Avalon » Serie komiksowe » X-Factor vol. 2 » X-Factor vol. 2 #1

X-Factor vol. 2 #1

X-Factor vol. 2 #1

"The Mountaintop" - part 1: "The Player"

Cytat


Sterling Withman: "I think I've found it. FBI agents investigating civil rights abuse against mutant Americans. Call it 'Hero X meets Mississippi Burning meets The X-Files'. Such a series could benefit from the insight of some FBI consultants - some highly paid FBI consultants..."
Agent Kearse: "Mr. Withman, you are aware that it is illegal to bribe a law enforcement officer, aren't you?"

Streszczenie

6 kwietnia, sobota. Słońce wstaje nad wzgórzami Hollywood. Mija właśnie czterdzieści lat od dnia, kiedy Martin Luter King opowiedział swój słynny sen o Ameryce, w której wszyscy ludzie są równi i oceniani za to, kim są naprawdę, a nie przez pryzmat koloru skóry, religii czy rasy. Sen się nie spełnił. Na literze Y, jednej z tworzących napis Hollywood, wisi rozciągnięte ciało, z wyciętym na piersi napisem "Mutant".


7 kwietnia, niedziela. Czarnoskóra kobieta budzi się o poranku, po tym jak śniło jej się, że jej dziecko jest mutantem i lata po pokoju, płonąc. Chwilę po jej przebudzeniu dzwoni komórka. Kearse uprzejmie pyta Catherine czy nie przeszkadza. Ona odpowiada, że już nie śpi, a gdy słyszy, że przełożeni chcą, aby udali się jak najszybciej do Los Angeles, zgaduje, że chodzi o chłopaka z napisu. Wychodząc z sypialni, aby nie obudzić męża, pyta, czy przeprowadzono już autopsję. Kearse, pakując do walizki Biblię, odpowiada, że na razie służby ograniczyły się do wstępnych oględzin, które wykazały sześć ran od kul, wielokrotne obrażenia głowy i poparzenia na całym ciele, nie wspominając już o napisie, wyciętym na klatce. Pyta Cathy, czy nie stanowi to dla niej problemu, ale ona odpowiada, że może być na lotnisku za godzinę. Po odłożeniu słuchawki, Kearse prosi żonę, żeby pomogła mu zawiązać krawat, bo jedną rękę ma najwyraźniej niesprawną. Ona prosi, żeby uważał na siebie, on zaś na pożegnanie rzuca, aby modliła się za nich.


Wkrótce, przed głównym komisariatem policji w Los Angeles, odbywa się konferencja prasowa, na której rzecznik prasowy informuje, że śledztwo w sprawie zabójstwa Williama Sumera poprowadzą agenci Catherine Grey i Aaron Kearse z sekcji do spraw cywilnych mutantów FBI. [Mutant Civil Rights Task Force, w skrócie MCRTF - Gil] Stając na mównicy, agent Kearse przedstawia matkę ofiary i prosi wszystkich, którzy mogą udzielić informacji o zabójstwie o pomoc. Następnie wyjaśnia, że MCRTF jest rządową odpowiedzią na wzrost populacji mutantów w USA, a oni są tu po to, by dowieść, że nie jest to jedynie demonstracja poprawności politycznej, ale skutecznie działająca jednostka. Następnie zaczyna mówić o znaczeniu współpracy między gatunkami, ale stojąca z boku Catherine słyszy nagle, że uważa on cały ten pomysł za głupi i niebezpieczny. To jego prawdziwe myśli, które zostały przekazane do jej głowy przez Jean Grey, która stoi na uboczu tłumu. Telepatycznie ostrzega Cathy, że X-Men będą ich obserwować, ponieważ nie ufają funkcjonariuszom FBI, zwłaszcza takim jak jej partner, który pięknymi słowami maskuje myśli pełne nienawiści. Nie chcą jednak, by stała im się krzywda, stąd ostrzeżenie. Po chwili, Phoenix staje się dla niej niewidoczna, a Catherine znowu słyszy głos Kearse'a. Stojący obok oficer pyta, czy wszystko z nią w porządku, więc odpowiada, że to tylko jet lag. Tamten mówi, że wpadli na ślad grupy przeciwników mutantów w Valley. [dzielnica LA - Gil]


