Avalon » Serie komiksowe » Wolverine vol. 2 » Wolverine vol. 2 #116

Wolverine vol. 2 #116

Wolverine vol. 2 #116

"What the Blind Man Saw"

Postacie
Cytat

Mustang (o swoim wypadku): "Mr. Murphy* was my co-pilot that day."
Podpis do gwiazdki: "Author of Murphy's law."

Streszczenie

Mustang jest ślepcem. Stracił oczy i doznał innych poważnych obrażeń dawno temu w wypadku samolotowym. Mieszka razem z grupą podobnych mu osób na pustkowiu w Nowym Meksyku. Wszyscy są pacjentami kliniki niejakiego dr Prospero, który obiecał im, że swoimi rewolucyjnymi metodami przywróci im sprawność. A ponieważ wszyscy stanową chroniczne przypadki, których nie ma sensu przetrzymywać w szpitalu, osiedlili się w opuszczonym obozie przemytników, leżącym kilkanaście kilometrów od kliniki. Na regularne zabiegi dowozi ich do niej szpitalny autokar.


Którejś nocy Mustang siedzi samotnie przed swoją przyczepą campingową, gdy nagle słyszy zbliżające się kroki pięciu osób. Przybysze mówią, że są uciekinierami, choć nie zawinili przed prawem. Proszą o przenocowanie i posiłek. Jean telepatycznie skanuje umysł Mustanga i nie znajduje w nim zdrady. Mężczyzna z chęcią udziela im pomocy.


Jakiś czas później Storm oddala się na chwilę od obozu, by zatrzeć za nimi ślady. Gdy wraca, Mustang pyta, czy są mutantami. Potrafił wyczuć i zmianę w pogodzie i telepatyczny skan Jean. Ślepiec jest w ogóle bardzo domyślny. Natychmiast łączy ich obecność z faktem, że w pobliskiej bazie wojskowej ostatnio najwyraźniej coś się dzieje. Zgaduje, że szli na piechotę, by uniknąć namierzenia przez sprzęt wojskowy. Cyclops potwierdza jego domysły. Mustang opowiada im swoją historię. Był pilotem tomcata, później dawał pokazy akrobacji powietrznych. Rozbił się, bo nie wyskoczył z samolotu spadającego na tłum ludzi, i zamiast tego starał się zmienić tor lotu. W efekcie nie ucierpiał nikt poza nim.


W nocy, gdy wszyscy śpią Mustang słyszy, jak Wolverine wstaje i cicho oddala się w stronę kliniki. A rano, gdy się budzi, mutanci oświadczają mu, że chcą mu coś pokazać. Jean łączy się z nim telepatycznie i przekazuje obraz, który "ściągnęła" z umysłu Logana. Mustang widzi klinikę nocą i zaparkowany przed nią autokar. Przed budynek podjeżdża wielka ciężarówka. Mustang/Logan wskakuje na nią i używając pazurów dostaje się do środka. Bagażnik pełen jest mechanicznych kończyn, metalowych czaszek, zbiorników z gałkami ocznymi i innych przerażających rzeczy. X-Men podejrzewają, że to jest właśnie odpowiedź na pytanie, skąd biorą się nowe Sentinele Bastiona. Dotychczasowi Strażnicy byli androidami, tworami całkowicie sztucznymi. Nowi wydają się mieć cechy indywidualne i być zdolni do własnej inicjatywy. Mutanci uważają, że Prospero w ten właśnie sposób "leczy" swoich pacjentów. Niczego nieświadomi ludzie wypuszczani są potem ze szpitala i żyją jako uśpieni agenci, dopóki nie pojawi się potrzeba, by ich użyć.


Rozmowę przerywa nagłe pojawienie się samolotów wojskowych. Mustang znowu przychodzi X-Men z pomocą. W obozie znajduje się niewielki schron, którego przemytnicy używali jako kryjówki dla przewożonych ludzi. Pustynna gleba i ognisko palące się dla niepoznaki na klapie powinny stanowić dostateczną ochronę przed tropiącym sprzętem.


W samolocie Bastion z ciekawością spogląda na obóz poniżej. Jego nowy pomocnik oświadcza, że jest to okolica, w którym przebywają uśpieni agenci kliniki. Jest mała szansa, że mutanci się tu ukrywają.


Samolot leci dalej, tymczasem do obozu podjeżdża autokar z kliniki. Sam obserwuje z ukrycia, jak Mustang podchodzi do pojazdu i z miejsca próbuje przekazać jego pasażerom, czego dowiedział się o klinice. Jako świadków na swoją prawdomówność wskazuje siedzących w schronie mutantów.


W samolocie Bastion poleca aktywować uśpionych Sentineli. Tylko trzech z nich ma zainstalowany system broni, a i ci nie są do końca gotowi, jednak sygnał aktywujący zostaje wysłany...


Senator Robert Kelly stoi nad grobem swojej żony. Zastanawia się, czy słusznie postąpił pozwalając na zainicjowanie "Zero Tolerance". Prosi żonę o radę.


Gdy po jakimś czasie wsiada do samochodu, oświadcza swojemu pomocnikowi, Henry'emu Gyrichowi że zamyka operację. Zamierza zmobilizować S.H.I.E.L.D. by zadbało, żeby Bastion nie stwarzał problemów.

Autor: Lena

Galeria numeru

Wolverine vol. 2 #116

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.