Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #50

X-Men #50

X-Men #50

"Full Court Press"

Postacie
Cytat

Onslaught: "The onslaught is coming. There is no power on this Earth or any other capable of stoping it. No one... homo sapien, or otherwise... can turn back the onslaught."

Streszczenie

Trójka X-Men - Cyclops, Iceman i Storm - wygląda tak, jakby właśnie stoczyła bitwę. Scott, pozbawiony swego rubinowo-kwarcowego wizjera, który pozwala mu kontrolować jego promienie optyczne, wisi głową w dół zaplątany w konary drzewa. Nieopodal leży nieprzytomny Bobby. Pierwsza do siebie dochodzi Ororo. Złamane żebro, skręcona kostka - to obrażenia, które niewiadomo skąd się wzięły. Pytanie "skąd" Storm odkłada na później, najpierw delikatnym powiewem wiatru uwalnia swego przyjaciela z drzewa, uważając przy tym, by jego oczy nie otwarły się. Już na ziemi Scott dowiaduje się, że w pobliżu nie ma jego wizjera - to czyni go praktycznie niewidomym, gdyż teraz jedynie powieki trzymają w szachu jego potencjalnie śmiercionośne promienie optyczne. Cyclops jest zaskoczony tym, że wraz z nim i Ororo, na tym osobliwym pustkowiu znalazł się też Iceman. Ostatnie co pamięta, to że kładł się spać z Jean, ale to było w Westchester [Tam znajduje się posiadłość Xaviera, siedziba X-Men - dop. kartograf Idanow]. Teraz są niewiadomo gdzie, a bezgwiezdne niebo wcale nie pomaga w ustaleniu ich pozycji. Wolverine, który nagle się pojawił, mówi zaskoczonemu Scottowi, że to gdzie są i tak nie ma znaczenia. On nie zna odpowiedzi na trapiące ich pytania, nawet nie był w Instytucie Xaviera, kiedy został wciągnięty w zasadzkę przez Bóg wie co. Najważniejsze w tej chwili jest wyjaśnienie skąd wzięły się ich rany, ktoś najwyraźniej sprawił im niezły łomot. Storm stara się obudzić pozostającego w lodowej formie Icemana, może on będzie wiedział coś więcej. Jednak słowa więzną jej w gardle z przerażenia, gdy odwraca Bobby'ego. W klatce piersiowej Icemana jest dziura na wylot. Logan zauważa, że choć to brzmi niedorzecznie, Robert nadal oddycha. To oznacza, że to coś co ich tu zebrało, chce ich mieć żywych. Przynajmniej na razie.


Posiadłość Xaviera, Westchester w stanie Nowy Jork. Sen Charlesa Xaviera zostaje przerwany przez nagłe pojawienie się Gatewaya. Stary aborygen stara się teleportować gdzieś Profesora, nagła eksplozja ściany oznajmia przybycie Bishopa. Systemy ochrony zanotowały nieupoważnioną osobę na terenie posiadłości jak również zniknięcie kilku mieszkańców. Jak widać Gateway ma zamiar dodać Profesora do swojej kolekcji, Bishop nie może na to pozwolić. Charles choć podziwia zapał swego X-Mana, to musi go powstrzymać, gdyż jedynym wyjściem na odnalezienie zaginionych X-Men może być pozwolenie aborygenowi, by zabrał go do nich. Bishop nie uważa takiego wyjścia za zbyt roztropne. Nagle telekinetyczne uderzenie rzuca Gatewaya na ścianę... Phoenix jest tego samego zdania co jej przyjaciel z przyszłości. Jean zgadza się z Lucasem - to, że ktoś kogo uważali za sojusznika zaatakował ich w środku nocy, jest co najmniej osobliwe. Bishop ma jednak wątpliwości, aborygen jeśliby chciał, to mógłby ich teleportować, a oni nawet by się nie zorientowali, starzec chciał, by go powstrzymano.


Gdzieś indziej. Cyclops rozkazuje Robertowi by się uspokoił. Ten jednak nie za zamiaru się uspokajać, brakuje mu połowy klatki piersiowej i nawet nie pamięta co się stało. Scott mówi swemu przyjacielowi, że nikt nie wie co się wydarzyło, dlatego Logan i Storm starają się poskładać elementy tej układanki do kupy. Dopóki na coś nie wpadną, Bobby powinien wypoczywać, pomimo swych ran przecież nadal żyje. To zbytnio nie pociesza Icemana, bo kto wie co się stanie jeśli spróbuje wrócić do swej ludzkiej postaci. Cyclops radzi mu, aby się na razie tym nie przejmował, jeden kryzys na raz wystarczy. Scott stara się uspokoić swego druha, Bobby nie może dowiedzieć się jak bardzo się o niego martwi.


Wolverine i Storm przeszukują okolicę. Logan czuje się jakby miał wyjść z własnej skóry. Oprócz trawy i drzew, cała okolica zdaje się być martwa. Jego wyczulone zmysły nie wykrywają nic żywego w promieniu kilku mil. Ororo zgadza się z nim, choć nadal może kontrolować wiatr, ten jest nieruchomy. Logan rzuca się nagle ponad zaskoczoną Storm. Od czasu gdy Magneto wyrwał z niego adamantium, jego zmysły pracują na najwyższych obrotach i właśnie coś wykryły. Wolverine zawisa w powietrzu, natrafił na coś niewidzialnego. Ororo atakuje silnym podmuchem wiatru, a Logan tnie swymi pazurami. Kamuflaż napastnika zostaje uszkodzony. Przed Ororo i Rosomakiem staje Post - ogromny niebieski osobnik pokryty kamieniopodobnymi skomputeryzowanymi płytkami. Został on wysłany przez tajemniczego Onslaughta, który wcześniej pokonał Juggernauta [patrz Uncanny X-Men #322], by poddać analizie X-Men. Post strąca z siebie Logana, który wpada na Storm, i uruchamia naprawiony kamuflaż. Analiza trwa.


