Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #135

X-Men #135

X-Men #135

"Riot At Xavier's" - part 1: "Teaching Children About Fractals"

Postacie
Cytat

Xorn: "Men chained me in a great iron dungeon for many years, until the X-Men found me. (...) I was bound in darkness, but I never lost the freedom to dream."
Ernst: "I know... but how did you pee?"

Streszczenie

Instytut Xaviera. Xorn wita swoich podopiecznych z nowo utworzonej klasy specjalnej i oznajmia, że choć będzie ich uczył, to liczy, że nauczy się też czegoś od nich. Dzieciaki nie żywią zbyt wielkiego szacunku do nauczyciela, żartują z niego, a ktoś przyczepia mu do pleców kartkę z napisem "dupek". Klasa rusza na wycieczkę górską. Beak podejrzewa, że wysyłają ich tam dlatego, że są najgorszymi uczniami Szkoły i nikt nie chce, żeby przynosili jej wstyd podczas Dnia Otwartego. Xorn dementuje te plotki, zapewniając go, że zdążą wrócić do tego dnia. Ernst jest zainteresowana pobytem nauczyciela w chińskim więzieniu. Xorn opowiada jej o tym, jak nigdy nie tracił nadziei, ale dziewczynkę interesuje w jaki sposób się załatwiał.


Profesor X komentuje właśnie nowy styl Quentina Quire, który ufarbował włosy na fioletowo i wygolił boki oraz założył strój w jakim przedstawiano mutantów-faszystów. Chłopak broni się, mówiąc, że chce po prostu skonfrontować się z poglądami ludzkich ksenofobów i sprowokować ich do myślenia. Xavier odradza mu takie postępowanie a Emma Frost stwierdza, że chłopakowi, którego umysł funkcjonuje ostatnio z prędkością kilka tysięcy razy większą od normalnej, myśli innych ludzi muszą się wydawać obskurne i prymitywne. Quentin mówi, że po prostu się zmienił, wkroczył na nową ścieżkę rozwoju. Charles jest z tego zadowolony, ale nie życzy sobie teraz konfrontacji z ludźmi. Poza tym razem z Emmą mają inne pytanie. Chcą wiedzieć, czy któryś ze studentów nie zażywał ostatnio narkotyku zwanego "Kopem". Zapada milczenie. W końcu Quire pyta, czy prowokacją nie jest zaproszenie ludzi do szkoły pełnej mutantów. Czy ludzie nie wymordowali wszystkich Genoshan, czy nie zabili jednego z najwybitniejszych artystów - Jumbo Carnation? Mutanci żyją w ciągłym zagrożeniu. Xavier nie daje się zbić z tropu i pokazuje chłopakowi prawdziwe zagrożenie - inhalator. Wszystko wskazuje na to, że narkotyk jest silnie toksyczny i może uszkadzać geny odpowiedzialne za mutację. Profesor prosi tylko swoich uczniów, by zastanowili się, zanim coś zrobią. Quentin zachowuje się jakby go nie słyszał. Oświadcza, że jego strój jest wzorowany na projektach Jumbo i nosi go jako hołd dla niego. Jego marzeniem jest, by nie musiał żyć na jednym świecie z mordercami mutantów. Xavier przypomina mu, że nie wszyscy ludzie są tacy. Quire stwierdza, że tylko go prowokował, gdyż jest ciekaw, jak Profesor się zachowa, gdy któryś z jego uczniów będzie miał sen inny niż jego.


Akademik, później. Quentin wręcza Redneckowi, Radianowi i Tatoo stroje podobne do jego. Jeśli mają być gangiem, to muszą wyglądać jednakowo. Na pytanie Globa o jego kłótnię z Xavierem szydzi z Profesora, nazywając go "po prostu łysym gościem". Teraz czas na nich. Będą dla ludzi tacy, jak tamci oczekują - zagrożeniem, uosobieniem ich największych obaw przed mutantami. Kid Omega wciąga dużą dawkę Kopa i podaje innym. Z ekstazą obserwuje, jak narkotyk pięciokrotnie zwiększa jego mutacyjny potencjał. Gang Omega jest gotowy do akcji.


