Avalon » Serie komiksowe » Weapon X: Draft » Weapon X: Draft #5

Weapon X: Draft #5

Weapon X: Draft #5

"Initiation"

Postacie
Cytat

Agent Zero: "Dear God... help... me"
Dyrektor: "Alas, poor Agent Zero -- I doubt even he can save you now."

Streszczenie

Z zapisów Dyrektora:

"Kim jest Agent Zero? Módlcie się żebyście nie mieli okazji dowiedzieć się.

Nasz najlepszy agent zostanie użyty przeciwko jednemu z najniebezpieczniejszych ludzi... przeciwko pierwotnemu eksperymentowi Programu Weapon X, człowiekowi znanemu jako Wolverine..."


Agent Zero pisze list do Logana, swojego starego przyjaciela, o tym jak jego życie stało się piekłem na ziemi...


Mężczyzna budzi się na stole operacyjnym, nad nim stoi Dyrektor wraz z Sabretoothem i Brentem Jacksonem. Creed "dostarczył" go w kiepskim stanie i w wyniku odniesionych ran umrze w ciągu pięciu minut, chyba, że przyłączy się do Weapon X. Wtedy zostanie wyleczony. Ciężko ranny mężczyzna odrzuca propozycję Dyrektora i zaczyna mu ubliżać. Malcolm oddala się wraz z dwoma agentami. Mężczyzna na stole przywołuje go z powrotem i oświadcza, że zgada się na układ. Dyrektor mówi mu, że dokonał właściwego wyboru.


Zero zapisuje w liście, że wie, że się zaprzedał, jednak nie miał innego wyboru. Chciał przeżyć za wszelką cenę. To była samolubna decyzja, jednakże musiał takową podjąć. Przynajmniej tak chce uważać.


Żołnierza zabrano do laboratorium. Tam po przejściu zabiegów, po wysunięciu się z czegoś co przypominało saunę zostaje powitany przez agenta Jacksona. Zapytany o samopoczucie odpowiada, że czuje wstręt. Dyrektor poprawia go i mówi, że powinien raczej czuć się "odmłodzony", Brent dodaje jeszcze, że "po wieczność wdzięczny" też by było na miejscu. Malcolm uspokaja swojego agenta i wyjaśnia żołnierzowi, że podczas tej "kąpieli" nie tylko go uleczono, ale dokonano także kilku usprawnień. Jego ciało nie posiada teraz żadnego zapachu, a z rąk może wysyłać promienie niszczącej energii. Dodatkowe zniszczenia będzie powodował żrący enzym, który stopi cel trafiony wiązką energetyczną. Miałoby to być pomocne jeśli przeciwnik okazałby się trudny do zranienia. Dwójka naukowców przynosi uniform dla nowego agenta. Strój jest wykonany z vibranium, sprawia to, że osoba mając go na sobie staje się praktycznie niesłyszalna. Uniform został także zaprojektowany by zlewał się z cieniem czyniąc właściciela niewidzialnym. Wyposażeniem agenta staje się broń z kulami pokrytymi adamantium oraz powleczony tym samym metalem nóż. Dostaje także jedną kulę wykonaną z anty-metalu, jedynej substancji mogącej przebić czyste adamantium. Żołnierz żąda maski i takową dostaje. Nie chce by ktokolwiek wiedział kim jest i czym się stał. Dyrektor odpowiada, że jedynie on, agent Jackson oraz Sabretooth znają jego prawdziwą tożsamość. I tak pozostanie. Brent zauważa, że niewiadomo jak zwracać się do nowego nabytku Weapon X. Dyrektor po chwili zastanowienia przedstawia mu agenta o kryptonimie Agent Zero. Brentowi podoba się takie pseudo dla jednoosobowej armii. Zero zauważa, że jest jednoosobową armią stworzoną by zlikwidować jednego człowieka. Brent chwali spostrzegawczość agenta i pokazuje mu zdjęcie jego celu, jest nim Wolverine. Agent Zero odchodzi w milczeniu. Jackson uważa, że nie można ufać nowemu członkowi Weapon X. Dyrektor jest wręcz przeciwnego zdania. On trzyma w ręku życie Zero i dlatego ufa mu bardziej niż komukolwiek innemu z Programu, zwłaszcza Jacksonowi.


Codziennie Agent Zero i reszta członków Weapon X mają odprawę. Stara się on odseparować od osobników, którzy dołączyli do organizacji, bo potrzebowali pomocy, pragnęli zwiększyć swe możliwości, czy po prostu są członkami tego chorego przedsięwzięcia by zaspokoić swe mordercze instynkty. Najchętniej zabiłby wszystkich obecnych, jednakże w głębi duszy wie, że jest hipokrytą. Zero otrzymuje zadania, które mają go "wprowadzić" w Program. W ciągu kilku tygodni Agent likwiduje kolumbijskiego bossa narkotykowego, rządowego informatora oraz bandę terrorystów, którzy chcieli zamienić Los Angeles w jeden wielki parking. Nie przeszkadza mu to, że może się nie ograniczać. Jednak jeśli ludzie z Programu myślą, że ta sytuacja mu pasuje, to się grubo mylą. Zero każdego wieczoru siada w swej kwaterze i wkłada sobie lufę w usta zamierzając pociągnąć za spust. Gdyby tylko ci ludzie mogli zobaczyć jak bardzo "pasuje" mu ta sytuacja.


Nadszedł w końcu "ten" dzień. Zero ma zlikwidować Wolverine'a. Obserwuje do z dachu budynku. W swoim liście zapisuje, że cała ta jego pisanina to marnotrawienie atramentu i papieru, ponieważ nim Logan zdąży to przeczytać będzie martwy. Agent mierząc do wychodzącego z baru Wolverine'a, dochodzi do wniosku, że nie pisał tego listu dla niego, tylko bardziej dla siebie. Miało to mu pomóc w poradzeniu sobie z tym co za chwilę zrobi. Celując w czaszkę swego przyjaciela zastanawia się co on by zrobił na jego miejscu. Czy przystąpiłby do organizacji, której działania zaprzeczałyby wszystkiemu w co wierzy, czy mógłby zrobić coś o czym by wiedział, że jest po prostu złe. Zero pociąga za spust... i chybia. Na ulicy, Logan zauważa rykoszet i nie mogąc wywęszyć swojego przeciwnika wysuwa pazury. Zero chybił, ponieważ doszedł do wniosku, że Wolverine nie mógłby tak postąpić, więc on też tak nie zrobi. Dyrektor kontaktuje się z nim prosząc o raport. Agent przeprasza za to, że nie trafił i stara się by to wyglądało jak przypadek mówiąc, że to mogło się przytrafić nawet jemu. Dyrektor poraża jego ciało prądem i radzi mu żeby dwa razy pomyślał zanim ponownie "chybi", ponieważ on z pewnością nie spudłuje. Ledwo żywy Zero wzywa na pomoc Boga, na co Malcolm odpowiada, że nawet Bóg nie jest mu w stanie pomóc.


Dyrektor w swoim raporcie pisze, że misja Agenta nigdy nie miała się powieść. Kula z anty-metalu była fałszywa. Jeśli Zero myślał, że Wolverine, człowiek, który okaleczył jego Dyrektora, zginie tak szybko, to grubo się mylił. Logan będzie za to cierpiał. Ta operacja była testem dla Agenta i tylko dla niego. Wiedziano, że nie będzie w stanie zabić swego starego przyjaciela. Program złamie go i kiedy z nim skończą, Zero będzie błagał by mu pozwolono zabić Wolverine'a...

Autor: Idanow

Galeria numeru

Weapon X: Draft #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.