Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #142

X-Men #142

X-Men #142

"Assault on Weapon Plus" - part 1: "Brimstone & Whiskey"

Postacie
Cytat

Shaw: "Don't toy with me, my man, or I will gleefully destroy that ugly wheezing engine you call your mind... you will then be flayed and dissected by expert sadists over a long period of months. Stick to what you're best at or risk ending your days as an amusing carpet in the club vestibule."
Sabretooth: "Grrrnn!"
Shaw: "In the face of such wit, I'm all but speechless."

Streszczenie

Striptizerka ma rude włosy a na sobie aksamitną bieliznę, pończochy, długie rękawiczki i płaszcz, wszystko w czarnym kolorze. I pyta swego klienta, dlaczego ją wybrał. "Czy może dlatego, że przypominam ci kogoś?", mówi, zrzucając pelerynę. Kogoś kto już nie nosi i nie robi takich rzeczy jak ona. Wymachując batem pyta, czy nie przybrać postaci kogoś innego, kogoś bardziej wyuzdanego. Zdejmuje jedną rękawiczkę i mówi klientowi, że wie o czym teraz myśli. Scott Summers oświadcza, że myśli o tym jak bardzo wynaturzona i aseksualna jest ta sytuacja. Wprawdzie dziewczyna wygląda pięknie, ale jedyne co z nim dzieli to pieniądze, które jej zapłaci i które pomogą jej opłacić college. Pewnie w garderobie ma dżinsy i sweter a w domu czeka na nią chłopak. On nie ma zamiaru się oszukiwać, że jest inaczej. Jedyne co dziewczyna u niego powoduje, to zakłopotanie. Czarna Królowa przyznaje mu, że potrafi perfekcyjnie zepsuć romantyczny nastrój. Scott sarkastycznie odpowiada, że to zapewne jego wrodzona moc mutacyjna. Tancerka wraca na wybieg, zostawiając Cyclopsa przy stoliku. Jednym z wielu stolików w tym mrocznym klubie.


Do Summersa podchodzi jeden z gości - Sabretooth. Trochę zdziwiony pyta go, kiedy zaczął pić. Przygląda się jego drinkowi i szyderczo określa je barwionym winem dla gejów. Cyclops każe mu zjeżdżać. Creed bezczelnie spogląda mu w oczy i stwierdza, że musi mieć poważne problemy. Jest ciekaw, czy przypomni sobie o swoich priorytetach kiedy zacznie mu zdzierać zębami skórę z głowy. Czyjaś ręka odciąga go od Scotta. Sebastian Shaw przypomina Victorowi o zasadach tego miejsca. Hellfire Club to bezpieczna przystań dla każdego mutanta, który chce tu wydać pieniądze. Jeśli będzie zaczepiał jego gości, zostanie usunięty. Sabretooth pyta, kto niby ma go stąd wyrzucić. Shaw obrzuca go taką porcją gróźb, że Creed odchodzi, z trudem hamując wściekłość. Sebastian spogląda na wino Scotta i stwierdza, że rzeczywiście spodziewał się po nim lepszego gustu. Ma nadzieję, że obecność Scotta nie jest jakimś rodzajem ataku na jego włości. Summers wyjaśnia, że nie należy już do X-Men i chce się tylko upić. Shaw kwituje to suchym "Brawo, panie Summers." Mówi mu, że Emma Frost zraniła kiedyś i jego a w zamian on zranił ją. Przeprasza za psioniczne najście, ale wyczuł na nim jej zapach. Wyjaśnia, że wszystkie tancerki są telepatkami. Ta, z którą rozmawiał ma prawie 100 kilo nadwagi i wygląda jak obrana z łusek krewetka ale potrafi stworzyć każde złudzenie o którym marzy klient. Stwierdza, że na tym nowym świecie oni wszyscy są ofiarami. Czarna Królowa z wdziękiem strzela batem.


Scott wychyla kolejną lampkę kolorowego trunku. Głos z sąsiedniego stolika żartobliwie mówi, że nie może tego dłużej wytrzymać. Przez Scotta X-Men przypominają teraz nieudaczników. Cyclops pyta Logana, jak go tu znalazł. Ten oznajmia, że po prostu miał farta. Proponuje napić się czegoś lepszego - Jacka Danielsa. Summers niechętnie dosiada się do niego. Wolverine wyjaśnia mu, że ma tu do załatwienia pewną sprawę i nigdy nie spodziewałby się go tu zastać. Cyclops oświadcza, że nie ma zamiaru wracać do X-Men. Logan mówi mu o ataku na Emmę i że jest głównym podejrzanym. Proponuje mu grę - piją do oporu. Jeśli Summers wytrzyma dłużej, będzie mógł iść gdzie chce i stracić resztki rozumu i godności. Co będzie gdy wygra on, powie mu kiedy wróci z WC.