Wieczorem, oddział FBI otacza budynek w San Francisco. Murray informuje Kearse'a, że prawdopodobnie tutaj ukrył się podejrzany - mieszkający w Hollywood Alex Clowes. Wstępny wywiad wskazuje, że w środku jest około dwudziestu osób, które mogą być uzbrojone i niebezpieczne, doradzają więc funkcjonariuszom ostrożność i rozkazują rozpocząć atak. Po wtargnięciu do środka, zastają na pozór zwykłą imprezę nastolatków. W powietrzu daje się wyczuć zapach marihuany i alkoholu, ale nikt nie stawia oporu. Po chwili, jeden z agentów odkrywa na zapleczy sześć skrzynek broni, a inny dostarcza skutego Clowesa. Zapytany, do czego planowali użyć tego arsenału, chłopak pluje Murrayowi w twarz i nazywa go wielbicielem mutantów. Wszystko zdaje się jasne, kiedy Catherine odkrywa na ścianie mapę z zaznaczoną trasą przemarszu parady równości mutantów w Glendale. Murray zauważa, że najwyraźniej nie dość zabawne wydało im się zabicie Sumnera, na co Clowes mówi, że nie miał z tym nic wspólnego. Mieli się spotkać z Billym tego wieczoru, ale on nie przyszedł w umówione miejsce. Kears pyta, jak to możliwe, ze taki faszysta przyjaźnił się z mutantem, na co Alex odpowiada, że Billy nie był żadnym mutantem, ale jednym z nich.


Grey i Kearse zostają wkrótce wezwani do kostnicy miejskiej, gdzie patolog Mike dzieli się z nimi swoim odkryciem: wątroba Sumnera została najprawdopodobniej przeszczepiona od jakiegoś mutanta. Wydaje się logiczne, że należał do ruchu o nazwie Trzeci Gatunek, którego członkowie przeszczepiają sobie organy mutantów, by zyskać nadludzkie zdolności. Mike zauważa jednak, że takie postępowanie nie ma sensu, bo zdolności mutantów mają podłoże genetyczne, a nie czysto fizjologiczne. Gdy dowiaduje się o tym matka chłopaka, zaczyna płakać ze szczęścia, dziękując Bogu, że oszczędził takiego wstydu w rodzinie. Słysząc to, Kearse wychodzi z pokoju.


Wieczorem, leżąc w swoim pokoju hotelowym, Aaron rozmawia przez telefon z żoną. Wyjaśnia, że przełożeni kazali im dokończyć śledztwo na wszelki wypadek, żeby nie podniosły się głosy o dyskryminacji tzw. trzeciego gatunku. Przeglądając jednocześnie atlas anatomii rąk i Biblię, mówi, że po tym co się wydarzyło w Vegas, nie przestaje wątpić, czy mutanci są rzeczywiście dziełem Boga. Żona odpowiada, że poprawi mu się humor, jak zobaczy, co synek zrobił dla niego w szkółce niedzielnej. Następnie pyta, jak Cathy zniosła sekcję zwłok. Kearse odpowiada, że zachowała się profesjonalnie, nawet kiedy zobaczyła poparzenia i sądzi, że już doszła do siebie. Żona przypomina mu, że nie ważne jak by się zachowała, po widoku własnej córki, ginącej w płomieniach, nigdy naprawdę nie dojdzie do siebie. W tym czasie, Catherine siedzi skulona w swoim pokoju.


Rankiem, Kearse'a budzi telefon. To Cathy informuje go, że dostała wiadomość od wydawcy Sterlinga Withmana, który chce się z nimi spotkać jak najszybciej. Aaron przyjmuje to do wiadomości, chociaż nie wie nawet, o kim mowa. Odkładając telefon, patrzy na swoją okaleczoną rękę.


