Avalon » Serie komiksowe » X-Men Forever » X-Men Forever #5

X-Men Forever #5

X-Men Forever #5

Chapter Five: "Iceman - Present And Accounted For"

Postacie
Cytat


Prosh: "So tell me, children, what have we learned today?"

Streszczenie

Bobby przypomina sobie, jak złamał rękę będąc dzieckiem i jak na studiach miał wypadek samochodowy. Przez myśl przelatuje mu cały ból, cierpienie i strach jakiego doświadczył, będąc członkiem X-Men. To wszystko jednak wydaje mu się niczym w porównaniu ze świadomością, że za chwilę zostanie unicestwiony przez Sentinela i nic nie może zrobić. Pięć jednostek uderza w niego jednocześnie swoimi promieniami i nic nie pozostaje. Jeden z Sentinela oświadcza, że próba wtargnięcia do siedziby Black Womb została skutecznie powstrzymana. Inny potwierdza, że nie ma na skanerach żadnych sygnałów mutantów, ale w tej samej chwili coś uderza go w głowę i wybucha. To przybył Cain Marko, który obudził się niedawno kilka mil stąd i natychmiast ruszył na pomoc pozostałym członkom rebelii, chociaż teraz zauważa, że dotarł za późno. Nie wie, dlaczego nie ma już pancerza Juggernauta i dlaczego zamiast dłoni ma jakiś miotacz, ale za to pamięta, że jest rok 2014. Na własne szczęście, pamięta też jak się lata na ślizgaczu i obsługuje miotacz, dzięki czemu unika trafienia i wymyka się robotom. Nagle, oba goniące go Sentinela zatrzymują się, zamarzają i rozsypują się na kawałki. Z pozostałej mgły, ponownie odtwarza się Iceman. Zdziwiony Marko, celuje w niego ze swojej broni, ale Bobby informuje, że to na nic się nie zda i komentuje jego nowy wygląd. Cain rewanżuje się tym samym i przyznaje, że jest pod wrażeniem, ale teraz każe mu wykorzystać te fajne nowe zdolności, by dostać się do kompleksu. Po chwili są już w środku, ale Bobby nie wie właściwie, gdzie się znajdują, więc Cain wyjaśnia, że są w tym samym ośrodku, gdzie pracował jego ojciec - w siedzibie Black Womb. Obaj zastanawiają się, czego mają tu dokonać lub nauczyć się, a Marko oświadcza, że denerwuje go ta wielka gra Prosha. Iceman zaczyna się zastanawiać, czy próbując dostrzec w tym wszystkim większą całość, nie przegapili ważnych szczegółów i w tej chwili uświadamia sobie, że nie było z nimi Jean.


Umysł Jean znalazł się teraz w ciele Rachel, przebywającej wraz z Kate Pryde w obozie koncentracyjnym na Manhattanie. Kate wyjaśniła jej, że znajdują się w innym wariancie przyszłości, podobnym do znanej im obu jako Days of Future Past, w której Jean zginęła wiele lat temu. Tego samego dowiaduje się Bobby, gdy wysyła tam swój duplikat, stworzony z pary wodnej. Prowadząc jednocześni rozmowę z nimi i z Cainem, stwierdza, że jedyne, czego mogą się nauczyć z tej przyszłości to, że mają przechlapane. W tej chwili uprzęże przenoszą ich znowu.


Wszyscy budzą się z powrotem na statku Prosha, który oświadcza, że cała ich podróż trwała dwadzieścia siedem sekund i wzorem pana z dobranocki pyta, czego się nauczyli z tej lekcji. Raven ma już wyraźnie dość gierek i grożąc mu bronią, domaga się wyjaśnień. Jean interweniuje, chociaż Prosh stwierdza, że nie było to konieczne. Ona odpowiada, że nie chciała pogarszać sytuacji, która stała się bardzo napięta przez jego upór. Po tych słowach również prosi go o wyjaśnienie, ale Prosh mówi, że po podróży, sami powinni udzielić sobie odpowiedzi na wszystkie pytania. Gdy pozostali dyskutują, Toad wspina się na ścianę, gdzie zauważył element podobny do tego, którym bawił się w bazie Magneto. Tymczasem, Cain zdążył się poważnie zdenerwować niedomówieniami i zaczął niszczyć sprzęty na statku. Poirytowany tym Prosh rzuca stwierdzenie, że ludzi zawsze trzeba prowadzać za rączkę bo są zbyt głupi by myśleć samodzielnie, a potem dodaje, że jest straszni rozczarowany brakiem rezultatów. Nagle Mystique coś sobie uświadamia, więc Jean łączy ich wszystkich telepatycznie, by mogła podzielić się spostrzeżeniem po cichu. Raven stwierdza, że ich podróż miała być przygotowaniem i ostrzeżeniem przed prawdziwym zagrożeniem, którym jest Prosh. Tamten wszystko słyszał dzięki uprzężom i teraz potwierdza te rewelacje. Iceman nie może zrozumieć, dlaczego miałby ich ostrzegać przed samym sobą, ale Mystique domyśla się, że musi być pod jakimś zewnętrznym wpływem. To również Prosh potwierdza wyjaśniając, że gdy uciekał z więzienia w ciele Celestianina, był przekonany, że odkrył intencje fundamentalnych sił wobec ewolucji rasy ludzkiej. Dopiero później odkrył, że został oszukany i stał się ich posłańcem w zniszczeniu. Zdenerwowana Jean, telekinetycznie rozrywa go na strzępy, ale po chwili z różnych zakątków statku wyłaniają się repliki Prosha, które atakują ich. Mystique przypomina, że mają przewagę doświadczenia, więc Jean przejmuje dowodzenie i wydaje rozkazy Icemanowi, który rozstawia lodowe przeszkody. Nagle, Raven zauważa, że Toad gdzieś zniknął.


