Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #149

X-Men #149

X-Men #149

"Planet X" - part 4: "Phoenix In Darkness"

Postacie
Cytat

Beak: "Everyone can feel pain! Even a dog or a carrot can feel pain!"
Magneto: "What? A carrot can feel pain?"
Beak: "Yeah! Why not...? Okay, maybe carrot's the wrong fruit to pick..."

Streszczenie

Nowy Jork, przed wzniesionym przez Magneto krematorium Bractwo szykuje się do egzekucji. Magnus wygłasza tyradę o niższości ludzi, po czym każe Beakowi rozpocząć rzeź. Barnell ma poważne wątpliwości i pyta mentora, od kiedy ich walka o wyzwolenie mutantów zmieniła się w nazizm? Magneto oświadcza, że nie jest sfrustrowanym austriackim malarzem, tylko siłą natury, kładącą podwaliny pod nowy raj na ziemi. Beak i Angel zgodnie twierdzą, że nie ma niczego nowego w paleniu ludzi żywcem i nie chcą, aby ich dzieci dorastały w takim świecie. Esme pogardliwie stwierdza, że ludzie to niższa forma życia, co zostało udowodnione naukowo [zapewne za pomocą materializmu dialektycznego - Christoff-szyderca]. Magneto napisał nawet świetny artykuł o tym, jak nie odczuwają oni bólu w taki sposób jak mutanci. Beak krzyczy z oburzeniem, że nawet pies i marchewka czują ból. Magnus pyta, jak marchewka może czuć ból. Po zastanowieniu Barnell stwierdza, że może faktycznie wybrał zły owoc. Magneto nokautuje go, mówiąc gniewnie, że marchewka jest warzywem a nie owocem. Angel z płaczem podbiega do swego chłopaka, pomagając mu się podnieść. W odpowiedzi na jej protesty Magnus rozkazuje umieścić Beaka razem z ludźmi. Jako jego żołnierze muszą nauczyć się dyscypliny albo umrzeć. Angel krzyczy do niego, że jest taki sam jak jej ojciec. Magnus oświadcza, że robi to wszystko by ocalić mutantów. Wleczony przez żołdaków Beak nazywa go oszołomem. Erik każe mu mieć pretensje do Matki Natury, która go stworzyła. Basilisk pyta, kto puścił bąka, burząc powagę tej chwili? Rozwścieczony Magneto wykonuje gest ręką i Basilisk pada martwy. Zaskoczony Magnus wyjąkuje, że nie chciał go zabić tylko nastraszyć. Przybierając w końcu swą zwykłą pozę każe Toadowi poszukać nowych kandydatów do Bractwa. Wyrywając się, Beak cały czas krzyczy, nazywając Magneto psychopatą. Ten mówi, że wiązał z nim duże nadzieje, jednak bardzo się zawiódł. Żołdacy wpychają Barnella do samochodu, jednego z wielu wypełnionych ludźmi samochodów stojących przy podium. Podczas gdy Angel płacze, Magneto unosi wszystkie pojazdy bardzo wysoko w powietrze, po czym zwalnia trzymające je pole magnetyczne. Wypełnione krzyczącymi ludźmi auta zaczynają spadać. Beak wydostaje się jakoś ze swojego więzienia, w locie zrzuca kurtkę i zaczyna rozpaczliwie machać rękami. Sam w to nie wierząc, zaczyna nieporadnie szybować nad miasto. Niestety, nie potrafi kontrolować kierunku i zahacza o gzyms. Zupełnie tracąc kontrolę, spada kilka metrów w dół i laduje w zaśmieconym zaułku.


Trochę później, banda mutantów-blokersów pochyla się nad Beakiem, dzieląc między siebie jego rzeczy. Barnell odzyskuje przytomność i niewyraźnie mówi "Szkoła Xaviera". Przywódca wyrostków oznajmia, że teraz rządzi Magneto i kopie go w twarz. Mutanci uciekają, zostawiając Beaka ze straszliwie podbitym okiem. Chłopak z trudem podnosi się, obiecując Magneto, że będzie miał żołnierza którego chciał, tylko nie po swojej stronie. Nagle zauważa stojący obok wehikuł Fantomexa. E.V.A. każe mu się uspokoić.


