Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #55

X-Men #55

X-Men #55

"Invasion"

Postacie
Cytat


Iceman: "(...) What was that?"
Joseph: "A surge of magnetic energy... intensified by an unimaginable telekinetic might. It appears Onslaught has made his opening statement... dropping each and every one of us with his very first salvo. God help us... we are at his mercy."

Streszczenie

Szósta rano. Młody mężczyzna, Stu Pfaffenberger, wstaje z łóżka w swym nowojorskim mieszkaniu. Czynsz to rozbój w biały dzień, do pomieszczenia wdziera się hałas ulic znajdujących się czternaście pięter niżej. Mieszkanie ma wiele wad i tylko jedną zaletę - widok na panoramę Manhattanu. Jednak nie tym razem. Stu rozchyla zasłony i ku jego przerażeniu zamiast pięknego widoku widzi głowę Sentinela. Dziesiątki robotów są już na całej wyspie. Sentinele twardo wylądowały w Nowym Jorku. Te maszyny miały bronić ludzkość przed mutantami, ochrona ludzi już nie jest ich priorytetem. Teraz wyszukują i likwidują wszelkie drogi "do" i "z" Manhattanu. Zajęło im to siedemnaście minut. Nikt nie odważył się ingerować. Nikt oprócz osób które zebrały się na dachu Four Freedoms Plaza [Siedziba Fantastic Four - dop. fantastyczny Idanow]. Zebrani członkowie Avengers, Fantastic Four oraz X-Men są ostatnią nadzieją tego świata. Mr Fantastic komentuje, że nadaremnie szukali informacji, które pokrzyżowałyby plany Charlesa Xaviera. Reedowi przerywa Iceman, prosi go by nazywał ich wroga "Onslaught", to nie jest już Profesor, którego wszyscy znali. Richards przeprasza, dodaje także, że z każdą chwilą szanse na uratowanie Charlesa przed nim samym maleją. Bishop informuje resztę, że istnieją podejrzenia, że Magneto może mieć coś wspólnego z Onslaughtem. Jednakże nie udało się zlokalizować Magnusa. Captain America informuje swego towarzysza z X-Men, że Avengers to się udało. Odnaleźli go w towarzystwie Rogue, odmłodzonego, pozbawionego kryminalnych skłonności - on nie jest problemem, nawet chce pomóc. Bishop i Iceman w osłupieniu obserwują siwowłosego mężczyznę i Rogue wysiadających z pojazdu Avengers. Reed i Captain wracają do tematu, Fantastic Four próbowali już ataku frontalnego na Onslaughta, lecz nie przeszkodziło mu to w porwaniu Franklina. Zapewne zabrał dziecko, aby dodać jego moce zakrzywiania rzeczywistości do własnych. Pomiędzy Human Torchem a Icemanem wybucha sprzeczka, lecz zostaje ona szybko zakończona przez Invisible Woman. Sue przypomina dwóm narwańcom, że muszą działać razem. Tymczasem Joseph z dachu budynku ogląda rzeź na ulicach Manhattanu. Zastanawia się kto świadomie mógłby terroryzować niewinnych. Kto mógłby być odpowiedzialnym za coś takiego. "Zagubiona dusza" - pada z ust Rogue odpowiedź. Ktoś kto został doprowadzony do ostateczności przez swych oprawców. Trzeba go jednak uratować i dać mu drugą szansę. Stojący na uboczu Gambit zastanawia się, czy Rogue ma na myśli Charlesa czy może Magneto. Jej nowy "przyjaciel" najwyraźniej nie pamięta grzechów swej własnej przeszłości. Narada zostaje zakończona, Captain America wydaje rozkazy. Drużyna Thora ma się zająć East Side, Soho zaś to obszar działania Quicksilvera i jego grupy. Wszyscy oprócz Reeda Richardsa, Bishopa, Giant Mana oraz Iron Mana wyruszają. Czwórka pozostająca w Four Freedoms Plaza ma się zająć skonstruowaniem broni ofensywnej.


Tymczasem gdzieś indziej. Mały Franklin krzyczy do Onslaughta by go puścił. "Przyjaciel" młodego Richardsa, Charlie, radzi mu, aby uciszył się. Nikt ich nie skrzywdzi. On jest częścią Onslaughta i Franklin też może się nią stać. Opancerzony kolos wyjaśnia, że chłopiec jest dla niego bardzo ważny. Zachwyca się tym, że Franklin może zrobić wszystko co tylko sobie wyobrazi. Są do siebie bardzo podobni. Charlie wyjaśnia swemu przyjacielowi, że jest dużo ludzi, którzy boją się dzieci ze specjalnymi zdolnościami. Onslaught zmieni wszystko tak, że nikt już nie będzie się niczego obawiał. Olbrzym dodaje, że z jego pomocą zbuduje miejsce, które zapewni im ochronę.


