Avalon » Serie komiksowe » X-Men » X-Men #148

X-Men #148

X-Men #148

"Planet X" - part 3: "Survivor Type"

Postacie
Cytat

Ernst: "I miss Mister Xorn. He used to tell us about China and Buddha and... nice things. When is he coming back?"
Magneto: "He was a fiction, little Ernst. How often I must explain? I made him up with the help of my supporters in China."
Ernst: "But Mister Xorn was nice..."

Streszczenie

Asteroida M bezwładnie pędzi przez kosmos. Wolverine ma dla Jean dwie wieści. Dobra to ta, że wystarczy im powietrza jeszcze na półtora dnia. Zła - za dwadzieścia cztery godziny zderzą się ze Słońcem. Jean oznajmia, że stacja jest za duża, by mogła nią operować. Próbowała telekinetycznie schłodzić powietrze, ale rosnąca temperatura osłabia jej koncentrację i nie potrafi zrobić nawet tego. Kobieta wskazuje na leżące w kabinie ciało Weapon XV i pyta, co się z nim stało. Logan wyjaśnia, że kiedy wybuch stacji Weapon Plus wyrzucił ich w kosmos, zdołał przebić zdezorientowanego cyborga pazurami. Potem wpadli na tę skałę. Asteroida była pułapką już zawczasu przygotowaną przez Magneto i uruchomioną zaraz po przybyciu Phoenix. Najgorsze jest to, że przez cały ten czas nie zauważył ani nie wyczuł zapachu Magnusa. Aż do tej pory. Jean pyta go, czy jest tego pewny. Logan przytakuje i dodaje, że powinni dobrze wykorzystać pozostałą im dobę.


Nowa Genosha. Wpatrując się w pusty hełm Xorna, Ernst po raz kolejny pyta Magneto kiedy Chińczyk wróci. Magnus, nie wiadomo który raz tłumaczy, że Xorn był tylko maską, ale dziewczynka powtarza, że "był miły." Magneto ostro oznajmia, że Xorna nie ma. Jest tylko on. Ernst ze smutkiem przeprasza go. Do sali odpraw wskakuje wzburzony Toad. Donosi, że tłum na ulicach jest coraz bardziej niespokojny. Mistrz Magnetyzmu radzi mu przynosić więcej dobrych wieści. Mortimer broni się, mówiąc że opowiada tylko o tym, co jest. Stwierdza, że ludzie nie rozumieją górnolotnych mów Magnusa. Proponuje publiczne wieszanie jako coś bardziej przemawiającego do ich wyobraźni. Magneto z pogardą pyta, od kiedy dobre wykształcenie i bogate słownictwo stały się przeszkodą. Każe Toadowi zaczekać na niego z podobnymi sobie i przechodzi do pokoju, w którym jest więziony Profesor X. Xavier nadal pływa w zbiorniku, podłączony do aparatu tlenowego. Magneto mówi, że nie ma dla niego zbyt wiele czasu przed kolejną akcją odwetową. Postanowił zrobić coś, co na długo przyciągnie uwagę wszystkich - zamienić ziemskie bieguny magnetyczne. Północ stanie się południem i na odwrót, słabi ludzie wyginą a mózgi mutantów zostaną przenicowane. Planeta zmieni się na zawsze. To jeden z jego starszych pomysłów, ale wciąż dobry. Charles nie może odpowiedzieć, ale jego oczy wyrażają wiele. Magnus mówi, że z każdym dniem przybywa mu wyznawców - mutantów wzmocnionych narkotykiem Kopem. Krótki, bezbarwny okres przywództwa Xaviera już został zapomniany, podczas gdy on stał się żyjącą legendą i mesjaszem. Ironicznie dodaje, że może jego zdolność do ciągłych powrotów to jakaś drugorzędna mutacja. Zauważając spojrzenie Charlesa zabrania mu siebie oceniać. Nadzoruje ustanawianie nowych rządów nad planetą i nie spocznie, póki nie wykona tego zadania, całkowicie pogrążając ludzi i ich wstrętne maszyny. To mówiąc wyjmuje inhalator i wciąga kolejną porcję narkotyku, ponownie tłumacząc że będzie go używał tylko do czasu, kiedy będzie to konieczne. Rozkoszując się własną mocą, z pogardą mówi o drodze Charlesa - powolnej integracji z gatunkiem, który wcale nie chce się integrować. Tymczasem on oferuje nowy świat, w którym homo superior będzie panem - urzeczywistnioną utopię i błyszczący poranek dla rasy mutantów.


