Avalon » Serie komiksowe » Weapon X vol. 2 » Weapon X vol. 2 #8

Weapon X vol. 2 #8

Weapon X vol. 2 #8

"The Underground" - part 2

Postacie
Cytat

Washout: "What... the... hell... is going on here?
Brent Jackson: "Oh, nothing much, Washout... you're just dying is all.
Washout: "I... I'm what?
Brent Jackson: "Dying. You know, going the way of Elvis, the dinosaur and acid-washed jeans..."

Streszczenie

Westchester, stan Nowy Jork. Mesmero wychodzi z domu, zaczyna się dla niego kolejny wspaniały dzień. Oczywiście dla mutanta mogącego władać umysłami innych, każdy dzień jest wspaniały. Mesmero idzie czytając gazetę "pożyczoną" od sąsiada. Jego stworzona hipnotycznie postać zdaje egzamin, jego zaprzeczenia jako William H. Thorton dotyczące Nigdylandii zostały wydrukowane na pierwszej stronie. Programowi udało się wyciszyć zamieszanie wokół obozu. Mesmero kątem oka zauważa czerwony wóz sportowy stojący na światłach, po chwili odjeżdża w nim z piskiem opon. Hipnotyczny mutant po raz kolejny przyznaje, że to naprawdę dobry dzień. Z błędu wyprowadza go nagle cios w twarz. Zielonoskóry mutant zatrzymał się na światłach i tą okazję wykorzystał osiłek o imieniu Greg. Nie ma on zamiaru patrzeć jak taki dziwoląg zachowuje się niczym normalny człowiek. Jego dzienczyna, Jen, stara się go powstrzymać, lecz on nie chce słuchać gdyż ten mutant przed nimi równie dobrze może być jednym z tych, którzy masakrują ludzi. Mesmero wycierając zakrwawiony nos, stwierdza, że jego nowego przyjaciela trapi irracjonalny strach przed mutantami. On ma zamiar go uczynić odrobinę bardziej racjonalnym. Zdolności Mesmero polegają na tym, że może on sprawić, że ktoś zrobi wszystko co on sobie zażyczy. Może to być coś przerażająco niestosownego lub wręcz przeciwnie, coś bardzo przyjemnego, niekoniecznie dla zahipnotyzowanej osoby. Po wysłaniu Grega do sklepu zoologicznego, a Jen do swego apartamentu, zielonoskóry mutant odjeżdża z piskiem opon. Nic, dosłownie nic, nie jest poza jego zasięgiem.


Nigdylandia, dr Windosor nadzoruje ucieczkę kolejnej grupy mutantów. Prosi wsiadających do helikoptera, by nie biegli, bo to mogłoby wyglądać podejrzanie. Ku przerażeniu lekarza słowo "podejrzanie" nie wychodzi od niego tylko od... Sabretootha. Creed pyta co "doktorek" tu wyrabia, być może wypuszcza więźniów Nigdylandii odrobinę wcześniej. Windsor próbuje zaprzeczać, lecz Victor natychmiast wyczuwa strach i stwierdza, że już wie o nim. Lekarz stara się dalej iść w zaparte, ale gdy Sabretooth wspomina, że może iść z tym do Dyrektora, poddaje się. Windsor przyznaje, że Creed wygrał. Pyta się go czego od niego chce. Victor szczerząc kły odpowiada, że obaj doskonale znają odpowiedź na to pytanie.


Westchester, Mesmero nachyla się i całuje swą matkę w czoło, tym samym budzi ją. Już rozbudzonej kobiecie komunikuje, że przyniósł jej specjały z cukierni. Kobieta siadając w łóżku stwierdza, że zapewne przy okazji opróżnił kasę, ma rację - z kieszeni jej syna wystają pliki banknotów. Przypomina Vincetowi, że zna go dobrze, wielokrotnie musiała radzić sobie z rodzicami dzieci, które odrabiały za niego prace domowe, z rodzicami szkolnych osiłków, którzy poczuli "nagłą" chęć wstąpienia do piechoty morskiej. Mesmero poddaje się i przyznaje, że nie był może wzorowym synem, ale nie mógł być taki zły skoro zawsze przychodzi w odwiedziny kiedy matka go o to poprosi. Vincent podając kawę pyta ją co było tak ważnego, że chciała mu o powiedzieć o tym dopiero dziś. Kobieta stwierdza, że to nic takiego, dziś po prostu jest dzień jej śmierci.