Wolverine oddaje mocz, spoglądając na zdjęcie skąpo odzianej panienki nad pisuarem. Stwierdza, że widział w Arnhem w 1943 kobietę o takich samych oczach. Może wnuczka? Wyczuwa znajomy zapach i do sąsiedniego pisuaru podchodzi Creed. Sabretooth każe mu spojrzeć na siebie. On ma każdą zdolność jaką ma Logan i wiele innych. Więc o co chodzi. Co ma Rosomak czego nie ma on? "Ty mi powiedz." - odpowiada Wolverine zaglądającemu ze zdumieniem do jego pisuaru wrogowi. Mówi, że gdyby wpadli na siebie gdzie indziej, wypatroszyłby go i spokojnie wychodzi.


Czarna Królowa kontynuuje swój taniec a dwójka X-Manów wychyla następną kolejkę JD. Scott opowiada przyjacielowi, że kiedy był z Emmą, czuł się jakby latał. Mógł robić wszystko, nie miała żadnych oczekiwań; chciała go takim, jaki był. Z Jean jest inaczej. Zna ją tak długo, że wydaje mu się wciąż nastolatką a on jest nastoletnim chłopcem. Obaj przełykają kolejną szklankę i zdradzający już objawy upicia Scott mówi, że już nie jest chłopcem. Następna kolejka.


Cyclops pyta, dlaczego wszyscy podejrzewają o atak na Emmę jego, dlaczego myślą o nim tak źle? Logan sugeruje, że mimo wszystko mógł to być jeden z jego wewnętrznych demonów. Summers oznajmia, że whiskey nie działa na niego i dalej nie zamierza wracać. Wolverine patrząc mu w oczy mówi szczerze, że zawsze dostaje najlepsze dziewczyny. Kręcą się wokół niego z zachwytem próbując przebić skorupę obojętności a jedyne co on robi, to użalanie się nad sobą. Scott oznajmia, że go nienawidzi. Logan spokojnie stwierdza, że to nieprawda. Mówi, że zawsze chciał tego, co ma on - miłej dziewczyny i stabilnego życia. Tym, czego chce Scott jest rzucenie tego wszystkiego w diabły dla dzikiego romansu z seksowną Emmą. A najgorsze jest to, że uważa, iż Jean nie zrozumiałaby tego, podczas gdy od lat modliła się żeby wyszedł ze swojej skorupy. Scott przerywa wywód, pytając kim jest gość przy sąsiednim stoliku, który ciągle się na niego gapi. Fantomex, o którego chodzi, zamawia środki od bólu głowy.


Wolverine wyjaśnia, że złodziej jest jego kontaktem. Razem chcą odkryć kim jest i skąd pochodzi Logan. Mówi o twarzy kobiety nawiedzającej go w snach, i o tym jak zapomina jej imię tuż przed przebudzeniem. Ale program Weapon Plus posiada kartoteki wszystkich swych projektów. A Fantomex szuka rekrutów, którzy pomogą mu zniszczyć tą organizację. Scott radzi mu, by o tym zapomniał. Ma już dość misji i grania roli żołnierza i nauczyciela mutantów. Wolverine oświadcza, że nie potrafi zapomnieć. To dla niego bardzo ważne. Przypomina, ile razy on stał przy nim w takich sytuacjach. Kompletnie pijany Cyclops każe mu skończyć z groźbami. Butnie oświadcza, że wygrał zakład mimo przewagi czynnika gojącego Logana. Wstaje i chce wyjść, ale wpada na sąsiedni stolik i przewraca się, pociągając za sobą mebel. Wolverine wskazuje Fantomexowi na leżącego wśród poprzewracanych gratów przyjaciela i mówi, że to jeden z najlepszych ludzi. Pierwszy, kogo chciałby mieć w swoim narożniku w trudnej sytuacji. Po czym wychyla ostatnią karafkę whiskey.

Autor: Christoff

Galeria numeru

X-Men #142

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.