Avalon » Serie komiksowe » X-Men Forever » X-Men Forever #6

X-Men Forever #6

X-Men Forever #6

Chapter Six: "Tomorrow Begins Today"

Postacie
Cytat


Iceman do Stranger: "You've done plenty we appreciate, Whitey. First of all, the moustache is a fashion statement none of us will ever repeat..."

Streszczenie

Stranger autorytarnie stwierdził, że rola rodzaju ludzkiego w procesie ewolucji Wszechświata została wyraźnie przeceniona, a inne, bardziej wartościowe gatunki powinny zająć jego miejsce, dlatego też ludzkość należy usunąć. [Tak przynajmniej można autorytarnie wywnioskować, z jego chaotycznej gadaniny ;) - Gil] Jego pierwszym celem staje się Juggernaut, który nadzwyczaj dobrze znosi uderzenie promieni optycznych. Jean jest przekonana, że są za słabi aby go pokonać i zabrania Icemanowi niepotrzebnie ryzykować. Mystique sprawdza stan Toada, który porządnie oberwał i ledwo żyje. Phoenix proponuje telekinetycznie zwolnić jego tętno, ale Raven i Cain uważają, że to zbędny wysiłek, skoro mają na głowie większy problem. Stranger ogłasza, że już przy pierwszej swojej wizycie na Ziemi przekonał się, że jej mieszkańcy niechętnie obejmą swoją rolę w wielkiej kosmicznej grze. Nikt nie rozumie, o co mu chodzi, a próby porozumienia i pytania, na czym polegał plan Prosha spełzają na niczym. W końcu, Iceman, którego nikt dotąd nie chciał słuchać, krzyczy, że nie dostrzegają większego obrazka: Najważniejszą figurą w grze Prosha jest Mortimer, który spędził dużo czasu na statku Stranger i zna jego technologię. To tłumaczy, dlaczego Stranger uderzył najpierw w niego, ale wciąż pozostaje pytanie, co zrobić, żeby wyjść cało z tej potyczki. Jean stawia na najprostszy plan: Iceman zamraża przeciwnika do połowy, a Juggernaut rozbija go. Stranger jednak niewiele sobie robi z ich ataku i mamrocząc coś o właściwościach materii początkowo przyjmuje postać falową, a następnie, wdzierając się do ich umysłów, przechodzi w stan, w którym przypomina Wieczność. Ostrzega ich, że nie wiedzą, z czym się mierzą. Wszyscy są elementami delikatnej konstrukcji Celestian, razem i z osobna uosabiają określone cechy swojego rodzaju i mogliby stać się w przyszłości jego elitą. Niestety, Prosh pomylił się w obliczeniach o miliony lat - nie są jeszcze tym, czym mogliby być. Jean zauważa, że jego demonstracja sprawia ból Cainowi, ale Stranger odpowiada, że interesuje go tylko rozmowa z nią, którą Wszechświat wybrał i pobłogosławił. Twierdzi, że znał potencjał ludzkości na długo przed tym, nim dostrzegła go Phoenix, a za jej sprawą inne fundamentalne istoty. Dlatego postanowił odebrać Celestianom władzę nad ludźmi i opiekować się nimi oraz badać samodzielnie, by ukształtować według swojej woli. Pyta Jean, co zamierza z tym zrobić. Odpowiedź brzmi: nic.


W innej części statku, Iceman transportuje Mystique i Toada do sekcji medycznej, a przynajmniej tak mu się wydaje, bo póki co rozmieszczenie sektorów jest takie samo jak kiedy X-Factor mieszkali na Statku. Raven pyta, jak zamierza wyleczyć Mortimera, skoro to właśnie on najlepiej zna się na tutejszej technologii, ale Bobby polega na swojej wiedzy, nabytej w czasie oglądania Ostrego Dyżuru. Najpierw kładzie Toada na jakimś sprzęcie, a następnie koncentruje się, by odmrozić tą część statku. Mystique ostrzega, że to może obudzić Prosha i może on zaatakować na nowo, ale Bobby postanawia rozwiązywać problemy po kolei. Rzeczywiście, w momencie, kiedy systemy w laboratorium uruchamiają się, Prosh przemawia do niego.


