Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #151

X-Men #151

X-Men #151

"Here Comes Tommorow" - part 1

Postacie
Cytat

Tom Skylark: "Rover! Say hello to E.V.A."
Rover: "Destroy"
Tom: "Vocabulary's not much to write home about, but he means well."

Streszczenie

Urwiste wybrzeże straszliwie spustoszonego terytorium. Przemykający przez ruiny starej posiadłości człowiek wyczuwa zapach siarki i już wie, że Pełzacze są na jego tropie. Przez interkom wzywa swego partnera Rovera. Wokół niego w błysku siarczanych płomieni materializuje się grupa krwiożerczych, pokrytych niebieskim futrem mutantów. Wędrowiec nie okazuje strachu i przedstawia Pełzaczom swego towarzysza. Olbrzymi, częściowo uszkodzony Sentinel powtarza kilkakrotnie słowo "zniszczyć", po czym wyciąga rękę. Lasery odzierają kości agresorów z ciała. Człowiek przygląda się czterem szkieletom, przysięgając że wcześniej naliczył pięciu Pełzaczy. Oświadcza towarzyszowi, że pozostawanie tu nie jest bezpieczne - Bestia zna tereny dawnego Instytutu Xaviera jak własną kieszeń. Dochodzący z góry kobiecy, mechaniczny głos przeprasza go za spóźnienie. Człowiek ironiczne stwierdza, że pięć minut temu doceniłby pomoc. Orbitująca kula srebrzystego metalu przybiera kształt kobiety i tłumaczy, że sama wpadła po drodze na jednego z niszczycieli Bestii. Jego władza nad terytorium Megameryki jest coraz większa. Istota przedstawia się jako E.V.A. z Instytutu. W nim rozpoznaje Toma Skylarka. Wędrowiec oświadcza, że rzadko używa tego imienia. Woli, by postrzegano go jako partnera Rovera. Zawsze miał żyłkę do pracy z maszynami. E.V.A. identyfikuje robota jako Sentinela pierwszej generacji, jednego z jej odległych przodków. Ona sama jest jednostką Generacji N ze Świata. Kiedyś była zewnętrznym układem nerwowym Fantomexa, ale po tym co go spotkało, została sama. Skylark przyznaje, że Rover jest antykiem, ale stwierdza, że jego twórcy wykonali dobrą robotę. Każe mu przywitać się z nową znajomą. Robot uprzejmie obdarza ją jedynym słowem, jakie zna - "zniszczyć". E.V.A. zauważa owalny obiekt przymocowany do pleców androida. Posiada on dziwny wzór energii i kobieta pyta, czy to naprawdę "to". Skylark potwierdza - Dumni Ludzie znaleźli "to" na Księżycu a on przebył całą drogę przez Atlantyk by "to" dostarczyć. Gdyby nie było prawdziwe, Bestia nie pożądałaby "tego" tak bardzo. E.V.A. zmienia się w latający spodek a Tom zajmuje miejsce w dłoni Rovera i cała trójka rusza do ostatecznego celu podróży - Krateru Manhattan.


Później, nad Kraterem, w zrujnowanych lecz wciąż obficie zamieszkanych pozostałościach po Nowym Jorku. E.V.A. prowadzi Skylarka do Instytutu Xaviera, domu międzygatunkowej grupy X-Men, która wciąż próbuje uchronić pozostałości przeszłości przed staniem się paliwem w wyścigu o opanowanie biosfery. Ideały Xaviera są ciągle żywe. Skylark nie chce słyszeć o integracji gatunków. Jego Dumni Ludzie wszyscy co do jednego zginęli przez to księżycowe jajko. Jeśli X-Men pomogą mu zemścić się na Bestii, to z chęcią im pomoże.


Transatlantyda, osnuta dymami forteca Bestii. Jej właściciel, przechadzając się wzdłuż zbiorników z Pełzaczami, oświadcza, że Bóg opuścił swój nieudany eksperyment - Ziemię. Czas na bluźnierczy proces kreacji. Tam, gdzie kiedyś kroczył człowiek, teraz królują jego potworne istoty, korzystając z wytworów dawnej cywilizacji. Mutanci są tylko jednym z gatunków walczących o przetrwanie. W końcu jednak wszystkie istoty tego świata wpadną pod jego władanie i otrzymają znamię swego twórcy. Teraz każe nowemu miotowi Pełzaczy otworzyć oczy. Dał im różnorodny materiał genetyczny, wyposażył w potężne moce. Wszystko po to, aby umarli za niego w nadchodzącym Armageddonie.


