Avalon » Serie komiksowe » Ms. Marvel vol. 2 » Ms. Marvel vol. 2 #1

Ms. Marvel vol. 2 #1

Ms. Marvel vol. 2 #1

"Best of the Best" - part 1

Postacie
Cytat

Sarah Day: "On Your side of the fence, I have Captain America, The Fantastic Four, The Astonishing X-Men..."
Carol Danvers: "Hold on. The X-Men have a publicist?"
Sarah Day: "The Astonishing X-Men, dear. Astonishing. Proper adjective use is very important."

Streszczenie

Carol Danvers latając nad miastem wraca wspomnieniami do czasów kiedy zaciągnęła się do amerykańskich sił lotniczych i przemierzała niebo z prędkością czterech machów, sto stóp nad ziemią w prototypowym myśliwcu niewidocznym dla radarów. Zastrzyk adrenaliny jaki wtedy dostawał był tym dla czego żyła cale życie, teraz gdy jest już dużą dziewczynką i potrafi latać bez pomocy samolotu jest to nadal całkiem przyjemne. Tym czasem w mieście łotr w blaszanym kombinezonie o wydłużonych mechanicznych nogach podnosi opancerzoną ciężarówkę. Ms.Marvel uderza zbira, który wbija się w pobliski chodnik a ciężarówka swobodnie leci w stronę parku, gdzie troje dzieci zabawia się w super bohaterów. Spadający samochód zmierza w ich stronę, kiedy jest już tuż nad ich głowami nagle zatrzymuje się w bezruchu. Ms.Marvel złapała auto w ostatniej chwili. Stawia je na ziemi a zszokowany kierowca rzuca się w jej ramiona dziękując za uratowanie życia. Blaszany łotr pojawia się za plecami Carol, jednak dzieci zdążyły ją ostrzec przed niebezpieczeństwem. Blond włosa chwyta ciężarówkę i uderza nią w napastnika. Dopiero teraz Stilt-Man zdał sobie sprawę że ma do czynienia z Ms.Marvel, gdyby zdawał sobie sprawę z jej obecności w pobliżu nie próbowałby tego napadu... Carol Danvers opowiada tą całą historie w czasie lunchu ze swoją przyjaciółką Jessica Drew, która nie wieży ,że Stilt-Man mógł powiedzieć coś takiego. Faktycznie ma racje, Carol bardzo by chciała żeby tak było ,ale tak naprawdę powalony Stilt-Man zapytał się kim ona jest. Rozłoszczona tym faktem daje przeciwnikowi pokaz swoich możliwości strzelając swoimi promieniami w krocze, siedmiokrotnie. Ta historia rozbawia Jessice, która pyta się jak poszło jej spotkanie z Sarah Day zajmującą się public relations dla połowy Hollywood... Carol została gorąco przywitana już przy samym wejściu przez menagerkę, kobiety od razu przechodzą na Ty. Panna Day szczyci się swoimi osiągnięciami w sferze kreowania wizerunku super bohaterów, wymienia swoich klientów takich jak Fantastic Four, Captain America czy Astonishing X-Men. Carol jest zaskoczona tym, że nawet X-Men mają swojego promotora. Sarah wymienia informacje, jakie posiada na temat Carol, to że była w silach powietrznych, Nasa, Avengers i ostatnio stała się byłą pracownicą Homeland Security. Zaczęła swoją karierę bohatera pod pseudonimem Ms.Marvel ale w międzyczasie znana była również jako Binary i Warbird. Napisała kilka książek które cieszyły się niezłym zainteresowaniem, ale co dalej? Jeśli pójdzie teraz poprosić Davida Lettermana o to aby zaprosił Carol do swojego programu to co takiego będzie mogła ona zaprezentować? Kobieta nie potrafi podać odpowiedzi, Sarah mówi że tak długo jak nie będzie ona potrafiła podać szybkiej błyskotliwej odpowiedzi na takie właśnie pytania, odpowiedzi którą ludzie będą pamiętali budząc się następnego poranka, dopóki jej osobowość nie będzie bardziej interesująca niż Reed Richards robiący eksperymenty naukowe z upośledzonymi dziećmi, dopóty nie będzie mogła załatwić jej występu u Lettermana. Carol jest podminowana tym co usłyszała, Sarah próbuje ją pocieszyć, tłumaczy że powinni zacząć od czegoś mniejszego aby przywykła do odpowiadania na pytania i publiczne wystąpienia. Na początek mogli by zacząć od tematu "Gdzie się podziały super moce?"... Jessica jest zaskoczona takim przebiegiem rozmowy, Carol jednak tłumaczy że jest w tym trochę prawdy, w końcu sam Stilt-Man nie wiedział z kim ma do czynienia i chociaż nie ma raczej szans na wygranie konkursu na popularność to może zacząć robić dużo więcej w sprawach swojej kariery jako super bohater. Do tej pory kręciła się tu i tam nie zdobywając odpowiedniego miejsca w panteonie bohaterów. Kiedy ostatnio Captain America zaproponował jej przyłączenie się do Avengers to zrobił to dlatego że ją zna ,a nie za reputację jaką zyskała. Jessica próbuje pocieszyć przyjaciółkę przedstawiając fakty jak choćby ten że uratowała dziś grupę dzieciaków albo gdy pewnego razu powstrzymała słońce od wybuchu [daaawno temu gdy jako Binary była członkiem Starjammers - przyp. Foxdie]. Ms.Marvel dobija gwóźdź do trumny mówiąc że zaraz po tym wróciła do domu, posądziła swój tyłek na kanapie i przez następne pól roku siedziała przed telewizorem, a stać ją na dużo więcej, stać ją na to aby być najlepszą w tym co robi. Jessica dodaje jej otuchy mówiąc aby w takim razie udowodniła światu na co ją stać.


