i kieruje się do swojego wozu, ignorując zarzuty menadżera na temat braku zaangażowania. Ten irytuje się coraz bardziej i stwierdza, że Dukes bez cyrku jest nikim, a jeśli nie zacznie się bardziej starać, to wyleci na bruk. Gdy rozwścieczony menadżer wychodzi, w drzwiach pojawia się młody mężczyzna, przedstawiający się Blobowi jako Scott Summers. Mówi on Dukesowi, że ma dla niego pewną propozycję i pyta, czy słyszał kiedykolwiek o X-Men.


Później, w Szkole dla Młodych Talentów Charlesa Xaviera. Professor X oprowadza Freda po ośrodku, przedstawiając wreszcie swoich niezwykłych studentów - posiadających ponadnaturalne zdolności X-Men, których celem jest sprawienie, by ludzie i mutanci nauczyli się żyć razem w harmonii. Tłumaczy mu, że on także jest mutantem, posiadającym zdolność negowania pól grawitacyjnych. Posiada więc ogromne zdolności, z którymi wiąże się jednak równie wielka odpowiedzialność. Dukes jest zdziwiony, gdyż zawsze wydawało mu się, że bycie grubym odmieńcem czyniło go kimś gorszym, podczas gdy profesor twierdzi, że jest kimś lepszym. Iceman próbuje mu wytłumaczyć, że mutanci nie są lepsi, lecz po prostu inni, ale Fred odpiera, że w tym przypadku inny znaczy lepszy. Professor X wyjaśnia, że nie popiera takich filozofii - instytut, w którym się znajdują powstał, by mutanci mogli nauczyć się wykorzystywać swe moce w pełni, dla pożytku całej ludzkości. Składa też Fredowi propozycję podjęcia nauki w placówce i przyłączenia się do jego X-Men. Ten, zapalając papierosa stwierdza, że nie potrzebuje żadnej nauki, za to jest parę osób, którym on sam ma zamiar dać lekcję. Profesor odrzeka, że najwyraźniej popełnił błąd zakładając, że Dukes chciałby dla siebie lepszego życia. Dodaje, że oczywiście nie musi przyjąć jego oferty, jednak nie może pozwolić mu odejść z wiedzą na temat szkoły i X-Men. Blob bagatelizuje to stwierdzenie twierdząc, że nie są go w stanie zatrzymać i atakuje Angela. Gdy Cyclops chce pomóc koledze, Dukes rzuca Warrenem wprost w niego, rzucając obu ma ścianę. Pozostali X-Men próbują go powstrzymać, ale na Blobie nie robią wrażenia ani śniegowe pociski Icemana, ani telepatyczne rozkazy Professora X. Na szczęście Marvel Girl udaje się na czas telekinetycznie odsunąć wózek Xaviera z zasięgu pięści Bloba, co wykorzystuje Beast, rzucając się na przeciwnika, osiągając jednak efekt odwrotny do zamierzonego - Dukes przebija ścianę budynku i wydostaje się na zewnątrz. Cyclops próbuje go powstrzymać wystrzeliwując promień optyczny pod jego nogi, lecz nagle ziemia pod Blobem zapada się, a on sam trafia do systemu tuneli, rozciągającego się pod Instytutem. Marvel Girl chce wraz z Cyclopsem ruszyć w pościg, ale Professor X wyjaśnia, że na tym etapie poszukiwania będą bezowocne. Cyclops jest zaskoczony tym, że profesor nigdy nie powiedział swoim uczniom o istnieniu tuneli, ale ten zbywa go stwierdzając, że nie mają teraz czasu na takie rozmowy, za to powinni zastanowić się, w jaki sposób odnaleźć Dukesa i wymazać z jego pamięci wspomnienia o ich istnieniu.


Kilka godzin później. Dukes wyłania się z kanałów nieopodal zwijanego już cyrku. Cały jego umysł zaprząta tylko jedno - to, że jest lepszy od wszystkich, którzy go otaczają i sprawi, że zapłacą za to, jak go traktowali. Gdy menadżer cyrku odnajduje go i zaczyna robić wyrzuty, Dukes chwyta go za rękę, podnosi wysoko do góry i każe zwołać wszystkich cyrkowców, gdyż od tej pory to on jest ich nowym szefem.


