Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 2 » Wolverine vol. 2 #184

Wolverine vol. 2 #184

Wolverine vol. 2 #184

"When in Rome..."

Postacie
  • * Wolverine
  • * Johnny Delacavva
    * Freddo Pazzo, Tony Ditelli
    * Zamiatacz, Rzymianin
Cytat

Wolverine: "Cigarettes. Yeah, I'll tel ya. They don't call them 'coffin nails' for nothin. These things... they'll kill ya."
Zamiatacz: "Is that so? They're not the only thing."
Wolverine, zabijając go: "Yeah. I see your point."

Streszczenie

Zamiatacz, ubrany w nienaganny garnitur, obserwuje jak Wolverine wchodzi do knajpy "Clyde's". Po chwili wchodzi za nim, siada przy stoliku i wyciąga papierosa. W momencie gdy go przypala, Logan upomina go, że niektórzy nie lubią zapachu dymu. Dosiada się i spokojnie zaczyna tłumaczyć, jak wielką krzywdę sobie wyrządza paląc. Pokazuje mu broszurkę, która wymienia rozmaite choroby, od raka po miażdżycę, których można się nabawić wskutek palenia tytoniu. Podczas, gdy Rosomak kontynuuje wykład, Zamiatacz ukradkiem wyciąga broń ze swojej walizki i ostrożnie kładzie ją na kolanach. Tymczasem Wolverine bezczelnie wyciąga mu papierosa z ust i gasi w popielniczce. Przeczuwając, co się zaraz stanie, goście baru pospiesznie wychodzą. Zamiatacz już kładzie palec na cynglu, kiedy adamantowe pazury przebijają go na wylot. Logan prosi o rachunek, ale nie ma nikogo, kto mógłby go skasować.


Wkrótce Rzymianin odbiera przesyłkę, w jakiej Zamiatacz zwyczajowo oznajmiał o wykonaniu misji. Tym razem pod napisem "Wszystko czyste" widnieje podpis Logana. Jeden z ludzi Rzymianina stwierdza, że Rosomak okazał się twardszy niż przypuszczali. Jego szef przyrównuje go do Attyli - wodza barbarzyńskich Hunów. Jego niezwyciężone hordy przetaczały się przez całą Europę, aż dotarły do Cesarstwa Rzymskiego. Również to imperium nie było dla nich godnym przeciwnikiem. Łupili je i palili, aż cesarz zaproponował im coroczny haracz za zostawienie jego państwa w spokoju. To samo trzeba zrobić z Wolverine'm.


Zmrok. Logan idzie chodnikiem, nie wiedząc, że jest śledzony przez dwóch gangsterów jadących za nim samochodem. Nagle zatrzymuje się i zaczyna węszyć. Gdy zbiry mówią o tym przez radio swojemu szefowi, ten nakazuje strzelać, dopóki jeszcze mogą. Logana zasypuje grad pocisków.


Freddo Pazzo wpatruje się w okładkę Daily Bugle, która oznajmia, że dziewczyna mająca zeznawać przeciwko niemu ukrywa się. Odbiera telefon od Tony'ego Ditello, który właśnie ją znalazł.


Mimo gęstego ostrzału, Wolverine przedziera się do samochodu i patroszy napastników. Obserwujący to z drugiego wozu ich szef, Johnny Delacavva, z desperacją przeładowuje pistolet. Ten dzień jest równie dobry na śmierć jak każdy inny. Kule trafiają w głowę Rosomaka, ale nie robi to na nim żadnego wrażenia. Skacze na samochód Johnny'ego i rozrywa maskę. Chwyta gangstera za kołnierz i pyta, dlaczego nie miał dość odwagi by sprzeciwić się Donowi, tylko wykańcza go na własną rękę. Zdesperowany Johnny podjudza Logana, żeby go zabił, bo i tak jest tylko starym, przegranym gangsterem. Przerywają im ludzie Rzymianina, który zaprasza Wolverine'a na rozmowę.


Dom Rzymianina. Gospodarz wita Rosomaka bardzo wylewnie, nazywając go przyjacielem, ale ten nie ma ochoty na owijanie w bawełnę. Oznajmia, że przyszedł tu tylko po białą flagę. Rzymianin proponuje mu coś innego - porozumienie i pisze na kartce sumę, jaką mu oferuje. Logan mnie papier i oznajmia, że nie można go kupić. Na te słowa Rzymianin otwiera zapadnię i Wolverine zawisa nad dołem z lwami. Nie jest to dla niego problem. Bez trudu wspina się do góry i rzuca wrogowi do gardła. Nagle otwierają się drzwi i do środka wpada ochrona, prowadząca skrępowanego Johnny'ego.


Gangsterzy wrzucają go do lwów, po czym otwierają ogień. Logan wysuwa pazury. Gdy po chwili odwraca się od ciał wrogów, z dołu dobiega go błagalny głos Delacavvy, którego wygłodniałe koty przypierają do muru. Po krótkim wahaniu Rosomak skacze na dół. Lwy podchodzą do niego z wyszczerzonymi kłami, ale wzrok Logana jest jeszcze wścieklejszy niż ich. Gdy zdziwiony brakiem śmiertelnych okrzyków Rzymianin zagląda do dołu, widzi Rosomaka stojącego w otoczeniu obłaskawionych kotów. Jest zdumiony, przecież specjalnie je głodził. Gdy Wolverine łapie go za nogawkę i wrzuca na dół, przekonuje się, że rzeczywiście były głodne. Podczas, gdy lwy kontynuują ponurą ucztę, Logan i Johnny wychodzą z klatki. Stary gangster wpatruje się w Rosomaka z dziwną miną i w końcu dziękuje mu. Ten w rewanżu prosi go o komórkę. Dzwoni do Fredda i oznajmia mu, że wykonał zadanie i odchodzi. Don Pazzo oświadcza mu, że odejdzie tylko za jego zgodą. Wolverine radzi, żeby dotrzymał umowy, jeśli wie co dla niego dobre. Freddo stwierdza, że dobre będzie, jeśli Logan wyeliminuje dziewczynę, która ma świadczyć przeciw niemu. Ten pyta, dlaczego miałby go posłuchać. "Znalazłem twoją cenę." - mówi Pazzo. Obok niego ludzie Ditello trzymają broń wycelowaną w małą dziewczynkę i jej ojca. Tych samych, przez których wszystko się zaczęło.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Wolverine vol. 2 #184

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.