Utah, hala sportowa wypełniona po brzegi widzami. Dwójka napastników zaczyna masakrować ludzi na widowni. Jeden mówiąc, że uwielbia "tą" robotę wydrapuje szponami na podłodze napis "Uwolnić Nigdylandię albo". Nie dane jest mu dokończyć, gdyż powala go promień energetyczny Mavericka. Wraz z Domino przybył on w samą porę. Niemiec chce zlikwidować powalonego przeciwnika, lecz Neena mu na to nie pozwala. Cable nakazał by doprowadzili morderców żywych, Domino także nie tropiła ich aż od Nowego Jorku tylko po to żeby ich teraz zastrzelić, ona chce wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi. Kobieta rozpoznaje nieprzytomnego mutanta, to Wildside. Nenna nie może dowiedzieć się niczego więcej, gdyż od tyłu atakuje ją Reaper. Drugi napastnik zabiera swego towarzysza i razem uciekają ostrzeliwani przez Mavericka. Domino jest zdziwiona takim przebiegiem wypadków. Według informacji wywiadu, Wildside i Reaper zostali zabrani do Nigdylandii.


Kwatera główna Programu Weapon X, Washout przegląda się w lustrze i nie może uwierzyć w to co widzi. Jego twarz jest spękana i kruszy się niczym wysuszona glina. Stojący w drzwiach agent Jackson informuje go, że najzwyklej w świecie umiera. Brent wyjaśnia zaskoczonemu Johnowi, że za to odpowiedzialny jest ich wspólny przyjaciel, Dyrektor. Wzmocnienie mocy, które zostało zaserwowane każdemu agentowi Weapon X ma najwyraźniej ciekawe skutki uboczne. W przypadku Washouta jest to odwodnienie, które zabije go w ciągu tygodnia. John dochodzi szybko do wniosku, że jeśli ma zginąć to zabierze Dyrektora ze sobą do grobu. Jackson z uśmiechem na ustach zapewnia Washouta, że wspólnie z pewnością coś wymyślą.


Westchester, Mesmero nie może uwierzyć w to co przed chwilą powiedziała mu matka. Kobieta prosi by nie używał już na niej swoich zdolności, ona wie, że jej stan jest krytyczny, wie także dlaczego jej mąż ich opuścił. To jest jednak gotowa zrozumieć, żadne dziecko nie powinno być maltretowane tak jak Vincent. Kobieta przyznaje, że być może to co on robi dla niej to pierwsza dobra rzecz jaką zrobił w życiu. Pyta się go jednak czy hipnotyzowanie lekarzy, by zajmowali się nią, czy sprawianie by myślała, że ją nic nie boli to dobre wyjście. Mesmero rozgniewany słowami matki pyta się dlaczego nie miałby tak dalej robić, kto powiedział, że nie można kontrolować śmierci. Kobieta ma na gotową odpowiedź, stwierdza, że nie jest on Bogiem, to tylko jeszcze bardziej go rozwściecza. Matka obejmuje dłoń syna, mówi, że go kocha i żegna się z nim. Po chwili już nie żyje. Mesmero nie może się z tym pogodzić, krzyczy, że jeszcze nie nadszedł czas pożegnania, on na to nie pozwolił. W gniewie rozkazuje kobiecie by obudziła się, rozkazuje jej by żyła. Już spokojniejszy obejmuje ciało swej matki. Ten dzień jednak nie był taki wspaniały. Zrozpaczony Mesmero nie wie, że z marynarki rzuconej na krześle obserwuje go mini-kamera.


Meltdown ocierając zły stwierdza, że to co przed chwilą zobaczyli było bardzo emocjonalne. Cable bez zbędnych emocji dodaje, że to może zadziałać na ich korzyść. Nikt nie wie jak to wpłynie na Mesmero, jego zdolności opierają się na jego pewności siebie. Ta "porażka" jaką jest śmierć matki, może zachwiać tą pewność i tym samym wywrzeć wpływ na jego moce. Tabitha nadal myśli, że to było oziębłe, w końcu dopiero co umarła staruszka. Nathan stwierdza, że oni nie przyłożyli ręki do jej śmierci. Jej syn jest najpotężniejszym agentem Weapon X, prawda jest taka, że z jej śmierć może wpłynąć na korzyść Podziemia. Cable odchodząc mówi, że może jest i to oziębłe, ale jest to także prawa. Program Weapon X codziennie dokonuje okrucieństw na populacji mutantów. Nate przypomina, że to jest wojna, a wojny nigdy nie bywają przyjemne. Po wyjściu Cable'a, Meltdown zauważa, że on się zmienił. Blaquesmith przyznaje jej rację.


Kwatera główna Weapon X, noc. Do drzwi Jeanne-Marie Beaubier ktoś puka, to Dyrektor. Zaskoczona Aurora wstaje z lóżka by otworzyć Malcolmowi, którego nie było w kompleksie kilka dni. Dyrektor przez drzwi mówi, że ich ostatnia rozmowa o jego twarzy dała mu do myślenia. Jeanne-Marie na widok Malcolma może wydusić z siebie jedynie "mon Dieu"["mój Boże" - dop. żabojad Idanow]. Przed nią stoi przystojny mężczyzna z zaledwie kilkoma, ledwie widocznymi, bliznami na twarzy.

Autor: Idanow

Galeria numeru

Weapon X vol. 2 #8

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.