W obszarze umysłu, Jean i Stranger stają naprzeciw Phoenix Force. On mówi, że nie powinna obawiać się Odrodzenia, bo jest jedynie życiem i śmiercią i znowu życiem, ona jednak waha się dotknąć ognistego ptaka. Słysząc kolejny komentarz na temat fenomeny strachu, przełamuje się wreszcie i ponownie styka się z Phoenix. Wypełnia ją boskie uczucie, którego nie pamiętała lub nie chciała pamiętać. Staje się ogniem, który splata się w podwójną helisę, a gdy ta zagęszcza się, stając się częścią kolejnych, bardziej złożonych struktur, Jean pojmuje wreszcie, jaka droga wiedzie od człowieka do Wieczności. By kontrolować ewolucję gatunku, Stranger pozwala jej dostrzec początek i koniec i przejąć nad nimi kontrolę.


Prosh wyjaśnia, że nie ma wiele czasu, zanim wirus ponownie uaktywni się w tym sektorze i przejmie kontrolę nad jego pierwotnym programem. Obserwującym proces leczenia Toada tłumaczy, że maszyna, do której został podłączony, nie tylko wyleczy jego rany, ale też zlikwiduje niestabilności w jego fizjologii, wydobywając pełny potencjał jego mutacji. Jest jednak jeszcze coś - aby Prosh mógł pomóc im pokonać Stranger, Bobby musi odmrozić jego główną matrycę i rekonfigurować ją. Raven nie chce zostać tu sama z gadającą głową na przewodzie, ale nie ma większego wyboru. Gdy tylko Iceman oddala się, Mystique komentuje fakt, że wciąż używa lodowych pomostów jako idiotyzm. Prosh jednak uważa, że Robert potrzebuje czasu, a skoro już o tym mowa, postanawia umilić jej czas oczekiwania dyskusją o ironii sytuacji.


Jean wciąż nie rozumie, jak jeden gatunek może ewoluować w Wieczność, ale Stranger również nie potrafi tego pojąć, dlatego uważa, ze należy ten fakt przyjąć jako aksjomat. W tej chwili odzywa się sama Wieczność mówiąc, że na tym polega natura wszechrzeczy, że od jednego szczegółu może zależeć powstanie lub zniszczenie wszystkiego. Informuje Jean, że rozmawia z nią w okresie czasu tak krótkim, że jest niezauważalny dla Stranger, a następnie wyciąga do niej dłoń, by pokazać prawdę. Wszechświat jest żyjącą manifestacją różnic między Porządkiem, a Chaosem. Phoenix - Odrodzenie - uosabia różnice między Życiem, a Śmiercią. Celestianie służyli Abstraktom od początku, rozsiewając ziarna stworzenia, niosące potencjał rozwoju - owocem ich działalności jest Ludzkość. Kiedyś to ona, tak jak wcześniej Galactus, zostanie jedynym ocalałym z poprzedniego istnienia, kiedy nastąpi koniec i nowy początek, a Niepamięć pochłonie to, co było. Plan Stranger ma na celu przyspieszenie ewolucji Ludzkości, by osiągnęła swój szczyt wcześniej, nim Wszechświat będzie na to gotów. Liczy na to, że w zaistniałym zamieszaniu będzie mógł przywłaszczyć sobie władzę nad wszystkim co istnieje, a gdy nastanie koniec, zostać jedynym ocalałym w nowym istnieniu. Nie wie on jednak najważniejszej rzeczy: naturalne przemijanie i sukcesja jest podstawowym warunkiem istnienia, dlatego Abstrakty zgadzają się z nimi i akceptują, a co więcej - stworzyli rasę ludzką, by proces dokonał się właściwie. Usłyszawszy to wszystko, Jean nie ma już oporów przed walką ze Strangerem.


