Avalon » Serie komiksowe » Avengers Finale » Avengers Finale

Avengers Finale

Postacie
Streszczenie

Janet i Hank Pym stają przed zniszczoną rezydencją Avengers. Ona stwierdza, że jest w tym obrazku coś dziwnie pięknego, ona natomiast nie może uwierzyć, że Tony chce to tak zostawić. Przez chwilę przyglądają się w ciszy ruinom, ale Janet zauważą, że Hank przygląda się jej. Pyta, o czym myśli, ale on mówi, że woli nie odpowiadać. Janet uśmiecha się i bierze go pod rękę - tak wchodzą na teren posiadłości.

 

W środku zgromadzili się już inni członkowie Avengers. Jarvis nerwowo wyciera szmatką stół i wspomina ciągłe kłótnie między Kapitanem a Hawkeyem, dopóki Steve nie zwróci mu uwagi, że ścieranie kurzu nic tu nie pomoże. Kiedy wchodzą Janet i Hank, wszyscy witają się z nimi i pytają o zdrowie. Carol opieprza Jan, ze mogła przynajmniej zadzwonić, a ona przeprasza i wyjaśnia, że rehabilitację przechodziła za granicą, ale bynajmniej nie chciała się od nich odsuwać. Przerywa, kiedy zauważą stojącą pod ścianą Jennifer. Pyta ją, dlaczego nie jest She-Hulk, wiec Jen odpowiada, że byłoby to niestosowne i wyraźnie unika jej spojrzenia. Janet mówi, że nikt nie wini jej za to co się stało, ale ona może wybaczyć sobie tego, że zabiła Visiona. Pym usprawiedliwia ją jednak mówiąc, że ciało Visiona było już zniszczone, a poza tym to wszystko jest winą Wandy.

 

Wszystkie rozmowy zostają przerwane, gdy Tony prosi zebranych o uwagę. Najpierw wyjaśnia, że w związku z ostatnimi wydarzeniami musiał oficjalnie zrezygnować z roli Iron Mana, więc ludzie myślą teraz, że jest on tylko jego pracodawcą, chciałby więc prosić, żeby pomogli mu zachować tajemnice i nie zdradzili tego nikomu. Ponadto dodaje, że przez działania Wandy stracił swoją pozycję, co odbiło się na finansach jego firmy i nie będzie mógł dłużej finansować działalności Avengers. Jego fundacja nie ma nawet dość pieniędzy, aby odbudować rezydencje i utrzymać ją, a teraz przede wszystkim musi się zatroszczyć o tysiące jego pracowników, którzy mogą stracić pracę z powodu krachu. Nie mogą również liczyć na poparcie ze strony rządu ani ONZ, więc zdecydował się przekazać teren pod zarząd miasta i przekształcić go w park pamięci. Wie jednak, że niektórzy z nich mogą nie zgodzić się z tą decyzją i poczuć się zawiedzeni, ale nie ma innego wyjścia.

 

Carol stwierdza, że wszystkiemu winna jest tylko Wanda i że nigdy jej tego nie wybaczy. Zdaje sobie sprawę, jak to brzmi, ale wie też, że wszyscy tu obecni przeszli przez piekło może nawet większe niż ona, ale nikt z nich nie załamał się i przede wszystkim nie obrócił się przeciwko swoim - tej jednej rzeczy nigdy jej nie wybaczy. Janet mówi, że Wanda wybaczyłaby jej, ale Carol wątpi w to. Nagle pojawia się Quicksilver i potwierdza słowa Janet dodając, że jego siostra kochała ich wszystkich. Tony pyta, co się z nim działo, więc Pietro z pewnym wstydem przyznaje, że kiedy to wszystko się działo, był na wakacjach na Grenlandii. Falcon mówi, ze widział go w tłumie tamtego dnia, ale Pietro twierdzi, że to musiała być jedna z iluzji jego siostry. Zapytany czy wie, gdzie teraz jest Wanda, odpowiada, że ojciec zabrał ją do Charles Xaviera, który próbuje wykorzystać swoje zdolności, by naprawić jej umysł. On sam wątpi jednak, że to się uda i nie potrafi sobie nawet wyobrazić, co się stanie, jeśli Wanda zda sobie sprawę z tego co zrobiła. Uważa, że okolwik się stanie, nigdy nie będzie już taka jak kiedyś - nie po tym wszystkim. Pozostali patrzą na niego w ciszy, więc rozgląda się i mówi, że przyszedł by przeprosić, ale po chwili wahania, znika bez słowa. Wonder Man próbuje go zatrzymać, ale Tony mówi, że Pietro opuścił już miasto. Carol dla odmiany twierdzi, że powinni zmusić go, by powiedział gdzie jest Wanda i coś zrobić.

 

Falcon zauważa, że od dawna nie mieli wieści od Thora i zastanawia się, czy Wanda była na tyle potężna, by dosięgnąć go w Asgardzie. Ktoś stwierdza, że to możliwe, skoro wpłynęła na armię Kree, ale Hank Pym uważa, że raczej sama stworzyła tą armię. Janet wyraża nadziej, że to wszystko jest tylko złym snem i kiedyś wszyscy obudzą się w lepszym świecie. Beast natomiast głośno zastanawia się, jaki był pełny plan Wandy - dlaczego zaatakowała tylko niektórych z nich, do czego zmierzała i jak długo to wszystko trwało, a przede wszystkim, jak potężna była naprawdę.

