Avalon » Serie komiksowe » X-Men Forever » X-Men Forever #4

X-Men Forever #4

X-Men Forever #4

Chapter Four: "The Age Of Innocence"

Postacie
Cytat


Mystique do Juggernauta: "Who are you to judge me Marko? Useless, hopeless, jealous... Human!"

Streszczenie

Cain Marko wciąż jest uwięziony pod gruzami starożytnej świątyni, cztery dni po tym, jak otrzymał nadludzką moc Juggernauta. Z perspektywy przyszłych doświadczeń ocenia to, co zrobi w ciągu najbliższych dni i lat. Dochodzi do wniosku, że jest idiotą.


Toad tymczasem siedzi na rusztowaniu w kwaterze Magneto i uświadamia sobie, że oferta, jaką otrzymał wcale nie była tak wspaniała. Magnus dał mu dach nad głową i cel w życiu, ale potem wystroił go jak błazna i uczynił swoją maskotką. Jednak obserwując swojego mistrza, manipulującego fragmentami jakiejś maszynerii poniżej, nie może zaprzeczyć, że zawsze czuł dla niego respekt i obawiał się go, ale też pożądał jego aprobaty. Nagle, w bazie pojawia się Astra, która wróciła z zakupów w kosmicznej kolonii, przywożąc ze sobą urządzenie, którego Magnus poszukiwał, chociaż nawet nie zdaje sobie sprawy, co to jest i do czego służy. Magneto wyjaśnia w skrócie, że jest to dla nich szansa na przyszłość. Astra wścieka się słysząc, że rzecz której szukała w kosmosie przez miesiące może wcale nie zostać wykorzystana i będzie leżeć w magazynie. Mówi też, że mogła w tym czasie zająć się rekrutowaniem innych mutantów, jak bliźnięta z Transii albo niebieski demon z Niemiec, co zaniedbali on i jego żabi kumpel. Magnus odpowiada, że w przeciwieństwie do niej, Toad przynajmniej darzy go szacunkiem. Ona twierdzi, że na szacunek z jej strony trzeba sobie zasłużyć czymś więcej niż bredniami o losie mutantów i postanawia odejść. Magneto wpada w złość i wyżywa się na Mortimerze, który w tym czasie przyglądał się jakiejś dziwnie znajomej części, która jego zdaniem pochodzi ze statku Strangera. Potraktowany impulsem magnetycznym Toad pada na podłogę i wspomina, że zawsze tak to się kończyło. Ale jak mógł oczekiwać szacunku od Magneto, skoro sam uważał siebie za nieudacznika.


W tym czasie, Cain pokonuje kolejne warstwy ziemi i gruzu wiedząc, że wolność jest na wyciągnięcie ręki. Pamięta, że kopał przez wiele dni, myśląc o możliwościach jakie stoją teraz przed nim. Z perspektywy czasu stwierdza jednak, że zmarnował wszystkie swoje szanse przez głupie błędy. Bobby udaje się na spotkanie z Jean, ubrany w zimową kurtkę, ponieważ we wstępnej fazie mutacji, jego ciało nie przystosowało się jeszcze do zimna. Ona stwierdza, że wygląda śmiesznie, ale pamięta jakie to uczucie nie mieć kontroli nad swoimi zdolnościami i cieszy się, że w tym czasie rozpoczęła już treningi z Charlesem. Oboje zauważają, że ich skoki stają się coraz krótsze, ale Jean zauważa, że jeśli będą dalej cofać się w przeszłość, mogą trafić do czasów w których jeszcze się nie narodzili. Ponieważ nie chce zostawiać losów misji na głowie pozostałej trójki, nie ufając im, pomyślała, że może sprząc swoje zdolności z częstotliwością uprzęży i połączyć je wszystkie tak, by umożliwić komunikację, albo przynajmniej móc zlokalizować resztę. Mystique budzi się na przyczepie ciężarówki jadącej niemiecką autostradą. Przypomina sobie, że udało jej się pokonać agentów Hydry i uciec, czego nie pamiętała wcześniej. Nagle uaktywnia się jej uprząż i pojawia się projekcja Prosha. Oświadcza on, że aby oszczędzić Jean kłopotów, postanowił połączyć ich wszystkich na chwilę.


