Avalon » Serie komiksowe » Avengers » Avengers #501

Avengers #501

Avengers #501

"Avengers Dissassembled: Chaos" - part 2

Postacie
Cytat

Falcon o napadzie furii She-Hulk: "Well, you guys keep putting Hulks on the team, and you're all shocked when it backfires."

Streszczenie

Tony patrzy na nagranie swojego wyskoku na konferencji ONZ i prosi o jego wyłączenie. Sekretarz stanu spełnia jego prośbę, ale ostrzega, że jeszcze nie raz zobaczy to w telewizji. Domaga się od niego rezygnacji z funkcji sekretarza obrony i chociaż Stark tłumaczy, że to wszystko nie jest tak, jak wygląda, nie otrzymuje zgody na rozmowę z prezydentem. Nie dyskutuje jednak dłużej, ponieważ właśnie jest w drodze do rezydencji Avengers, gdzie ogłoszono stan wyjątkowy.

She-Hulk bez wahania uderza samochodem w Kapitana i chociaż wrak rozbija się o jego niezniszczalną tarczę, zostaje przygnieciony. Captain Britain i Hawkeye również nie mają szans przemówić do niej - już po chwili, Shulkie wyskakuje na ulicę i zaczyna w furii rzucać samochodami na oślep. Zauważa to z powietrza Iron Man i atakuje ją przy pełnej prędkości, skutecznie ogłuszając. Zanim zdąży się zorientować w sytuacji, Hawkeye wzywa go na pomoc przy wyciąganiu Steve'a spod wraku. Kiedy usuwają samochód, okazuje się, że Captain jest przytomny, chociaż ranny. Nikt nie potrafi wyjaśnić, co się właściwie stało - mogą powiedzieć tylko tyle, że to wszystko nie jest winą Jennifer. Do Kapitana i Iron Mana dołącza Falcon z informacją, że Captain Britain jest nieprzytomna. Znalazł też Wasp, którą uderzenie Shulkie porządnie uszkodziło i chociaż wie, że nie powinien jej ruszać, musiał to zrobić, żeby ktoś jej nie rozdeptał. W tej chwili, zza budynku wyłania się ogromny Yellowjacket. W milczeniu patrzy na zniszczoną rezydencję, porozbijane Ultrony i rozerwanego Visiona, a w końcu jego wzrok zatrzymuje się na nieprzytomnej Janet. Chwyta więc Falcona, który ją trzyma, aby zanieść oboje do szpitala.

Wkrótce do szpitala trafia również Captain America, któremu lekarze nastawiają zwichnięty bark. Otrzymuje zakaz forsowania ramienia przez kilka tygodni, ale uczciwie stwierdza, że nie ma na to szans, więc lekarz mówi tylko, by uważał na siebie, bo dość dużo już ma Avengers na intensywnej terapii. Steve pyta Falcona, jaki jest ostateczny bilans i słyszy, że Kelsey Leigh jest w śpiączce, Jennifer została zabrana przez Hulkbusters i zamknięta przez S.H.I.E.L.D., po twierdzono, że Scott Lang nie żyje, a resztki Visiona zostały zabrane do magazynów Starka. Wciąż nie wiadomo, co będzie z Janet, która jest w stanie krytycznym, ale lekarze nie mogą nic zrobić, dopóki nie wróci do swojego normalnego rozmiaru. Hank Pym właśnie siedzi przy jej łóżku i mówi do niej cały czas. Głośno zastanawia się, jak mógłby jej pomóc i zauważa, że chociaż było między nimi wiele nieporozumień, a po rozwodzie praktycznie znienawidzili się, nie może sobie wyobrazić, co zrobi, jeśli teraz umrze. Obwinia się za to, co się stało, ponieważ to on zbudował pierwszego Ultrona i sądzi, że jest winien wszystkiemu, co ostatnio spadło na Avengers. Gdy w końcu brakuje mu słów, zakrywa twarz dłońmi i płacze.

Captain America, Iron Man, Hawkeye i Falcon zbierają się w ogrodzie szpitala, by wspólnie zastanowić się nad tym, co właściwie się stało i kto ich zaatakował. Clint uważa, że trafił im się po prostu wyjątkowo zły dzień, z czym powinni się liczyć wybierając takie życie. Ponadto uważa, że sami sprowadzili to na siebie, działając na krótką metę i nie oglądając się na siebie. Zostawili Jacka w kosmosie myśląc, że nie żyje, a on wrócił i wysadził się na ich trawniku, zabijając Scotta. Ogłosili kod biały i pełną mobilizację, a kiedy pojawił się Vision, wypluł na nich całą bandę Ultronów. Tony sądzi jednak, ze to nie jest zbieg okoliczności, ale seria połączonych ze sobą wydarzeń. Sam podejmuje jego tok rozumowania i wychodzi z teorią, że być może Ultron zaprogramował Visionowi jakąś komendę, którą ten miał uruchomić, kiedy Avengers ogłoszą kod biały i właśnie to zrobił, aby uderzyć w nich w najgorszym możliwym momencie. Stark pyta, co w takim razie stało się z She-Hulk, więc Sam stwierdza, że jeśli przyjmuje się do drużyny takiego czy innego Hulka, trzeba się z tym liczyć. Clint ponownie stwierdza, że to był jeden naprawdę zły dzień, ale Tony mówi, ze to jeszcze nie koniec. Właśnie zaczyna mówić o tym, co wydarzyło się na konferencji, kiedy pojawia się Pym i każe mu się pochwalić tym, jak po pijaku wyzywał ambasadora Latverii i próbował go zabić na oczach wszystkich. Stark ponownie wyjaśnia, że nic wtedy nie pił, a to uczucie spadło na niego nagle i stracił kontrolę nad sobą. Dlatego właśnie uważa, ze to także był jakiś rodzaj ataku i ktoś zadbał o to, by zniszczyć ich rezydencję, zabić Scotta i Visiona, rozbić grupę i zabrać mu posadę sekretarza obrony. Pym uważa, że próbuje wykorzystać inne tragedie, żeby się usprawiedliwić i twierdzi, że wszystko to było robotą Ultrona, a więc to on jest odpowiedzialny. Tony pyta, czy pozostali również mu nie wierzą, ale mija dłuższa chwila, zanim Captain i Falcon staną po jego stronie. Hawkeye jednak nie może się zdecydować, bo po doświadczeniach z ojcem wie, do czego potrafią posunąć się alkoholicy, byle usprawiedliwić swoje powroty do kieliszka. Słysząc to, Stark stwierdza, że ładnie mu dziękują za całe finansowe wsparcie drużyny, po czym zabiera się i odlatuje. Falcon pyta, czy ma lecieć za nim, ale Captain decyduje, że lepiej zostawić go w spokoju, niech sobie wszystko przemyśli. I chociaż naprawdę uwierzył Tony'emu, pyta Hanka, czy wyglądało to aż tak źle. Ten proponuje, żeby obejrzał sobie relację w telewizji, bo wszędzie ich pełno i nawet teraz jedna leci w stołówce za ich plecami. W tej chwili ponownie rozlega się alarm z ich komunikatorów, Falcon rusza przodem do rezydencji, a Captain i Hawkeye biegną do Quinjeta. Pym decyduje się jednak zostać w szpitalu, aby być blisko Janet.

Kiedy Captain i Hawkeye lądują w parku naprzeciw rezydencji i wychodzą z pojazdu, zastają widok, który zaskakuje ich całkowicie: wszyscy byli i rezerwowi członkowie Avengers zgromadzili się przed bramą.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Avengers #501

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.