Atlantyk. Na pokładzie Blackbirda piątka X-Men: Archangel, Cannoball, Cyclops, Phoenix oraz Psylocke wraca z Wyspy Muir. Tam Moira MacTaggert przekazała im Protokoły Xaviera, szczegółowe informacje jak zlikwidować każdego X-Mana z osobna, w tym samego Profesora, jeśli zajdzie taka potrzeba. Scott nie widzi większego sensu w starciu z człowiekiem, który zna każdą ich słabość. Żona stara się go pocieszyć, wie, że Charles jest dla niego niczym ojciec. On tkwi w Onshlaughcie i oni do niego dotrą. Scott nie jest takim optymistą, wróg może dotrzeć do nich pierwszy.


Four Freedoms Plaza. Bohaterowie, którzy pozostali starają się skonstruować jakąś broń. Dzięki zbroi ojca Reeda mogą skonstruować coś niewrażliwe na moce Franklina, problemem pozostają zdolności Xaviera. W tym samym czasie Cyclops spogląda na plany psionicznego pancerza, osoba nosząca go byłaby odporna na ataki mentalne Profesora.


Cały Manhattan to strefa wojny. X-Men, Avengers, Fantastic Four walczą z robotami mającymi pięćdziesięciokrotną przewagę liczebną. Bohaterowie wiedzeni duchem bojowym nie zważają na to. W śródmieściu Rogue i Joseph działają razem, właśnie udało im się zlikwidować jednego z Sentineli. Młody mężczyzna wyznaje, że choć zna swą towarzyszkę dość krótko to cieszy go fakt, że może na niej polegać w chwilach kryzysowych. Odmłodzony mistrz magnetyzmu nie dokańcza zdania gdyż nagle eksplozje energii niszczą robota, który zakradał się od tyłu. "Sprawcą" jest Gambit. Joseph stwierdza, że muszą zrobić wszystko co w ich mocy by położyć kres szaleństwu, które ogarnęło miasto. Gambit zgadza się z nim całkowicie, w końcu on jest za to wszystko odpowiedzialny. Remy stara się wyjaśnić zaskoczonemu Josephowi o co mu chodzi, lecz ucisza go Rogue. Cała trójka milknie gdy lodowa fala powala skradającego się do nich Sentinela. Bobby ostrzega, że następnym razem może nie zdążyć z pomocą. Nagle czwórka mutantów zwraca się w stronę Central Parku. Rozbłysk energii, światło wypełnia powietrze i tam gdzie dotąd był park pojawia się hebanowa cytadela, przy której najwyższe wieżowce to karły.


Onslaught staje na szycie budowli i wzywa ludzi by go wysłuchali. Od tego dnia homo sapiens nie są już spadkobiercami Ziemi. Nikt już nie będzie uciskał mutantów, gdyż rozpoczęło się ich panowanie. Onslaught kończy swój manifest i zwyczajnym gestem uwalnia eksplozję nieziemskiej energii. Wybuch ogarnia cały Manhattan. Niektóre budynki nie wytrzymują fali uderzeniowej, całe zasilanie wyspy wysiada rażone pulsem elektromagnetycznym Onslaughta. Metro, windy, sale operacyjne zamieniają się w ciche grobowce. Fala z łatwością niszczy obwody Visiona, pancerz Iron Mana, unicestwia wszelką nadzieję - systemy obronne konstruowane w Four Freedoms Plaza eksplodują na oczach Reeda i Sue Richardsów. Impuls uszkadza także Blackbirda, który spada w dół niczym kamień.


Joseph odrzuca wrak autobusu, pod którym znalazł się wraz Gambitem, Rogue i Icemanem. Siwowłosy mężczyzna wyjaśnia, że Onslaught uderzył falą energii magnetycznej zintensyfikowanej niewyobrażalnie potężną telekinezą. Już pierwsza salwa wroga zmiotła wszystkich obrońców Nowego Jorku.


Gdzieś w północnej Afryce. W podziemiach starożytna istota wykuwa w kamieniu przyszłość. Skazany przez mroczne siły Ozymandias rzeźbi w kamieniu punkty zwrotne w historii ludzkości. Jego dzieła niezbyt często zaskakują go. To co widzi dzisiejszego dnia to wyjątek. Ozymandias widzi Onslaughta, jednak nie takiego jakim jest teraz, lecz takiego jakim się wkrótce stanie. Stojącego na zgliszczach tego co niegdyś zwano Ziemią...

Autor: Idanow

Galeria numeru

X-Men #55

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.