Carol szybuje nad rozświetlonym nocnym niebem Nowego Jorku, przypominając sobie chwile gdy należała do Avengers. Kiedy wyczekiwała na wezwanie niczym światowa straż pożarna. To nie to samo jak jej samotny patrol nad miastem w czasie, którego sama stwierdza gdzie jest potrzebna zanim jeszcze będzie tam potrzebna, tak jak teraz gdy na niebie pojawia się szybko lecący świecący na zielono obiekt. Gdzieś w południowej Afryce Captain America walczy z żołnierzami hydry, kiedy dzwoni do niego Carol Danvers informująca o pojawieniu się dziwnego obiektu, za którym leci już od godziny i zastanawiała się czy może powinna skorzystać z pomocy Avengers. Niestety Captain jest w tej chwili zajęty i proponuje kobiecie, aby zadzwoniła do Fantastic Four, ta jednak ma uprzedzenia aby do nich dzwonić, a ma to związek z pewnym weekendem spędzonym w Las Vegas w towarzystwie Johnnyego Storma. Cap musi kończyć już rozmowę, a Carol telefon wypada z rąk, co kwituje stwierdzeniem ,że nie powinno się rozmawiać przez komórkę lecąc z prędkością trzech machów.


Spaulding, Georgia. Nieznany obiekt za chwile uderzy w to małe spokojne miasteczko a Ms.Marvel jest już zbyt zmęczona, aby go dogonić zanim spadnie na ziemię. Statek kosmiczny uderza w ziemię wywołując potężną eksplozje. Gdy Carol jest już blisko nowo powstałego krateru, zostaje trafiona przez nieznany rodzaj energii, traci przytomność i spada w sam środek ogromnej wyrwy. Kiedy dochodzi do siebie dookoła słyszy krzyki mordowanych ludzi. W końcu udaje jej się pozbierać i wstać widok jaki zastaje przechodzi jej najśmielsze oczekiwania, właśnie jest świadkiem ataku The Brood...

Autor: Foxdie

Galeria numeru

Ms. Marvel vol. 2 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.