Dziesięć minut później. Blob przemawia do zebranych pracowników cyrku oznajmiając, że od tej pory wszyscy oni pracują dla niego, a pierwszą rzeczą, której dokonają, będzie zdobycie sławy, poprzez pokonanie X-Men. Gdy cyrkowcy mają wątpliwości, czy cokolwiek zmieni się pod rządami Dukesa, ten wyjaśnia, że ujrzał nową drogę - nie jest już dłużej odmieńcem, ale mutantem, co daje im przewagę nad każdym, kto chciałby ich powstrzymać, w tym nad innymi mutantami. W tym momencie jedna z kobiet dostrzega w górze Angela, którego Professor X wysłał, by śledził poczynania Bloba. Warren oddala się z powrotem do instytutu, a Blob wyjaśnia zdziwionym cyrkowcom, że gdy pochwycą resztę X-Men, staną się bogaci.


Chwilę później. Angel wlatuje do budynku szkoły poprzez otwarte okno. Spotyka tam Icemana i wyjaśnia, że profesor Xavier natychmiast ich potrzebuje. W tym momencie przez okno zagląda do pokoju... żyrafa, co oznajmia przybycie Bloba i jego cyrkowców. Professor X telepatycznie instruuje swoich uczniów, by powstrzymali atakujących na tyle, by on zdążył dokończyć swoją pracę. X-Men dzielnie stawiają opór agresorom, ale wkrótce zostają pojmani i uwięzieni przez przeważającą liczebnie grupę. Taki właśnie jest jednak plan profesora. Gdy Blob, wraz ze swoimi pomocnikami wdziera się do budynku, Xavier jest na niego gotowy. Skonstruowany przez niego wzmacniacz jego własnych telepatycznych mocy sprawia, że udaje mu się wymazać wspomnienia całego dnia z pamięci atakujących i pokonać opór umysłu Dukesa, wdzierając się do samej jego duszy, gdzie wciąż trwa wspomnienie naśmiewających się z niego rówieśników sprzed wielu lat. Młody Fred płacząc szepce, że jeszcze któregoś dnia pokaże wszystkim, że jest od nich lepszy. Nagle pojawia się nad nim sylwetka Xaviera, który mówi, że nie powinien czuć nienawiści do swoich oprawców, ale litość. Chłopiec nie potrafi tego zrozumieć, więc profesor wyjaśnia mu, że są oni jedynie dziećmi i nie rozumieją bólu, który sprawiają. Z czasem w niektórych z nich obudzi się poczucie winy, a w innych nie, ale nienawidzenie ich za ich wady nie jest w niczym lepsze od tego, jak oni traktują samego Freda. Dukes nie daje się jednak przekonać i twierdzi, że nie powinno im to ujść na sucho i że powinni zapłacić za wszystko, co zrobili. Profesor pyta go, czy rzeczywiście chce, żeby cały świat przepraszał za to, jak był traktowany, czy już zawsze chce karać innych za ich upadki. Chłopak, zmieniając się w dorosłego Bloba odpowiada krótko, że tak i nie widzi w tym nic złego. Profesor, ogarniając swą postacią całą okolicę odrzeka, że wszystko jest złe w takich poglądach - Homo sapiens superior nie mogą stawiać się ponad zwykłymi ludźmi, jeśli nie chcą być postrzegani jako gorsi. Dodaje, że Dukes nie był najwyraźniej emocjonalnie przygotowany na dar wiedzy, który Xavier mu dał i przyznaje, że przykro mu za tę niesprawiedliwość, a jeszcze bardziej za to, do czego został przez niego zmuszony...


W świecie materialnym cyrkowcy bez słowa opuszczają teren szkoły, a zdziwionemu Cyclopsowi profesor wyjaśnia, że sprawił, że zapomnieli o nich i tym wszystkim, co zobaczyli tego dnia.


Z powrotem w cyrku w Westchester trwa przedstawienie. Na scenie stoi niesamowity Blob...

Autor: TheNewlyAwoken

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.