Avalon » Serie komiksowe » Weapon X vol. 2 » Weapon X vol. 2 #22

Weapon X vol. 2 #22

Weapon X vol. 2 #22

"The End?"

Postacie
Cytat

Madison Jeffries: "Gee, it sure is nice to see the Director smile again, Bot. Now if only I could stop him talking to himself..."

Streszczenie

Dzień pierwszy. Świeżo po ucieczce z kompleksu Weapon X Aurora leci niosąc byłego dyrektora Programu oraz Madisona Jeffriesa. Malcolm w locie rozmyśla, jakże eklektyczne tworzą trio. On, obalony i zdradzony dyrektor rządowej agencji, Jeffries, technomorf, który niemalże wypalił swe moce podczas ucieczki oraz Jeanne-Marie Beaubier, jego mutantka-kochanka. Nagle Aurora obniża lot i rzuca dwóch mężczyzn w piasek. Zaskoczony Malcolm, mówi, że to środek pustkowia, to nie miejsce, gdzie miała ich zabrać Jeanne-Marie. Aurora odpowiada krótkim "Wiem" i wymierza Colcordowi potężny cios twarz. Kolejne super-szybkie ciosy spadają na leżącego Malcolma. Madison próbuje powstrzymać Jeanne-Marie, lecz ta błyskawicznie go powala. Agenci Weapon X, dzięki specjalnym wszczepom, nie powinni móc zaatakować swego przełożonego. Sęk w tym, że to nie ekstrawertyczna Aurora, ani introwertyczna Jeanne-Marie nie jest teraz u "steru". Na tą kolejną personę mentalny wszczep nie ma żadnego wpływu. Z niezbyt miły wynikiem dla byłego dyrektora Weapon X. Aurora dzięki swej super-prędkości tworzy małą trąbę powietrzną, która unosi Malcolma kilka metrów do góry, po czym znika, a grawitacja robi swoje. Gdy Jeanne-Marie podnosi Colcorda ten prosi, aby go zabiła, oszczędziła mu cierpień. Kobieta upuszcza go na ziemię i odlatuje zanosząc się śmiechem. Colcord użala się nad sobą komentując, że nie był nawet wart zabicia i dalsza egzystencja byłaby dla niego gorsza niż śmierć.


Szesnaście dni później. Przez ostatnie dwa tygodnie Colcorda niemal nie trzeźwiał. Z kolejnego pijackiego wieczoru budzi go widok Bota, podobnego do Sentinela. Madison, który właśnie wrócił z zakupami mówi, że ten model jest odrobinę inny niż poprzednie Boxboty. Malcolm wypytuje go, czy kupił mu alkohol. Jeffries zakrywając twarz mówi, że nie. Od czasu, kiedy przybyli do tego starego budynku Weapon X były dyrektor tylko pije. Malcolm puszcza te uwagi mimo uszu i zadowala się płynem do płukania ust. Nagle odzywa się ktoś stojący za nim. To Wolverine. Zapytany co tu robi odpowiada, że przychodzi tu czasem, żeby pomyśleć, dla nich obu właśnie tutaj się wszystko zaczęło. Wolverine jednak nie przybył tu, aby drwić z Colcorda, tylko, żeby mu... pomóc. Malcolm słysząc to wybucha śmiechem, przecież on nienawidzi Logana i vice versa. Wolverine nie zaprzecza, jednak obecnie mają wspólnego wroga - Program Weapon X. Wyciąga dłoń mówiąc, że wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Malcolm zbywa to mówiąc, że to powiedzenie nigdy mu się nie podobało. W końcu to Wolverine zmasakrował mu twarz i zniszczył życie. Logan replikuje, że chęć zemsty byłby dobrym powodem do współpracy. Odchodząc dodaje, że jeśli Colcord się boi wrócić do "gry" to trudno. Rozwścieczony tą uwagą Malcolm atakuje go kluczem francuskim, lecz Logan błyskawicznie rozcina go na kawałki swymi pazurami i jednym ciosem posyła przeciwnika na ziemię. Przed odejściem mówi, że Colcord ma kilka dni na przemyślenie spraw.


Dzień dwudziesty trzeci. Malcolm doszedł do wniosku, że Wolverine ma rację i przyda mu się pomoc. Z pomocą Bota uruchamia radio i kontaktuje się ze swoimi przełożonymi. Udaje mu się nawiązać kontakt, osoba po drugiej stronie jest zdziwiona, że on jeszcze żyje. Colcord zaczyna wyjaśniać, że został zdradzony przez Brenta Jacksona i resztę agentów. Głos stwierdza, że to nic nowego. Zaszokowany Malcolm słyszy, że trzeba było kontynuować, Jackson został nowym dyrektorem, wszystko musiało iść gładko, a tylko on wiedział, o co tak naprawdę chodzi w tym wszystkim. Pomimo tego, że sprawy ostatnimi czasy się trochę skomplikowały to Program nie potrzebuje żadnej pomocy od Colcorda. Głos radzi mu, żeby już więcej się z nimi nie kontaktował. Malcolm nie może w to uwierzyć, pyta się na głos, dlaczego to wszystko przytrafia się akurat jemu. Stojący za nim Logan wyjaśnia, że jest to wina tego, że on nie może już nic zaoferować Programowi, nie przedstawia zagrożenia. Musi coś zdobyć i wrócić do "gry". Logan zwraca jego uwagę na otaczające ich roboty i powtarza, żeby wrócił do "gry".


Dzień trzydziesty czwarty. Malcolm podziwia fabrykę Botów, którą skonstruował Jeffries. Obaj przechodzą do hali wypełnionej dziesiątkami robotów. Colcord mówi, że oficjalnie wrócił do "gry" i tym razem dzięki Madisonowi ma szansę wygrać. Malcolm przechodzi do innego pomieszczenia, gdzie czeka na niego Wolverine. Wszystko idzie w dobrym kierunku i to nie bez jego zasług. Logan nigdy nie myślał, że Colcord będzie mu za coś kiedykolwiek dziękował. Malcom podaje mu rękę mówiąc, że trzeba to zmienić, i że wróg jego wroga jest jego przyjacielem. Madison stojący kilka metrów dalej mówi jednemu z Botów, że dobrze jest znów widzieć uśmiech na twarzy Dyrektora. Gdyby tylko przestał mówić sam do siebie...

Autor: Idanow

Galeria numeru

Weapon X vol. 2 #22

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.