Trzy Stepford Cuckoos witają Beaka w kryjówce ruchu oporu. Barnell jest zdziwiony; Esme powiedziała mu, że wszyscy uczniowie Xaviera nie żyją albo przyłączyli się do Magneto. Dziewczęta mówią, że Esme kłamała. Poza tym nie jest już częścią nich, są teraz Trzema-w-Jednym. W kryjówce jest jeszcze kilkunastu innych studentów, w tym Dust. Beak próbuje wytłumaczyć się ze swojej zdrady, ale Kukułki wiedzą już, że on i pozostali zrobili to dlatego, że Esme wpływała na nich poprzez Marthę Johansson. Barnell pyta, czy jest tu ktoś, kto potrafi stawić czoła Magneto. W odpowiedzi z ukrycia wychodzą Cyclops i Fantomex, oraz posterunkowy Foster z NYPD, który jakimś cudem przetrwał czystkę. Scott pyta Beaka, jakie są plany Magneto. Jak dotąd wiadomo, że zdołał zniszczyć wszystkie urządzenia elektrycznie, pozostawiając telepatów jedynym pewnym źródłem łączności, jednak jego myśli pozostają dla nich tajemnicą. Beak dodaje, że Magnus trzyma Profesora X jako zakładnika, zmylił Avengers i innych bohaterów, wysyłając ich w pogoń za nieistniejącą bombą, a potem zamknął Manhattan w nieprzenikalnym polu magnetycznym. Jedyną rzeczą zdolną je przebić jest Super Sentinel. Scott stwierdza, że na szczęście mają takie dwa. Barnell opowiada o wysadzeniu samolotu Emmy i Beasta i o wysłaniu Jean i Logana w kierunku słońca. Poza obecnymi tutaj, nie ma już X-Men. Cyclops radzi uczniom przygotować się na poważny sprawdzian. Fantomex pyta go, czy naprawdę chce posłać ich na samobójczą krucjatę kiedy zaczyna się ostateczna wojna między ludźmi a mutantami. Scott oznajmia, że nie będzie żadnej wojny. Nie wierzy też, że Jean i pozostali nie żyją. Złodziej uważa, że wojna już się zaczęła; ludzie dostali od Magneto pretekst. Beak oznajmia, że ludzkość nie zdąży wykonać swojego ruchu. Jutro Magneto odwróci bieguny magnetyczne planety, zabijając wszystkich. Cyclops nie wierzy, że Magnus zrobiłby coś tak głupiego i że ma na to dość mocy. Beak mówi o narkotyku Kopie, który zwiększa jego moc piętnaście razy.


Cytadela. Magnus wdycha kolejną porcję narkotyku. Jeszcze raz przekonuje Esme, że nie chciał zabić Basiliska, ale chłopak był zbyt irytujący. Dziewczyna przekonuje go, że bierze zbyt dużo Kopa. Pyta go, czemu nie odwróci biegunów Ziemi już teraz, tylko czeka aż ktoś mu przeszkodzi. Inny głos oznajmia Magnusowi, że nadchodzi jego upadek. Zapytana o to Esme twierdzi, że nic nie mówiła ani nie słyszała. Pyta, co się stało z tym wspaniałym mutantem-wygnańcem, w którym się zakochała?

Zdumiony Magneto pyta ją, czy naprawdę brała to na poważnie? Przecież jest dla niego dzieckiem. Esme przypomina mu, jak mówił że kiedyś razem zasiądą na tronach jako władcy świata. Magneto jest szczerze zaskoczony jej naiwnością. Nigdy nie była niczym więcej jak środkiem do celu. Dziewczyna wybiega, łkając że nie tak kiedyś mówił. Dziwny głos komentuje to "Przewidywalna jak zawsze." Zdziwiony Magneto spogląda w stronę lewitującej maski Xorna, prosząc by powiedział coś znowu. I głos mówi mu, że przygotował Xorna zbyt dobrze, jako obraz swego idealizmu, siły i mądrości. Erik ze złością strąca maskę z piedestału, rozbijając ją na kawałki. Głos nie milknie, nazywając siebie jego sumieniem, którego nigdy nie zdoła uciszyć. Magneto spogląda na pływającego w zbiorniku Xaviera, pytając czy to jego sprawka? Wygląda na to, że nie, bo jego mózg jest cały czas w letargu. Magnus zastanawia się, czy to może uboczne skutki narkotyku? Pyta Charlesa, gdzie znajdował zawsze nowych uczniów i dlaczego jego słuchali tylko gdy był Xornem? Mówi, że prawie brak mu ich dysput. Planował nawet wypuścić go kiedy zabije już wszystkich ludzi, żeby zobaczył nowy, wolny od konfliktów świat i powiedział mu, że tak jest lepiej i że to on miał rację. Podczas tej tyrady Charles zaczyna miotać się w konwulsjach i w końcu zastyga w bezruchu. Magneto powtarza, że to on miał rację. Nagle słyszy za sobą głos Ernst. Dziewczynka przytacza słowa towarzyszącej jej Marthy, że nikomu nie podoba się to co on robi. To nudne i staroświeckie. Martha mówi, że wszystko zmierza do końca i nikt nie jest w stanie tego zatrzymać.


Charles odnajduje się nagle w dziwnym, wypełnionym zgliszczami krajobrazie. Naprzeciw niego siedzi Phoenix, obok leży nieruchomy Logan. Xavier pyta, co to za miejsce. Phoenix oznajmia, że to nie miejsce. Charles otwiera oczy z powrotem w zbiorniku i pyta Jean, czy to ona?

Autor: Christoff

Galeria numeru

X-Men #149

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.