Mutanttown, wieczór. Grupa nienawidzących mutantów wyrostków idzie ulicą szukając samotnej ofiary. Nagle z zaułka dobiega ich głos Quentina, który stoi razem ze swoimi poplecznikami. Słysząc obelgi ludzi nazywa ich małpami i prowokuje do ataku. Rozprawa z bandziorami jest banalna i po chwili w zaułku leży pięć ciał. Redneck zastanawia się, co właśnie zrobili. Tatoo pożądliwie przytula się do Quentina, ale ten mówi jej, że pomścili dopiero pięciu mutantów. Zostało 16 milionów [ofiary ataku na Genoshę - patrz New X-Men #115] więc mają dużo pracy przed sobą. Kid Omega maluje na ścianie literę omega i skrzyżowane piszczele po czym gang odchodzi.


Instytut, następnego dnia. Xavier przemawia do swoich uczniów. Wie, że ludzie, którzy przeżyli atak zapamiętali charakterystyczny strój napastników. Profesor nie ma zamiaru tolerować bandytów w swojej szkole i stwierdza, że trzeba z tym zrobić porządek. Na początek zakazuje noszenia prowokacyjnych strojów, aby nikt nie kojarzył Instytutu z atakami. Ubrany w koszulkę z napisem "Magneto miał rację" Quire pyta go, czy na pewno może zaufać swoim uczniom, którzy codziennie pobierają lekcje walki.


Telepatyczna rada nauczycielska. Xavier wyraża swój niepokój o Quentina. Chłopak niedawno odkrył, że został adoptowany i z wzorowego studenta przeistoczył się w agitatora. Na domiar złego jego telepatyczne moce są niezwykle potężne i wpływają na zachowanie jego przyjaciół. Stroje i zachowanie to tylko przykrywka do kształtującego się powoli antyludzkiego kultu wokół jego osoby. Charles obawia się, co się stanie jeśli wyjdzie na jaw, że jakiś student jest zamieszany w morderstwa. Do dyskusji włącza się Cyclops, który nie może uwierzyć, że projekt konstytucji mutantów przyznaje dzieciom prawo głosu. Popiera go Emma, która uważa, że studentom należy zaostrzyć dyscyplinę. Wolverine twierdzi, że dzieci po prostu testują swoje granice. Oni powinni zminimalizować straty i poczekać aż młodzi z tego wyrosną, a nie zachowywać się jak sztywniaki. Scott odpowiada, że nie ma ochoty obserwować jak kolejny superłotr rośnie na jego oczach. Uczniowie potrzebują zasad, wzorów i ograniczeń żeby nauczyły się życia. Nigdy nie będą ich szanować, jeśli będą robić na co mają ochotę. Logan broni Quentina, mówiąc, że stracił grunt pod nogami i potrzebuje czasu, by go odbudować. Jean popiera Wolverine'a, radząc, by dać chłopakowi trochę czasu i tylko uważnie go obserwować. Emma ma dużo prostsze wyjaśnienie zachowania Quire'a - Kop. Przetestowała narkotyk na sobie i stwierdziła, że powoduje on nieopisaną euforię i agresję na okres pięciu godzin. Skorzystała z pojemnika znalezionego w Szkole, więc ich kłopoty dopiero się zaczęły.


Obóz klasy specjalnej, wieczór. Xorn rozpala ognisko i zaczynają się wieczorne opowieści. Angel i Beak schodzą całować się za namiotem a Chińczyk snuje swoją historię o tym, jak to stał się ofiarą ignorancji i własnej odmienności. Mutanci nie wiedzą, że ktoś obserwuje ich przez noktowizor...


Mutanttown, salon tatuażu. Członkowie Gangu Omega tatuują sobie emblematy na przedramionach i wdychają kolejną porcję Kopa. Gdy mutant-tatuażysta stwierdza, że są ubrani jak neonaziści, Quentin mówi mu, kim są. Nowymi X-Men.

Autor: Christoff

Galeria numeru

X-Men #135

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.