Po drodze do posiadłości, Catherine przybliża postać Withmana - reżysera, który dorobił się milionów tworząc tak zwane kino zaangażowane społecznie, filantropa i polityka, a przy okazji starego znajomego jej matki. Tuż przed drzwiami pyta jeszcze partnera, czy wczoraj na konferencji zwrócił uwagę na pewną rudą kobietę, ale on odpowiada, że nie widział nikogo takiego. Rozmowę przerywa im pani Kingston. Asystentka zaprasza agentów do środka, przepraszając za bałagan wywołany remontem. Informuje przy okazji, że pan Withman zaangażował się obecnie w promowanie artystów-mutantów, którym powierzył zadanie dekoracji wnętrz. Opowiada też w skrócie o dokonaniach filmowych swojego pracodawcy, skupiając się na jego ostatnich projektach, związanych z kinem mutantów. Zostają wprowadzeni do Sali, gdzie trwa bankiet z udziałem licznych mutantów. Withman rozpoznaje ich od razu i wita z uznaniem, niechcący naruszając niesprawną rękę Kearse'a. Ten odpowiada, że nic się nie stało - to tylko stara rana, odniesiona na służbie. Rozpoznaje Cathy i wspomina, jak razem z jej matką walczyli o równouprawnienie dawno temu. Pyta, co u niej słychać, ale Catherine nie rozmawiała z matką od pięciu lat. Zmieszanemu gospodarzowi proponuje, by przeszli do konkretów. Ten pokazuje im swojego syna, Malcolma, który leży w wodzie, ponieważ cierpi na rzadką chorobę skóry. Mówi, że Malcolm i Billy poznali się i zaprzyjaźnili, kiedy kręcił film "Hero X", chociaż wtedy ten drugi używał pseudonimu Nathan Plummer. Kilka dni temu chłopcy pokłócili się, w związku z czym, Sterling obawia się, że jego syn mógłby zostać podejrzanym w sprawie, co bardzo niekorzystnie mogłoby wpłynąć na stan jego zdrowia. Kazał więc swoim prawnikom przygotować odpowiednie oświadczenie oraz zebrać oficjalne zeznania syna na temat znajomości z Sumnerem , które teraz wręcza agentom, przy okazji dodając, że chciałby złożyć im ofertę. Agentka Grey podejrzewa, że chodzi o łapówkę, ale Withman wyprowadza ją z błędu - chodzi o serial telewizyjny bazujący na ich doświadczeniach. Kearse odpowiada, że składanie takich propozycji agentom na służbie może zostać uznane za próbę przekupstwa. W tej chwili zjawia się pani Kingston, informując, ze dzwonił oficer Murray z zawiadomieniem o kolejnym aresztowaniu w sprawie. Agenci wychodzą, szorstko żegnając się z Withmanem, obiecując, że spotkają się wkrótce. Po drodze do drzwi, rozmawiają o jego synu. Oboje są przekonani, że tak zwana choroba skóry to poparzenia - takie same, jakie znaleziono na ciele ofiary. Są też pewni, że Withman zaraz się komuś poskarży na nich.


I rzeczywiście, jak tylko docierają na posterunek, Murray ostrzega, że Withman obdzwonił wszystkie wpływowe osoby, skarżąc się na ich gestapowskie metody prowadzenia śledztwa. Cathy zaczyna się z nim spierać, ale Kearse ucina dyskusję, domagając się informacji o podejrzanym. Anonimowa osoba zadzwoniła rano, kierując podejrzenia na Deana Crawforda, którego natychmiast zatrzymano. Jak dotąd nic nie powiedział, ale z informacji Withmana wyczytali, że on również był znajomym Sumnera i pracował przy filmie "Hero X". Nagle, chłopak za lustrem weneckim staje się nadzwyczaj pobudzony. Przez chwilę mówi coś bez sensu, a w końcu prosi Malcolma, żeby go zostawił, obiecując, że nic nie zdradzi. W tej samej chwili staje w płomieniach, zaczyna się rzucać i wołać o pomoc. Patrząc na niego, Cathy widzi swoja płonącą córeczkę. Podczas gdy Murray biegnie po gaśnice i próbuje ugasić Crawforda, Aaron sprowadza Catherine na ziemię i dzieli się z nią swoimi spostrzeżeniami. Ona również domyśliła się, że Malcolm Withman jest pirokinetykiem, a ktoś specjalnie podsunął im tego chłopaka, żeby posłużył za ostrzeżenie. Kearse postanawia zadbać o nakaz aresztowania, ale ostrzega, żeby nie mówiła nic Murrayowi.