 

Carol pyta, czy to wszystko oznacza koniec Avengers. Jennifer mówi, że właśnie po to przyszła tu dzisiaj - by ogłosić, że odchodzi z Avengers. Nie z powodu tego co stało się ostatnio, a przynajmniej nie tylko - czuje bowiem, że zawiodła ich wszystkich oraz samą siebie i nie widzi innego wyboru. Nie czekając na ich reakcję wychodzi. Tylko Janet próbuje ją zatrzymać, ale to Hank zatrzymuje ją i mówi, że też chcieli coś ogłosić: przyjął propozycję z Oxfordu i oboje wyjeżdżają w ciągu miesiąca. Na pytanie czy znowu są razem, Jan odpowiada, że to trochę skomplikowane i jeszcze nie są niczego pewni, ale to, że Hank był przy niej przez cały czas w szpitalu i podczas rehabilitacji sprawiło, że chce spróbować jeszcze raz, a nowa sceneria znakomicie się do tego nada. Skoro już o tym mowa, Sam również ogłasza, że zamierza opuścić grupę i zrezygnować z roli Falcona, z osobistych powodów, o których nie chce mówić. Captain Britain również zamierza wrócić do Anglii i żegnając się, dziękuje wszystkim za wsparcie dodając, że dzięki nim znalazła nowe cele w życiu.

 

W obliczu tego wszystkiego, Carol zaczyna się zastanawiać, czy to wszystko w ogóle miało jakiś sens i czy udało im się chociaż zrobić coś dobrego. Aby udowodnić, że tak było, Steve pyta Tony'ego, jaki jest jego zdaniem najlepszy moment w historii grupy. Po chwili zastanowienia, Stark stwierdza, że najlepsze o kiedykolwiek zrobili to samo założenie grupy. Wspomina, że kiedy zebrali się po raz pierwszy on sam dopiero zaczynał bohaterską karierę, ale od razu poczuł, że działanie w grupie ma sens i może doprowadzi do czegoś wielkiego, dlatego nie wahał się zainwestować w Avengers. Z uśmiechem dodaje, że na początku czuł się, jakby byli Beatlesami wśród bohaterów, po czym pyta Janet o jej wspomnienia. Ona bez wahania stwierdza, że najważniejszym momentem było odnalezienie Kapitana w lodowcu. Jak tylko to się stało, wiedziała od razu, że grupa wejdzie na wyższy poziom i stanie się symbolem. Na samo wspomnienie tego momentu przechodzą ją ciarki, ale teraz namawia Hanka, żeby powiedział wszystkim o swoim najważniejszym wspomnieniu. On wspomina wojnę miedzy Kree a Skrullami. Chociaż jego udział w niej był niewielki, mógł obserwować wszystko z zewnątrz i dzięki temu jest pewien, że było to najwspanialsze i najważniejsze zwycięstwo w historii Avengers. Zapytany o jego wspomnienia, Wonder Man wskazuje na ślub Wandy i Visiona. Może nie był to moment szczególnie heroiczny, ale to z nim wiążą się jego najlepsze wspomnienia i nawet ostatnie wydarzenia nie mogą tego zmienić. Teraz przychodzi kolej Beasta. Po chwili namysłu, przypomina mu się walka z Korvackiem - ten jeden raz zwątpił, czy uda im się go pokonać, bo przecież dysponował potęgą całego wszechświata, ale dzięki wspólnemu wysiłkowi udało się. No i przy okazji ocalili cały wszechświat. Carol stwierdza, że zawsze największe wrażenie robią na niej opowieści o wydarzeniach, w których nie brała udziału. Szczególnie inspirująca była dla niej ta o walce z Thanosem u boku Mar-Vella, ponieważ to on zawsze był dla niej wzorem superbohatera. Pyta o zdanie Jarvis, ten zaś twierdzi, że nigdy nie brał udziału w misjach Avengers. Pamięta jednak dzień, kiedy Baron Zemo i jego Master sof Evil zaatakowali rezydencję i Avengers uratowali mu życie - ten moment na dobre związał go z grupą. Sam wspomina walkę z Ultronem, z czasów kiedy nie należał jeszcze do grupy i plątał im się pod nogami. Przyznaje, że kiedy zobaczył całą bandę Ultronów niedawno pod rezydencją, przypomniał mu się tamten moment i przestraszył się nie na żarty. W końcu pyta o zdanie Steve'a, a ten odpowiada, że każdy dzień z Avengers był dla niego najwspanialszą przygodą w życiu, cokolwiek się działo. Wstaje od stołu i wznosi toast za Clinta Bartona i Scotta Langa, a pozostali dodają do listy Visiona, Mar-Vella, Swordsmana, Jacka Harta, Mockingbird, Yellowjacket, Doktora Druida, Whizzera, Two-Gun Kida, Gilgamesha, Marrinę i Thunderstrike'a. Toast koczy Carol słowami: za wszystkich Avengers, Wandę też. Nastaje minuta ciszy.

 

Tony przypomina wszystkim, że czeka ich konferencja prasowa i powinni się zbierać. Wkładają więc kostiumy i w ciszy kierują się na taras. Wonder Man zastanawia się, czy ktokolwiek się zjawi, ale gdy Tony otwiera drzwi, ukazuje im się niezliczony tłum ludzi ze świecami i transparentami, którzy przyszli pożegnać swoich bohaterów.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.