Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #111

X-Men #111

X-Men #111

"Prelude to Destruction"

Postacie
Streszczenie

Cały numer przedstawiony jest w formie wiadomości telewizyjnych.

Trish Tilby nadaje z Genoshy, małej wysepki, która stała się iskrą mogącą rozpętać trzecią wojnę światową. Dziesiątki tysięcy mutantów i mutów [genetycznie usprawnione jednostki - widziane w polskim X-Men 4-5/94 - viq] zgromadziło się o świcie na Magda Square. Wszyscy czekają na swojego władcę i autorytet, Magneto, który ma ich poprowadzić do wojny z homo-sapiens. Wojny, której gatunek ludzki nie jest w stanie wygrać.

Niegdyś Genosha była uznawana za centrum tolerancji rasowej, raj dla mutantów. Nikt nie wiedział jednak, jak sytuacja wyglądała naprawdę. W rzeczywistości cała infrastruktura opierała się na niewolniczej pracy mutów, wykorzystywanych w każdej możliwej dziedzinie życia przez klasę rządzącą. Wkrótce po tym, gdy sekret Genoshy wyszedł na światło dzienne rozpoczęła się krwawa wojna domowa.

Dopiero po interwencji grupy mutantów znanych jako X-Men rozpoczęte zostały działania mające na celu zakończenie walk. Muty i ludzie zrozumieli, że pokojowa koegzystencja między nimi jest możliwa i będzie dobrym rozwiązaniem dla obu stron. Muty wyzwoliły się i zaczęły dzielić wyspę ze zwykłymi ludźmi na równorzędnych prawach.

Krótko dane im jednak było cieszyć się z nowego porządku, gdyż populację mutantów zaatakował śmiercionośny technowirus, który dostał się również do Genoshy. Szpitale na wyspie błyskawicznie wypełniły się umierającymi mutami. Rząd zmuszony był objąć placówki kwarantanną, która spowodowała, że coraz bardziej zaczęły one przypominać hitlerowskie obozy śmierci. Premier nie palił się do przyznawania nowych funduszy na badania nad lekarstwem. Niezainfekowane jednostki wyległy na ulice, aby protestować w imieniu swoich chorych braci i wymusić na władzach pomoc dla nich. Stało się jasne, że te rzesze potrzebują lidera. Kogoś kto poprowadzi ich w walce o ich prawa.

Wtedy przybył on. Ukazał się im niczym zbawca, który jest w stanie wyciągnąć swój lud z wszelkich tarapatów. Wydawał się być spokojnym, odmienionym człowiekiem, który znalazł w końcu swój cel w życiu - pomoc ofiarom wirusa. Wszelkie nadzieje, że się zmienił, odszedł od swojej starej filozofii w myśl której to mutanci powinni rządzić planetą... zostały szybko porzucone. Szybko ograniczył szereg swobód obywatelskich homo-sapiens, co spowodowało, że zaczęli oni uciekać. Powstała również rebelia... z którą Magneto postanowił rozprawić się błyskawicznie i krwawo.
 

Cały świat zdał sobie sprawę, że ma do czynienia z człowiekiem, który nie ustąpi nim homo sapiens będą stąpać po ziemi. S.H.I.E.L.D. postanowiło nie interweniować dopóki Mistrz Magnetyzmu nie wykona konkretnego ruchu przeciwko sąsiadom Genoshy. Avengers również nie mają zamiaru podejmować jakichkolwiek działań. Każdy boi się zrobić krok, aby nie być winnym rozpętania totalnej wojny. Armia Magneto staje się tymczasem jeszcze większa i silniejsza, dzięki odkrytemu niedawno lekarstwu na technowirus.


Ambasador Genoshy Johanna Cargill występuje przed zgromadzeniem ONZ. Oświadcza, że kraje, które poddadzą się bez walki zachowają ograniczoną autonomię. W wiadomościach wspomniany zostaje również Quicksilver, syn przywódcy mutów, który zdawał się próbować wspierać ruch oporu. Całą transmisję ogląda najbliższy przyjaciel Magnusa i za razem jego najstarszy wróg - Charles Xavier. W jego wzroku widać zdecydowane postanowienie zakończenia tego szaleństwa raz na zawsze.


"Zgodziłem się na ten wywiad jedynie po to, aby ludzie na całym świecie zrozumieli nieuchroność tego co nastąpi. Jedynym sposobem na rozwiązanie konfliktu pomiędzy ludźmi a mutantami bez dalszego rozlewu krwi jest poddanie się mi przez całą ludzkość. Spójrzcie co zrobiliście ze swoim własnym gatunkiem. Miliony rdzennych Amerykanów zostały przepędzone z ich ziemi, a ich populacja zdziesiątkowana przez choroby przyniesione przez aroganckich cudzoziemców. Miliony Afrykańczyków były kupowane i sprzedawane w tak zwanym 'wolnym świecie'. Ponad sześć milionów ludzi zginęło w wyniku holocaustu, za 'przestępstwo', którym była ich odmienność. I kiedy pocieszamy się, że najbardziej odrażające zbrodnie ludzkości są za nami. Kiedy wszyscy jednogłośnie i stanowczo krzyczą 'nigdy więcej!'... w rzeczywistości to wszystko będzie się powtarzać... i powtarzać... i powtarzać. W tym momencie, gdzieś na świecie, sąsiad podnosi właśnie rękę na sąsiada. Nie ważne czy przyczyną agresji jest religia, kolor skóry, orientacja seksualna, pochodzenie, czy niewielka różnica w kodzie DNA... jej rezultat jest taki sam. Zawsze tak samo tragiczny. Nie pozwolę aby taki los przytrafił się mutantom. Jeżeli będę zmuszony własnoręcznie zakończyć nędzę, którą zrodziła ludzkość, niech i tak będzie. Bez względu na to, co będą wam wmawiać media - to nie ja rozpocząłem konflikt... Za to JA go zakończę."

Autor: viq

Galeria numeru

X-Men #111

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.