Instytut, ze stojącym na dziedzińcu posągiem Xaviera. E.V.A. opowiada Tomowi, że Bestia coraz częściej ponawia ataki, wysyłając nowe armie Pełzaczy wyposażonych w moce ze skradzionej bazy genetycznej mutantów. Skylark domyśla się, że Bestia nie może dosięgnąć ich tutaj dzięki specjalnym osłonom, które widział. Wbrew jego słowom, obok Rovera nagle materializuje się Pełzacz, który jakoś przeszedł przez tarcze. Wyposażony w geny Multiple Mana i Cyclopsa, błyskawicznie zaczyna się duplikować, po czym seria promieni optycznych leci w kierunku Toma. Rover osłania swego partnera, po czym zaczyna niszczyć napastników. E.V.A. włącza się do walki, alarmując również X-Men. Niestety, Pełzacze mnożą się ciągle, zwiększając zarazem zasięg swojej teleportacji. Z pomocą przybywa Beak - orłopodobny mutant uzbrojony w kij baseballowy [to wnuk naszego Beaka z czasów Xaviera]. Jego wściekły atak powala kilku napastników. Niestety, Rover nie wytrzymuje zmasowanego ataku na swoją głowę i pada. Wśród okrzyków "Schnell!" i "Aus!" grupa Pełzaczy odrywa jajo od jego ciała i teleportuje się w nieznane.


Na Transatlantydzie Bestia wita swoje sługi. Jajo jest większe niż sądził. Wie też, że jest bardziej śmiercionośne niż bomby. Jego słodka Jean - Phoenix.


Instytut. Trzy-W-Jednym, mówiące jednym głosem zakapturzone siostry witają przybyłego właśnie podróżnika. Jego powrót okazał się spóźniony. Jajo Phoenix, ich jedyna nadzieja - wpadło w ręce Bestii. W swoich wizjach widziały nowe Średniowiecze, upadek cywilizacji wskutek wojny i potworną skazę na wszystkich rzeczach. Nie mogą uwierzyć, że tak szybko się to spełniło. Wolverine stwierdza, że wspaniała cywilizacja starożytnego Rzymu również upadła bardzo szybko, pozostawiając tylko ruiny i szczątki. Pyta, czy mają jeszcze jakiś dobre wieści. Zamiast nich odpowiada sędziwa dyrektorka Instytutu. Spędziła ostatnie trzy miesiące w ciszy, obserwując zachowania owadów i ptaków. Dzieje się coś bardzo złego. Logan odpowiada Cassandrze Novie, że dobrze widzieć ją tak pełną życia. Następczyni Xaviera stwierdza, że ich świat jest złamany. Nie wie jak, ale są jedyną siłą zdolną to naprawić.


150 lat wcześniej. Cyclops w milczeniu stoi nad grobem Jean Grey. Towarzysząca mu Emma stwierdza, że to już któraś jej śmierć z kolei i te ciągłe nawroty goryczy stają się nużące. Scott oświadcza, że nie ma w tym nic śmiesznego. Uświadomił sobie ostatnio, że samo istnienie X-Men popycha szaleńców jak Magneto do działania i nie mogą nic zrobić by to zmienić. Emma stwierdza, że i tak nie zależy jej na ludziach. Chciałaby tylko otworzyć z powrotem Szkołę. Scott mówi, że to koniec. Profesor zrezygnował i reszta powinna podążyć za nim. Frost każe mu pomyśleć jak wiele mogliby razem nauczyć nową generację mutantów i ile mogliby zrobić dla siebie. Czy naprawdę nie chciałby odziedziczyć Ziemi? Cyclops oświadcza, że to zadanie dla kogoś innego. On odchodzi.

Autor: Christoff

Galeria numeru

X-Men #151

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.