Asteroida M. Logan pyta Jean, czy jej moc Phoenix może ich przetransportować przez kosmos, bo nie ma żadnej nadziei na uruchomienie stacji. Kobieta prosi go, żeby rozmawiał z nią telepatycznie, żeby zaoszczędzić tlen. O swojej mocy wie tyle, że choć początkowo mogła tylko z trudem poruszać małymi przedmiotami, teraz uczy się percepcji molekularnej i manipulacji cząsteczkami elementarnymi. Wolverine stwierdza, że w takim razie może zrobić praktycznie wszystko. Jean tłumaczy, że to nie całkiem tak. Phoenix niszczy to, co nie jest godne przeżycia, nawet gwiazdy i planety. A jeśli ona zbliży się do niej za bardzo, może ją pochłonąć. Logan sugeruje, że skoro moc ma osądzić Ziemię, to może nie pozwoli jej zginąć zanim tego nie dokona. Jean sugeruje, że może moc poddaje próbie również ją samą. Poza tym, ciągle potrzebuje tlenu i wody do przeżycia, nie może więc swobodnie podróżować przez kosmos. Ze złością rozbijając połamane urządzenia, Logan krzyczy, że musi być jakieś wyjście i on je znajdzie. Tymczasem Jean przypomina sobie o sprawie Esme, która rozprowadzała w Szkole narkotyk, próbowała zabić Emmę i wrobić w to Angel. Zastanawia się, co z tym wszystkim ma wspólnego Magneto.


Nowa Genosha, spotkanie Bractwa. Magneto mówi swoim podwładnym, że kiedy zablokował sieć telewizyjną, ludzie natychmiast zgłosili gotowość do rozmów. Zupełnie jakby zapomnieli o 16 milionach zabitych w Genoshy. Esme proponuje zacząć serię ofiar składanych na ludziach, żeby pokazać homo inferior, że trzeba ich traktować poważnie. Magneto gniewnie oznajmia, że sam najlepiej wie jak prowadzić kampanię i nie potrzebuje rad dziecka. Ma dla niej inne zadanie - za pomocą Cerebry zlokalizować zaginionych X-Men. Basilisk naśmiewa się ze skarconej dziewczyny, ale zarówno ona jak i Magneto każą mu się zamknąć. Beakowi przypada inne zadanie - ma nadzorować jutrzejszą egzekucję wszystkich ludzkich obywateli Nowej Genoshy.


Asteroida M, bardzo blisko Słońca. Jean wykazuje coraz wyraźniejsze oznaki utraty sił z powodu gorąca. Wolverine kontynuuje swój wywód, że od dłuższego czasu ktoś sabotował Szkołę od środka. Zastanawia się, czy nie powinni zamiast Magneto podejrzewać Xorna. Jean przeprasza go, ale nie potrafi skupić się na tym, co mówi. Poza tym przestała się pocić, co chyba jest bardzo złym znakiem. Trudno jest się jej pogodzić z myślą, że umierają. Logan pociesza ją, mówiąc że kiedyś przetrwał pół roku pod lodem, jedząc swoją rękę, która ciągle odrastała. Kobieta z uśmiechem pyta, czy będzie dla niej walczył ze Słońcem. Już poważnie zadaje pytanie o to, o czym dowiedział się na stacji Weapon Plus. Rosomak ze złością odpowiada, że grunt uciekł mu spod nóg. Dalej nie wie, czy wizje rudowłosej kobiety nazywającej go Jamesem nie są implantem. Wie tylko, że uczynili go maszyną do zabijania i to nieprzypadkowo. Wybrali go, bo był w tym dobry już wcześniej. Stwierdza, że gdyby Jean wiedziała, kim był, znienawidziłaby go. Phoenix stwierdza, że to nie ma znaczenia. Wystarczy, że wie przez co przeszedł żeby stać się dobrym człowiekiem, jakim jest teraz. To mówiąc, osuwa mu się w ramiona, z trudem zachowując przytomność. Logan zapewnia ją, ż Scott i Hank zaraz przybędą na ratunek. Jean szepta w myślach, że próbuje znaleźć Phoenix, ale nie ma odpowiedzi. Mówi coś o Cyclopsie, że musiała pozwolić mu odejść ze względu miłość i na Phoenix. Wolverine zapewnia ją, że mimo wszystko mąż ciągle ją kocha. Jean skarży się, że nie może oddychać. Przechodząc z telepatii na normalny głos wyjąkuje, że umiera i prosi Logana, żeby jej nie zostawiał. Ten ze smutkiem mówi, że zginąłby żeby ją uratować, ale nie może. Nie może też wziąć jej bólu na siebie. Zamiast tego, może go skrócić. To mówiąc, przebija ją pazurami. Przez chwilę siedzi w bezruchu, myśląc o tym, co zrobił. Następnie bierze bezwładne ciało Jean na ręce i przenosi ją do wyjścia. Stojąc na powierzchni Asteroidy spokojnie patrzy, jak osiągają Słońce i jego żar zaczyna palić ich ciała. W ostatnim przebłysku świadomości Logan dostrzega również innego rodzaju płomień, rozkwitający wokół Jean. Asteroida rozpada się.

Autor: Christoff

Galeria numeru

X-Men #148

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.