Mortimer, nie nękany przez nikogo, skacze sobie po magazynach statku, oglądając jego części i zastanawia się, po co celestiańskiemu statkowi tyle zapasów. Tym bardziej, że w większości te elementy wydają mu się znajome. Nagle ktoś atakuje go krzycząc, że ze wszystkich ludzi to właśnie on najmniej zasługuje na odkrycie prawdy.


Jean ostrzega Prosha, że nie zamierzają się poddać i będzie musiał ich zabić, jeśli nie chce zostać uszkodzony. On odpowiada, że dlatego właśnie próbował obejść swoje programowanie, ponieważ ono każe mu zabić ich, a cała ta podróż, która im zafundował, miała na celu pokazanie im, jak mogę się obronić. Słysząc to, Juggernaut chwyta go i odrywa głowę, ale zaraz następna kopia atakuje go od tyłu. Jean wciąż próbuj rozwikłać zagadkę słów Prosha, ale Raven twierdzi, że nigdy nie było żadnej zagadki, a robot cały czas mówił prawdę: Zagrożenie dla mutantów płynie z ich usprawnienia, więc to ono musi zostać powstrzymane, a narzędziem owego usprawnienia jest właśnie Prosh. Jean przyznaje jej rację, ale twierdzi, że nie są dość silni, żeby zniszczyć tak wielki statek. W odpowiedzi słyszy, że przynajmniej jeden z nich jest i od razu pojmuje o kogo chodzi. Telepatycznie łączy się z Icemanem i każe mu zamrozić cały statek. On początkowo źle interpretuje polecenie i mówi, że jeśli zamrozi wszystko na statku, zrobi im krzywdę. Ona poprawia się więc i każe mu zamrozić wszystkie części statku. Bobby zatrzymuje się, bo nie jest pewien, czy potrafi to zrobić, ale przypomina sobie walkę z Sentinelami i wie, że potrafi. Musi tylko skupić się i poczuć to samo co wtedy - pełną kontrolę. Udaje się i po chwili cała para wodna na statku zostaje zamrożona, paraliżując go całkowicie. Ostatkiem sił, Prosh dziękuje mu dodając, że zawsze wierzył w niego. Pozostali również są pod wrażeniem i nie żałują pochwał, kiedy Iceman odtwarza się z wilgoci. Nagle zjawia się Toad, który ogłasza, że to nie Prosh ani Celestianie są prawdziwym zagrożeniem, ale zanim zdąży powiedzieć, o kogo chodzi, zostaje trafiony energią z tyłu. Widząc napastnika, wszyscy przyznają, że teraz cała gra ma sens. Jean stwierdza, że nie są na to gotowi, ale tamten odpowiada, że zostali dobrze przygotowani do udziału w ostatecznej rozgrywce, którą on - Stranger - zamierza wygrać.


 

 


 

 

 

 

Uwagi:

-Sentinels pojawiły się o raz pierwszy w Uncanny X-Men #14 i przewijają się od tej pory w większości katastrofalnych przyszłości.

-Broń, której używa Cain w przyszłości jest kombinacją arsenałów jakie stosują Klaw i Citizen V.

-Umysł Kate Pryde z alternatywnej przyszłości został przeniesiony do ciała przeszłej Kitty, by powstrzymać wydarzenia znane jako Days of Future Past w Uncanny X-Men #141-142. Następnie z tej samej linii czasowej lub innego jej wariantu cofnęła się Rachel Summers. Fabian Nicieza sam przyznaje, że pogubił się w tym wszystkim i zaleca traktowanie przedstawionej tu przyszłości, jako alternatywną wersję alternatywnej przyszłości.

-Wydarzenia z tej miniserii mają miejsce przed X-Men #106.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Men Forever #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.