Kiedy znajdują się znowu na jego statku wyjaśnia, że wbrew pozorom ich skoki nie były przypadkowe, ale były częścią planu, którego połowę już wykonali. Jean prosi, żeby wyjawił im wreszcie szczegóły swojego planu, ale on powtarza tylko, że chce aby spojrzeli z innej perspektywy na najważniejsze momenty swojego życia i wyciągnęli wnioski, które pozwolą im dostrzec większą całość. Phoenix nie jest zadowolona z tego tłumaczenia, a Iceman domaga się, żeby wreszcie wydarzyło się coś, co dotyczy jego. Reszta natomiast jest zgodna, że muszą dokończyć misję i obiecują nie zawieść. Następuje kolejny skok.


Cain stoi przed zbiornikiem, w którym unosi się niemowlę. Wie, że ma przed sobą Toada, bo wyczuwa sprzężenie ich uprzęży, więc rzuca uwagę na temat jego nadgorliwości. Wie też, że ma teraz szesnaście lat i znajduje się w miejscu, gdzie zabierał go ojciec, żeby mieć na niego oko i trzymać z daleka od Charlesa, żałuje jednak, że wtedy nie zatroszczył się bardziej, by dowiedzieć się, co to za miejsce. Dopiero teraz rozgląda się i widząc wiele podobnych zbiorników, zastanawia się, czym zajmował się jego ojciec. Przypomina sobie, że Kurt Marko pracował razem z Brianem Xavierem w Alamogordo, podobno w jakiejś placówce badającej energię nuklearną. Kiedy ojciec Charlesa zginął w eksplozji, Marko poślubił jego matkę, ponieważ czuł się winny. Pamięta, że zawsze był zazdrosny o Charliego, bo ten lepiej dogadywał się z jego ojcem, był mądrzejszy i ogólnie lepiej sobie radził i dlatego zawsze go męczył. Teraz stwierdza, że był strasznym dupkiem. Pewnego razu, kiedy przesadził, ojciec przywiózł go tutaj na trzy tygodnie, żeby odizolować go od przyrodniego brata. Niestety w tym czasie był za głupi, żeby zadawać pytania i tylko cały czas narzekał, kręcąc się po ośrodku. Przez myśl przechodzi mu, że mógłby spróbować uwolnić Toada, ale zaraz rezygnuje z tego pomysłu i postanawia w zamian zasięgnąć informacji. W tej chwili jakiś mężczyzna przystawia mu pistolet do głowy i wyprowadza z pomieszczenia. Cain zaczyna gęsto się tłumaczyć, ale gdy obaj trafiają do pustego magazynu, Mystique ujawnia się i przeprasza za to wyjaśniając, że nie mogła ryzykować. Marko jest całkowicie zdezorientowany, ale po chwili dochodzi do siebie i domaga się wyjaśnień, więc Raven opowiada, że przybyła tu w ślad za Irene, by dowiedzieć się, co tamta przed nią ukrywa. W tym czasie Adler i Ryking kończą oprowadzanie Kurta Marko po ośrodku, pokazując mu salę ze zbiornikami. Marko widział, jak strażnik wyprowadza stąd jego syna, ale Ryking uspokaja go, że nic się nie stało, bo dobrze wie, jak to bywa z nastolatkami - sam ma syna w tym wieku. Irene wyjaśnia, że umieszczone tu dzieci są produktem genetycznych manipulacji, jednak w tej sali znajdują się tylko nieudane okazy. Oczywiście wszystko dałoby się naprawić, ale Amanda jest bardzo ciekawa, jak dalej rozwiną się te szczególne przypadki, tak samo jak interesuje się udanymi okazami. Kurt zauważa, że nigdy osobiście nie spotkał dyrektorki tego ośrodka, ale Alex wyjaśnia, że nie jest ona zbyt towarzyska. Mówi też, że tutejsi pracownicy nazywają ją Black Womb, ponieważ wyłącznie ona przeprowadza i nadzoruje dobór rodziców, od których pochodzą wszystkie te dzieci. Żadne z nich nie zostało genetycznie zmienione, poddawane są tylko badaniom, które mają potwierdzić przewidywany tok ewolucji gatunku oraz rozwoju osobniczego. Nikt nie wie i nie pyta nawet, kto finansuje badania. Zapytana o jej rolę w tym wszystkim, Irene odpowiada, że jest tylko archiwistką. Kurt głośno zastanawia się, kto czerpie z tego wszystkiego zyski. Nie wie, że przez cały czas na monitorach obserwuje ich stara kobieta o poczerniałej skórze, która teraz mówi sama do siebie, że jest jedynym beneficjentem całego przedsięwzięcia. W innym pomieszczeniu, Mystique wyjaśnia, że nigdy nie dowiedziała się, w jakim celu jej przyjaciółka przybyła tutaj, a biorąc pod uwagę ostatnie doświadczenia, poprawia się, że przynajmniej nie pamiętała tego. Irene powiedziała, że przybyła tu dla dobra jej i wszystkich, więc Raven nie naciskała jej. Cain mruczy pod nosem, że może powinna była to zrobić, a wtedy wściekła Mystique wymierza mu policzek, nazywając bezużytecznym człowiekiem. On nie reaguje i pyta tylko co mają tu zrobić, a w odpowiedzi słyszy, że plan Prosha nie polega na działaniu, ale na uczeniu się. W tej chwili uaktywniają się ich uprzęże, a Juggernaut narzeka, że pewnie zaraz znajdzie się w pieluchach. Mystique obawia się raczej, co się stanie, jeśli trafią do czasów przed swoim narodzeniem.