Proces rekonstrukcji ciała Toada dokonał się już w osiemdziesięciu czterech procentach, kiedy nagle zrywa się jeden z przewodów, nadwerężonych przez zimno. Prosh ostrzega, że jeśli teraz proces zostanie przerwany, Mortimer zginie, a ponieważ on nie ma już ciała, tylko Mystique może temu zapobiec, łącząc zerwany przewód. Raven początkowo nie zamierza tego zrobić twierdząc, że wcale ją to wszystko nie obchodzi, ale rozważając fakty zmienia zdanie. Chwyta oba końce przewodu, przez który płynie nieznana energia i scala je, trzymając tak długo, aż proces dobiegnie końca. Toad wyskakuje nagle z komory, całkowicie odmieniony i krzyczy, ze nareszcie czuje się kompletny. Zauważa, że jego skoki stały się efektowniejsze, może chwytać przedmioty długim jęzorem, kontroluje wydzielanie śluzu i stał się silniejszy. Chciałby powiedzieć o tym Mystique, ale nigdzie jej nie widzi. Dopiero po chwili Raven wyłania się z dymu, również odmieniona. Jest cała niebieska i pokryta łuskami, a tłumaczy to tym, że jej ciało przystosowało się do przepływu energii, rozrzedzając swoją strukturę, a tym samym dając nowe możliwości. Oboje są zachwyceni, ale czas na odkrywanie nowych możliwości przyjdzie później, bo na razie mają inne zadanie do wykonania.


Prosh ponownie łączy uprzęże wszystkich i przedstawia swój plan, który pola po prostu na tym, by wykorzystać nowe możliwości i zrobić coś dokładnie przeciwnego, niż oczekuje Stranger. W tym czasie Iceman i Toad spróbują obejść wirusa w jego systemie, żeby mógł ostatecznie rozprawić się z tym, który go wykorzystał. Jean ostrzega, że Stranger właśnie odbudował swoje ciało i wygląda na wściekłego. Tamten zauważył, że któryś z Abstraktów wtrącił się w ich sprawy i zamierza ukarać Jean, ale ona przypomina, że jest kluczowym elementem jego planu i nie może jej skrzywdzić. W zamian zostaje zamknięta w jego dłoni. Obok, Juggernaut dochodzi do siebie, a w innym miejscu Iceman i Toad kontynuują naprawę systemów statku. Wkrótce Mortimer obchodzi wirusa i uruchamia pierwotny program. Jean prosi Caina, żeby zajął na chwilę Strangera, więc ten rzuca mu się na twarz i przewraca, tym samym zwracając mu wolność. W ciągu sekundy przeciwnik podnosi się i z wściekłością strzela za uciekającymi promieniami optycznymi, które niespodziewanie zostają zamrożone przez Icemana. Bobby dziękuje ślicznie za to, że udzielił im wartościowej lekcji, a zaraz potem zamraża go całego. Toad wyłącza zachowawcze procesy statku i uruchamia procedurę awaryjną, po czym chwyta Mystique i rusza w stronę wyrwy w poszyciu zrobionej przez Juggernauta. Kiedy spadają z dużej wysokości, Raven zaczyna panikować, ale oboje zostają złapani przez Phoenix. W tym momencie, statek zaczyna się zmieniać z łoskotem i zwijać do środka, zapadając się pod własną skoncentrowaną masą. Jean wyjaśnia pozostałym, że Iceman został w środku, pilnując, żeby Stranger nie wydostał się, a Prosh poświęca się, by uratować ich wszystkich. W pewnym momencie Toad zauważa, że zapadnięcie się tak wielkiej masy musi wywołać efekt próżni, a gdy tylko wypowiada te słowa, wir powietrza porywa ich z ziemi, w stronę miniaturowej pustki, która musi się wypełnić. Marko łapie Toada za rękę, podczas gdy ten chwyta językiem stopę Mystique. Jean stara się utrzymać ich wszystkich w miejscu, aż zawirowanie ustanie. Gdy wreszcie tak się staje, w miejscu gdzie przed chwilą był statek, pozostaje kulka zbitego śniegu, którą Iceman rzuca w Mystique. Cain pyta, co powinni teraz zrobić, na co rozochocony Toad odpowiada, że jest tylko dwójka bohaterów i mogliby coś wykombinować. Na to, Iceman zamraża mu język i unieruchamia w powietrzu. Juggernaut i Mystique dochodzą do wniosku, że bitka nie jest najrozsądniejszym sposobem na zakończenie tej krótkiej współpracy. Jean powtarza słowa Prosha: najcenniejsze, co mogę mieć z tych doświadczeń to wiedza. Raven dodaje, że nie wystarczy sama wiedza - liczy się jeszcze to, co z nią zrobią.