Późnym wieczorem, docierają do posiadłości na wzgórzu. Brama wjazdowa jest otwarta i nie widać żadnej ochrony, więc wchodzą, chociaż spodziewają się pułapki. Wkrótce zauważają światło w domku przy basenie, a w środku znajdują prawdziwy arsenał i mapy. Kearse zgaduje, że mają do czynienia z jakąś prywatną, lokalną milicją mutantów, jednak plany wskazują, że może ona mieć zasięg krajowy. Cathy stwierdza, że idzie im zbyt łatwo i podejrzewa, że to wszystko zostało zaaranżowane. Być może po to, żeby oskarżyć Malcolma - w takim razie, ojciec wcale nie próbował go bronić. Nagle, ognisty podmuch wytrąca im broń. Płonący Malcolm staje przed nimi i mówi, że jego kochany ojczulek miał pewnie nadzieje, że go zabiją. Nie mógł przecież tak po prostu wydać syna policji, bo to by popsuło jego opinię liberała, ale gdyby zginął w czasie szturmu agentów, to byłaby zupełnie inna historia. Kearse stwierdza, że sztuczka z wątrobą skutecznie wyprowadziła ich w pole i pyta, co naprawdę zamierza. Withman śmieje się z ich marnej przenikliwości. Podnosi karabin i przystawia Aaronowi do głowy, mówiąc, że będzie to strzał, który odbije się echem na całym świecie i da początek rewolucji, a on zostanie drugim Malcolmem X. Dodaje, że mutanci są przyszłością świata, ale dość mają czekania na swoją kolej, ale przerywa w pół zdania i chwyta się za głowę z krzykiem. Zasypiając, Kearse widzi przed sobą rozmazane postacie Phoenix i Cyclopsa, więc zaczyna krzyczeć, każąc przeklętym mutantom wynosić się z jego głowy, grożąc, ze ich pozabija. Potem urywa mu się film. Budzi się jakiś czas później, na podłodze pustego domku, nie pamiętając ostatnich minut. W kącie siedzi przestraszony i skulony Malcolm.


Już po powrocie do Waszyngtonu, agent Kearse i dyrektor Green oglądają w telewizji oświadczenie Sterlinga Withmana, który zaprzecza jakoby jego syn był mutantem i twierdzi, że oskarżenia przeciwko niemu zostały sfabrykowane przez faszystowskie FBI. Aaron wyłącza telewizor i przeprasza przełożonego za swoją niekompetencję. Green odpowiada, że nic się nie stało i tak samo jak chłopak padł czyjąś ofiarą, chociaż sprawę bardzo komplikuje ich zbiorowa amnezja i brak dowodów. Kearse kolejny raz powtarza, że ktoś wyczyścił domek przy basenie tak samo, jak ich pamięć, bo jakiejś grupie bardzo zależy na ukryciu prawdy. Green odpowiada, że mu wierzy, ale mimo to, postanawia wcześniej wysłać go na urlop zdrowotny, mówiąc, że po operacji ręki będzie mógł wrócić do pracy z nową energią.


W szpitalu Cristal City, badanie Catherine dobiega końca. Lekarz stwierdza, że poza kilkoma siniakami, nic jej się nie stało, a płód również nie został naruszony. Cathy bynajmniej nie cieszy się z tej informacji i pyta, kiedy będzie mogła przeprowadzić prenatalne badania na obecność genu X. Doktor odpowiada, że na to jest jeszcze za wcześnie.


Kearse wraca w nocy do domu. Wszyscy już śpią, a na stole w kuchni zastaje rysunek syna, o którym wspominała jego żona. Jest na nim tatuś policjant i martwy mutant, a tytuł rysunku brzmi: "Miłosierny Samarytanin."

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

X-Factor vol. 2 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.