Tym razem jednak przeniesienie jest nietypowe. W postaci pięciu promieni światła, pędzą przez Wszechświat, cofając się coraz dalej, aż do jego początku i doświadczając wydarzeń, które znacząco wpłynęły na ewolucję rodzaju ludzkiego: od manipulacji Sinistera, przez narodziny Extarnals, wojnę między Kree i Skrull, aż do stworzenia pierwszych ludzi przez Celestian. Odkrywają, że umieszczając pewne uwarunkowania w kodzie genetycznym człowieka, Celestianie określili jego ewolucję w kierunku mutacji, niosącej za sobą nieskończony potencjał, a tym samym stworzyli zagrożenie dla fundamentalnych sił, którym służą. Obrazy zmieniają się, a oni cofają się coraz dalej, aż wreszcie docierają do początku wszelkiego istnienia i wszystko się urywa.


Mystique budzi się w deszczu, na ziemi. Przypomina sobie, że jest na pustyni i zauważa, że jej ciało jest teraz całe niebieskie i pokryte łuskami. Nagle, ktoś krzyczy, żeby uważała i tuż obok coś wybucha. Zjawia się Toad, który również wygląda inaczej pomaga jej uciec przed ostrzałem Sentinela. Wyjaśnia, że trafili do przyszłości, ale teraz nie mają czasu na dyskusje. Nie zdążają jednak oddalić się i robot trafia ich promieniem z oczu, a w następnej chwili wybucha i rozsypuje się. Z pary wodnej, unoszącej się ze szczątków, odtwarza się Iceman, zdziwiony, jak udało mu się tego dokonać. Nagle słyszy za sobą drugiego Sentinela i również zostaje trafiony. Z przerażeniem spostrzega, że jego dolna połowa została rozbita, a robot ogłasza, że przystępuje do likwidacji.


 

 


 

 

 

 

Uwagi:

-Astra pojawiła się po raz pierwszy podczas Magneto War (Uncanny X-Men #386, X-Men #86) twierdząc, że dawno temu była wspólniczką Magnusa.

-Powiązania Kurta Marko i Briana Xaviera z organizacjami rządowymi zostały ujawnione po raz pierwszy w Uncanny X-Men #12-13. Ich współpracę z Alexandrem Rykingiem i szczegóły wydarzeń w Alamogordo, ujawniono później w X-Men #12-13.

-Wydarzenia z tej miniserii maja miejsce przed X-Men #106.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Men Forever #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.