Tydzień później. W kuchni Instytutu Xaviera, Jean i Bobby rozmawiają o ostatnich wydarzeniach i tym, jaki wpływ miały - dosłownie - na ich sposób postrzegania świata. Zwłaszcza on jest zachwycony nowymi możliwościami i postanawia wrócić do zespołu. Jean pyta, czy zamierza walczyć o lepsze jutro, czy tylko się popisywać, a w odpowiedzi słyszy, że jedno nie wyklucza drugiego.


Dwa tygodnie później w więzieniu Seagate. Pani Yama przekazuje Juggernautowi, że Komisja Nadzoru Aktywności Nadludzkiej zgodziła się na jego propozycję złagodzenia kary w zamian za pracę społeczną w charakterze specjalnego agenta - łowcy nagród.


Trzy tygodnie później. Toad siedzi w barze na Liberty Island i słyszy jak jakiś facet komentuje jego wygląd. Językiem podnosi stołek i uderza go w głowę, myśląc sobie, że chyba nie zmienił się za bardzo na lepsze.


Miesiąc później. Mystique siedzi skulona w kącie swojego pokoju w Waszyngtonie, nie mogąc dojść do ładu z licznymi obrazami, przelatującymi jej przez głowę. Przeklina Prosha i wszystko co jej pokazał. Zupełnie zagubiła się wśród fragmentów przeszłości i przyszłości, więc po cichu prosi Irene, żeby jej pomogła. Nagle zauważa na podłodze gazetę, otwartą na informacji o kampanii prezydenckiej Roberta Kelly.


Stranger siedzi na swoim tronie, na pokładzie statku, zadowolony z efektów działania swojego planu. Zamierza teraz poczekać spokojnie na dalsze rezultaty, co nie powinno potrwać długo. Ma cały istniejący czas na przemyślenia, albowiem znajduje się w ręku Wieczności.


 

 


 

 

 

 

Uwagi:

-Kilkakrotnie w trakcie serii Jean używa telekinezy, chociaż w tym czasie nie posiadała tych zdolności. Fabian Niecieza przyznał się do błędu, ale stwierdził też, że chwilowy powrót TK mógł być spowodowany przeskokami w czasie.

-Zmiany w wyglądzie Mystique i Toada zostały narzucone odgórnie, aby upodobnić ich do wersji filmowych. W kolejnych występach, Toad zachował nowy wygląd i zdolności, natomiast Mystique wygląda tak samo jak dawniej, co tłumaczy się tym, że próbuje maskować odmieniony wygląd.

-Można chyba uznać, że w tym numerze nastąpiło ponowne połączenie Jean z Phoenix, które zostanie ujawnione w New X-Men.

-Pani Yama, która odwiedza Juggernauta na końcu w alternatywnej przyszłości MC2 występuje jako jego żona i matka J2.

-Nieczynny Celestianian, którego ciało wykorzystał Stranger do zwabienia Prosha przypomina znaną z Heroes Reborn Ashemę, ale z drugiej strony - wszyscy Celestianie są podobni.

-Wydarzenia z tej miniserii mają miejsce przed X-Men #106.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Men Forever #6 X-Men Forever #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.