Posiadłość Xaviera. Beast i Archangel wysłuchują raportu Banshee'go. On także nie może wyjaśnić zachowania Gatewaya, aborygen teleportował bez słowa Chambera, lecz chłopak wrócił tą samą "drogą" niemal natychmiast. Dla McCoya jest zastanawiające, dlaczego ktoś miałby odsyłać Jono, by później wrócić po Xaviera. Tymczasem Charles i Jean, dwójka najpotężniejszych telepatów na Ziemi, nie są w stanie zajrzeć do umysłu Gatewaya. Nagle Phoenix i Profesor stają się ofiarami mentalnego ataku. Gambit i Bishop są gotowi do odparcia nieznanego napastnika, lecz instynktownie wiedzą, że ich moce nie zaszkodzą istocie będącej czystą psioniczną energią.


Tymczasem Bobby i Scott docierają do Logana i Ororo, którzy przed chwilą walczyli z Postem. Cyclops wysłuchuje wieści o nowym przeciwniku, który jest "przedłużeniem" potęgi Onslaughta. Te rewelacje Scott komentuje jedynie słowem "doskonale". Logan nie jest zachwycony taką reakcją. Dla Scotta to jest proste - spędzili przecież w Sali Ćwiczeń całe godziny walcząc z przeciwnikami bez "twarzy", bez motywów. Iceman podchwytuje jego tok myślenia, przeciwnik, bez wiedzy o tym, dał im powód do walki. Scott proponuje wymarsz, lecz Logan zatrzymuje go. Szybki cios Cyclopsa odrzuca Wolverine'a na bok. Storm próbuje uspokoić Scotta, lecz przy jej głowie pojawiają się lodowe ostrza Icemana. Post powstrzymuje się od ujawnienia swej obecności, z jego obserwacji wynika, że X-Men wkrótce pozabijają się sami. Nagle, Scott, Ororo i Bobby atakują zaskoczonego przeciwnika. Iceman przyszpila Posta do drzewa, wróg zdaje się być pokonany. Tak jak "kłótnia" pomiędzy X-Men, to był jedynie wybieg herolda Onslaughta. Post przesyła przez lód Icemana fale energii cieplnej. Szybka reakcja Storm ratuje Roberta przed spłonięciem, lecz wkrótce i Ororo staje się celem ataku. W sukurs przychodzą jej Cyclops i Wolverine, którzy z furią atakują Posta.


Rozradowany Beast oświadcza Profesorowi i zebranym X-Men, że wie już dlaczego porwano ich przyjaciół. Są poddawani testowi - troje z nich manipuluje energią, Logan został zapewne dorzucony dla kontrastu. Najciekawsze jest jednak to, że ten "Onslaught" porwał ich. Jeśli jest tak wszechmocny jak do tej pory sądzili, to bez problemu powinien wziąć szturmem posiadłość i zabrać kogo mu się spodobało. Chyba, że zabrał czwórkę X-Men w miejsce, które ma związek z jego źródłem mocy.


Ziemia drży pod stopami zaskoczonego Posta, on kontroluje to środowisko i to nie powinno się dziać. Ororo wzbija się w powietrze i mówi zdezorientowanemu Robertowi, by zaatakował swe otoczenie. Storm wyjaśnia, że środowisko reaguje na Posta i on na nie. Przeciwnik atakuje Ororo swym arsenałem i strąca ją z nieba. Nagle Post wyraźnie słabnie gdyż Iceman zamroził ziemię pod powierzchnią.


Instytut. Best reasumuje to czego udało im się dowiedzieć. Pomimo tego, że Gateway chciał dostarczyć Chambera to przeciwnik nie chciał, by żaden telepata, nawet tak niedoświadczony jak Starsmore, go wykrył. Porwani X-Men zostali zabrani do miejsca, które prawdopodobnie jest kluczem do źródła mocy istoty.


Tymczasem uprowadzeni studenci Xaviera zaczynają przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wolverine robi dziurę w pancerzu Posta. Okazję tą wykorzystuje Scott i uwalnia w otwór całą potęgę swych promieni optycznych.


Nagle, ku zaskoczeniu wszystkich zebranych, czwórka porwanych X-Men pojawia się posiadłości Xaviera. Storm wyjaśnia, że walczyli z Postem - "przedłużeniem" mocy Onslaughta. Niespodziewanie psioniczna istota przemawia do Gatewaya, który zapewniał, że ci sprawdzani będą mogli stanowić ostatnią linię obrony przeciwko temu co nadchodzi. Mylił się, choć przeżyli, ich działania były co najwyżej niedbałe. Post był najsłabszym z wysłanników Onslaughta. X-Men mają się przygotować na nieuniknione. Nikt, ani ludzie, ani mutanci nie powstrzymają tego co ma nadejść. Istota kończy swój monolog i przez okno opuszcza posiadłość, pozostawiając X-Men, by zastanowili się nad tym co usłyszeli. Profesor rozmyśla nad tym co się stało. Ostatnie wydarzenia zapowiadają niespokojne czasy, a koniec dnia przyniesie zmiany w życiach wszystkich. Na zawsze...

Autor: Idanow

Galeria numeru

X-Men #50

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.